pantolini Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 A jak ktoś weźmie psa za darmo to robi dobrze czy źle?Przecież ten z adopcji też może chorować.A takie pieski często sa własnością naprawdę biednych ludzi.Z tymi chorobami i dlatego kupnem psa z rodowodem to brednie.I ta argumentacja ktoś kupi tanio bo go nie stać to co zrobi jak pies zachoruje.No to co zrobi ten który zabrał darmo bo też go nie było stać? Quote
rika Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Franca81 napisał(a):No to nie zapłaciłaś chyba zbyt wiele. Bo nie pamietam po ile sprzedawano psy bez papierów w typie grzywka. A hodowca na Tobie raczej nie zarobił. Bo cena szczeniaka to badania suki przed i w trakcie "ciąży", specjalna karma dla suki (przed w trakcie "ciąży" i po). Specjalna karma dla szczeniąt. Szczepienia, podkłady higieniczne, socjalizacja. Domowe wizyty weterynarza (bo hodowca nie wozi szczeniąt do gabinetu gdzie przychodzą psy chore), wyprawka (w tym karma na kilka-kilkanaście dni). Wyrobienie rodowodu to kwestia 20zł ale mimo wszystko to też jakieś pieniądze. W cenie tez często się zawierają koszty nazwałabym je pośrednie czyli zapłata za "reproduktora", wystawy, załatwianie spraw "miotu" itp. To wszystko kosztuje. Niejednokrotnie widziałam jak psy rasowe "niewystawowe" (tzw pet'y) hodowca sprzedawał w cenie psów w typie (mówię o rasach bardzo znanych). A sama widzisz po sobie, że jak chcesz rasowego a nie masz tyle kasy co nie pet to można znaleźć. ;) wiadomo, że nie zakładamy chorób ale należy się z nimi liczyć, brać ewentualnie pod uwagę. Gdybym zarabiała mało i chciałabym psa to długo zastanawiałabym się czy stać mnie na niego. Co zrobię jak zachoruje. Czy będę miała skąd pożyczyć pieniądze. Ty byś wzięła kredyt, ja podobnie ale nie każdy tak robi. Mi pomagał weterynarz, który czasem że nie liczył mi za wizytę. Nauczył mnie także robić zastrzyki psu więc tylko płaciłam za lek. A zastrzyki robiłam sama w domu. Dokładnie tak. Ja nie pisałam konkretnie o sobie. Odnosiłam się do tytułu wątku. Popyt na psy z peudo będzie, dopóki różnice cenowe będą tak duże- bo nie każdy wie, po co kupuje się psa z rodowodem. Nowa ustawa nie pomoże- chyba, że "nowe stowarzyszenia" będą miały ceny bardzo podobne do cen prawdziwych hodowli. Mam też fretkę i z nimi jest zupełnie tak samo- są hodowle, ale ceny często wyższe niż w sklepach, czy fermach i taki przeciętny ludek woli kupić fretkę bez drzewka, "bo co to za różnica?" Ludziom powinno się uświadamiać ciągle i na każdym kroku... Quote
rika Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Oczywiście ceny nadal są dla mnie kosmiczne :D no, ale to nie ma związku z tematem. Zgadzam się również z pantolini- choć nie wiem, czy psom z adopcji nie pomagają jakieś fundacje... Mimo wszystko- najważniejsze, to mieć serce. Nieważne, czy zwierzę kupione za kilka tysięcy, czy otrzymane za darmo. Kocha się tak samo. Quote
pantolini Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Adopcja psa to nie tylko przez fundację się odbywa pies znaleziony oddany itp to też adopcja.No i nie wiem czy schronisko pomaga w razie leczenia lub fundacje . Quote
