żabusia Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Nasza ukochana psinka, która jest z nami od dwóch lat a na tym świecie od jakiś trzech (jest praską znajdą), robi nam średnio co drugą noc "niespodziankę" w postaci mokrej plamy na dywanie. Próbowaliśmy: 1) krzyków i klapsów. Nic to nie daje, pies się kuli, chowa i następnej nocy robi swoje. Teraz wystarczy jej pokazać plamę aby się skuliła i przybrała postawę najnieszczęśliwszego psa na świecie, więc chyba wie, że robi źle. 2) zamiast wypuszczać ją do ogrodu, zaczeliśmy wieczorem brać ją na normalne, dłuższe spacery. Załatwia się na nich jak trzeba a w domu bez zmian. 3) spryskiwanie dywanu środkiem odstraszającym Repelex Plus też nic nie dało. Nad ranem było ... to co zwykle. Co robić? Jak nic nie wymyślę, narzeczony wyrzuci z domu wszystkie dywany. A, jeszcze coś. W starym mieszkaniu, gdzie z psiną spędziliśmy z rok, siku zdarzyło się może ze trzy razy, czyli prawie wcale. Z góry dziękuję za jakąkolwiek chęc pomocy. Quote
KAŚKA Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Nie wiem, jaki macie rozkład mieszkania i gdzie psina sypia. Miałam kiedyś takiego psa, który jak chciał siku to szedł do drugiego pokoju i tam robił swoje (szczęśliwie rzadko się to zdarzało). W nocy spał w moim pokoju. Zaczęłam się na noc zamykać z psem w pokoju - tam siku nie mógł zrobić, bo był na tyle porządny, że tam gdzie spał, to nie brudził. Więc kiedy go przycisnęło, drapał w drzwi, bo chciał iść do "toalety", czyli do drugiego pokoju, gdzie raczył do tej pory mocz pod osłoną nocy oddawać. Wtedy wstawałam i go wypuszczałam na dwór. Można psinę od tej jej "toalety" odizolować? Może jak tam się nie dostanie, to zacznie się upominać o wyjście? A w dzień sika w chałupie? Quote
żabusia Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 Zdarza jej się i to, ponieważ ona nie prosi gdy chce wyjść na dwór. Sami musimy kontrolować czy już nie czas ją wypuścić, no a czasami zrobimy to za późno. Psina ma posłanie w salonie na fotelu a ulubiona toaleta znajduje się w tymże salonie, 2 metry od tego fotela. Dodatkowo zdarza jej się robić siku na dywanik w naszej sypialni lub na dole: w salonie na dywan lub skórę albo w hallu na wycieraczkę. Więc przypadek jest chyba nieco inny niż Twój Kasiu. Ale nie możemy przecież usunąć dywanów z całego domu!?! Quote
LALUNA Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Nie prosi, bo ją tego nie nauczyliście. Ale na fotel pewnie nie robi. Zacznijcie od poczatku naukę, czyli od ograniczenia powierzchni do spania. I tu przydałaby się klateczka. No i żywienie. Moze dostaje zbyt dużo na wieczór. Jak, ją zywicie. To znaczy ile posiłków dziennie, co dostaje i w jakich ilościach. Czy karmę ma dostępną cały czas? A bicie po fakcie nie wiele uczy psa. A własciwie tylko tego że własciciel jest nieobliczalny i nie wiadomo dlaczego wpada w furię. To dla psa jest straszną rzeczą. Quote
żabusia Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 Na fotel oczywiście nie robi. Nie uczyliśmy jej o to prosić, gdyż tak, jak napisałam wcześniej ona mieszkała z nami w innym miejscu i tam to się praktycznie nie zdarzało. Zapominiałam dodać w pierwszym liście, że zmieniliśmy także pory karmienia. Kiedyś dostawała jeść wieczorem, teraz dostaje rano. Co je? Przez trzy dni po 0,4 kg mięsa z puszki Darling, potem dzień suchy czyli je suchą Darling i znów puszka 1,2 kg na trzy dni. Gdy jest głodna drapie w pustą miskę, wtedy dostaje dodatkowo garść suchej. Takich garści ekstra dostaje zwykle ze dwie dziennie. Czyli piesek o wadze ok 10 kg je średnio 0,4 kg mięsa + dwie garści suchej karmy dziennie. Oczywiście wodę ma w misce cały czas. Od klapsów odeszliśmy bardzo szybko, bo nic nie dawały a tylko ją stresowały. Quote
