Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kazdy normalnire myslacy czlowiek powie wam ze hodowle w stodolach,oborach komorkach itp.trzeba bezwzglednie likwidowac,ale wam chodzi o to zeby likwidowac tez 1-2 suczki ktore byly zakupione z lewego miotu /hodowcy okazywali rodowody rodzicow/ bo dla was wszystko jest konkurencja.Dobrze ze tworza sie nowe stowarzyszenia bo kazdy bedzie mial wybor gdzie kupic szczeniaka.Ale likwidujcie tez swoje fabryki w ilosciach 25ras.

Posted

Lotty napisał(a):
Uczepiłaś się tego stwierdzenia jak rzep. To, że je przygarnęłaś nie zmienia faktu, że pochodzą z pseudohodowli ( jak sama stwierdziłaś, nie mają dokumentów pochodzenia), tych, w których się urodziły. Tak więc zawsze ( nawet w przypadku psów adoptowanych) na końcu jest pseudohodowca, który doprowadził do tego, że przyszły na świat.
Powtórzę jeszcze raz, tak dla jasności, choć pisałam o tym już wcześniej: Dla mnie pseudohodowcą jest każdy, kto rozmnaża psy bez rodowodów oraz uprawnień hodowlanych i nie ma znaczenia czy ma jedną suczkę czy więcej, ale także ten, kto rozmnaża psy wadliwe, marne eksterierowo itp. tyle, że z rodowodem.

Dla mnie są tylko dwie możliwości znalezienia psa dla siebie:
1. Jeśli zależy komuś na konkretnej rasie lub, jak ja, chce bawić się w wystawy ( tak, dla mnie wystawy to zabawa, a nie wyprawy po wnioski, medale i puchary a sądzę, że takich jest w Związkach bardzo wielu) niech włoży trochę wysiłku znajdzie rzetelnie prowadzoną zarejestrowaną hodowlę ( w dobie internetu nie jest to wcale takie trudne).
lub
Jeśli nie zależy mu na konkretnych cechach i chce psa " dla siebie" niech
2. Przygarnie psa ze schroniska, fundacji itp.
Mam nadzieję, że teraz wszystko jest już jasne.
Ps. Przepraszam, że nie piszę wszystkiego od razu, ale jak tylko chcę wstawić dłuższy post Dogo mnie wylogowywuje.


Czy dla twojego pieska wystawa to też zabawa?
Bardzo lubię ludzi którzy mają sprecyzowane poglądy ale jeszcze bardziej cenię tych którzy nie próbują ich na siłę narzucić innym.

Posted

Daniela napisał(a):
Kazdy normalnire myslacy czlowiek powie wam ze hodowle w stodolach,oborach komorkach itp.trzeba bezwzglednie likwidowac,ale wam chodzi o to zeby likwidowac tez 1-2 suczki ktore byly zakupione z lewego miotu /hodowcy okazywali rodowody rodzicow/ bo dla was wszystko jest konkurencja.Dobrze ze tworza sie nowe stowarzyszenia bo kazdy bedzie mial wybor gdzie kupic szczeniaka.Ale likwidujcie tez swoje fabryki w ilosciach 25ras.


Może w drodze przedstawienia własnej osoby, od razu powiesz co rozmnażasz ? :angryy: Następny pseudo, dołączył po wejściu w życie ustawy, wszystkie posty na jeden temat: nowelizacja zła, hodowle związkowe złe, jedynie pieski z pseudo cudowie. :mad: Kurcze jakie dogo zrobiło się modne wśród pseudohodowców, aż się wierzyc nie chce.:evil_lol:

Posted

Monia85 napisał(a):
Jak widać Polacy bardzo lubią kopiować, nie tylko w świecie kynologii.