Franca81 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 pantolini napisał(a):A jak ktoś weźmie psa za darmo to robi dobrze czy źle?Przecież ten z adopcji też może chorować.A takie pieski często sa własnością naprawdę biednych ludzi.Z tymi chorobami i dlatego kupnem psa z rodowodem to brednie.I ta argumentacja ktoś kupi tanio bo go nie stać to co zrobi jak pies zachoruje.No to co zrobi ten który zabrał darmo bo też go nie było stać? Jasne, że robi dobrze. Ale biorąc każdego psa (bez wzgklędu czy rasowy, znajda, z pseudo, itd) należy się liczyć z nieoczekiwanymi wydatkami. Ja nie argumentuję, że jak ktoś kupi psa tanio to go nie stać. Proszę czytać ze zrozumieniem. Po prostu nie lubię jak ktoś pisze, ze na rasowego go nie stać to kupuje z pseudo. Bo jak widać na przykładzie Riki - da się mieć rasowego. Trzeba chcieć i szukać. I zawsze jak ktoś pisze, że go nie stać to się pytam czy stać ewentualnie na leczenie. Nie wiem co zrobi ten, którego nie stać na leczenie psa. Ale chyba ważne by się z tym liczył? Czy nie? Lepiej bujać w obłoczkach, że pies będzie do starości zdrowy i pwenego dnia cichutko odejdzie za TM? Bez chorób ot naturalnie ze starości. Ile psów odchodzi "naturalnie"? Niestety nie przypominam sobie ani jednego psa (czy to rasowego, czy w typie czy zwykłego kundelka. Jak znacie to napiszcie chętnie się dowiem, że były takie sytuacje. Jeden ubogi będzie szukał pomocy w leczeniu psa (tzn w znalezieniu pieniędzy na leczenie) a drugi ot wywali albo zaniesie do uśpienia. A co jak weterynarz nie wyda zgody? Czy argumentem do uśpienia takiego psa jest brak kasy? Ale to już chyba temat na inny wątek. Inny ubogi człowiek przygarnie psa ale wiedząc że go nie stać po prostu poszuka mu dobrego domu. Ja natrafiłam na psa, który co chwila mi chorował. I nie raz się zastanawiałam co by się z nim stało gdyby trafił na kogoś innego... A niestety często słyszę od ludzi (jak rozmowa schodzi na psy), że leczenie było drogie więc uśpili... I w niektórych przypadkach odbieram to tak jakby mówili o akumulatorach, które się zużyły i zamiast ładować (szkoda prądu) to się wywala. Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Franca81 napisał(a):No to nie zapłaciłaś chyba zbyt wiele. Bo nie pamietam po ile sprzedawano psy bez papierów w typie grzywka. A hodowca na Tobie raczej nie zarobił. Bo cena szczeniaka to badania suki przed i w trakcie "ciąży", specjalna karma dla suki (przed w trakcie "ciąży" i po). Specjalna karma dla szczeniąt. Szczepienia, podkłady higieniczne, socjalizacja. Domowe wizyty weterynarza (bo hodowca nie wozi szczeniąt do gabinetu gdzie przychodzą psy chore), wyprawka (w tym karma na kilka-kilkanaście dni). Wyrobienie rodowodu to kwestia 20zł ale mimo wszystko to też jakieś pieniądze. W cenie tez często się zawierają koszty nazwałabym je pośrednie czyli zapłata za "reproduktora", wystawy, załatwianie spraw "miotu" itp. To wszystko kosztuje. Niejednokrotnie widziałam jak psy rasowe "niewystawowe" (tzw pet'y) hodowca sprzedawał w cenie psów w typie (mówię o rasach bardzo znanych). A sama widzisz po sobie, że jak chcesz rasowego a nie masz tyle kasy co nie pet to można znaleźć. ;) wiadomo, że nie zakładamy chorób ale należy się z nimi liczyć, brać ewentualnie pod uwagę. Gdybym zarabiała mało i chciałabym psa to długo zastanawiałabym się czy stać mnie na niego. Co zrobię jak zachoruje. Czy będę miała skąd pożyczyć pieniądze. Ty byś wzięła kredyt, ja podobnie ale nie każdy tak robi. Mi pomagał weterynarz, który czasem że nie liczył mi za wizytę. Nauczył mnie także robić zastrzyki psu więc tylko płaciłam za lek. A zastrzyki robiłam sama w domu. ------------------------------------------------------------------ ZUSu ani Krusu chyba nie trzeba płacić. Polecam zapoznać się z tym: http://www.mastifland.pl/index.html?id=17 Na razie nie trzeba.Podatki do US placi sie za psy i sunie hodowlane na zasadzie "specjalne dzialy rolnictwa".Ale wedlug nowszego projektu obywatelskiego-ktory to jeszcze nie przeszedl,aczkolwiek ma szanse duze i juz byl czytany w styczniu w sejmie-trzeba bedzie placic ZUS-jesli kazda hodowle uzna sie za normalna dzialalnosc gospodarcza.No chyba,ze cos zle rozumiem,poprawcie mnie,jesli sie myle. Quote