LALUNA Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Zywienie rozłóż na dwie dawki. ostatnią aby dostała o godzinie 18. Nie dawaj jej nic ekstra. To mała suńka i może jej się trochę przestawilo bo zimno. NA noc klateczka, albo przywiaż ją na smyczce na tym fotelu aby nie mogła zejść, chociaż lepiej by było aby posłanie miała na ziemi, bo Ci może zawisnąć na tej smyczce. I koniecznie posłanie przy Twoim łóżku. Kiedy będziesz słyszeć ze sunia chce zejść, wierci się to od razu idz na dwór. Klateczka byłaby lepsza, ale jak nie masz to spróbuj ze smyczką, tylko jednak nie na fotelu. No i ta karma to chyba zwykła przemysłowa, moze kupilabyś jakas tochę lepsza, w sklepach zoologicznych? Quote
KAŚKA Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 No właśnie, ta sucha karma.... Często powoduje, że pies więcej wody wypija po niej. Może w ogóle ją odstawić i pozostać przy gotowanych i naturalnych rzeczach, np. zamiast tej suchej mięsko jej z ryżem zmieszać? Skoro smarkata jest fleja, to może choć to trochę pomoże;) Quote
żabusia Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 Wiecie, tak ją wiązać lub wkładać do klatki to jakoś mi na razie nie leży. Może zaczniemy od zamykania jej z nami w sypialni na noc (tu ma na podłodze drugie legowisko), karmienie rozłożymy na dwie porcje i przestaniemy dokarmiać, nawet jak wyskrobie całą miskę (zanim trafiła do nas, musiała mieć spore niedobory pożywienia, gdyż ona do tej pory rzuca się na jedzenie, choć ma go pod dostatkiem, poza tym je wszystko z wyjątkiem cytryn). Karma jest raczej normalna, kupowana w supermarketach, chociaż możemy też karmić ją razem z pozostałymi pięcioma naszymi psami, gotowanymi kostkami z makaronem. Tak czy inaczej dzięki za rady, dam znać czy powyższe poskutkowało. Quote
Gaudi Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 KAŚKA napisał(a):Nie wiem, jaki macie rozkład mieszkania i gdzie psina sypia. Miałam kiedyś takiego psa, który jak chciał siku to szedł do drugiego pokoju i tam robił swoje (szczęśliwie rzadko się to zdarzało). W nocy spał w moim pokoju. Zaczęłam się na noc zamykać z psem w pokoju - tam siku nie mógł zrobić, bo był na tyle porządny, że tam gdzie spał, to nie brudził. Więc kiedy go przycisnęło, drapał w drzwi, bo chciał iść do "toalety", czyli do drugiego pokoju, gdzie raczył do tej pory mocz pod osłoną nocy oddawać. Wtedy wstawałam i go wypuszczałam na dwór. Można psinę od tej jej "toalety" odizolować? Może jak tam się nie dostanie, to zacznie się upominać o wyjście? A w dzień sika w chałupie? Jakbym opis mojego psa czytała. :) On oprócz tego, że wychodził do drugiego pokoju na siku, to jeszcze skręcał do kuchni żeby się wody napić. I oprócz kałuży w nocy zdarzała się jeszcze jedna rano, zanim zdążyłam założyć buty żeby z nim wyjść. Poradziliśmy sobie z tym problemem w podobny sposób - zamykanie się z nim na noc w sypialni. Pierwszego dnia drapał w drzwi w półtorej godz po spacerze. Zignorowałam go i poszedł spać - wstal 8 godz później i szybciutko wybiegł na dwór.:multi: Oprócz tego, że nie ma dostępu do "toalety", nie ma też popijania w nocy wody. A powiem wam, że to taki smok, że jest w stanie wypić każdą ilość - kiedyś chciałam sprawdzić ile mu się zmieści, ale po drugim litrze zrezygnowałam... Wyobrażacie sobie, jakich rozmiarów były te kałuże?:crazyeye: Żabusia, jeśli zamykanie sypialni nie pomoże, to może warto spróbować z tą klatka albo smyczą - psy strasznie nie lubią robić od siebie, więc będziesz miała pewność, że jak będzie potrzebowała, to da znać. Quote
