toyota Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 (edited) Nikt więcej psów nie kupuje, bo pies to nie jest "towar", który można kupić na zapas. Raczej watpię, że "hodowcy"z hodowlami w chlewikach są zdolni do utworzenia organizacji. Każdy myślący człowiek może kupić psa z papierami, wyrobić uprawnienia hodowlane (to tylko 3 wystawy) i sprzedawać szczeniaki legalnie. Czy to takie trudne ? Raczej dużo łatwiejsze niz tworzenie nowych organizacji zrzeszających pseudorasowce będące petami z prawdziwych hodowli. Edited January 12, 2012 by toyota Quote
zaginiona sara Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='toyota']Nikt więcej psów nie kupuje, bo pies to nie jest "towar, który można kupić na zapas. Raczej watpię, że "hodowcy"z hodowlami w chlewikach są zdolni do utworzenia organizacji. Każdy myślący człowiek może kupić psa z papierami, wyrobić uprawnienia hodowlane (to tylko 3 wystawy) i sprzedawać szczeniaki legalnie. Czy to takie trudne ? Raczej dużo łatwiejsze niz tworzenie nowych organizacji zrzeszających pseudorasowce będące petami z prawdziwych hodowli.[/QUOTE] Trudne jest kupienie dobrego psa i pewnego. Takiego, który będzie zdrowy. Jak do tej pory badań DNA obowiązkowych nie ma i wierzymy na słowo hodowcy od jakich rodziców pochodzi. W organizacjach nierzadko są przekręty i zaniedbania, chociażby sprawa grzywaczy. Nie zawsze na wystawach sprawdzane są tatuaże u weta też. Także sprawa z zakupem dobrego psa do hodowli nie jest prosta. Osobiście wolałabym od Józia mieszkającego obok psa w typie niż od obcego z organizacji, albo lepiej kundla, jeśli tylko bym mogła widzieć jak pies żyje na co dzień, co je itd. Quote
agnieszkaK Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 słyszeliście o takiej organizacji jak SKPiKR ?? [FONT=Times New Roman]Hodowla " Seter Spark " nr 8/01/2012 zarejestrowana w SKPiKR nr IS.511.104.2011- Ogólnokrajowej Organizacji Społecznej.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]http://allegro.pl/setery-irlandzkie-seter-i2050035764.html[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://allegro.pl/bernenski-pies-pasterski-rodowodowe-piekne-maluchy-i2038931012.html[/FONT] Quote
pudelek78 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Pseudo którzy hodują psy w chlewikach może i się nie zrzeszą w żadnej organizacji ale powstają już nowe np ZWKIPR a z tego co można wyczytać na innych forach jeszcze kilka jest w trakcie rejestrowania. Teraz będzie taka sytuacja że nieświadomi ludzie będą kupować psy z rodowodem po cenach niższych niż oferują hodowcy z np. ZKwP i dalej będzie to samo . Ustawa którą przyjęto pod publiczkę przed wyborami jest do bani . Quote
kiwiadams Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 dam sobie głowe uciąć że niebawem będa strony stowarzyszeń gdzie będzie można zarejestrować hodowlę poprzez formularz w necie wysyłając sms na nr 79xxxx... Tak to się skończy. Potem mejlowo hodowla otrzymuje "certyfikat". Może lepiej zająć się prawdziwa adopcją psów a nie szukaniem tego jedynego domu włażąc z butami w czyjeś życie (wizyty przed, wtrakcie, po i po i po adopcyjne a potem obsmarowanie na czarnych kwiatkach i innych forach). Klientów pseudo napędzają wygórowane wymagania adopcyjne i świetoybliwość wolontariuszy. Po prostu ludzie cenią sobie spokój i wolą zapłacić 400-600zl za psa niż użerać się z "biurokracją" wolontariuszy. Przez taką działalność zraża się masę ludzi a zła opinia niesie się bardzo szybko. A psy w schronisku czekają kolejne lata, czekają i czekają bo nikt nie chce problemu na głowę sobie narzucać. Wystarczy tylko wspomnieć o zapisach umów adopcyjnych, nikt normalny tego nie podpisze bo z nich wynika tyle że nawet jakby dom sprzedać i dac na leczenie to może okazać się że "była niewystarczająca opieka". Restrykcyjność umów adopcyjnych przeraża... wielu ludzi. Tak to jest niestety teraz. Ja nie wzięłabym psa przez taką formę adopcji, cenię sobie prywatność i dobre imię. Quote