Arnika1 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 N_i_e_do_W_I_A_R_Y napisał(a):Na razie nie trzeba.Podatki do US placi sie za psy i sunie hodowlane na zasadzie "specjalne dzialy rolnictwa".Ale wedlug nowszego projektu obywatelskiego-ktory to jeszcze nie przeszedl,aczkolwiek ma szanse duze i juz byl czytany w styczniu w sejmie-trzeba bedzie placic ZUS-jesli kazda hodowle uzna sie za normalna dzialalnosc gospodarcza.No chyba,ze cos zle rozumiem,poprawcie mnie,jesli sie myle. NIe wyobrażam sobie uznania hodowli psów za normalną dzialalność gospodarczą. Przede wszystkim podstawą zakwalifikowania do dzialalności gospodarczej jest ciąglość i stale czerpanie dochodów z dzialalności. A jak zakwalifikować mnie - ostatni miot 8 miesięcy temu, najbliższy urodzi się (jak dobrze pójdzie za 4-5 miesięcy). Alternatywy mam dwie - albo przestać hodować, tylko wystawiać; albo kupić jeszcze parę suk i mieć miot co miesiąc. Uważacie, że co będzie lepsze? Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Arnika1 napisał(a):NIe wyobrażam sobie uznania hodowli psów za normalną dzialalność gospodarczą. Przede wszystkim podstawą zakwalifikowania do dzialalności gospodarczej jest ciąglość i stale czerpanie dochodów z dzialalności. A jak zakwalifikować mnie - ostatni miot 8 miesięcy temu, najbliższy urodzi się (jak dobrze pójdzie za 4-5 miesięcy). Alternatywy mam dwie - albo przestać hodować, tylko wystawiać; albo kupić jeszcze parę suk i mieć miot co miesiąc. Uważacie, że co będzie lepsze? no wlasnie,po krotce tak sie to bedzie przedstawialo wtedy,jak pare postow wyzej napisalam i tak jak Ty to teraz naswietlilas.Nie bedzie to dobre rozwiazanie.a taki zapis istnieje w tym nowym projekcie obywatelskim.Dziwny,jak dla mnie.Nie ma nic wspolnego ze zmniejszeniem nadpopulacji psow,wrecz odwrotnie sie stanie-hodowle,te,ktore beda chcialy nadal istniec zostana praktycznie"zmuszone" do utrzymywania i rozmnazania wiekszej ilosci psow /co fajne nie jest!/,malutkie znikna calkiem,zostana same megafabryki...nie podoba mi sie ten pomysl wcale. Quote
Franca81 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Ale czekajcie. Z tego co się nie mylę, jeżeli człowiek jest zatrudniony i ma płacone składki do ZUS to zakładając działalność gospodarczą nie płaci tak dużych kwot jak osoba niezatrudniona a prowadząca własną działalność. Muszę księgowego dokładnie wypytać jaka jest najniższa stawka. Bo właśnie w ten sposób jestem w trakcie zakładania firmy. Z jednej strony myśląc nie jest to takie złe. ale tylko z jednej. Chodzi mi, ze ktoś chce traktować to po prostu jako pracę. Tzn nie pracować a zajmować się hodowlą. W takim przypadku jest plus - ma składki na emeryturę. (aczkolwiek na emeryturze może wyjść inaczej) Ale jest to chyba jeden jedyny plus. No chyba, że drugim jest pomoc w likwidacji pseudohodowli. Czyli kolejny urząd do którego można ich zgłaszać. Aczkolwiek patrząc ogólnie (na to co napisała Nie do WIARY) to można mieć obawy, że to zaszkodzi hodowcom co mają jedną czy dwie suki. Nie wiem. W sumie to nie będę w tym temacie ZUSu gdybać bo nie mam zbytniej wiedzy. ;) Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Franca81 napisał(a):Ale czekajcie. Z tego co się nie mylę, jeżeli człowiek jest zatrudniony i ma płacone składki do ZUS to zakładając działalność gospodarczą nie płaci tak dużych kwot jak osoba niezatrudniona a prowadząca własną działalność. Muszę księgowego