Dla mnie w tej postaci jakiej teraz występuje ON kompletnie się nie podoba, opiekowałam się lata temu owczarkiem, który został usunięty ze służby żołnierskiej, bo żołnierz po pijaku wystrzelił mu z broni koło ucha i od tamtej pory panicznie bał się strzałów, ale był pięknym psem, o prostym grzbiecie, takim prawdziwie pracującym, może kiedyś się doczekam renesansu tej rasy



A czemu sądzisz, że wszystkie psy do towarzystwa to kaleki. Ja sama mam takiego psa i świetnie sobie radzi w przedszkolu (jako pies pracujący), przy psich sportach.
Ja staram się opierać swoje wypowiedzi na tym co doświadczyłam sama: na wystawach nie spotkałam się z korupcją, nas często sędziują zagraniczni sędziowie, nie spotkałam się z wyrzucaniem "zużytych" maszynek z tymi hodowcami, z którymi utrzymuję kontakt - ach no tak zapomniałam, bo ja mam do czynienia z hodowcami, a nie z pasjonatami pieniędzy. Ale za to spotkałam kobitę, która bardzo dbała o swojego "maltańczyka" z płaską kufą, miała sunia nawet różowy sweterek, była na usg, dostaje dodatkowe witaminy, ale co z tego-co ona chce tym rozmnożeniem suni wnieść ro rasy - fakt tu powstanie nowa rasa maltańczyk plaskaty. Uważacie, że psy rasowe to pokraki, a te rozmnażane bez papierów to samo zdrowie. Podajecie tylko przykład nieszczęsnego ON'a (gdzie fakt, rasa została oszpecona), ale inne psy w typie wywodzą się w większości z nieuczciwości nabywców/hodowców(pseudo), którzy kupując psy na kolanka rozmnożyli je (pogłębiając jakąś wadę)/robiąc lewe mioty, nie badając swoich psów. Mopsy, pekińczyki są tak samo plaskate z papierem i bez. Ale do tego dochodzą jeszcze inne rasy - dlaczego tak łagodne goldeny, labradory (bez papierowe) są agresywne, dlaczego według mnie łagodne American Staffordshire Terrier uważane są za maszyny do zabijania-tylko te, które na prawdę maja mord w oczach jakimś dziwnym trafem są bez papierów i coś o tym wiem, bo miałam psa w typie (dostałam) i niestety nie poradziłam sobie z nim, najchętniej ten pies widziałby mnie martwą na ziemi. Można takich ras jeszcze więcej wymieniać, a sztandarowym przykładem jest Yorkshire Terrier występuje na allegro albo w wadze piórkowej (1,5kg) albo dużej (nawet do 7kg) i jeszcze innymi deformacjami o których koleżanka wyżej wspomniała.



Czyli te dzisiejsze rodowodowe mopsy , pekińczyki z pyskami płaskimi że nie mogą normalnie jeść , 1,5 kg yorki stworzyli pseudohodowcy . Wow ale skąd one mają dzisiaj rodowody? A może pewnej nocy te wstrętne pseuduchy zakradły się wraz z Indianami do domów dobrych hodowców i podmienili im psy?
Tak to musi być PRAWDA !!!

Posted

Brezyl napisał(a):
Może w drodze przedstawienia własnej osoby, od razu powiesz co rozmnażasz ? :angryy: Następny pseudo, dołączył po wejściu w życie ustawy, wszystkie posty na jeden temat: nowelizacja zła, hodowle związkowe złe, jedynie pieski z pseudo cudowie. :mad: Kurcze jakie dogo zrobiło się modne wśród pseudohodowców, aż się wierzyc nie chce.:evil_lol:
Pisze juz ostatni post bo widze ze tu oprocz dwoch czy trzech osob nie ma jak merytorycznie dyskutowac.Nie jestem pseudo,jak pisalam wczesniej bylam czlonkiem tego bagna pt.ZwK /mysle ze moze jest jeszcze przydomek mojej hodowli/Pozniej bylam czlonkiem drugiego i postanowilam teraz ze nikt mnie nie zmusi do zakupu szczeniaka z rodowodem,udzialu w wystawach /pseudo bo przeciez jak wiecie z gory wiadomo ktory pies wygra/i ciesze sie z nowych stowarzyszen bo ja bede wybierac /a nikt mi nie narzuci.Pozdrawiam

