Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Issa napisał(a):
Ale, żeby oczerniać związkowców jak leci przy każdym poście bo jesteśmy bee i tylko swoje chwalimy warto się dowiedzieć koleżanko, że boli nas też i reagujemy jeśli są dowody, że w którejś z hodowli cierpią zwierzęta.
A to , że pseudo niezrzeszone tępimy i tępić będziemy nie powinno nikogo dziwić.
Ja swoje zdanie już wypowiedziałam w którymś z postów, może jak nie ogarniasz kto co pisze zacznij zapisywać !


Tylko gwoli scislosci chcialam zaznaczyc,ze nie ma czegos takiego jak "pseudo niezrzeszone.PSEUDO to te zrzeszone i te niezrzeszone razem,w jednym worku.
A normalni to normalni-w drugim.Wiec nie mozna tak tego rozdzielac,nie da sie-pseudohodowla-to pseudohodowla

Posted

N_i_e_do_W_I_A_R_Y napisał(a):
Tylko gwoli scislosci chcialam zaznaczyc,ze nie ma czegos takiego jak "pseudo niezrzeszone.PSEUDO to te zrzeszone i te niezrzeszone razem,w jednym worku.
A normalni to normalni-w drugim.Wiec nie mozna tak tego rozdzielac,nie da sie-pseudohodowla-to pseudohodowla

Popieram.

Szamanka Dziękuje za szybkie przybycie. Bo wmawianie komuś handlu psami trochę jest nie na miejscu.

Posted

N_i_e_do_W_I_A_R_Y napisał(a):
Tylko gwoli scislosci chcialam zaznaczyc,ze nie ma czegos takiego jak "pseudo niezrzeszone.PSEUDO to te zrzeszone i te niezrzeszone razem,w jednym worku.
A normalni to normalni-w drugim.Wiec nie mozna tak tego rozdzielac,nie da sie-pseudohodowla-to pseudohodowla

Nie rozumiem dlaczego akurat ten cytat został wklejony- maleńki wyrywek z całego wątku rozmowy.
Po drugie był akurat ten urywek skierowany do ........wiadomo kogo.
Hodowle(jeśli je w ogóle tak można nazwać) pseudo niezrzeszone trzeba tępić bo nie mają nad sobą nikogo kto może zareagować.
Pseudo zrzeszone koledzy i koleżanki hodowcy sami zgłaszają gdzie trzeba, nie udajemy, że nie widzimy kiedy zwierzakom dzieje się krzywda.
Chyba teraz wyjaśniłam........

Posted

Sorry, ale dla mnie KAŻDY niezrzeszony rozród to pseudohodowla!!!! Zdarzają się też ( i temu nikt nie zaprzecza) hodowle zrzeszone, które są jak pseudohodowla.

Posted

Ludzie, litości !!!
Przecież ta kwestia już została wyjaśniona, więc po co każdy pisze swoją wersję?

Wątek ma tytuł "Walczymy z pseudohodowcami", więc tym się zajmijcie, a nie tłumaczeniem swojej interpretacji słowa "pseudohodowca".
Piszcie jakie macie pomysły na walkę z pseudohodowlą, bo o to w tym wątku chodzi.

Posted (edited)

1.Zwolnienie z opłaty, podatku (różnie się to nazywa) od posiadania psa w przypadku psiaków adoptowanych ze schronisk, fundacji itp. A pieniądze ze wspomnianych opłat przeznaczane tylko na potrzeby zwierząt ( dofinansowanie kastracji/ sterylizacji, utrzymanie miejscowego schroniska dla zwierząt itp.). A nie tak, jak jest teraz, że trafiają do wspólnego budżetu np. gminy.
2.Obowiązkowe chipowanie wszystkich psiaków i wreszcie jedna wspólna baza chipów, bo często jest tak, ze pies ma chipa a właściciela ustalić nie sposób.
3.Surowe kary dla porzucających zwierzęta+ poniesienie przez właściciela kosztów utrzymania/ leczenia zwierzaka w schronisku/ fundacji do czasu ustalenia jego tożsamości .
4. Szczegółowe i niezapowiedziane kontrole w hodowlach zwierząt ( nie tylko przez uprawnione osoby ze związków, ale także lekarzy weterynarii).
5.Całkowity i restrykcyjnie egzekwowany zakaz sprzedaży zwierząt na targowiskach, giełdach ( także wirtualnych) przed terenem wystaw psów rasowych itp.
6. Zakaz sprzedaży zwierząt bez dokumentów pochodzenia, książeczek zdrowia oraz umów kupna - sprzedaży.
7.Obowiązkowe podatki z tytułu prowadzenia hodowli.

