Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ja dodam jeszcze że w PL istnieją dwie organizacje kynologiczne obejmujące wszystkie rasy (jest jeszcze Związek owczarkowy, ale nazwy nie pamiętam) i oba wydają rodowody. Inaczej jak hodować? Inaczej to tylko mnożenie :(

Posted (edited)

Arnika1 napisał(a):
A ja dodam jeszcze że w PL istnieją dwie organizacje kynologiczne obejmujące wszystkie rasy (jest jeszcze Związek owczarkowy, ale nazwy nie pamiętam) i oba wydają rodowody. Inaczej jak hodować? Inaczej to tylko mnożenie :(


Z tego, co wiem do 01.01.2012 istniały trzy organizacje zrzeszające hodowców wszystkich ras:

1. ZKwP, czyli Związek Kynologiczny w Polsce.
2. PKPR, czyli Polski Klub Psa Rasowego.
3.PFK, czyli Polska Federacja Kynologiczna

oprócz tego kilka innych stowarzyszeń jak:

ZOND- Związek Owczarka Niemieckiego Długowłosego
KHRON- Klub Hodowców Rasy Owczarek Niemiecki
PUK- Polska Unia Kynologiczna
Natomiast po 01.01.2012 powstało jeszcze co najmniej kilka innych organizacji.
To tak celem uzupełnienia.

Edited by Lotty
Posted

Lotty napisał(a):
[quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']

Moze zacytuje;
Rasa, wzorzec rasy to są umowne pojęcia, zdefiniowane przez prywatne stowarzyszenie kynologiczne i podlegają jedynie wewnętrznym regulaminom tegoż stowarzyszenia (np. Związku Kynologicznego w Polsce).

Co to za bzdury cytujesz? :shake:
Rasa
, wzorzec ( standard) rasy to jedne z podstawowych pojęć z zakresu zootechniki, czyli nauki o chowie i hodowli zwierząt. Odsyłam do fachowej literatury np. Zootechnicznego słownika encyklopedycznego. Polecam najpierw trochę poczytać i nie powoływać się na takie "mądrości".


rasa i wzorzec rasy-oczywiscie.ALE METRYKA,RODOWOD? juz niestety nie.

Posted

Lotty napisał(a):
Rasa, wzorzec ( standard) rasy to jedne z podstawowych pojęć z zakresu zootechniki, czyli nauki o chowie i hodowli zwierząt. Odsyłam do fachowej literatury np. Zootechnicznego słownika encyklopedycznego. Polecam najpierw trochę poczytać i nie powoływać się na takie "mądrości".


Rzeczywiście szkoda, że w ustawie nie wprowadzono rozbudowanego słownika pojęć, trzeba to będzie poprawić przy następnej nowelizacji, choć z drugiej strony naprawić to może orzecznictwo. Wiele pojęć można mówiąc brzydko "żywcem zerżnąć" z ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich http://bip.msp.gov.pl/portal/bip/99/3560/Ustawa_z_dnia_29_czerwca_2007_r_o_organizacji_hodowli_i_rozrodzie_zwierzat_gospo.html

Posted

N_i_e_do_W_I_A_R_Y napisał(a):
WIKIPEDIA=WOLNA ENCYKLOPEDIA-a wiecie kto ja tworzy? :)
Prosze zatem o definicje slowa RASOWY- ustawe,cokolwiek innego,paragraf,trwaly zapis.


W Urzędzie Skarbowym bylo jasne - poprosimy kserokopie rodowodów posiadanych rasowych psów i tyle. Tak samo po to wprowadzono pojęcie psa rasowego i psa w typie (przy okazji psów tzw. agresywnych), niestety przy psie konieczne jest udowodnienie jego rasowości - a to udowadnia dokument jego pochodzenia. Inaczej taki pies jest jak auto używane bez dowodu rejestracyjnego.

