Franca81 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 granat napisał(a):Niech sobie będą i tysiące stowarzyszeń. Ale do cholery niech zostanie zminimalizowane pastwienie się nad zwierzętami i wypuszczanie "w świat" chorych i niezsocjalizowanych a czasem i zaniedbanych szczeniąt... . http://http://www.fleurdelisgreatdanes.com/tape.htm i to wy obrońcy ZKwP mówicie o pastwieniu się nad zwierzętami to wyżej i inne praktyki z obcinaniem ogonów itp. kto to wymyślił co FCI i ZKwP zrobiło przez ostatnie lata aby zaprzestać takich praktyk no śmiało kto ile pism złożył do ZKwP aby zaprzestać takich praktyk co??:diabloti: Nie chce mi się z Tobą gadać. Zarejestrowałeś(lub zarejestrowałaś) ten nick tylko by pisać wyłącznie w tym wątku. Chcesz tylko wkurzać ludzi. Ale w moim przypadku odniesiesz niepowodzenie... Zapewne jesteś na dogo pod innym nickiem. Boisz się? Dlaczego pod tamtym nickiem się nie wypowiadasz? Czytaj uważniej gdyż nigdzie nie napisałam, że ZKwP jest idealny. Wręcz pisałam, że należałoby go uzdrowić... Jesteś Trollem. I tyle. Quote
:** Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 A wie ktos cos moze o hodowli owczarkow australijskich PARACORTUSIE? Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 :** napisał(a):A wie ktos cos moze o hodowli owczarkow australijskich PARACORTUSIE? o to chodzi? http://aussie.**********/viewtopic.php?p=17550 niestety link jak go wklejam wskakuja w srodek gwiazdki...nie wiem o co chodzi. Quote
Franca81 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 :** napisał(a):A wie ktos cos moze o hodowli owczarkow australijskich PARACORTUSIE? W tej chwili miotów nie mają. ;) Bo zakładam, że chodziło o liczebność i częstotliwość miotów. Temat ciężki i mam nadzieję, że coś się zmieniło... Quote
Rosiczka Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt jest po prostu tragiczna. Ktoś kto to pisał od pseudo-hodowców powinien dostać skrzynkę dobrego wina. Co jakiś czas ktoś w tym temacie wspomina o przymusie chipowania, nie bardzo rozumiem co miałoby to zmienić? Nie oszukujmy się przeciętny Kowalski przy wyborze psa sugeruje się wyglądem (czyli podoba się, nie podoba) i ceną, wiedza o psach jest w społeczeństwie na bardzo niskim poziomie. Oczywiście zaraz ktoś napisze, że psy z rodowodem gwarantują zdrowego, pięknego psa, dlatego są droższe. Ale przecież to nieprawda. Ile hodowli psów w Polsce zrzeszonych w ZKwP (mam na myśli głównie te od ras dużych) nie robi nawet prześwietlenia na dysplazję biodrową? O prześwietleniu łokci nie wspomnę i pozostałych badaniach. W rasach w których jest wymóg prześwietlenia bioder, najczęściej jest to jedyne badania które mają zrobione psy. Czy taki hodowca gwarantuje zdrowie szczeniaków? Moim zdaniem nie jest w stanie zagwarantować niczego, oprócz tego że pies dostanie rodowód. Należy pamiętać jeszcze, że u większości ras podczas wystawy nikt charakterem się nie przejmuje. A o dobrej socjalizacji psów biorących tam udział można w większości przypadków pomarzyć. W tym temacie ktoś wspomniał o 'dogach niemieckich" podczas wystawy. Przecież to jest skandal, że sędzia nie zareagował, organizatorzy wystawy nie zareagowali ,ZKwP nie zareagowało. Taki "hodowca" powinien dostać dożywotnie wykluczenie z jakiejkolwiek organizacji zrzeszonej w FCI w trybie dyscyplinarnym. A przecież to jeden z wielu "incydentów" jakie można zobaczyć podczas wystaw... Żadnymi przepisami świata się nie zbawi. Jedynym sposobem na zmniejszenie ilości pseudo-hodowli jest brak chętnych na psy z takich miejsc. Innego nie widzę. Quote