Posted

Brezyl napisał(a):
Może w drodze przedstawienia własnej osoby, od razu powiesz co rozmnażasz ? :angryy: Następny pseudo, dołączył po wejściu w życie ustawy, wszystkie posty na jeden temat: nowelizacja zła, hodowle związkowe złe, jedynie pieski z pseudo cudowie. :mad: Kurcze jakie dogo zrobiło się modne wśród pseudohodowców, aż się wierzyc nie chce.:evil_lol:


Brezylku to nie wiedziałaś że do PSEUDO nawet muchy lecą? Więc co się dziwisz że my tutaj jesteśmy .

Posted

pudelek78 napisał(a):
Czyli te dzisiejsze rodowodowe mopsy , pekińczyki z pyskami płaskimi że nie mogą normalnie jeść , 1,5 kg yorki stworzyli pseudohodowcy . Wow ale skąd one mają dzisiaj rodowody? A może pewnej nocy te wstrętne pseuduchy zakradły się wraz z Indianami do domów dobrych hodowców i podmienili im psy?
Tak to musi być PRAWDA !!!


Zacytuje siebie (Czy tak trudno jest przeczytać coś dokładnie? Wiem, że teraz w szkołach czyta sie tylko pierwszą i ostatnia kartkę lektury, ale ja wcale dużo nie napisałam, a jednak problemy są :roll:)

Monia85 napisał(a):
ale inne psy w typie wywodzą się w większości z nieuczciwości nabywców/hodowców(pseudo), którzy kupując psy na kolanka rozmnożyli je (pogłębiając jakąś wadę)/robiąc lewe mioty, nie badając swoich psów. Mopsy, pekińczyki są tak samo plaskate z papierem i bez.

Posted

Daniela popieram,mam taką suczkę jest piekna i szcześliwa:) i ma tatusia championa.
Zastanawiam się dlaczego nie ma polskich programów o wystawianiu psów, przygotowaniach itd, może gdyby swiadomośc ludzi co kupują i jakie ponoszą ryzyko była lepsza, nie było by później rozczarowań, "że weterynarz nie wydał rodowodu", nie było by pytań dlaczego ten piesek tyle kosztuje bo wiedziali by ile pracy wkłada się w jego wystawy. A nie oszukujmy się rasa a rasa jest róznica, wystawiając pudelka, yorka czy maltańczyka nasza praca w jego dbanie jeśli chodzi o szate jest włożona w 100% większa niż wystawiając pieska, który ma króciutką siersc, który praktycznie prosto z rączek wędruje na ring. Dlaczego psy dużej rasy które pochłaniają kilkakrotnie wiekszą ilość karmy niż miniaturowe pieski kosztują praktycznie tyle samo, chodzi mi o pieski z rodowodem.
Nikt nie pisze,że pseudohodowle są super a związkowe nie, tylko że związkowe powinny świeci przykładem i robić tak zeby ludzie nie musieli szukać w internecie czy ta hodowla ma dobrą renome a ta złą, kupując psa z rodowodem powinniśmy mieć pewność ze nie wyrośnie z niego monstrum nie nadające się na wystawy.Wkońcu zapłaciliśmy za niego jak za psa wystawowego. A jeśli ktoś chce kupić pieska na kolanka to niech hodowle związkowe dadzą taką możliwość cenową.

Posted

bas-kow50 napisał(a):
Dlaczego psy dużej rasy które pochłaniają kilkakrotnie wiekszą ilość karmy niż miniaturowe pieski kosztują praktycznie tyle samo, chodzi mi o pieski z rodowodem.