LALUNA Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Wiecie, tak ją wiązać lub wkładać do klatki to jakoś mi na razie nie leży. A lezy Ci zapach dywanu? Klateczka to element przejściowy. Pies zazwyczaj nie załatwia się na legowisko. Jezeli się jej zachce a nie będzie mogła z niego zejsć zacznie sie wiercić, skrobac a może piszczeć. O ile od razu zareagujesz, szybko się nauczy ze to zachowanie pozwoli na wyjście w odpowiednie miejsce na siku. A jeżeli weźmiesz ją do swojego pokoju to zamierzasz czuwac całą noc czy coś sie jej nie zachce? Pójdziesz spać a sunia jak jej się zachce po cichu wstanie nasika na dywan i znowu wróci. Rano wstaniesz i bedziesz się denerwować ze kolejny dywan zasikany. Wiec to raczej nic ją nie nauczy, ani Ci nie pomoże w utrzymaniu czystego dywanu. Quote
żabusia Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 Zaczynam się oswajać z myślą o uziemieniu jej na noc. Jednak zanim to zrobię, sprawdzę łagodniejszy wariant, mianowicie zamykania malucha z nami na noc. W sypialni są dywaniki małych rozmiarów, mieszczące się w pralce, to po pierwsze, po drugie w ten sposób będzie odcięta od swojej ulubionej toalety czyli najbardziej zasikanego dywanu a także od miski z wodą. Oczywiście zamierzam ograniczyć suchą karmę aby mniej wody potrzebowała. Zobaczymy mała, może to podziała! Jeszcze raz dziękuję wszystkim za rady. Quote
LALUNA Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Zaczynam się oswajać z myślą o uziemieniu jej na noc. To naprawde nic strasznego. Przeciez w nocy sunia i tak śpi, wiec co za różnica ze w klateczce ;) Maleńkie dzieci też wsadza sie do kojca, albo łóżeczka z kratką, aby nie wyszło Quote
puli Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 [quote name='żabusia'] Kiedyś dostawała jeść wieczorem, teraz dostaje rano. Co je? Przez trzy dni po 0,4 kg mięsa z puszki Darling, potem dzień suchy czyli je suchą Darling i znów puszka 1,2 kg na trzy dni. Gdy jest głodna drapie w pustą miskę, wtedy dostaje dodatkowo garść suchej. Takich garści ekstra dostaje zwykle ze dwie dziennie. Czyli piesek o wadze ok 10 kg je średnio 0,4 kg mięsa Mięsa to tam raczej nie ma.....może ze 4-5g/kg..... [quote name='żabusia'] ona do tej pory rzuca się na jedzenie, choć ma go pod dostatkiem, poza tym je wszystko z wyjątkiem cytryn). Karma jest raczej normalna, kupowana w supermarketach, Darling i inne supermarketówki nie sa dobrym jedzeniem dla psa. Rzuca sie na wszystko,bo brak jej wielu składników (witaminy,mikroelementy itd.) ,których nie dostaje w pożywieniu. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27921 Skoro jadła wieczorami i nie było kłopotów z sikaniem, to dlaczego nie moze dalej jadac o tej porze?? Quote
Behemot Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 żabusia napisał(a):Przez trzy dni po 0,4 kg mięsa z puszki Darling, potem dzień suchy czyli je suchą Darling i znów puszka 1,2 kg na trzy dni. Gdy jest głodna drapie w pustą miskę, wtedy dostaje dodatkowo garść suchej. Takich garści ekstra dostaje zwykle ze dwie dziennie. Czyli piesek o wadze ok 10 kg je średnio 0,4 kg mięsa + dwie garści suchej karmy dziennie. Strasznie dużo... Dla porównania moja suczka (ok. 18 kg.) je 200 gr suchej karmy dziennie (w dwoch posiłkach). Ale, tak jak napisała Puli, w karmie, którą jej podajesz, za dużo "czystego" mięsa to nie jest... Spróbuj przestawić się na lepiej zbilansowaną, bardziej odżywczą karmę i dawaj jej tyle, ile piesek potrzebuje dla zdrowia, a nie tyle, ile sam zażąda. Albo zacznij gotować, np. ryż z kurczakiem i marchewką (bez soli!). Gotowane jedzenie zawiera dużo wody, więc psiak będzie mniej pił. Quote
puli Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Moje 2 x po 15 kg zjadaja do 50 dag miesa dziennie + warzywa i nieco ryżu.Czasem w ciągu dnia dostaną suchą bułę jako smakołyk i to im wystarcza - czasem robia sobie głodówkę. Nie łażą za innym żarciem,nie są złaknione dodatkowych porcji,nie jedzą trawy,odchody mini (tzn ze maksymalnie wykorzystuja pozywienie),ofutrzone jak trzeba. No,ale one jedza mięso i warzywa a nie marketowe kombinacje.... Quote
