dexterka Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 (edited) [quote name='Franca81']Na stronie fundacji SOS Bokserom znalazłam 3 "bokserki" odebrane z pseudohodowli. W necie ogłoszenie "oddam za darmo" ale podczas rozmowy telefonicznej okazało się że takie psie kościotrupy baba sobie ceni na 250zł..... Aż sześć takich szczeniąt udało jej się sprzedać.... Jeden nie przeżył... Te już zapewne też nie pożyłyby zbyt długo.... Czy ktoś nadal uważa, że pseudohodowle to nic złego i nie należy z nimi walczyć? Matko!!!!! aż mnie ciarki przeszły!!!! Edited March 27, 2012 by dexterka Quote
Franca81 Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 (edited) Nat - Mare napisał(a):Zawsze słyszałam, że hodowla dobra, to hodowla psów z rodowodem. Argumentem było to, że aby szczenięta miały rodowód, to ich rodzice powinni zdobyć sukcesy na wystawach. No dobrze, ale jeśli szczenięta mają rodowód, to znaczy że rodzice musieli mieć bardzo dobre wyniki na wystawach. Więc ... w sumie powinny być to psy rasowe, nie 'kundle'. Prawda? Tak zawsze mi się wydawało. To pytanie nie ma być złośliwe czy prowokujące, chcę po prostu wiedzieć jak to teraz jest :) Tak jest w Związku Kynologicznym w Polsce zrzeszonym w FCI. Ale te niby klubiki przyjaciół czy miłośników szczurów czy innych zwierząt (jak zwał tak zwał - specjalnie nie wymieniam jakiegoś konkretnego) to tak nie mają z rodowodami. Masz kundla w typie rasy idziesz do takiego nowo powstałego klubiku (nawet sama sobie możesz założyć) oni rejestrują Twoją sukę i psa jako rasowe, drukują im rodowody i od razu ich szczeniaki też dostają rodowody. Nie interesuje ich wzorzec rasy (fizyczny a tym bardziej psychiczny). Są rodowody, które ułatwiają sprzedaż szczeniąt kundli w typie (wg mnie to są nadal kundle z papierem toaletowym a nie rodowodem - tyle dla mnie jest wart ich rodowód na chwilę obecną. Mogę sobie nim nos wytrzeć i nie tylko...). Ustawa weszła w tym roku. Więc ileż oni mieli wystaw? By ich już kilkuletnie kundle rodzące już wielokrotnie w typie udowodniły że są "rasowe"? Nie ma szans.... Ustawa właśnie tyle zmieniła, że namieszała ludziom nie siedzącym w temacie w głowach.... Edited March 27, 2012 by Franca81 Quote
Guest Lotty Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 (edited) Franca 81, gwoli ścisłości. Pierwsze zdanie w Twoim powyższym poście powinno brzmieć: "Tak jest w Związku Kynologicznym w Polsce zrzeszonym w FCI". Po prostu zamieniłaś kolejność organizacji. Co do reszty zgadzam się w 100%. Edited March 27, 2012 by Lotty Quote
Franca81 Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Lotty napisał(a):Franca 81, gwoli ścisłości. Pierwsze zdanie w Twoim powyższym poście powinno brzmieć: "Tak jest w Związku Kynologicznym w Polsce zrzeszonym w FCI". Po prostu zamieniłaś kolejność organizacji. Co do reszty zgadzam się w 100%. Dzięki za poprawienie. Już zmieniam by nie wprowadzać w błąd. :evil_lol: Quote
Guest Lotty Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Franca81 napisał(a):Dzięki za poprawienie. Już zmieniam by nie wprowadzać w błąd. :evil_lol: Nie ma za co.:smile: Dexterko, zamień proszę zdjęcia na linki. Quote
granat Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 [quote name='Franca81']Tak jest w Związku Kynologicznym w Polsce zrzeszonym w FCI. Ale te niby klubiki przyjaciół czy miłośników szczurów czy innych zwierząt (jak zwał tak zwał - specjalnie nie wymieniam jakiegoś konkretnego) to tak nie mają z rodowodami. Masz kundla w typie rasy idziesz do takiego nowo powstałego klubiku (nawet sama sobie możesz założyć) oni rejestrują Twoją sukę i psa jako rasowe, drukują im rodowody i od razu ich szczeniaki też dostają rodowody. Nie interesuje ich wzorzec rasy (fizyczny a tym bardziej psychiczny). Są rodowody, które ułatwiają sprzedaż szczeniąt kundli w typie (wg mnie to są nadal kundle z papierem toaletowym a nie rodowodem - tyle dla mnie jest wart ich rodowód na chwilę obecną. Mogę sobie nim nos wytrzeć i nie tylko...). Ustawa weszła w tym roku. Więc ileż oni mieli wystaw? By ich już kilkuletnie kundle rodzące już wielokrotnie w typie udowodniły że są "rasowe"? Nie ma szans.... Ustawa właśnie tyle zmieniła, że namieszała ludziom nie siedzącym w temacie w głowach.... Pewnie sama należysz do tego jedynego słusznego ZKwP, że tak go chwalsz http://archiwum.polityka.pl/art/zloty-miot,391428.html przeczytaj uważnie i odp. co od tego czasu się zmieniło w ZKwP, gdzie teraz pseuduchy z pod znaku ZKwP sprzedają swoje drugie mioty skoro w Słomczynie nie mogą ?? chętnie się dowiem może nawet kupię :multi: Quote
Guest Lotty Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 (edited) Proszę, granat znalazł artykuł sprzed bez mała 13 lat ( 14.08.1999). Wiesz, w ZKwP nie jest tak źle, skoro musisz sięgać po takie starocie. Edited March 27, 2012 by Lotty Quote
Franca81 Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 [quote name='granat']Pewnie sama należysz do tego jedynego słusznego ZKwP, że tak go chwalsz http://archiwum.polityka.pl/art/zloty-miot,391428.html przeczytaj uważnie i odp. co od tego czasu się zmieniło w ZKwP, gdzie teraz pseuduchy z pod znaku ZKwP sprzedają swoje drugie mioty skoro w Słomczynie nie mogą ?? chętnie się dowiem może nawet kupię :multi: Czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam jaki to ZKwP jest super. Wręcz cofnij się do moich poprzednich postów w tym temacie gdzie jasno napisałam że ZKwP też powinno się uzdrowić. Przeczytaj uważnie moje posty to może w końcu zrozumiesz o co mi chodzi... Ale jasne, Ty tylko pojawiasz się co jakiś czas brudu nanieść. Nie przeczytasz co inni piszą bo po co.... :wallbash: A kupuj sobie co chcesz i gdzie chcesz. Mnie to zupełnie i totalnie nie obchodzi.. A swoje domysły czy należę do związku czy nie zakop sobie w piaskownicy bo to nic do wątku nie wnosi. Moje poglądy nie są zależne od tego czy jestem w związku czy nie. Nie mam klapek na oczach i sama potrafię sobie wyrobić zdanie a nie ślepo patrzeć przez czyjś pryzmat.... Quote
natalia.aleksandrov Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Ciekawe, ze nagle przy okazji ustawy wszyscy sie rzucaja na zkwp. od dawna dzieja sie tam dziwne rzeczy i jakos nie bylo to az tak naglosnione, jak teraz tutaj. zkwp to jedno, a ustawa i pseuduchy - to drugie. gwoli scislosci: nie jestem w zkwp, ale psy kupuje wylacznie stamtad. ze starannie sprawdzonych hodowli. jestem przeciwna rozmnazaniu psow nierasowych i nowym pseudoklubom i stowarzyszeniom. ale jestem tez przeciwna legalnym hodowlom, ktore, mowiac kolokwialnie, leca w kulki. nie liczy sie dla mnie tylko i wylacznie rasowosc psa, ale rowniez warunki, w ktorych one przebywaja i podejscie hodowcy do nich. jesli chodzi o brudy w zkwp - mozna probowac cos z tym zrobic, jak najbardziej! jestem za. ale to, co tam sie dzieje, nie powinno wynosic na piedestal pseudohodowcow, ktorzy moze i maja pieski w dobrych warunkach, ale za to rozmnazaj po prostu kundle. zloty srodek - ot, co. Quote