dokładnie wypytać jaka jest najniższa stawka. Bo właśnie w ten sposób jestem w trakcie zakładania firmy. Z jednej strony myśląc nie jest to takie złe. ale tylko z jednej. Chodzi mi, ze ktoś chce traktować to po prostu jako pracę. Tzn nie pracować a zajmować się hodowlą. W takim przypadku jest plus - ma składki na emeryturę. (aczkolwiek na emeryturze może wyjść inaczej) Ale jest to chyba jeden jedyny plus. No chyba, że drugim jest pomoc w likwidacji pseudohodowli. Czyli kolejny urząd do którego można ich zgłaszać. Aczkolwiek patrząc ogólnie (na to co napisała Nie do WIARY) to można mieć obawy, że to zaszkodzi hodowcom co mają jedną czy dwie suki. Nie wiem. W sumie to nie będę w tym temacie ZUSu gdybać bo nie mam zbytniej wiedzy. ;) no niestety zaszkodzi,zaszkodzi.Pseuduchom tym,co maja i tak juz duuuze stadka pomoze nawet...A ile razy pisalo sie,zeby zmniejszyc ilosc w hodowlach,ten zapis niestety zrobi odwrotnie.Kowalski zarejestruje hodowle jako dzialalnosc i wtedy mozna mu...nadmuchac w kasze.Jedynie.Bo co ktos bedzie mogl miec do niego,jesli ma wlasna dzialnosc gospodarcza" no to niestety wlasna,jakos musi sie utrzymac,wiec bedzie musial miec niezla "ilosc",coby wyjsc na swoje.A bezrobocie zapewne spadnie troche. Quote
Arnika1 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Dokladnie, ponadto przy podpięciu hodowli pod dzialalność gospodarczą radykalnie zmieniona zostanie możliwość kontroli takiej hodowli. Tak jak jest przy dzialalności teraz (co dla mnie jest akurat farsą), że każda kontrola musi być wcześniej zapowiedziana, musi być też podany jej zakres. Quote
Monia85 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Franca81 napisał(a):Ale czekajcie. Z tego co się nie mylę, jeżeli człowiek jest zatrudniony i ma płacone składki do ZUS to zakładając działalność gospodarczą nie płaci tak dużych kwot jak osoba niezatrudniona a prowadząca własną działalność. Muszę księgowego dokładnie wypytać jaka jest najniższa stawka. Bo właśnie w ten sposób jestem w trakcie zakładania firmy. Z jednej strony myśląc nie jest to takie złe. ale tylko z jednej. Chodzi mi, ze ktoś chce traktować to po prostu jako pracę. Tzn nie pracować a zajmować się hodowlą. W takim przypadku jest plus - ma składki na emeryturę. (aczkolwiek na emeryturze może wyjść inaczej) Ale jest to chyba jeden jedyny plus. No chyba, że drugim jest pomoc w likwidacji pseudohodowli. Czyli kolejny urząd do którego można ich zgłaszać. Aczkolwiek patrząc ogólnie (na to co napisała Nie do WIARY) to można mieć obawy, że to zaszkodzi hodowcom co mają jedną czy dwie suki. Nie wiem. W sumie to nie będę w tym temacie ZUSu gdybać bo nie mam zbytniej wiedzy. ;) Pytałam się księgowej i są takie opcje płacenia: -pełny ZUS, czyli 800zł miesięcznie, na rok wychodzi 9600zł (spora musiałaby być produkcja szczeniąt) -mając umowę o pracę ZUS ze zniżką wynosi 500zł miesięcznie (choć nie była co do tego pewna, ponieważ ta ulga obowiązuje przez trzy lata dla nowo powstałych działalności), na rok 6000zł Quote
Monia85 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Arnika1 napisał(a):Dokladnie, ponadto przy podpięciu hodowli pod dzialalność gospodarczą radykalnie zmieniona zostanie możliwość kontroli takiej hodowli. Tak jak jest przy dzialalności teraz (co dla mnie jest akurat farsą), że każda kontrola musi być wcześniej zapowiedziana, musi być też podany jej zakres. Ale taka kontrola nie tyczyła by się warunków w jakich trzymasz psy, tylko czy jestes w zgodzie z US czy ZUS, czyli po prostu, czy oddajesz im kasę i masz porządek w dokumentach. Quote