Posted (edited)

Brezyl napisał(a):
Rzeczywiście szkoda, że w ustawie nie wprowadzono rozbudowanego słownika pojęć, trzeba to będzie poprawić przy następnej nowelizacji, choć z drugiej strony naprawić to może orzecznictwo. Wiele pojęć można mówiąc brzydko "żywcem zerżnąć" z ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich http://bip.msp.gov.pl/portal/bip/99/3560/Ustawa_z_dnia_29_czerwca_2007_r_o_organizacji_hodowli_i_rozrodzie_zwierzat_gospo.html



orzecznictwo nie pomoze.A przynajmniej w kwestii rodowodow,czy metryk ustawa nie moze sie do takich dokumentow odnosic,jak rodowod,czy metryka,ani ich wymagac przeciez.To chyba logiczne? na potrzeby ustawy zmiana pojecia RASOWY na takie,by byly wymagane akurat dokumenty takie,czy inne,tez nie za bardzo.Wiec co tu da orzecznictwo?

Edited by N_i_e_do_W_I_A_R_Y
Posted

bejasty napisał(a):
co robić ? proszę zacytuj mi paragraf w Ustawie ,który zabrania sprzedaży /w miejscu hodowli lub chowu/ psow bez rodowodu ?


..."2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych.
6. Zakaz, o którym mowa w ust. 2, nie dotyczy hodowli zwierząt zarejestrowanych
w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym
celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów."...

Proszę o czytanie ze zrozumieniem.

Posted

N_i_e_do_W_I_A_R_Y napisał(a):
orzecznictwo nie pomoze.A przynajmniej w kwestii rodowodow,czy metryk ustawa nie moze sie do takich dokumentow odnosic,jak rodowod,czy metryka,ani ich wymagac przeciez.To chyba logiczne? na potrzeby ustawy zmiana pojecia RASOWY na takie,by byly wymagane akurat dokumenty takie,czy inne,tez nie za bardzo.Wiec co tu da orzecznictwo?

Nie do końca. W kwestii rasowości zawsze pozostaje kwestia udowodnienia przynależności do rasy. Dostajesz pieska X - jak udowodnisz, że należy do jakiejś rasy? A czemu najpierw w rozporządzeniu o rasach agresywnych byly wymienione rasy, a potem dodane jeszcze "w typie ras" ? Ano wlaśnie, bo chodzil sobie delikwent z kaukazem kupionym w pseudohodowli i nie musial posiadać pozwolenia na tego psa, bo policja czy straż miejska NIE MOGŁY go zakwalifikować do tej rasy, nie mialy tego jak udowodnić. Dlatego dodano "w typie".

Posted (edited)

DagaK napisał(a):
..."2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych.
6. Zakaz, o którym mowa w ust. 2, nie dotyczy hodowli zwierząt zarejestrowanych
w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym
celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów."...

Proszę o czytanie ze zrozumieniem.



czyli? maja sie zarejestrowac w owych ZWIAZKACH.I sprzedawac psiaki z miejsca,gdzie sie urodzily.Zadnej wzmianki o rodowodzie,czy nie tak?

bachar napisał(a):
Poprawka - nie dodano, chciano dodać.


czyli? chciano,ale nie dodano.a dlaczego?no...wlasnie-odpowiedz nieco wyzej.

Edited by N_i_e_do_W_I_A_R_Y
Posted

DagaK napisał(a):
..."2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych.
6. Zakaz, o którym mowa w ust. 2, nie dotyczy hodowli zwierząt zarejestrowanych
w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym
celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów."...

Proszę o czytanie ze zrozumieniem.
no właśnie czytać ze zrozumieniem ja nadal nie widzę ograniczenia do rodowodowych /jest tylko ograiczenie dla niezrzeszonych w organizacjach ....psów i kotow a ZKwP ma tylko psy/

Posted

Arnika1 napisał(a):
Nie do końca. W kwestii rasowości zawsze pozostaje kwestia udowodnienia przynależności do rasy. Dostajesz pieska X - jak udowodnisz, że należy do jakiejś rasy? A czemu najpierw w rozporządzeniu o rasach agresywnych byly wymienione rasy, a potem dodane jeszcze "w typie ras" ? Ano wlaśnie, bo chodzil sobie delikwent z kaukazem kupionym w pseudohodowli i nie musial posiadać pozwolenia na tego psa, bo policja czy straż miejska NIE MOGŁY go zakwalifikować do tej rasy, nie mialy tego jak udowodnić. Dlatego dodano "w typie".



ARNIKA-NIE DODANO.Dlaczego?

Posted

N_i_e_do_W_I_A_R_Y napisał(a):
czyli? maja sie zarejestrowac w owych ZWIAZKACH.I sprzedawac psiaki z miejsca,gdzie sie urodzily.Zadnej wzmianki o rodowodzie,czy nie tak?