Po pierwsze, z reguły mają znacznie mniejsze mioty, po drugie - są większe problemy z porodem. Dochodzą inne problemy natury zdrowotnej, związane z miniaturyzacją - ale tu już należałoby wgłębiać się w daną rasę.

bas-kow50 napisał(a):
Wkońcu zapłaciliśmy za niego jak za psa wystawowego. A jeśli ktoś chce kupić pieska na kolanka to niech hodowle związkowe dadzą taką możliwość cenową.

Nie wiem, gdzie kupujecie swoje psy, ale ja w umowach miałam zawsze zwrot połowy ceny jeżeli, pies będzie niewystawowy (zgryz lub wnętr). I były to umowy dla wszystkich kupujących, nie jakaś szczególnie dla mnie.

Posted

Dlatego też pisze, hodowla a hodowla jest różnica, z czy bez rodowodu nie ma znaczenia, liczy się człowiek.
Poza tym ludzie, którzy mają szczeniaczki i trzymają je w oborach, sprzedają na targach i nie maja serca - nie mają tez internetu i komputera i na pewno nie czytają takiego forum :)

Posted

z allegro przeszłam dziś na mniej znany portal... no i proszę - w dziale psy - do 30 ofert. Niektóre psy dogomaniackie, z działu PwP. A inne kwiatki kwitną:

19 - miesięczny jork rep, WPRAWIONY w kryciu... przodkowie mają rodowód! http://www.swistak.pl/a27447754,yorshire-krycie-wyprubowany-miniaturowy-yoreczek.html
kolejny po rodowodowych rodzicach... http://www.swistak.pl/a24467641,Shih-tzu-szczeniak.html
gość się rozpisał i myśli że wszystko OK. http://www.swistak.pl/a26258270,YORKI-SLICZNA-SUNIA-I-PIESEK-ZERKNIJ-.html
tu oferuje krycie.... nie jestem znawcą jorków, ale takie małe psy tej rasy nie powinny być oferowane jako repy? Pomijając to, że pewnie uprawnień nie mają... http://www.swistak.pl/a14255104,YORKI-3-NAJMIEJSZE-PIESKI-NA-POMORZU-KRYCIE.html
http://www.swistak.pl/a15370577,SZNAUCER-MINIATUROWY-sznaucerek-szczeniaczki.html "porodowodowe"...

Posted

ewunian napisał(a):


To ogłoszenie warto wkleić w całości. Może obrońcy rozmnażanych zwierzątek w typie (trzymanych nawet w najlepszych warunkach) pośmieją się razem z nami. Ja też bym tak chciała, aby potomstwo (liczne) po 19-miesięcznym psie można było już ocenić, że jest zdrowe i żadne wady genetyczne nie występują. Chłopak wcześnie musiał zacząć. A weterynarze to teraz tacy znawcy ras, że określają jako wzorcowe bardziej od wzorca :cool3: (masło maślane i ile jest cukru w cukrze):

WITAM SERDECZNIE
mam do zaoferowania krycie wspaniałym młodym 19 miesiecznym pieskiem wprawionym w kryciu
-majacym wiele udane kryć za sobą i dającym liczne zdrowe i dorodne potomstwo bez wad genetycznych
Piesek jest pełen werwy bardzo zywy wzbudza miłośc i sympatie każdego kto go pozna,
Karmionym karmą royal canis
Piesek ma wspaniałe usposobienie jest wesoły pogodny wychowany z dzieckiem i pełen miłości
Piesek jest miniaturowy wazy ok1,90 kg
Jest ubarwiony orginalnie jego szata to czarno srebrno kremowo złota jest naprawde wspaniały Mmi swoich małych rozmiarów wspaniale broni swojego terytorium głośno i zajadle szczekajac nie lubi obcych
ma wiec doskonałe geny obronne wspaniale obroni zwój dom
JEGO PRZODKOWIEPOSIADAJA RODOWÓD
Cena krycia 100 zł od krycia wskazane 2 krycia ,U dziewic konieczne trzy krycia 3 krycia cena obejmuje dwa krycia .3 krycie i wiecej za dopłatą