zaginiona sara Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='kiwiadams']dam sobie głowe uciąć że niebawem będa strony stowarzyszeń gdzie będzie można zarejestrować hodowlę poprzez formularz w necie wysyłając sms na nr 79xxxx... Tak to się skończy. Potem mejlowo hodowla otrzymuje "certyfikat". Może lepiej zająć się prawdziwa adopcją psów a nie szukaniem tego jedynego domu włażąc z butami w czyjeś życie (wizyty przed, wtrakcie, po i po i po adopcyjne a potem obsmarowanie na czarnych kwiatkach i innych forach). Klientów pseudo napędzają wygórowane wymagania adopcyjne i świetoybliwość wolontariuszy. Po prostu ludzie cenią sobie spokój i wolą zapłacić 400-600zl za psa niż użerać się z "biurokracją" wolontariuszy. Przez taką działalność zraża się masę ludzi a zła opinia niesie się bardzo szybko. Tak to jest niestety teraz. Ja nie wzięłabym psa przez taką formę adopcji, cenię sobie prywatność i dobre imię.[/QUOTE] Zgadzam się po części. A może nawet w całości. Nadgorliwość nie jest mile widziana. Dopiero to samo napisałam na innym wątku o włażeniu z butami. Wygórowane oczekiwania, że większość psów nawet podwórkowe co nigdy w domu nie były będą spać w pościeli a budka jest be. Wykładam kasę i nikt nie pyta czy mam "osobne konto dla adoptowanego psa na które będę składać kasę" ;) Quote
toyota Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='kiwiadams']dam sobie głowe uciąć że niebawem będa strony stowarzyszeń gdzie będzie można zarejestrować hodowlę poprzez formularz w necie wysyłając sms na nr 79xxxx... Tak to się skończy. Potem mejlowo hodowla otrzymuje "certyfikat". Może lepiej zająć się prawdziwa adopcją psów a nie szukaniem tego jedynego domu włażąc z butami w czyjeś życie (wizyty przed, wtrakcie, po i po i po adopcyjne a potem obsmarowanie na czarnych kwiatkach i innych forach). Klientów pseudo napędzają wygórowane wymagania adopcyjne i świetoybliwość wolontariuszy. Po prostu ludzie cenią sobie spokój i wolą zapłacić 400-600zl za psa niż użerać się z "biurokracją" wolontariuszy. Przez taką działalność zraża się masę ludzi a zła opinia niesie się bardzo szybko. A psy w schronisku czekają kolejne lata, czekają i czekają bo nikt nie chce problemu na głowę sobie narzucać. Wystarczy tylko wspomnieć o zapisach umów adopcyjnych, nikt normalny tego nie podpisze bo z nich wynika tyle że nawet jakby dom sprzedać i dac na leczenie to może okazać się że "była niewystarczająca opieka". Restrykcyjność umów adopcyjnych przeraża... wielu ludzi. Tak to jest niestety teraz. Ja nie wzięłabym psa przez taką formę adopcji, cenię sobie prywatność i dobre imię.[/QUOTE] A jak Twoim zdaniem powinna wyglądać ta "prawdziwa adopcja psów" ? Można krytykować, ale w zamian zaproponuj coś innego. Tak się składa, że jeżdżę na wizyty PA i wcale tego nie lubię. Jest to dla mnie dosyć krępujące. Robię to tylko dla dobra psów. Jeśli tylko jest taka możliwość rozmawiam z ludźmi przy stoliku przed domem, na tarasie, itp. Jednak nie przesadzajmy z tym wchodzeniem z butami - przecież za chwilę Ci ludzie przyjeżdżają do mnie po psa i tak samo wpuszczam ich do własnego domu. Jeśli tak bardzo Ci to nie odpowiada, zawsze możesz adoptować zwierzaka ze schroniska, tam nie ma żadnych procedur. Szczeniak z bazaru pseudorasowy nie jest żadną alternatywą dla osoby, która chce adoptować. Jest to zazwyczaj inna grupa ludzi -bardziej świadomych i chcących zaopiekować się właśnie bezdomniakiem. Quote
Patmol Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 jeśli ktoś nie chce podpisywać umowy adopcyjnej (chociaz ja osobiście nie widze w niej nic strasznego, to umowa cywilna - jedli jakiś punkt się nie podoba można negocjować) to może wziąć sobie zwierzaka ze schroniska jeśli ktoś chce psa czy kota z DT, a więc zaszczepionego, odkarmionego, i rozszyfrowanego (DT może powiedzieć dużo o jego charaktererze, stosunku do innych zwierząt itd) to i DT chce wiedzieć do jakiego domu on trafi -co w tym dziwnego? Ja właśnie dostałam zdjecia kota, którego rok temu oddałam do adopcji ( pani wcale nie była zdziwiona ani oburzona umową i co jakis czas przysła zdjecia kota i informacje o nim) Quote