pantolini Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Czipowanie i ogólnopolska baza danych to pies = właściciel czyli nie wezmę dziś pieska,a jutro sru do lasu.Wiadomo kto jest właścicielem i by można było go karać za tego typu zachowanie.Teraz kupi pieska i jak mu się znudzi się pozbywa bez konsekwencji i znów bierze nowego.Czipowanie by dało więcej niż te ala związki uczyłoby odpowiedzialności.A popyt na tańsze ładne psy i koty będzie bo o gustach a zwłaszcza zasobności portfela się nie dyskutuje . Quote
Guest Lotty Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 (edited) Nie ciesz się tak, Pantolini. Słyszałam o przypadkach usuwania czipów żeby nie można było ustalić właściciela. Poza tym co z tego, że pies ma chipa, skoro jest kilka typów chipów i, co za tym idzie, czytników do nich. A ponadto, nie ma jednej wspólnej bazy danych zachipowanych psów. A z tą " zasobnością portfela" nie mogę się zgodzić, bo utrzymanie psa z rodowodem i bez kosztuje tyle samo (rejestrowanie psa i uczestnictwo w wystawach nie jest obowiązkowe i te koszty odpadają). Tak na dobrą sprawę kupując psa bez udokumentowanego pochodzenia oszczędza się tylko w momencie kupna, a ta oszczędność bardzo często okazuje się tylko pozorna. Edited February 17, 2012 by Lotty Quote
Arnika1 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Pantolini, a ja ci powiem, że na przestrzeni 6 lat - między pierwszym miotem, jaki się u mnie urodzil, a ostatnim, bardzo zmienia się świadomość ludzi. Owszem zdarzają się jeszcze ludzie, dla których wyznacznikiem jest cena, ale coraz więcej osób pyta o rodziców,o badania, o wystawy, o odchowanie szczeniąt . Więc zmienia się - rośnie świadomość, ludzie coraz częściej nie chcą kupować kota w worku i decydują się wylożyć nawet 2-3 razy tyle, ale chcą zadbanego, zdrowego, wesolego szczeniaka. Ba - czystego. Jak mi jedna z wlaścicielek powiedziala, że moje szczenięta to przyjemnie jest przytulać, bo pachną ;))) Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 W hodowlach rodowodwych i nierodowodowych zarowno trafiaja sie miejsca,gdzie szczeniaki pachna jak i odwrotnie,tu i tu zdarzaja sie niepachnace...A swiadomosc ludzi faktycznie sie zmienia,chca miec socjalizowanego od maluszka szczeniaka,wiedziec skad go zabieraja i gdzie sie wychowal,wiedziec w jakich warunkach.I to jest juz o 100 % lepiej,niz dawniej.Ale gwarancji,ze szczeniak w doroslym zyciu nie zachoruje nie moga dac rowniez hodowcy rodowodowych,niestety,taka jest wlasnie prawda i szkoda sie tu oszukiwac. Quote
Arnika1 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Dla mnie hodowla to praca opierająca się na rodowodach, bez rodowodów to tylko mnożenie kolejnych psów. 100% gwarancji zdrowia nikt nie da, bo szczeniak, pies to żywe stworzenie i wszystko może się zdarzyć. Ale przyznasz, że jest różnica, kiedy daję szczenię po rodzicach przebadanych na oczy i serce (z wynikami - zdrowe) a szczeniakiem od pseudohodowcy, kiedy nie wiadomo tak naprawdę po jakich pies jest rodzicach, a co dopiero mówić o ich zdrowiu/bądź chorobie. Pseudohodowca nie daje nawet gwarancji pochodzenia, co daje jednak rodowód szczeniaka. Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Nie upieram sie.Dla mnie pseudohodowca to pseudohodowca,to czlowiek,albo raczej bestia,ktora nie szanuje zwierzat,ma ich mnostwo i w byle jakich warunkach,ktory karmi byle czym,nie szczepi,nie odrobacza,nie socjalizuje=NIE KOCHA,ROBI TO TYLKO DLA KASY A przykladow nie bede podawac,ani linkow,bo po co,mozna znalezc w sieci i pseudohodowle bezrodowodowe jak i rodowodowe,kazdy wie jak to wyglada. Uogolnianie i wsadzanie wszystkich bezpapierowych do jednego wora jako "pseudohodowcow" a z kolei wszystkich zrzeszonych jako "hodowcow" nie jest na miejscu.Tak dla mnie przynajmniej. Zgodze sie,badania sa na pewno przydatne,ale ilu hodowcow tak naprawde je robi? oczywiscie procz tych podstawowych,ktore wykonac musza? I w kierunku tych najprawdziwszych,ktorzy to robia-uklony.Ale tak naprawde-ze swieczka szukac,bo wiecej jest jednak hodowli,gdzie i warunki i badania sa na bakier i rozne inne matactwa sie zdarzaja,jak podkladanie miotow na przyklad-wtedy to co na papierze/ktory wszystko przyjmie/staje sie niczym,choc kupujacy mocno w to wierzy. To temat-rzeka,szkoda sie nad tym nawet rozwodzic. Quote
Franca81 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 N_i_e_do_W_I_A_R_Y napisał(a):Uogolnianie i wsadzanie wszystkich bezpapierowych do jednego wora jako "pseudohodowcow" a z kolei wszystkich zrzeszonych jako "hodowcow" nie jest na miejscu.Tak dla mnie przynajmniej. Dlatego ja bezpapierowców nazywam pseuduchami i Kowalskimi. Pseuduch ma w nosie zwierzęta - kasa jest najważniejsza. A Kowalski to osoba, która z jakiegoś powodu (czasem niby dla zdrowotności suki, braku wiedzy, chęci posiadania szczenięcia po suce, czy nieświadomej pod względem rasowy=rodowodowy) też dopuszcza do swojej suki ale stara się zapewnić jak najlepsze warunki. Bo nie ma co roztrząsać tematu ZK, hodowli czy pseudo. Skupmy się na krzywdzie zwierząt i jaką pomoc niesie im ustawa. Bydlaki są wszędzie. W najbezpieczniejszym państwie, w rodzinie, w policji a nawet w kościele. Tak więc niestety bedą i w hodowlach a tym bardziej w pseudohodowlach. Moim zdaniem należy walczyć z tymi bydlakami a nie ze środowiskiem w którym przebywają bo ich istnienie w danym środowisku nie determinuje środowiska do bycia takim samym jak bydlak. Quote
:** Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Franca81 napisał(a):W tej chwili miotów nie mają. ;) Bo zakładam, że chodziło o liczebność i częstotliwość miotów. Temat ciężki i mam nadzieję, że coś się zmieniło... Mozesz mi na pw conieco napisac? Wiecie jaka wyprzedaz ktos zrobil na tablicy? Nie butow czy torebek ale psow :crazyeye: http://tablica.pl/oferta/wyprzedarz-owczarkow-niemieckich-234-miesiecznych-krotki-i-dlugi-wlos-IDJCmh.html nie dosc ze wychodzi na debila swoim nastawieniem do zwierzat to jeszcze napisal wyprzedaz z rz na koncu :turn-l: Janek wez sie za sadzenie ziemniakow a nie za hodowle psow.:boom: Quote
:** Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Arnika1 napisał(a):Dla mnie hodowla to praca opierająca się na rodowodach, bez rodowodów to tylko mnożenie kolejnych psów. 100% gwarancji zdrowia nikt nie da, bo szczeniak, pies to żywe stworzenie i wszystko może się zdarzyć. Ale przyznasz, że jest różnica, kiedy daję szczenię po rodzicach przebadanych na oczy i serce (z wynikami - zdrowe) a szczeniakiem od pseudohodowcy, kiedy nie wiadomo tak naprawdę po jakich pies jest rodzicach, a co dopiero mówić o ich zdrowiu/bądź chorobie. Pseudohodowca nie daje nawet gwarancji pochodzenia, co daje jednak rodowód szczeniaka. No właśnie ja tak kupilam w zeszlym roku wyzelka. Biedactwo zdechlo na parwowiroze a wlasciwie musialam go uspic bo sie nie dalo uratowac. Do tego martwilam sie czy mi nie zarazil pozostalych zwierzat. Dlatego jak kupie teraz psa to chce z potwierdzona zdrowotnoscia i pochodzeniem (RODOWODOWEGO). Quote