Arnika1 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Monia85 napisał(a):Ale taka kontrola nie tyczyła by się warunków w jakich trzymasz psy, tylko czy jestes w zgodzie z US czy ZUS, czyli po prostu, czy oddajesz im kasę i masz porządek w dokumentach. Nie, to wynika z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Dotyczy kontroli jakichkolwiek, wiem, bo pracuję w branży szczególnie ulubionej do kontroli. I tak sanepid, inspekcja pracy, kontrola skarbowa, branżowe kontrole - wszyscy mają obowiązek się zapowiedzieć (bodaj 7 dni wcześniej) i zakreślić ramy kontroli. Ponadto dodam, że jakkolwiek nie mam nic przeciw pokazaniu w jakich warunkach mieszkają moje psy, to ze względu na to właśnie (czyli np. moje własne łóżko) nie za bardzo akceptuję możliwość nieuzasadnionych kontroli. Toteż jeśli moją hodowlę obejmą przepisy o działalności gospodarczej (choć nie wiem jak - bo definicji prostej nie spełniamy ;))) ), to sorry, ale plusy z tego idące mam także zamiar wykorzystywać. Jak raz, drugi odmówię kontroli, raz, drugi ktoś będzie musial uzyskać zgodę prokuratora na wejście na mój teren, to za trzecim razem się odechce. Ponadto - nie rozumiem czemu TYLKO kontrola hodowli? Uważam, że powinna zostać wprowadzona w takim razie kontrola KAŻDEGO miejsca bytowania psów i kotów. Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 dokladnie,POWINNA byc taka mozliwosc. Quote
bejasty Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 Oczywiście ,że byloby potrzebne ,ale na poczatek wprowadziłabym kontrole /nie tyle US,ZUS sanepid/ ale weterynaryjne wszelkich miejsc rozmnażania psów.-dlatego mocno upieram sie przy obowiązku rejestracji w Inspektoratach Weterynarii. Quote
:** Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Nie znam się za bardzo na tej rasie ale wydaje mi się ze takie oko est niedopuszczalne. Jak myślicie?\ http://tablica.pl/oferta/sliczny-niebieskooki-reproduktor-shih-tzu-IDC6eD.html Quote
Guest Lotty Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name=':**']Nie znam się za bardzo na tej rasie ale wydaje mi się ze takie oko est niedopuszczalne. Jak myślicie?\ http://tablica.pl/oferta/sliczny-niebieskooki-reproduktor-shih-tzu-IDC6eD.html Oczywiście, że nie. Shih tzu ma mieć ciemne oczy (odsyłam do wzorca). http://www.zkwp.pl/zg/wzorce/208.pdf Tak przy okazji zawsze jak widzę takie ogolone shih tzu czy obcięte yorki, to się zastanawiam po co ktoś kupuje długowłosego psa, skoro nie potrafi, albo, co bardziej prawdopodobne, nie chce mu się zadbać o szatę.:shake: Quote
Arnika1 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Lotty, wiesz jacy są pseudohodowcy. Rozmnażają co popadnie, a pewnie nawet nie mają pojęcia, że geny warunkujące inny (niebieski) kolor oka są często sprzężone z różnymi innymi wadami. Dodam, że na wystawach ZK taki pies otrzymalby dyskwalifikację i nigdy nie zdobylby uprawnień hodowlanych. Quote
:** Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Rozumiem ze jak starsza osoba kupuje sobie pieska w typie shih tzu (np moja babcia) nalegalam zeby wziela sobie cos mniej wymagajacego ale nie. Ale wracajac do szaty. Taka sarsza osoba nie ma sily i determinacji zeby czesac codziennie (badz czesciej) dlugi wlos rozbrykanego psa, to idzie do fryzjera i obcina. Ale pseudo mogliby sie chociaz postarac o wyglad psa a nie tylko na zysk:shake: Quote