zaginiona sara Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Nam chodzi tylko o nadgorliwość o ile dobrze zrozumiałam tą drugą osobę. Ja sama oddaję psa za umową, ale czasem jest przesada jak ktoś chce adoptować psa. Wynajdywanie dziury w całym. Quote
shila1404 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='zaginiona sara']Nam chodzi tylko o nadgorliwość o ile dobrze zrozumiałam tą drugą osobę. Ja sama oddaję psa za umową, ale czasem jest przesada jak ktoś chce adoptować psa. Wynajdywanie dziury w całym.[/QUOTE] czesto tak jest ze wymagania sa zbyt duze , ale powiem szczerze ze zawsze czemus to słuzy . Ja przy ostatniej adopcji zaufałam Pani chociaz mialam pewne watpiliwosc , ale widzialam jak bardzo jej zalezy na tym psie i powierzyłam go jej niestety przy pierwszym problemie jakie sie pojawil kazała zabrac psa z powrotem i tyle własnie ty wymagania sa po to aby zapobiegac podobnym sytuacjom Quote
Franca81 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Taa jasne. Oddawajmy psy byle komu... A co tam, że pies będzie jadł resztki, nie będą o niego dbać albo i będą się znęcać czy też wywalą bo im się jednak nie spodobał. Po to są te procedury by dom się poważnie zastanowił czy chce psa. Po to są procedury by można było stwierdzić czy pies i dom "pasują do siebie (po to są ankiety przed adopcyjne). Bez tego to ludzie by sobie adoptowali psy w typie bo taniej niż u pseudohodowców!!! I w jaki sposób można by wtedy stwierdzić, że pies nie jest bity, maltretowany, głodzony, itd? W jaki sposób wtedy sprawdzić czy dany dom jest przygotowany i świadomy problemów jakie mogą wyniknąć??? Kiwiadams zastanów się nad tym co mówisz. Nie po to wyrywa się psy z rąk degeneratów i innych sadystów by bez jakiejkolwiek wiedzy o danym "domu" oddawać psa byle komu... Tak wg Ciebie powinna wyglądać adopcja? To właśnie wtedy ci najgorsi będą adoptować (bo za darmo) psy w typie bo mają takie widzi mi się... A tacy ludzie to właśnie najczęściej "szara strefa" psiarzy... W schroniskach też powinny być takie umowy... Już była sytuacja jak parka przyszła do schroniska ze swoją suczką i chciała by schroniskowy bezdomny pies ją pokrył bo ładny jest to by śliczne szczeniaczki były... Tacy bezczelni i debilni ludzie potrafią być... Quote
toyota Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Póki co w schroniskach nie ma żadnych wizyt PA, a jakoś psiaków tam mnóstwo, więc to jednak nie procedury odstraszają ludzi od adopcji. Według mnie jeśli ktoś nie traktuje psa przedmiotowo to zrozumie sens wizyty PA. Ludzie czasami są zdziwieni, bo się z tym nie spotkali, ale po wyjaśnieniu odnoszą sie do tego ze zrozumieniem i często mówią, że sami też by nie oddali psa pierwszej lepszej osobie. Quote
kiwiadams Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 widzę że dochodzimy do pewnego kuriozum kiedy psy siedzą w kojcach w schronach bo umowy adopcyjne i sam proces adopcyjny przez DT jest tak zawiły. Z drugiej strony lepiej by było zliberalizować trochę zasady tak aby były akceptowalne dla powiedzmy 60% tych osób z którymi są prowadzone rozmowy o adopcji. Dzięki temu w 40 % odrzuconych wniosków na pewno odpadną handlarze, dranie, kaci i inni. Co z tego wynika ? Prosta matematyka. Zamiast adoptować 1 psa da się adoptować 6 piesków. Dlaczego ludzie nie biorą psów ze schronisk ? bo już utarła się opinia że problematyczne ponadto trzeba płacić ... czasami nie małą kasę... Kolejna sprawa łatwiej wyszukać psa w necie i mieć go dostarczonego "to door" niż latać po schroniskach. Taka prawda. Przecież chodzi o to aby wyadoptować zwierzęta a nie trzymać je latami w klatkach. To że może być trochę więcej zwrotów, cóż, teraz też jest masa zwrotów. Owszem można tkwić w zacietrzewieniu i twierdzić że się pomaga zwierzętom adoptując 1% tego co można byłoby zrobić. Ego idzie do przodu i hurra alleluja/allah akbar/אלוהים גדול Quote