Franca81 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 :** napisał(a):Mozesz mi na pw conieco napisac? Wiecie jaka wyprzedaz ktos zrobil na tablicy? Nie butow czy torebek ale psow :crazyeye: http://tablica.pl/oferta/wyprzedarz-owczarkow-niemieckich-234-miesiecznych-krotki-i-dlugi-wlos-IDJCmh.html nie dosc ze wychodzi na debila swoim nastawieniem do zwierzat to jeszcze napisal wyprzedaz z rz na koncu :turn-l: Janek wez sie za sadzenie ziemniakow a nie za hodowle psow.:boom: PW poszło a sprzedawca zgłoszony. ;) Quote
Rosiczka Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Franca81 napisał(a): Bo nie ma co roztrząsać tematu ZK, hodowli czy pseudo. Skupmy się na krzywdzie zwierząt i jaką pomoc niesie im ustawa. Tylko, że problem polega na tym, że ta ustawa jest tak słaba, iż nie niesie żadnej pomocy zwierzętom. Np. wg ustawy nie można bić zwierząt twardym, ostrym przedmiotem... czyli miękkim, nieostrym można jak najbardziej zgodnie z prawem. O tym genialnym punkcie o "ogólnopolskiej organizacji społecznej" nie wspomnę... Quote
pantolini Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Usuwanie czipów może się zdarzyć tak jak farbowanie psów na wystawę czy podcinanie uszu u colie.Ale usunięcie czipa trochę kosztuje i czasu i pieniędzy .Czip wędruje nie jest stale w miejscu wszczepienia więc usunięcie go w domu jest niemożliwe.I pisałem ,że nie tylko czipy ale i ogólnopolska baza danych coś da.Ustawa nie daje jak na razie nic tylko nowe związki.A zasobnośc portfela jest ważna nawet przy zakupie psa Oszczędność rzędu 1500 czy więcej złotych przy niektórych rasach to spora oszczędność bo jak zauważyliście inne koszty sa te same.A prawdopodobieństwo trafienia psa chorego jest i przy psach z rodowodem jak i bez niego teraz przy zakazie handlu na targach choroby typu parwo czy nosówka radykalnie się zmniejszą(ludzie sami głaskając kilkanaście szczeniąt przenosili z jednego chorego na wiele zdrowych i nie pomagały nawet i szczepienia) co do wad wrodzonych to gwarancji uzyskania zdrowych szczeniąt po przebadanych rodzicach nie ma(nigdy by się nie rodziły tzw PETy a się rodzą i to dość powszechne) .Dobrze,że świadomośc ludzi się zwiększa.Wielu w ogóle nie chce zwierząt . Quote
rika Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Trochę się "wetnę"... Sądzę, że wszelkie działania mające na celu poprawienie bytu zwierząt powinno się zacząć od zwalczania pseudohodowców rozmnażających zwierzaki z papierkami... Takich niestety nie brakuje- tylko lepiej się kryją :p Jak można chcieć zbudować coś trwałego i solidnego, zaczynając od robaczywych fundamentów? Druga sprawa to ceny... Nie sądzę, aby wszystkie koszty związane z wychowaniem malucha itp itd sięgały do kilku tysięcy złotych... Przy przeciętnych zarobkach mało kto może kupić pieska za 3000zł. Gdyby ceny były niższe, więcej osób wolałoby kupić psa z rodowodem, niż za 100 czy 200zł mniej z niepewnego źródła. Mój pies jest niewystawowy, bo wystawowy z tej samej hodowli kosztował 3razy więcej, a na wystawy i tak nie zamierzam jeździć. Dlaczego zatem psiaki z jednej hodowli tak różnią się cenami? Na moim hodowca też zarobił- dlaczego zatem sprzedaje 3 razy drożej? Taki kaprys? No to człowiek o przeciętnych zarobkach ma kaprys kupić psa bez rodowodu. A już dzielenia psów na oryginały i podróbki nie kumam zupełnie :crazyeye: i od takiej osoby żadnego psa bym w życiu nigdy nie wzięła nawet za darmo. I tak na koniec: "Nie wszystko złoto, co się świeci." Quote