Chetne suczk-serdecznie zapraszamy
Piesek nie ma rodowodu ale nie jeden rodowodowy moze mu pozazdroscic urody i zdrowia wdzieku osobistego Ostatnio urodziły mu sie 6 pieknych szczeniąt które wprawiły w zdunienie 2 weterynarzy takswą wzorcowością
300%gwaracji zdrowia i urody w szenietach satysfakcja i urioda radośc ze zdrowych i pogodnych szczeniąt jest nie wsółmiernie mała w zestawieniu z ceną za krycie .zwłaszcza ze mowa o wielu latach spedzonych u boku tak wspaniałego pieska .

Posted

Pewnie,ze się pośmieją, zwłaszcza z "krycia dziewic", i oczywiście potomstwo bez wad genetycznych(pewnie pan daje na piśmie:) ) Nie wiedziałam,ze ludzie kupują yorki do obrony swojego terytorium, kurcze a ja mam od tego cane corso :) Pan daje gwarancję 300%, dobrze że dodatkowej opłaty za to nie pobiera:)

Posted

pudelek78 napisał(a):
Rozmnażam rozmnażałem i rozmnażał będę nie dla kasy a z miłości tak samo jak wy.



Więc rozumiem, że rozdajesz za darmo :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: inwestując przy tym ogromne pieniądze, karmisz karmąz najwyższej półki a psy mają u ciebie jak w niebie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

pudelek78 napisał(a):
Brezylku to nie wiedziałaś że do PSEUDO nawet muchy lecą? Więc co się dziwisz że my tutaj jesteśmy .



nie muszą lecieć mają dość padła do żarcia i doskonałe warunki do rozwoju

Posted

Ile osób znajdujących się tutaj, którzy mają hodowle pracują zawodowo? Chyba nie duza ilość skoro mają czas na wszystko, zajęcie się pieskami,domem, szukując ogłoszeni o pseudo i udzielania się na forach(jak by nie mieli nic innego do robienia) ale pewnie głównym dochodem jest sprzedaz szczeniaczków tylko tak ciężko się do tego przyznać.
Skoro pseudo robią to dla kasy to reszta dla przyjemności(tylko czyjej suczki czy swojej) Nie wyobrażam sobie,zeby dla samej checi udoskonalenia rasy robić cesarke swojej suni po kazdym kryciu więdząc ze nie moze naturalnie się szczenić lub zapładniać ją sztucznie na siłe tak jak niektórzy to robią, to chęć zarobienia tylko trudno sie do tego przyznać.
Przeszukujecie ogłoszenia, zgłaszacie itd ok, ale może wybierzecie się na pobliskie wsie i zobaczycie wtedy jak żyją tam pieski, czy nie śpią na dworku, bez budy, lub są na łańcuchu. Może było by co zgłaszać, a spacerek dobrze zrobi.
I raczej nie znajdziecie tam piesków w typie, yorka, pekińczyka itd.
Zamiast walczyc w jednym celu z bezdomnością zwierząt i z prawdziwymi "pseudohodowlami" związkowymi i innymi to wszystko zostanie bez zmian.
Ludzie, którzy mają pieski bez papierów będą je mieli zapisując się do związku, a przysłowiowy Kowalski prosto z obory odda pieski za flaszke.

Posted

bas-kow50 napisał(a):
Ile osób znajdujących się tutaj, którzy mają hodowle pracują zawodowo? Chyba nie duza ilość skoro mają czas na wszystko, zajęcie się pieskami,domem, szukując ogłoszeni o pseudo i udzielania się na forach(jak by nie mieli nic innego do robienia) ale pewnie głównym dochodem jest sprzedaz szczeniaczków tylko tak ciężko się do tego przyznać.