Gdyby to wszystko się udało mielibyśmy prawie raj, ale pomarzyć można.

Edited by Lotty
Posted

konieczność rejestracji w Inpsekcji wet wszystkich hodowli / miejsc gdzie są rozmnażane psy/
obowiązkowe trwałe oznakowanie zwierząt z wpisem do 1 ogólnopolskiej bazy danych / np szczeniąt przed opuszczeniem hodowli lub przy pierwszy szczepieniu p.wściekliżnie/ -przejściowo wprowadzić "nakaz"wpisu danych włściciela suni do książeczki zdrowia szczeniaka.(teraz tego nie ma !!!!)
Wywalczenie z weterynarią sprawowania kontroli nad hodowlami /o ile nie da sie załatwić obowiązku rejestracji/
Odwiedzanie miejsc rozrodu ,nagłaśnianie ewentualnych nieprawidłowości.Aktywniejsza praca służ ,ktore mają uprawnienia do reakcji za zgłoszenia o niedoli zwierząt. Uff trochę tych pobożnych życzeń...

Posted

No i pewnie sie powtorze,ale naprawde bylby to jeden z najbardziej skutecznych pomyslow-OGRANICZENIE ILOSCI POSIADANYCH PSOW NA JEDNA HODOWLE!!!
wystarczy pomyslec-tym "fabrykom" juz nijak by sie to oplacalo,bylaby zdrowa konkurencja wtedy a zwierzeta,psy przeznaczone do hodowli mialyby zblizone warunki do pupili domowych a nie bydla rozplodowego.Twierdze,ze wiecej,niz 10 jest nie do przyjecia!
poza kazda hodowla sila rzeczy zajmowalaby sie wtedy jedna,gora dwoma rasami.Co byloby pewnie lepsze,niz jak ma sie ras...dziesiec
A tak jak jest -to jest jak jest.

Posted

Nie do Wiary- to znaczy, że mając 15 psów, w tym 6 zwierząt na emeryturze- mam fabrykę? Co mam zrobić, czy co miałabym zrobić z tymi starszymi zwierzakami, gdyby Twoje pomysły wcielić w życie? Uśpić, oddać?
Dlaczego ktoś ma decydować za mnie, co jest dobre dla moich psów?

Posted

Nie do wiary już kiedyś o tym pisał .Chodzi o 10 sztuk stada rozpłodowego jak masz jeszcze 5 psów emerytów to ich nie rozmnażasz jak masz np adoptowanego psiaka po kastracji to go też nie rozmnażasz .Przecież to proste.

Posted (edited)

pantolini napisał(a):
Nie do wiary już kiedyś o tym pisał .Chodzi o 10 sztuk stada rozpłodowego jak masz jeszcze 5 psów emerytów to ich nie rozmnażasz jak masz np adoptowanego psiaka po kastracji to go też nie rozmnażasz .Przecież to proste.


Dziekuje,wyreczyles mnie,juz mialam odpisac.Dokladnie o to chodzi.Kastratow mozna miec i 15 cie.chodzi o ilosc psow zdolnych do rozmnazania,tak zwanego stada podstawowego.I duzo ludzi jest za tym,trzeba wprowadzic to w zycie jak najszybciej,byc moze jeszcze przy okazji tego drugiego projektu obywatelskiego trzeba zaproponowac.

Tattoi napisał(a):
Nie do Wiary- 1to znaczy, że mając 15 psów, w tym 6 zwierząt na emeryturze- mam fabrykę? Co mam zrobić, czy 2co miałabym zrobić z tymi starszymi zwierzakami, gdyby Twoje pomysły wcielić w życie? Uśpić, oddać?
Dlaczego ktoś ma decydować za mnie, co jest dobre dla moich psów?