Franca81 Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 natalia. napisał(a):Ciekawe, ze nagle przy okazji ustawy wszyscy sie rzucaja na zkwp. od dawna dzieja sie tam dziwne rzeczy i jakos nie bylo to az tak naglosnione, jak teraz tutaj. zkwp to jedno, a ustawa i pseuduchy - to drugie. gwoli scislosci: nie jestem w zkwp, ale psy kupuje wylacznie stamtad. ze starannie sprawdzonych hodowli. jestem przeciwna rozmnazaniu psow nierasowych i nowym pseudoklubom i stowarzyszeniom. ale jestem tez przeciwna legalnym hodowlom, ktore, mowiac kolokwialnie, leca w kulki. nie liczy sie dla mnie tylko i wylacznie rasowosc psa, ale rowniez warunki, w ktorych one przebywaja i podejscie hodowcy do nich. jesli chodzi o brudy w zkwp - mozna probowac cos z tym zrobic, jak najbardziej! jestem za. ale to, co tam sie dzieje, nie powinno wynosic na piedestal pseudohodowcow, ktorzy moze i maja pieski w dobrych warunkach, ale za to rozmnazaj po prostu kundle. zloty srodek - ot, co. Jestem identycznego zdania! Quote
pantolini Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 A ja wprost przeciwnego bo od dawna co jakiś czas o brudach w ZK było tu na forum głośno ale o tym się chętnie zapomina.A co do hodowania psów to ja nie widzę różnicy w miocie kundli i w miocie tzw arystokracji jeśli psy są dobrze utrzymane i nie nadmiernie eksploatowane.Są miłośnicy i tych z potwierdzonym jak i niepotwierdzonym pochodzeniem. Wszystkie psy były na początku kundlami i dopiero człowiek zaczął je selekcjonować i mi jest obojętne czy jest 10 czy 10000 związków ma być tylko to dla dobra psów.No i moje pytanie czy ktoś sprawdzał co z giełdami i targami? Quote
zaginiona sara Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Rzadko kogo obchodzi to czy dowóz łamie nową ustawę czy też nie. Rodowodowe hodowle ze starych związków też łamią prawo dowozem. zadawałam pytanie czy to też jest zgłaszane ale nikt nie kwapił się do odpowiedzi. Ciekawa jestem jak ludzie reagowali na początku na zk, pewnie to samo, że kundle, zbędny papier. Dzisiaj widziałam yorczki z nowej organizacji z rodowodem w cenie psów ze starej, no może trochę tańsze. Dajmy szansę innym, oby to wykorzystali i nie powielali błędów już istniejących organizacji. Quote
Guest Lotty Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 (edited) Według mnie żadne z tych nowych ( czytaj powstałych po 01.01.2012. stowarzyszeń nie dorównuje ZKwP a co dopiero mówić o jakiejkolwiek konkurencji). Gdyby powstała organizacja o standardach znacznie wyższych od ZKwP i to pod każdym względem ( badania, wystawy, testy psychiczne, obowiązkowe testy DNA przed wydaniem metryk) itp. to pierwsza bym się tam zapisała, ale coś takiego? Nie rozśmieszaj mnie. Niektóre z tych klubów, stowarzyszeń itp. już się chwalą sędziami ( ciekawa jestem kto im nadał uprawnienia sędziowskie i na jakiej podstawie)? Ludzie z ZKwP muszą się co najmniej 6 lat uczyć ( dwa lata stażu w oddziale, potem kurs i egzamin asystencki, następnie minimum 4 lata asystowania na wystawach i dopiero egzamin sędziowski, a nowe organizacje istnieją około 3 miesiące i już sędziów mają.:shake: Jak na razie nie widzę w Polsce żadnej sensownej alternatywy dla ZKwP. Edited March 28, 2012 by Lotty Quote
kiwiadams Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Lotty napisał(a): Ludzie z ZKwP muszą się co najmniej 6 lat uczyć ( dwa lata stażu w oddziale, potem kurs i egzamin asystencki, następnie minimum 4 lata asystowania na wystawach i dopiero egzamin sędziowski, a nowe organizacje istnieją około 3 miesiące i już sędziów mają.:shake: . lol toz to jak medycyna prawie... tylko czemu potem sędzia biega z katalogiem po ringu i ocenia hodowle a nie psy ? To samo tyczy się rozróżniania ras i znajomości wzorców. Testy dna wejdą niebawem, bądź spokojna. Quote
dexterka Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 ktoś chce labradorkę "przed cieczką" http://tablica.pl/oferta/labrador-suka-oddam-IDWktZ.html#02964ae6 ?? Quote