Guest Lotty Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 (edited) rika napisał(a): Dlaczego zatem psiaki z jednej hodowli tak różnią się cenami? Na moim hodowca też zarobił- dlaczego zatem sprzedaje 3 razy drożej? To przede wszystkim kwestia jakości, bo tak naprawdę płacisz za jakość szczeniaka.To hodowca dochodzi do wniosku, że któreś ze szczeniąt zapowiada się doskonale i jest duża szansa ( podkreślam szansa a nie pewność), że w przyszłości zrobi ono karierę wystawową. W krajach o wysokiej kulturze kynologicznej jak np. Wielka Brytania czy Skandynawia, nikogo nie dziwi, że różnica w cenie za szczenięta z tego samego miotu wynosi ponad 100%. Mało tego, we wspomnianych przeze mnie krajach ludzie wolą sprzedawać, a także kupować szczenięta starsze ( 6-9 miesięczne). Ma to swoje plusy. Hodowca ma wówczas obraz tego, jakiego pokroju psa sprzedaje, a nabywca, co może osiągnąć i na co liczyć w przyszłości. Edited February 18, 2012 by Lotty Quote
Franca81 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 rika napisał(a):Trochę się "wetnę"... Druga sprawa to ceny... Nie sądzę, aby wszystkie koszty związane z wychowaniem malucha itp itd sięgały do kilku tysięcy złotych... Przy przeciętnych zarobkach mało kto może kupić pieska za 3000zł. Gdyby ceny były niższe, więcej osób wolałoby kupić psa z rodowodem, niż za 100 czy 200zł mniej z niepewnego źródła. Mój pies jest niewystawowy, bo wystawowy z tej samej hodowli kosztował 3razy więcej, a na wystawy i tak nie zamierzam jeździć. Dlaczego zatem psiaki z jednej hodowli tak różnią się cenami? Na moim hodowca też zarobił- dlaczego zatem sprzedaje 3 razy drożej? Taki kaprys? No to człowiek o przeciętnych zarobkach ma kaprys kupić psa bez rodowodu. Wcinaj sie, wcinaj. Zawsze fajnie z kimś podyskutować na poziomie. :evil_lol: 1. Często hodowca zgadza się rozłożyć kwotę na raty. 2. Hmm nie stać na zakup? A stać na leczenie? Miałam psa, który zaczął mi chorować i wydałam na jego leczenie i wyjazdy do innych miast na badania znacznie więcej niż 3000 tysiące... 3. No ale nie mów, że Twój psiak kosztował 3000 a wystawowy 9000. :crazyeye: A skąd wiesz, że na Twoim także zarobił? (ile zapłaciłaś za psiaka i jaka rasa i dlaczego niewystawowy? Tak z ciekawości pytam.) ;) Quote
rika Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Franca81 Nie zapłaciłam 3000 :) mój grzywek kosztował 600zł, ma "wadę" i nie może być wystawiany. Mnie akurat na leczenie stać, ponieważ brat ojczyma jest weterynarzem... Nie miałabym jako studentka kilku tysięcy na leczenie tak "na raz", ale to inna sytuacja- wtedy pewnie w grę wszedłby jakiś kredyt. No, ale większość ludzi kupując jakiekolwiek zwierzę nie zakłada z góry, że będzie musiała wydać kilka tysięcy złotych na kurację. Tak samo jest w przypadku ludzi decydujących się na potomstwo- nie zakładamy przecież przed narodzinami, że dziecko będzie kieeedyś ciężko chore i będziemy potrzebowali mnóstwa pieniędzy na leczenie. Nie chcę zostać źle zrozumiana- nie popieram pseudohodowli- ani z papierami, ani bez. Lotty- dla mnie psiak nie jest towarem... A "jakość" tylko z tym mi się kojarzy. Ja na wystawy nie chciałam jeździć, chciałam psiaka do kochania :) ale nikt z takiego względu nie sprzeda go taniej :P Quote