1NIE,NIE MASZ wtedy fabryki,masz 9 psow stada podstawowego i 6 KASTRATOW a nawet ,mozesz miec ich wiecej,wazne,by bylo to pewne,ze ich nie rozmnazasz.
ODP2-a czy ktos sie zastanawial co po wejsciu w zycie nowelizacji zrobia pseudo-milosnicy psow??? uspic? oddac???wyrzucic??? chyba,ze to sa dzieci gorszego Boga/choc juz i tak raz w zyciu pokrzywdzone/
Zreszta psy z rodowodem nie maja problemow ze znalezieniem nabywcy,nie trzeba zaraz wyrzucac.Mysle,ze mozna przekazac innej,mniejszej hodowli,lub odsprzedac,lub oddac jesli juz ktos mial 40 psow chyba bardzo by nie plakal,ze tak do kazdego jest super mocno przywiazany...myle sie?

dziwnie zapytales cytuje"Dlaczego ktoś ma decydować za mnie, co jest dobre dla moich psów?"
juz odpowiadam-dlatego,ze bylby taki przepis i ustawa.A jesli byloby stwierdzone,ze te 10 to wystarczajaca ilosc,by zapewnic im jako taki dobrobyt i opieke i milosc to WLASNIE DLATEGO.

przeciez to dla dobra zwierzat,dobre tez ze wzgledu na nadpopulacje,mialoby to sens a tak malo widze entuzjazmu?

P.S. przepraszam za post pod postem,ale byly to odpowiedzi do dwoch roznych osob.


Moderacja: dlatego więc mamy taką funkcję jak "Multicytat", która znajduje się w prawym dolnym rogu każdego postu.
Szamanka

Edited by Szamanka
Posted

10 psów hodowlanych to dużo za dużo. W Niemieckim Klubie Rottweilera (ADRK) można mieć 4 suki hodowlane. Reproduktor ma limit kryć w roku- 40. Ale żeby nie było tak kolorowo- oni też to omijają. Mają suki porejestrowane na inne osoby- z tą różnicą, że faktycznie w kennelu tych suk jest 4 i ewentualnie emeryci. Więc tam regulaminowych szczekających ścian nie uświadczysz. Taki przykład chciałam dać.
Ale - wracając do naszych baranów- hoduję psy ponad 20 lat i mam opinię, związaną z tym tematem.
Na nic się nie zda mnożenie regulaminów, stawianie prokuratora pod bramą hodowli, czy pluton egzekucyjny. Prawda jest bardzo banalna- albo ktoś jest porządnym człowiekiem, albo łachudrą. Przy uczciwym nie jest potrzebny żaden bat, bo sam reguluje swoje poczynania, żeby być w zgodzie ze swoim sumieniem i dobrostanem zwierzaków, a na łachudrę nie pomoże i obóz koncentracyjny. Prawo zawsze da się ominąć, bo życie jest bardziej skomplikowane, niż prawo.

Posted

Tattoi napisał(a):
10 psów hodowlanych to dużo za dużo. W Niemieckim Klubie Rottweilera (ADRK) można mieć 4 suki hodowlane. Reproduktor ma limit kryć w roku- 40. Ale żeby nie było tak kolorowo- oni też to omijają. Mają suki porejestrowane na inne osoby- z tą różnicą, że faktycznie w kennelu tych suk jest 4 i ewentualnie emeryci. Więc tam regulaminowych szczekających ścian nie uświadczysz. Taki przykład chciałam dać.
Ale - wracając do naszych baranów- hoduję psy ponad 20 lat i mam opinię, związaną z tym tematem.
Na nic się nie zda mnożenie regulaminów, stawianie prokuratora pod bramą hodowli, czy pluton egzekucyjny. Prawda jest bardzo banalna- albo ktoś jest porządnym człowiekiem, albo łachudrą. Przy uczciwym nie jest potrzebny żaden bat, bo sam reguluje swoje poczynania, żeby być w zgodzie ze swoim sumieniem i dobrostanem zwierzaków, a na łachudrę nie pomoże i obóz koncentracyjny. Prawo zawsze da się ominąć, bo życie jest bardziej skomplikowane, niż prawo.



No wlasnie,jak 10 to jest za duzo to co tu mowic o hodowcach,ktorzy posiadaja u siebie 18 ras! to jakas masakra juz a na pewno po kilka psiakow z kazdej rasy.To jednak na takich przydaloby sie ograniczenie.No tak? czy nie? przeciez wiesz,ze tak.To sa zwiazkowe hodowle "na ilosc" i jesli juz maja flage na banderze wydaje sie,ze moga wszystko.I TO trzeba ZMIENIC.