I logicznie myślisz, choć nie masz wiedzy prawniczej. Zarejestrować się mogą w Związku Kynologicznym. I owszem mogą być czlonkiem pelnoprawnym - hodować, wystawiać itp. Ale jest jedno ale, zasadnicze. Związek Kynologiczny ma coś takiego jak Regulamin Hodowli Psa Rasowego. Obszerny dokument, w którym jasno są opisane procedury hodowlane. A także kary za rozród bez uprawnień hodowlanych, a co za tym idzie - tym bardziej bez rodowodu. Więc ślepa uliczka- po jednym miocie delikwent zostaje wykluczony z grona czlonków ZK.

[QUOTE]ARNIKA-NIE DODANO.Dlaczego?[/QOUTE] to rozumiem dlaczego jest to jednak martwy przepis i pogryzień przez pseudorasowce jest sporo.

Ps. NIE DO WIARY - idziesz się jutro dowiedzieć do US po co im są potrzebne rodowody i czemu nie przyjmują zgloszeń hodowli, jeśli zwierzę nie ma uprawnień hodowlanych?

Posted

Franca81 napisał(a):
Najlepszą walką z pseuduchami byłyby kontrole. Z Urzędu Skarbowego, Weterynarii i Straży Miejskiej/ Ploicji. Ale to musiałoby być zmasowany, ciągły i niezapowiedziany atak kontroli. Kilkuset- kilka tysięcy pracowników zatrudnionych do takich kontroli. I sprawdzić wszystkich. Hodowle, pseudohodowle i Kowalskich z "jednym zdrowotnym miotem". Kontrolować wszystkich, którzy gdziekolwiek ogłaszają psy na sprzedaż. Wtedy wyjdą na światło dzienne wszelkie brudy.

Nie ma się co czarować. W hodowlach też bywa, że się źle dzieje... Niestety.

Kolejnym problemem jest definicja rodowodu czy metryki. Zwiazek Kynologiczny nie jest jej właścicielem. Stąd powstawanie nowych stowarzyszeń drukujących swoje rodowody, które na dzień dzisiejszy są tak samo "wartościowe" co te z ZK.

Stworzyć państwową instytucję (lub przerobić ZK) - i tylko rodowody wystawione przez nią byłyby legalne. Stworzyć odpowiednie ustawy, które w sposób jasny określiłyby co to jest rodowód, rasa, jaka instytucja jest uprawniona do wydawania metryk i rodowodów, itd.

ZK należałoby "uzdrowić". Nie ma się co oszukiwać ale stan tego Związku jest zły.

Moim zdaniem to jest najlepszy sposób.

Zapełnione schroniska to nie wina głównie Kowalskiego co suczkę raz dopuścił a pseudohodowli, które non stop mają do sprzedania po kilka ras. Co mnożą systematycznie.

Nie ma się co oszukiwać, że w Polsce będą same rasowe psy. Dlatego niech ustawa pozwala walczyć z tymi ludźmi, którzy krzywdzą psy. Bo to jest najważniejszy w tej chwili temat, z którym należy walczyć.


No, że aż takie absurdy tu znajdę to ciekawe, zatrudnić tysiące osób do kontroli hodowców psów (sposób na bezrobocie ?) należe do osób które hodowały psy poza jakimkolwiek związkiem, ale poraz pierwszy i mam nadzieję, że ostatni muszę bronić
ZKwP aby proponować nacjonalizację prywatnego zrzeszenia jakim jest ZKwP to trzeba mieć coś nie tak z główką, jak to dobrze, że powstają nowe zrzeszenia hodowców psów

Posted

Granat, a ja bym poszla w innym kierunku. Czemu kontrolować tylko hodowle? Czy tylko hodowle miewają psią krzywdę na sumieniu. Kontrolować każdego wlaściciela psa i kota. Znienacka, niespodziewanie!!! Ot twórzmy sami dalej państwo policyjne.