Cóż, przykro mi, jestem biedną studentką, nie stać mnie na luksus posiadania własnego psa, a tym bardziej hodowli. (ale to dlaczego właściwie nie mam chodoffli? przecież to kasa :) ) udzielam się na forum, bo to tu poznałam wiele osób, które pomogły mi przejrzeć na oczy, kiedy jeszcze mogłam to zrobić... - wystarczy przejrzeć moje posty z początków "działalności" na Dogo, aby wiedzieć, jaką nierozgarniętą goowniarą byłam (i nadal jestem).


bas-kow50 napisał(a):
Przeszukujecie ogłoszenia, zgłaszacie itd ok, ale może wybierzecie się na pobliskie wsie i zobaczycie wtedy jak żyją tam pieski, czy nie śpią na dworku, bez budy, lub są na łańcuchu. Może było by co zgłaszać, a spacerek dobrze zrobi.


Odwiedzam moją rodzinną WIEŚ (jestem ze wsi, to cud, że w ogóle ktoś na Dogomanii jet ze wsi, no nie? relikt) raz na dwa tygodnie. "Okaleczyłam":razz: za moje pieniądze dwa domowe psy, sama płacę za ich szczepienia. Fakt, mieszkają na dworze, bo aż tacy ugodowi u mnie rodzice nie są, ale odkąd spadł śnieg są zabierane do dawnego świniarka, a w te mrozy to nawet nie próbuje wystawiać się ich z powrotem na dwór.



bas-kow50 napisał(a):
I raczej nie znajdziecie tam piesków w typie, yorka, pekińczyka itd.


Nie! Ku$wa! Wogóle!
To: http://www.dogomania.pl/threads/209147-Po-wielu-latach-na-%C5%82a%C5%84cuchu-8-letni-terierowaty-KOWU%C5%9A-zamieni%C5%82-bude-na-%C5%82%C3%B3zko-%29.
i to: http://www.dogomania.pl/threads/196448-1-5kg-z-%C5%82a%C5%84cucha-PO-OPERACJI-M%C3%93ZGU-ODESZ%C5%81A-*
dwa przypadki wyszukane na szybko...
aaaa, i jeszcze FB, "york" na łańcuchu. http://www.facebook.com/events/369016093115431/

no i warto dodać wszystkie wątki na dogo typu "Yorki w potrzebie" "pekińczyki w potrzebie" etc.
Sorry, dziewczyny, wiem że z trolami się nie gada, ale musiałam...

Posted

Twoje w oborniaku a moje w łóżku grzeją się pod kocykiem. A u moich rodziców nawet kotek na dwór nie wychodzi w taki mrozek.
A tak żeby Cię nauczyć troszkę kultury "droga studentko" nie oceniaj ludzi po tym co piszą, jak napisałaś każdy ma prawo do swojej wypowiedzi, ja opisałam to co widzę wokół siebię, może moja wieś jest za biedna do posiadania yorka na łańcuchu.
Pisałam swoje spostrzeżenia z hodowli związkowych jak i tych drugich (też możesz poczytać)
A tak w ogóle to mam dwa pieski z rodowodem, gdzie jednego z nich nigdy nie wystawiałam w tym miesiącu kończy 8 lat więc już troszkę za późno i żałuje do dziś. Teraz od tego roku mam zamiar zacząć wystawiać moją drugą sunie.;-)
Trzeba trzeźwo spojrzeć na wszystkich a nie ograniczać się tylko do jednego.
A posiadanie psa to nie luksus tylko przywilej, na który nie każdy może sobie pozwolić!

Posted (edited)

pudelek78 napisał(a):
Czy dla twojego pieska wystawa to też zabawa?

Oczywiście, tak samo jak dla każdego dobrze wychowanego i socjalizowanego psa. A oględziny na stoliku niczym się nie różnią od badania w lecznicy.