Guest Lotty Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 (edited) [quote name='kiwiadams']lol toz to jak medycyna prawie... tylko czemu potem sędzia biega z katalogiem po ringu i ocenia hodowle a nie psy ? To samo tyczy się rozróżniania ras i znajomości wzorców. Opisałam procedurę zdobywania uprawnień sędziowskich, a nie ich rozszerzania. To dwie różne kwestie. Sędziemu, który rozszerza uprawnienia o kolejną grupę na pewno jest łatwiej. Co do medycyny masz rację. Kiedyś z ciekawości przejrzałam przykładowe pytania egzaminacyjne i powiem Ci , że ktoś, kto nie skończył kierunku typu zootechnika, weterynaria, biologia itp. musi się na prawdę mnóstwo nauczyć. Jeśli chodzi o kompetencje sędziów to tak samo można trafić na niedouczonego lekarza czy inżyniera tylko w przypadku tych zawodów konsekwencje nieporównywalnie poważniejsze. Zawsze można jechać do takiego sędziego, który specjalizuje się w danej grupie lub rasie. Ja też nie mam specjalnego zaufania do "omnibusów". Co do biegania z katalogiem po ringu nie byłam świadkiem takiej sytuacji, bo z pewnością nie puściłabym tego płazem. Edited March 28, 2012 by Lotty Quote
Franca81 Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 pantolini napisał(a):A ja wprost przeciwnego bo od dawna co jakiś czas o brudach w ZK było tu na forum głośno ale o tym się chętnie zapomina.A co do hodowania psów to ja nie widzę różnicy w miocie kundli i w miocie tzw arystokracji jeśli psy są dobrze utrzymane i nie nadmiernie eksploatowane.Są miłośnicy i tych z potwierdzonym jak i niepotwierdzonym pochodzeniem. Wszystkie psy były na początku kundlami i dopiero człowiek zaczął je selekcjonować i mi jest obojętne czy jest 10 czy 10000 związków ma być tylko to dla dobra psów.No i moje pytanie czy ktoś sprawdzał co z giełdami i targami? Zgadzam się z tym że przede wszystkim powinno być stawiane dobro psów. Ja widzę różnicę w rozmnażaniu psów rodowodowych a tych z pseudo. Zapchane schroniska kundlami w typie ras. Teraz zaczną się zapchane schroniska z psami z tatuażami i rodowodami.... różnorakich klubików i stowarzyszonek.... Może chociaż będzie łatwiej dotrzeć do właściciela... Szkoda, że nie można wlepić wysokiego mandatu za porzucenie zwierzęcia lub niedopilnowanie.... Wiesz problem pojawia się jak ktoś chce kupić słitaśnego przykładowo boksera komuś na prezent. Hodowla (piszę tylko o takich hodowlach jakie powinny istnieć - czyli dobrych) nie sprzeda szczeniaka. A pseuduch sprzeda. A szczeniak z hukiem jest później wywalany przez obdarowanego... Niestety spotkałam się z takimi przypadkami... Gdzieś tam kiedyś wyżej pisałam, że zawsze będą kundle (czy to typowe "burki" czy w typie) tego się nie uniknie. Ale niech rodzice tych szczeniaków jak i te szczeniaki mają godne życie... A nie tak jak zaczęły życie te "bokserki" co pokazywałam wyżej. Jeden z nich nawet nie dożył 7 tygodni bo go zagłodzono, nie dbano o niego.... W hodowlach tego nie ma. (nie mówię o patologiach bo one są wszędzie). Każdy pies czy to rasowy czy nierasowy na to zasługuje.... Nie mam nic do kundli. Pies jak pies. Ale kupię rasowego z metryką FCI bo chcę konkretną rasę i wiem jakie predyspozycje mają psy tej rasy. Z metryką z klubików i stowarzyszonek co wyrobili rodowód 4 letniej suce kilka miesięcy temu a nie wiadomo jakiego pochodzenia - to sorry nawet nie ma mowy o jakichkolwiek predyspozycjach. Bo predyspozycjach jakiej rasy? Tej na którą wygląda? A skąd pewność że nie była zmieszana z zupełnie inną rasą lub agresywnym zdziczałym kundelkiem? A co z wadami genetycznymi? Hodowcy (tych których ja obserwuję) robią badania i rozmnażają zdrowe osobniki. A pseuduch? Rozmnaża jak leci (mówię o typowych pseudo). I zaczyna się robić problem jak pseuducha suka z wadami genetycznymi wyda na świat kilkadziesiąt szczeniąt. Część z nich zostanie znów rozmnożona.... I tak pseudo walczą o zdrowe psy? Jedynym co najwyżej ich argumentem jest że rasowe są przerasowione. Ale to nie sztuka do swojego w typie dopuścić byle innego w typie... Bo to nie tędy droga. Do takich działań powinni zabrać się ludzie ze znajomością genetyki, wiedzący co w danej rasie należy "cofnąć". Quote