Guest Lotty Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 rika napisał(a):Franca81 Ja na wystawy nie chciałam jeździć, chciałam psiaka do kochania :) ale nikt z takiego względu nie sprzeda go taniej :P I tu się mylisz, bo to czy sprzeda szczenię taniej, czy nie zależy od hodowcy, dlaczego zakładasz, że żaden nie sprzeda taniej szczeniaka, jeśli ktoś nie chce jeździć na wystawy. Zresztą znam wielu takich, którzy z uporem maniaka twierdzili, że na wystawę nie pojadą, a potem żałowali, bo im się spodobało i teraz mają dwa psy " nakolankowca" i wystawowego i oba są tak samo kochane więc nigdy nie zrozumiem podziału na psy wystawowe i "do kochania". Niby dlaczego rodowód i uczestnictwo w wystawach mają przeszkadzać w kochaniu? Quote
rika Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Lotty napisał(a):I tu się mylisz, bo to czy sprzeda szczenię taniej, czy nie zależy od hodowcy, dlaczego zakładasz, że żaden nie sprzeda taniej szczeniaka, jeśli ktoś nie chce jeździć na wystawy. Zresztą znam wielu takich, którzy z uporem maniaka twierdzili, że na wystawę nie pojadą, a potem żałowali, bo im się spodobało i teraz mają dwa psy " nakolankowca" i wystawowego i oba są tak samo kochane więc nigdy nie zrozumiem podziału na psy wystawowe i "do kochania". Niby dlaczego rodowód i uczestnictwo w wystawach mają przeszkadzać w kochaniu? A dlaczego od tego zależą ceny? Hodowcy sami używają często określeń "wystawowy" i "do kochania". Ja podziału też nie rozumiem- i nie potrafię zrozumieć różnicy cen... Pisałam do kilku osób oferujących rodowodowe psiaki- akurat nie grzywki, ale wtedy yorki- żaden nie zaproponował obniżki ceny ze względu na nie uczestniczenie w wystawach. Ja nie chciałam jeździć i jeździć nie będę pewnie nigdy, bo mnie to nie "kręci" :) Quote
N_i_e_do_W_I_A_R_Y Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Jest taki zapis w nowym projekcie obywatelskim,ktory budzi jakies obawy.Czy uzasadnione-tego nie jestem jeszcze pewna,ale wydaje mi sie,ze poskutkuje to tym,ze jesli ktos juz bedzie oplacal sobie ZUS jak za normalna dzialalnosc,to "rozwinie"nieco swoja dzialalnosc w sensie-by bylo go stac na jego oplacanie to musi powiekszyc swoje stado podstawowe,czyli wydaje sie,ze zostana same "masowe hodowle".Inaczej przy 3 pieskach hodowla sie nie utrzyma przy zyciu majac na uwadze dodatkowe koszty ZUS-u.To troche byloby zle jednak,nie uwazacie?A ponizej ow zapis,wytluszczonym tekst o ktory mi chodzi... cyt" A r t . 1 7 . l . C h Ó w , r o z m n a z a n i e i o f e r o w a n i e z w l e r z a t d o m o w y c h , w t y m t a k z e r a s o w y c h , n a s p r z e d a z j e s t d z i a ł a l n o ś c i ą g o s p o d a r c z ą p o d l e g a j ą c a r e j e s t r a c j i w o g Ó I n o k r a j o w y m r e j e s t r z e p s o w o r a z i n n y c h z w i e r z a t d o m o w y c h , z w a n e g o d a l e j , ' r e j e s t r e m h o d o w l i z w i e r z ą t d o m o w y c h ' ' . 2 . R e j e s t r h o d o w l i z w i e r z ą t d o m o w y c h p r o w a d z i K r a j o w y I n s p e k t o r d o S p r a w Z w \ e r z ą t . 3 . D o r e j e s t r u h o d o w l i z w i e r z ą t d o m o w y c h w p i s u j e s i ę z w i e r z ę t a o z n a c z o n e c z i p e m . 4 . W r e j e s t r z e u m i e s z c z a s i ę d a r r e w s z y s t k i c h p s Ó w w y d a w a n y c h l u b z b y w a n y c b z h o d o w l i o r a z p r z y j m o w a n y c h d o s c h r o n i s k i d o m Ó w t y m c z a s o w y c h . 5 . D o r e j e s t r u m o g ą b y Ć , n a w n i o s e k w t a s c i c i e l ą w p i s a n e i n n e z w i e r z ę t a d o m o w e ' 6 . M i n i s t e r w ł a ś c i w y d o s p r a w a d m i n i s t r a c j i p u b l i c z n e j o k r e ś l i , w d r o d z e r o z p o r z ą d z e n i ą s p o s Ó b i t r y b p r o w a d z e n i a r e j e s t r u h o d o w l i z w i e r u ą t d o m o w y c h , m a j ą c n a w z g l ę d z i e p o t r z e b e z a p e w n i e n i a j a w n o Ś c i d a n y c h z a w a Ę c h w r e j e s t r z e . 