Posted

N_i_e_do_W_I_A_R_Y napisał(a):
No wlasnie,jak 10 to jest za duzo to co tu mowic o hodowcach,ktorzy posiadaja u siebie 18 ras! to jakas masakra juz a na pewno po kilka psiakow z kazdej rasy.To jednak na takich przydaloby sie ograniczenie.No tak? czy nie? przeciez wiesz,ze tak.To sa zwiazkowe hodowle "na ilosc" i jesli juz maja flage na banderze wydaje sie,ze moga wszystko.I TO trzeba ZMIENIC.

Też uważam, że 10 to dużo. Sama mam obecnie trzy suczki - 7, 5 i ,0,5 roku i może jeszcze jedna dziewczynka się zmieści, ale więcej to już za dużo. Ale czy koniecznie ograniczenia - sama nie wiem, jak ktoś będzie chcial to i tak obejdzie. Można wszystko zakazać/nakazać, ale w praktyce to się niegdy nie sprawdza.

Posted

A propos pomysłów, jeszcze brakuje wg mnie jednego - uświadomienia. Z około 20 osób, z którymi rozmawiałam, 1 (słownie: jedna) wiedziała o zmianie przepisów, że nie wolno kupować i sprzedawać wiadomo kiedy oraz o łańcuchach i czasie uwięzi. Reszta była wielce zdziwiona i wytrzeszczała oczy:crazyeye:

Posted

N_i_e_do_W_I_A_R_Y napisał(a):
No wlasnie,jak 10 to jest za duzo to co tu mowic o hodowcach,ktorzy posiadaja u siebie 18 ras! to jakas masakra juz a na pewno po kilka psiakow z kazdej rasy.To jednak na takich przydaloby sie ograniczenie.No tak? czy nie? przeciez wiesz,ze tak.To sa zwiazkowe hodowle "na ilosc" i jesli juz maja flage na banderze wydaje sie,ze moga wszystko.I TO trzeba ZMIENIC.

Wiesz co? To też zależy, jakie kto ma rasy. Bo np. szpic miniaturowy urodzi 1- 2 szczeniaki w miocie. Shiba- 3- 4. ON, czy rottka- 10 lub więcej. Nie można ,moim zdaniem, stawiać znaku równości. To wszystko nie jest matematycznie proste- i dlatego nie da się- moim zdaniem- ograniczyć tego ustawami.
Zaraz dopiszę resztę, bo mąż przyszedł i w dodatku chce jeść ???!

Posted

Najlepszą walką z pseuduchami byłyby kontrole. Z Urzędu Skarbowego, Weterynarii i Straży Miejskiej/ Ploicji. Ale to musiałoby być zmasowany, ciągły i niezapowiedziany atak kontroli. Kilkuset- kilka tysięcy pracowników zatrudnionych do takich kontroli. I sprawdzić wszystkich. Hodowle, pseudohodowle i Kowalskich z "jednym zdrowotnym miotem". Kontrolować wszystkich, którzy gdziekolwiek ogłaszają psy na sprzedaż. Wtedy wyjdą na światło dzienne wszelkie brudy.

Nie ma się co czarować. W hodowlach też bywa, że się źle dzieje... Niestety.

Kolejnym problemem jest definicja rodowodu czy metryki. Zwiazek Kynologiczny nie jest jej właścicielem. Stąd powstawanie nowych stowarzyszeń drukujących swoje rodowody, które na dzień dzisiejszy są tak samo "wartościowe" co te z ZK.

Stworzyć państwową instytucję (lub przerobić ZK) - i tylko rodowody wystawione przez nią byłyby legalne. Stworzyć odpowiednie ustawy, które w sposób jasny określiłyby co to jest rodowód, rasa, jaka instytucja jest uprawniona do wydawania metryk i rodowodów, itd.

ZK należałoby "uzdrowić". Nie ma się co oszukiwać ale stan tego Związku jest zły.

Moim zdaniem to jest najlepszy sposób.

Zapełnione schroniska to nie wina głównie Kowalskiego co suczkę raz dopuścił a pseudohodowli, które non stop mają do sprzedania po kilka ras. Co mnożą systematycznie.

Nie ma się co oszukiwać, że w Polsce będą same rasowe psy. Dlatego niech ustawa pozwala walczyć z tymi ludźmi, którzy krzywdzą psy. Bo to jest najważniejszy w tej chwili temat, z którym należy walczyć.