pudelek78 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Tylko wiesz że bardzo trudno niektórych nakłonić do normalnego myślenia , a z tym co napisałaś zgadzam się w 100% Quote
pantolini Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='toyota']Póki co w schroniskach nie ma żadnych wizyt PA, a jakoś psiaków tam mnóstwo, więc to jednak nie procedury odstraszają ludzi od adopcji. Według mnie jeśli ktoś nie traktuje psa przedmiotowo to zrozumie sens wizyty PA. Ludzie czasami są zdziwieni, bo się z tym nie spotkali, ale po wyjaśnieniu odnoszą sie do tego ze zrozumieniem i często mówią, że sami też by nie oddali psa pierwszej lepszej osobie.[/QUOTE] Pewna pani kupowała na bazarku kundelka i tak jakoś z rozmowy wyszło,że chciała adoptować ze schroniska .Pytałem czemu nie zabrała ,a ona na to,że tak się zachowywali jakby im wcale im nie zależało ,a ona poczuła sie jak intruz.Dlatego przyszła na targ i zapłaciła za kundelka 60 złotych.Ja mam psów podrzutków i swoich dość dlatego nie chodze po schroniskach.Kobieta wyglądała na przyzwoitą osobę więc nie wiem czemu jej nie wierzyć ,a od innych ludzi też wiele niemiłych rzeczy usłyszałem i o schroniskach ,ich pracownikach i psach które często są strasznie problematyczne.O adopcjach z DT to tez nic fajnego nie słyszałem.Żal tylko tego,że psiaki siedza .Coś trzeba zmienić za duża inwigilacja psom widać nie służy. Quote
Vectra Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='pantolini']Pewna pani kupowała na bazarku kundelka i tak jakoś z rozmowy wyszło,że chciała adoptować ze schroniska .Pytałem czemu nie zabrała ,a ona na to,że tak się zachowywali jakby im wcale im nie zależało ,a ona poczuła sie jak intruz.Dlatego przyszła na targ i zapłaciła za kundelka 60 złotych.Ja mam psów podrzutków i swoich dość dlatego nie chodze po schroniskach.Kobieta wyglądała na przyzwoitą osobę więc nie wiem czemu jej nie wierzyć ,a od innych ludzi też wiele niemiłych rzeczy usłyszałem i o schroniskach ,ich pracownikach i psach które często są strasznie problematyczne.O adopcjach z DT to tez nic fajnego nie słyszałem.Żal tylko tego,że psiaki siedza .Coś trzeba zmienić za duża inwigilacja psom widać nie służy.[/QUOTE] ze łzami w oczach , muszę potwierdzić - wielu moich znajomych , wolało kupić psa , mimo iż chcieli adoptować. Ostatnio kolega szukał kaukaza , psa do kojca z ciepłą budą i wielkim podwórkiem - pies miał być stróżem ... no ale wymogi wyadoptowujących , to podusia , pierzyna i royal canin :grins: dla kaukaza :evil_lol: Teraz kolejny znajomy szuka czegoś dużego .. miał kaukaza , miał moskiewskiego stróża - oba odeszły z racji wieku ... chce adoptować ... sytuacja analogiczna - pies na podwórko :) zakaz wstępu do domu - czyli jest skreślony jako domek Quote
bomba Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 witam walczących dostałem w darowiźnie 9 yorków bez rodowodów i chce je dobrze sprzedać, będę sprzedawał u siebie czyli w miejscu gdzie się obecnie chowają który pkt. nowej ustawy mi tego zabrania i za który pkt. wyślą mnie ewentualnie do paki, czy może mi ktoś podać ten pkt. ?? Quote
Vectra Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='bomba']witam walczących dostałem w darowiźnie 9 yorków bez rodowodów i chce je dobrze sprzedać, będę sprzedawał u siebie czyli w miejscu gdzie się obecnie chowają który pkt. nowej ustawy mi tego zabrania i za który pkt. wyślą mnie ewentualnie do paki, czy może mi ktoś podać ten pkt. ?? przeczytaj ustawę , dokładnie 2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych. 2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, nie dotyczy nabycia psów i kotów od podmiotów prowadzących schroniska dla zwierząt oraz organizacji społecznych, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Quote
kahoona Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='pudelek78']W zamian PO nie poprze nowego projektu ustawy a jej działacze nadal będą manipulować ludźmi . Nasz głos będzie im potrzebny do załatwiania własnych interesów a dobro zwierzaków mają w d..........[/QUOTE] jako wróżka wiele byś nie zarobiła.... jako znawca mechanizmów w polityce również - ustawa w Komisjach i to PO będzie nad nią pracować:evil_lol: Quote