Edited by Lotty
literówki
Posted

bas-kow50 napisał(a):
Ile osób znajdujących się tutaj, którzy mają hodowle pracują zawodowo?

Zmartwię Cię bo pracuję zawodowo od 1990 roku bez przerw i moja praca pozwala czasem na pisanie i czytanie. Pracuje na kierowniczym stanowisku. :p Dodatkowo prowadzę działalność wraz z mężem od ponad 10 lat. A psy to nasze potwornie kosztowne hobby. :oops:

Szczenięta mamy okazjonalnie i na 10 lat hodowli dochowaliśmy się 6 miotów w tym 2 po jednym szczeniaku :eviltong:. Każdy wydany szczeniak otrzymuje bardzo bogatą wyprawkę o wartości około 200 zł - nowe posłanie, szampon o wart 50 zł (imp USA), szczotka, zabawki, karma, smycz plus obroża i różne smakołyki (gryzaki, kostki), witaminy.

Więc daruj sobie insynuacje że hodowcy zkwp dorabiają się na szczeniakach i hodowli psów. Może wśród nas są tacy ale jest ich bardzo nieliczna grupa jak u pseudo nieliczni dbają o psy :diabloti:

Posted

bas-kow50 napisał(a):
Daniela popieram,mam taką suczkę jest piekna i szcześliwa:) i ma tatusia championa.
Zastanawiam się dlaczego nie ma polskich programów o wystawianiu psów, przygotowaniach itd, może gdyby swiadomośc ludzi co kupują i jakie ponoszą ryzyko była lepsza, nie było by później rozczarowań, "że weterynarz nie wydał rodowodu", nie było by pytań dlaczego ten piesek tyle kosztuje bo wiedziali by ile pracy wkłada się w jego wystawy. A nie oszukujmy się rasa a rasa jest róznica, wystawiając pudelka, yorka czy maltańczyka nasza praca w jego dbanie jeśli chodzi o szate jest włożona w 100% większa niż wystawiając pieska, który ma króciutką siersc, który praktycznie prosto z rączek wędruje na ring. Dlaczego psy dużej rasy które pochłaniają kilkakrotnie wiekszą ilość karmy niż miniaturowe pieski kosztują praktycznie tyle samo, chodzi mi o pieski z rodowodem.
Nikt nie pisze,że pseudohodowle są super a związkowe nie, tylko że związkowe powinny świeci przykładem i robić tak zeby ludzie nie musieli szukać w internecie czy ta hodowla ma dobrą renome a ta złą, kupując psa z rodowodem powinniśmy mieć pewność ze nie wyrośnie z niego monstrum nie nadające się na wystawy.Wkońcu zapłaciliśmy za niego jak za psa wystawowego. A jeśli ktoś chce kupić pieska na kolanka to niech hodowle związkowe dadzą taką możliwość cenową.


Były takie programy sędzia Kaźmierski był prowadzącym. Szkoda, że teraz nie ma może byłaby większa świadomość i może papierowe rozmnażalnie by "padły" bo ludzie potrafiliby wybrać hodowlę wiedząc że mimo braku nakazu badań w wielu rasach tylko cCI KTÓRZY HODUJĄ Z PASJI nie boją się oraz nie żałują pieniędzy na badania. Ale wszystko zależałoby o czym ten program byłby czy byłby reklamą hodowli których właściciele mają "parcie na szkło" i odpowiednie znajomości.

Posted

Oczywiście, że taki program był. Nosił tytuł: " Podaj Łapę" a prowadzącym był nie tylko Pan Andrzej Kaźmierski, ale przede wszystkim Pan Adam Kochanowski. Do dziś pamiętam i żałuję, że go nie ma, bo był to profesjonalny program poświęcony kynologii. Mało tego, swego czasu ( chyba w latach 90') w miesięczniku "Mój pies" publikowany był cykl wywiadów pt. " Z wizytą u hodowcy".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...