Posted

Lotty napisał(a):
1.Zwolnienie z opłaty, podatku (różnie się to nazywa) od posiadania psa w przypadku psiaków adoptowanych ze schronisk, fundacji itp. A pieniądze ze wspomnianych opłat przeznaczane tylko na potrzeby zwierząt ( dofinansowanie kastracji/ sterylizacji, utrzymanie miejscowego schroniska dla zwierząt itp.). A nie tak, jak jest teraz, że trafiają do wspólnego budżetu np. gminy.
2.Obowiązkowe chipowanie wszystkich psiaków i wreszcie jedna wspólna baza chipów, bo często jest tak, ze pies ma chipa a właściciela ustalić nie sposób.
3.Surowe kary dla porzucających zwierzęta+ poniesienie przez właściciela kosztów utrzymania/ leczenia zwierzaka w schronisku/ fundacji do czasu ustalenia jego tożsamości .
4. Szczegółowe i niezapowiedziane kontrole w hodowlach zwierząt ( nie tylko przez uprawnione osoby ze związków, ale także lekarzy weterynarii).
5.Całkowity i restrykcyjnie egzekwowany zakaz sprzedaży zwierząt na targowiskach, giełdach ( także wirtualnych) przed terenem wystaw psów rasowych itp.
6. Zakaz sprzedaży zwierząt bez dokumentów pochodzenia, książeczek zdrowia oraz umów kupna - sprzedaży.
7.Obowiązkowe podatki z tytułu prowadzenia hodowli.

Gdyby to wszystko się udało mielibyśmy prawie raj, ale pomarzyć można.



podatki,chipy -wszystko co zostało zacytowane -byłoby cudnie.
Weci sami powinni wtedy od siebie sprawdzac czy psiak ma już chipa-jak nie,to odrazu zachipować go i rejestracja.To ułatwiłoby tak wiele

Posted

Taaaakkkk zlikwidowanie /lub choćby znaczne ograniczenie/ "bezimiennośći " tzn oznakowanie psów bylo by znacznym krokiem do zmniejszenia bezdomności jednak pod warunkiem istnienia jednej rzetelnej bazy danych !!!!ale jak każdy kij i ten ma drugi koniec zabijanie zakopywanie niechcianych miotów. Na Polskiej wsi powszechna sterylka to marzenie ale nie realne do wykonania.

Posted (edited)

Nie ma czegos takiego,jest natomiast nakaz zrzeszania sie w zwiazkach.
Co nie swiadczy,ze chodzi o rodowody.Zarowno rodowod,jak i metryka to dokumenty wewnetrzne organizacji ,do ktorych nijak nie moze sie odnosic ustawa.

Moze zacytuje;

Należy zacząć od tego, że w żadnym miejscu w ustawie o ochronie zwierząt, ani w innych polskich aktach prawnych, nie ma mowy o psich rodowodach, metrykach, czy psach rasowych w odróżnieniu od nierasowych, etc. Z prawnego punktu widzenia zatem nie istnieje nic takiego jak pies rodowodowy. Pies to pies. RASOWY,LUB NIE-dop.Metryka, rodowód to są umowne pojęcia, zdefiniowane przez prywatne stowarzyszenie kynologiczne i podlegają jedynie wewnętrznym regulaminom tegoż stowarzyszenia (np. Związku Kynologicznego w Polsce). Rodowód psa nie jest dokumentem urzędowym, a jedynie wewnętrznym dokumentem danej organizacji kynologicznej. Z tego też powodu ustawa nie może się odnosić do takiej kategorii jak „pies rodowodowy”.


reasumujac
pies rasowy-to pies rasowy po prostu
pies rodowodowy-to tez pies rasowy,z dokumentacja
pies rodowodowy=nie rowna sie=gwarancja,jak zreszta widzimy na kilku zalaczonych wczesniej linkach do hodowli rodowodowych

Edited by N_i_e_do_W_I_A_R_Y
Posted (edited)

[quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']

Moze zacytuje;
Rasa, wzorzec rasy to są umowne pojęcia, zdefiniowane przez prywatne stowarzyszenie kynologiczne i podlegają jedynie wewnętrznym regulaminom tegoż stowarzyszenia (np. Związku Kynologicznego w Polsce).

Co to za bzdury cytujesz? :shake:
Rasa
, wzorzec ( standard) rasy to jedne z podstawowych pojęć z zakresu zootechniki, czyli nauki o chowie i hodowli zwierząt. Odsyłam do fachowej literatury np. Zootechnicznego słownika encyklopedycznego. Polecam najpierw trochę poczytać i nie powoływać się na takie "mądrości".

Edited by Lotty

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...