bomba Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Vectra']przeczytaj ustawę , dokładnie 2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych. 2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, nie dotyczy nabycia psów i kotów od podmiotów prowadzących schroniska dla zwierząt oraz organizacji społecznych, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.[/QUOTE] czytam czytam ja nie rozmnażam, chce sprzedać podarowane mi psy moim zdaniem żaden pkt. nowej ustawy mi tego nie zabrania jeżeli się myle to proszę mnie naprowadzić na ten pkt. nowej ustawy Quote
Vectra Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='bomba']czytam czytam ja nie rozmnażam, chce sprzedać podarowane mi psy moim zdaniem żaden pkt. nowej ustawy mi tego nie zabrania jeżeli się myle to proszę mnie naprowadzić na ten pkt. nowej ustawy[/QUOTE] zabrania Ci , bo nie jesteś organizacją mającą w statucie ochronę zwierząt. Quote
pantolini Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='bomba']czytam czytam ja nie rozmnażam, chce sprzedać podarowane mi psy moim zdaniem żaden pkt. nowej ustawy mi tego nie zabrania jeżeli się myle to proszę mnie naprowadzić na ten pkt. nowej ustawy[/QUOTE] Jak tak tłumaczyć ustawę jak przedmówca to sorry ale hodowca też nie może sprzedawać może jedynie mnożyć w celach handlowych i odsprzedawać w swojej hodowli organizacjom. Quote
Vectra Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='pantolini']Jak tak tłumaczyć ustawę jak przedmówca to sorry ale hodowca też nie może sprzedawać może jedynie mnożyć w celach handlowych i odsprzedawać w swojej hodowli organizacjom.[/QUOTE] Hodowca zrzeszony w organizacji mającej w statucie , hodowlę rasowych psów i kotów MOŻE. czytajcie ustawę , a nie kombinujcie jak ją obejść :) jeśli taka darowizna , :hmmmm: podatek od darowizny opłacony ? :) podatek od wzbogacenia będzie opłacony ? jest umowa darowizny ? Quote
kiwiadams Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 (edited) Dokładnie tak jest jak piszecie - znajoma tez chciała adoptować psa. W wielkim domu posiada już jednego, sama prowadzi klinikę weterynaryjną na totalnym zadupiu, leczyła biedy często po kosztach. Dlaczego nie wydano psa? Otóż dlatego że zgodnie z prawdą powiedziała że nie ma możliwości składać raportów (!!!) potwierdzonych zdjęciami i filmami co 2 tygodnie przez okres roku!!! Dlaczego ? powód prozaiczny - brak totalny netu. Była to osoba bardzo zaangażowana w pomoc dla zwierząt -teraz ma jak najgorsze zdanie o całej akcji z DT. Szkoda że akcja straciła taką osobę. W/g mnie wymagania są za wysokie -takich wymagań adopcyjnych nie ma nawet przy zwierzętach egzotycznych gdzie koszt terrarium stanowi średnio 6 razy tyle ile zwierzak a nakłady na "start" liczone są w tysiącach. Nie wspominajac o wiedzy. Taka adopcja wygląda tak że wolontariusz pomaga(!) chętnemu zdobyć wiedzę konieczną do trzymania gada, doradza co kupić i gdzie. Adoptujący dostają szereg informacji w postaci biuletynu jak dbać o zwierzaka. Dostaje profesjonalną pomoc od specjalistów-lekarzy zrzeszonych w stowarzyszeniach. I to procentuje. Zainteresowanie jest mimo bardzo wysokich nakładów ze strony adoptującego. A Jest dlatego że potencjalny adoptujący nie jest traktowany jak oszust, złodziej, kat, czy zwyrodnialec. Szanuje się druga stronę i jej przyzwyczajenia a także wady. Szanuje się prywatność i spokój. W psich adopcjach czas na zmiany. Można to lepiej rozwiązać.:razz: Edited January 12, 2012 by kiwiadams Quote
pantolini Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 To mi przytocz takowy zapis bo ja go nie widzę.Zresztą ta ustawa jak dotąd nie ma wykładni ,a skoro tak to jej interpretacja to spraw indywidualna.I ja nic nie kombinuję cały czas czekam na jej wykładnię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.