Posted

Arnika1 napisał(a):
Granat, a ja bym poszla w innym kierunku. Czemu kontrolować tylko hodowle? Czy tylko hodowle miewają psią krzywdę na sumieniu. Kontrolować każdego wlaściciela psa i kota. Znienacka, niespodziewanie!!! Ot twórzmy sami dalej państwo policyjne.


tak popieram kontrolować wszystkch posiadaczy psów i kotów nalepiej o szóstej rano: imię, nazwisko, rodowód, itd

Posted

Tylko,że w obecnej treści Ustawa nie przewiduje takiego rozwiązania. Moim zdaniem absurdalnego.
Powiem na swoim przykładzie zajmuję sie skupem-sprzedażą zwierząt rzeżnych w związku z tym musiałam wystąpić do Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej z wnioskiem o nadanie tzw numeru siedziby stada /mimo ,ze nie przetrzymuję zwierząt /.Dzięki temu Weterynaria wie ,że cos takiego istnieje ,obowiązkowo 2 razy w roku mam kontrolę co i od kogo kupiłam oraz komu i kiedy sprzedałam. Ponadto mogę być dodatkowo sprawdzona w każdej chwili.Uważam ,ze analogicznie powinno być z wszelkimi hodowlami psów i kotów.Rejestracja ,nadanie numeru ,możliwość weryfikacji dobrostanu zwierząt. W tej chwili nikt tak naprawde nie wie ile i gdzie są pseudohodowle.Bezwzględny obowiazek oznakowania pozwoliłby na "śledzenie" losu np psa.Uważam ,ze takie rozwiązanie ułatwiloby eliminowanie patologii/bo o całkowitym wyeliminowaniu zła czynionego psom i kotom to tylko morzemy pomarzyć/

Posted

granat napisał(a):
No, że aż takie absurdy tu znajdę to ciekawe, zatrudnić tysiące osób do kontroli hodowców psów (sposób na bezrobocie ?) należe do osób które hodowały psy poza jakimkolwiek związkiem, ale poraz pierwszy i mam nadzieję, że ostatni muszę bronić
ZKwP aby proponować nacjonalizację prywatnego zrzeszenia jakim jest ZKwP to trzeba mieć coś nie tak z główką, jak to dobrze, że powstają nowe zrzeszenia hodowców psów


Granat z główką to u mnie dobrze. Zachowaj kulturę wypowiedzi... No chyba że nie potrafisz...

Hodowałaś? Czyli rozmnażałaś kundle? No cóż, raczej wspólnego zdania pod względem rozmnażania nie osiągniemy.

Ja tak to widzę. Kontrola. Nie napisałam, że jest to realne. Bo chociażby jak zauważasz "zatrudnienie odpowiednich osób" jest rzeczą nierealną.

Co do ZKwP. Chodziło mi o to, że jest jak się nie mylę najstarszym związkiem, stąd najłatwiej byłoby na jego fundamentach budować prawo dot rasowości, metryk itd. Nie napisałam że ZKwP ma być państwowy - jasno napisałam "przerobić". Powinna powstać jedna instytucja, która stanowiłaby o tym który pies jest rasowy (na jakiej podstawie psu można wyrobić metrykę). Bo nie jest dobre powstawanie co nowszych pseudo stowarzyszeń drukujących kundlom rodowody.

Kundle były, są i będą. Ale właśnie taki "stwór" o jakim pisałam byłby w stanie walczyć z pseudo hodowcami.

Posted

bejasty napisał(a):
no właśnie czytać ze zrozumieniem ja nadal nie widzę ograniczenia do rodowodowych /jest tylko ograiczenie dla niezrzeszonych w organizacjach ....psów i kotow a ZKwP ma tylko psy/


Ja rozumiem jedno - zrzeszone są psy RASOWE - czyli rodowodowe. Romnażać powinno się tylko te z uprawnieniami hodowlanymi.

Posted

[quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']

rasa i wzorzec rasy-oczywiscie.ALE METRYKA,RODOWOD? juz niestety nie.

Mylisz się, wspomniany przeze mnie wyżej Zootechniczny słownik encyklopedyczny podaje także definicję rodowodu. A to dlatego, że wiedza o przodkach danego zwierzęcia jest niezbędna, aby prowadzić hodowlę w sposób naukowy, rzetelny i aby mógł się dokonać postęp hodowlany (aby potomstwo było lepsze od rodziców, bo na tym właśnie polega hodowla). Ale pseudohodowcy i ich zwolennicy tego nie zrozumieją.:shake:

Posted

Lotty napisał(a):
[quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']

rasa i wzorzec rasy-oczywiscie.ALE METRYKA,RODOWOD? juz niestety nie.