Natalia&Lola Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Ja jakieś 2-3 lata temu kupiłam z pseudo. Niestety po starcie suni, chciałam szybko mieć kolejnego szczeniaka. Cena była jak za szczeniaka z rodowodem. Dostałam książeczkę, pani zapewniała, że hodowla zarejestrowana. Szczeniaka sprzedała 4-5 tyg (twierdziła, że ma 9tyg).. Lekarze z Kliniki Małych Zwierząt przy SGGW próbowali ratować, jednak stwierdzili, że nic nie da rady zrobić. W każdym bądź razie kazali skierować sprawę do straży dla zwierząt, dostali dokumentacje od weterynarzy, dostali dane kobiety- nie miałam umowy kupna-sprzedaży więc straż miejska/policja stwierdzili, że to nie ich działka.. Kobieta cały czas sprzedaje psy! Nikt się nią nie zajął, pomimo tego, że zgłaszałam do Straży dla Zwierząt, że ciągle wystawia na allegro szczeniaki które są z tego samego miotu co moja suczka była. Nic nie zrobili! Kobieta we względu, że weszła owa ustawa "zarejestrowała hodowle". Oczywiście mowa o kate/kejt_allegro, York w Jesionce czy Sweet Dreams- bo różnie się podaje.. Kobieta może i w złych warunkach nie trzyma tych psiaków, bo nie jest to stodoła i pełno odchodów ale rozmnaża je na potęgę. Nauczona błędami mam parkę z papierami, sunia wysterylizowana i spokój. Szukając kolejnego psiaka przeszukiwałam fora aby znaleźć polecaną hodowle gdzie nie ma takich przekrętów- chociaż pewnie różnie to bywa.. OBY NOWA USTAWA PRZYNIOSŁA POŻYTEK, BO PÓKI CO OGŁOSZENIA TYPU "CENA 600 ZŁ ZA ODCHOWANIE YORKA A PIES ZA DARMO" SĄ W NECIE. Quote
:** Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 [quote name='Natalia&Lola']Ja jakieś 2-3 lata temu kupiłam z pseudo. Niestety po starcie suni, chciałam szybko mieć kolejnego szczeniaka. Cena była jak za szczeniaka z rodowodem. Dostałam książeczkę, pani zapewniała, że hodowla zarejestrowana. Szczeniaka sprzedała 4-5 tyg (twierdziła, że ma 9tyg).. Lekarze z Kliniki Małych Zwierząt przy SGGW próbowali ratować, jednak stwierdzili, że nic nie da rady zrobić. W każdym bądź razie kazali skierować sprawę do straży dla zwierząt, dostali dokumentacje od weterynarzy, dostali dane kobiety- nie miałam umowy kupna-sprzedaży więc straż miejska/policja stwierdzili, że to nie ich działka.. Kobieta cały czas sprzedaje psy! Nikt się nią nie zajął, pomimo tego, że zgłaszałam do Straży dla Zwierząt, że ciągle wystawia na allegro szczeniaki które są z tego samego miotu co moja suczka była. Nic nie zrobili! Kobieta we względu, że weszła owa ustawa "zarejestrowała hodowle". Oczywiście mowa o kate/kejt_allegro, York w Jesionce czy Sweet Dreams- bo różnie się podaje.. Kobieta może i w złych warunkach nie trzyma tych psiaków, bo nie jest to stodoła i pełno odchodów ale rozmnaża je na potęgę. Nauczona błędami mam parkę z papierami, sunia wysterylizowana i spokój. Szukając kolejnego psiaka przeszukiwałam fora aby znaleźć polecaną hodowle gdzie nie ma takich przekrętów- chociaż pewnie różnie to bywa.. OBY NOWA USTAWA PRZYNIOSŁA POŻYTEK, BO PÓKI CO OGŁOSZENIA TYPU "CENA 600 ZŁ ZA ODCHOWANIE YORKA A PIES ZA DARMO" SĄ W NECIE.[/QUOTE] W swietle prawa to jest karalne. Ale wladze to wladze i nic z tym nie robia. A zgłaszałaś naduzycie? Quote
figamaga Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 http://www.malopolskatablica.pl/kategoria-35-192/powiat-wielicki/niepolomice/zwierzeta.html Mini Yoreczki... witam wszystkich serdecznie mam amatorską hodowle... Więcej nie trzeba. W prawdzie ogłoszenie dane przed nowelizacja, ale nadal na stronie jest. Czy ktoś pomoże mi to zgłosić? Przynajmniej, żeby ze strony zniknęło. Ja jakaś głupia jestem i sobie nie radzę :) Quote
figamaga Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 To, że muszę zgłosić nadużycie, to wiem. Lecę szukać, gdzie co kliknąć, aby to zrobić, bo ta strona jakaś dziwna jest. Albo ja :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.