7 . W p i z y p a d k u p r o w a d z e n i a h a n d l u I u b r o z r o d u z w | e r z ą t d o m o w y c h b e z w p i s u d o r e j e s t r a c j i h o d o w l i z w i e r z ą t d o m o w y c h , w Ó j t g m i n y w i a ś c i w e i z e w z g | ę d u n a m i e j s c e c h o w u l u b o f e r o w a n i a z w i e r z 4 t l u b W o j e w Ó d z k i l n s p e k t o r d o S p r a w Z w i e r z ą t m o i e w y d a ć d e c y z ję o odebraniu z w i e z a t przepraszam,ale "zlepilo" mi cytowany tekst...nie wiem czemu Quote
Franca81 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 (edited) rika napisał(a):Franca81 Nie zapłaciłam 3000 :) mój grzywek kosztował 600zł, ma "wadę" i nie może być wystawiany. Mnie akurat na leczenie stać, ponieważ brat ojczyma jest weterynarzem... Nie miałabym jako studentka kilku tysięcy na leczenie tak "na raz", ale to inna sytuacja- wtedy pewnie w grę wszedłby jakiś kredyt. No, ale większość ludzi kupując jakiekolwiek zwierzę nie zakłada z góry, że będzie musiała wydać kilka tysięcy złotych na kurację. Tak samo jest w przypadku ludzi decydujących się na potomstwo- nie zakładamy przecież przed narodzinami, że dziecko będzie kieeedyś ciężko chore i będziemy potrzebowali mnóstwa pieniędzy na leczenie. Nie chcę zostać źle zrozumiana- nie popieram pseudohodowli- ani z papierami, ani bez. Lotty- dla mnie psiak nie jest towarem... A "jakość" tylko z tym mi się kojarzy. Ja na wystawy nie chciałam jeździć, chciałam psiaka do kochania :) ale nikt z takiego względu nie sprzeda go taniej :P No to nie zapłaciłaś chyba zbyt wiele. Bo nie pamietam po ile sprzedawano psy bez papierów w typie grzywka. A hodowca na Tobie raczej nie zarobił. Bo cena szczeniaka to badania suki przed i w trakcie "ciąży", specjalna karma dla suki (przed w trakcie "ciąży" i po). Specjalna karma dla szczeniąt. Szczepienia, podkłady higieniczne, socjalizacja. Domowe wizyty weterynarza (bo hodowca nie wozi szczeniąt do gabinetu gdzie przychodzą psy chore), wyprawka (w tym karma na kilka-kilkanaście dni). Wyrobienie rodowodu to kwestia 20zł ale mimo wszystko to też jakieś pieniądze. W cenie tez często się zawierają koszty nazwałabym je pośrednie czyli zapłata za "reproduktora", wystawy, załatwianie spraw "miotu" itp. To wszystko kosztuje. Niejednokrotnie widziałam jak psy rasowe "niewystawowe" (tzw pet'y) hodowca sprzedawał w cenie psów w typie (mówię o rasach bardzo znanych). A sama widzisz po sobie, że jak chcesz rasowego a nie masz tyle kasy co nie pet to można znaleźć. ;) wiadomo, że nie zakładamy chorób ale należy się z nimi liczyć, brać ewentualnie pod uwagę. Gdybym zarabiała mało i chciałabym psa to długo zastanawiałabym się czy stać mnie na niego. Co zrobię jak zachoruje. Czy będę miała skąd pożyczyć pieniądze. Ty byś wzięła kredyt, ja podobnie ale nie każdy tak robi. Mi pomagał weterynarz, który czasem że nie liczył mi za wizytę. Nauczył mnie także robić zastrzyki psu więc tylko płaciłam za lek. A zastrzyki robiłam sama w domu. ------------------------------------------------------------------ ZUSu ani Krusu chyba nie trzeba płacić. Polecam zapoznać się z tym: http://www.mastifland.pl/index.html?id=17 Edited February 18, 2012 by Franca81 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.