Mylisz się, wspomniany przeze mnie wyżej Zootechniczny słownik encyklopedyczny podaje także definicję rodowodu. A to dlatego, że wiedza o przodkach danego zwierzęcia jest niezbędna, aby prowadzić hodowlę w sposób naukowy, rzetelny i aby mógł się dokonać postęp hodowlany (aby potomstwo było lepsze od rodziców, bo na tym właśnie polega hodowla). Ale pseudohodowcy i ich zwolennicy tego nie zrozumieją.:shake:

Zgoda a jak w tym kotekscie ocenić sytuację powtarzania miotu /ta sama para hodowlana krycie w kolejnej cieczce -poprzedni miot ma teraz 6 m-cy/ Co to ma dać dobrego ? Zgoda sporo wiem o zdrowiu itd rodziców ale czy nie jest to zbyt wysokie ryzyko skumulowania genów recesywnych ?czy w ten sposób nie zmniejszamy puli genowej w danej rasie ?W hodowli zwierząt gospodarskich podstawą selekcji jest ocena na podstawie potomstwa....

Posted

To, bodajże , profesor Litwińczuk pisał o tym, że rasa nie jest ścisłą jednostką zootechniczną. Jest oparta na fenotypie ( czyli głównie na wyglądzie), więc przynależność do rasy jest sprawą umowną, tym bardziej, że wzorce ras psów, choć dotyczą konkretnych zwierzaków, to nie opisują konkretnego zwierzaka - jest to wyimaginowany ideał pod TAKĄ, A NIE INNĄ NAZWĄ.
Bardzo to jest przykre, że ta Ustawa, wznieciła burzliwe dyskusje na "abstrakcyjne" poniekąd tematy, jakby krzywda zwierząt zależała od ich rodowodu i rasowości, a nie na temat tego, jak wydatnie i konstruktywnie tej krzywdzie zapobiegać. Za każdym razem, kiedy zajrzę na ten i pokrewne tematy, to się denerwuję i nie mam nawet ochoty na dyskusję, bo nie ma sensu dzielić włosa na czworo. Ja uważam, że największą krzywdę wyrządził człowiek psu, kiedy zaczął go hodować, czyli eksperymentować na delikatnej materii natury, jakby był co najmniej Panem Bogiem. "Filozofować" mi się nie chce... bo rzadko mam do czynienia z "naukową i rzetelną" hodowlą... ale żal mi zwierzaków.

Posted

Joan od Wolanda napisał(a):
To, bodajże , profesor Litwińczuk pisał o tym, że rasa nie jest ścisłą jednostką zootechniczną. Jest oparta na fenotypie ( czyli głównie na wyglądzie), więc przynależność do rasy jest sprawą umowną, tym bardziej, że wzorce ras psów, choć dotyczą konkretnych zwierzaków, to nie opisują konkretnego zwierzaka - jest to wyimaginowany ideał pod TAKĄ, A NIE INNĄ NAZWĄ.
Bardzo to jest przykre, że ta Ustawa, wznieciła burzliwe dyskusje na "abstrakcyjne" poniekąd tematy, jakby krzywda zwierząt zależała od ich rodowodu i rasowości, a nie na temat tego, jak wydatnie i konstruktywnie tej krzywdzie zapobiegać. Za każdym razem, kiedy zajrzę na ten i pokrewne tematy, to się denerwuję i nie mam nawet ochoty na dyskusję, bo nie ma sensu dzielić włosa na czworo. Ja uważam, że największą krzywdę wyrządził człowiek psu, kiedy zaczął go hodować, czyli eksperymentować na delikatnej materii natury, jakby był co najmniej Panem Bogiem. "Filozofować" mi się nie chce... bo rzadko mam do czynienia z "naukową i rzetelną" hodowlą... ale żal mi zwierzaków.


Problem polega na zapchanych schroniskach psów w typie rasy rozmnażanych w pseudohodowlach... Więc temat rasowości jest dość istotny. Bo to pseuduchy piszą "sprzedam psa rasy..." - a to po prostu kpina...

Widać po interwencjach w pseudohodowlach jaką krzywdę tacy ludzie wyrządzają zwierzętom... Zwierzętom sprzedawanym jako rasowe....
(w hodowlach też bywa, że bardzo źle się dzieje - co jest moim zdaniem hańbą dla reszty prawdziwych hodowców).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...