kiwiadams Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 (edited) Franca81 napisał(a): A co z wadami genetycznymi? Hodowcy (tych których ja obserwuję) robią badania i rozmnażają zdrowe osobniki. W BAJKI wierzysz ?? otóż hodowcy badań boja się jak ognia i jest dość silne lobby mające na celu zatrzymać za wszelka cenę badania. Wiesz co by powychodziło na jaw ? Inbred na niespotykaną w europie skalę, mioty na doczepkę, poprawianie doskonałych rodziców po inbredzie kundlem itd... Znamy przypadek gdzie w znanej hodowli pies z tytułami międzynarodowymi i championatami bardzo znany reproduktor został cichaczem odstawiony bo wyszły wady genetyczne. Straty i odszkodowania można byłoby liczyć w dziesiątkach tysięcy euro jak nie w setkach. Problem dotyczy samego szczytu kynologicznego tych którzy teoretycznie powinni być bez skazy. Wiesz ile badań dna zostało zrobionych w tym roku w znanym i szanowanym labie od początku roku ? Odpowiem Ci. Trzy. Dokładnie 3.Mamy kwiecień Edited March 28, 2012 by kiwiadams Quote
Franca81 Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Nie znam wszystkich hodowli. Wiem, że nie wszędzie różowo jest... Jak napisałam powyżej - hodowle które obecnie obserwuję mają porobione badania. Są ogólnodostępne linki do skanów przeprowadzonych badań. Co do badań DNA to się w tej chwili nie odniosę gdyż nie będę ni z tego ni z owego wyskakiwać do hodowców by robili szczeniakom badania dna.... Nie wierzę w bajki ale opisane przypadki przez Ciebie nie oznaczają, że tak jest w każdej hodowli.... Zaraz wyjdzie że lepszy pseuduch i jego przymierające głodem, z robalami szczenięta jeszcze bardziej niewiadomego pochodzenia.... Quote
Madzialenos Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Mogę popatrzyć na ogłoszeniach na tablica.pl na woj.opolskie :) Quote
Madzialenos Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 http://tablica.pl/oferta/west-westy-szczenieta-IDWsTR.html#02964ae6 dziewczyny a to ogłoszenie niby 600 zł ale jakaś legalna hodowla ?? http://tablica.pl/oferta/pekinczyki-IDTXOd.html#02964ae6 hmm pekińczyki bez rodowodu za darmo ciekawe ... Quote
:** Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 SKPIKR ???? :crazyeye: Co to wgl znaczy???? Quote
natalia.aleksandrov Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 kiwiadams, nie wiem co zkwp ci zrobil, ale to musialo byc przykre. i pisze to bez ironii. bo chyba tylko, jesli masz niemile doswiadczenia, zaczniesz wrzucac ludzi do jednego wora, ze tak to ujme. ja absolutnie nie popieram pseuduchow, ale umiem przyznac, ze czasem maja warunki lepsze od hodowcow zkwp. bo wiecie, o co mi chodzi? o psy! o psy, a nie o ludzi, nie o prywatne porachunki. mam na mysli dobro rasy i do bro kazdego, jednostkowego psa. kazdy ma swoje poglady, ale wg mnie najlepiej jest je wyrazac nie pod wplywem emocji, ale w sposob wywazony, tak aby przekonac innych do naszych racji. nalezy takze szanowac poglady innych. Quote
kiwiadams Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 mi związek nic nie zrobił, związek kopie sobie głęboki dół i do niego niebawem wpadnie. Po prostu pewne rzeczy kolą w oczy i to widać. Ciężko jest na czarne mówić białe. Quote
weimaranerklub Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 http://tablica.pl/oferta/wyzel-niemiecki-krotkowlosy-IDUVkB.html Do kogo zgłasza się naruszenie ustawy? (Lublin) 1. Facet SPRZEDAJE szczenięta bez rodowodu. 2, Szczenięta mają kopiowane ogonki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.