SuperGosia Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Psa zamykac w sypialni, male dywaniki schowac. Oduczy sie. Jesli dalej beda problemy polecam feromony firmy D.A.P. (przetestowalam osobiscie, gwarantuje ze dziala) dostepne u wetow i w Karusku (www.karusek.com.pl). Laluna, bez urazy, ale nie wiem po co klatka skoro pies nie niszczy, nie szaleje, nie zna podobnego "domku", tylko wchodzi mu w nawyk siusianie na dywanik? Zwierzak sie jeszcze bardziej zestresuje (podejrzewam, ze siusia, bo jest w nowym miejscu), a swoje poslanie przeciez ma. Dziecko siedzi w lozeczku od pierwszych chwil zycia, psa doroslego nalezy przyzwyczajac powoli - jesli nie ma innego wyjscia, a tu jest ich pare ;) To troche tak jak kundelka uczyc ladnego chodzenia na smyczy poprzez prowadzanie go na ringowce - pewnie, ze mozna, ale po co ;)? Quote
żabusia Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Dziękuję wszystkim za cenne uwagi. Wiecie, my mając w sumie 6 pisaków, ją jedną karmimy gotowym jedzeniem, gdyż uważaliśmy, że skoro jest droższe niż mięsne kostki, które należy gotować, to musi być lepsze a tak wcale być nie musi. Od soboty zaczniemy ją karmić o godzinie 15tej razem z pozostałą piątką gotowanym mięsem z makaronem i po raz pierwszy zamkniemy z nami na noc w sypialni. Jeszcze coś, dywan, na który najchętniej sika ostatnio najczęściej suszy się w pralni a gdy nie ma go w salonie pies nie sika wcale, czyli może on ją prowokuje bo jest już tak zasikany, że nawet po dziesiątym praniu wciąż pachnie?!? Ja jednak nie chcę z niego rezygnować bo bardzo pasuje do salonu, więc gdy wróci w sobotę z suszarni, piesek będzie nocował w sypialni. Eksperyment będzie udany, gdy mała nie będzie sikać na dywan-toaletę śpiąc w salonie ale rozumiem, że zanim to nastąpi trzeba przejść kilka etapów. Quote
żabusia Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Minęły prawie dwa tygodnie i od tego czasu siku zdarzyło się tylko raz. Oto co zmieniliśmy: Sunia na noc jest zamykana z nami w sypialni. Przestała jeść mięso z puszek i suchą czyli gotowe jedzenie, za to konsumuje gotowane mięsko z makaronem i czasem warzywami z pozostałą piątką naszych czworonogów. Przez co pije znacznie mniej. Czyli nie było to takie trudne. Dziękuję wszystkim za rady. Podziałały! Quote
LALUNA Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Zabusia zamiast makaronu, daj częściej ryż.;) Quote
taks Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 No i jarzynki zawsze a nie "czasem". I mięsko -bo kostki to nie mięsko. U pieska 10 kg prawdziwego mięska max. 15-20 dkg dziennie bo będą problemy z nerkami Quote
kasia_777 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Nie bede zakładać nowego tematu bo widze że ten jest podobny. Moj brat ma 3,5 miesiecznego beagla i rece już mu opadają bo musi z nim wychodzić na siusiu 3 razy w nocy bo piszczy żeby wyjść i wyjdzie zrobi siusiu i idzie do domku. Chciałabym mu coś podpowiedzieć, bo jutro przyjedzie do nas ale nie wiem co. Karmiona jest royalem suchym ale nie pytałam ile razy dziennie. No i wychodzą z nią w dzień co godzine żeby w domu nie siusiała a że mają 2 dzieci to ma kto wychodzić. Siusia do swojego spanka jak jedzie samochodem i piszczy to drugo problem. Z innymi problemami to im pomoge ale to nocne wychodzenie to może przez karmę????? Quote
LALUNA Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Mały ma 3, 5 meisiaca, to szczenie. Ale moze trzeba sprawdzic czy nie jest przeziębiony i kłopotów z nerkami. Quote
żabusia Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 taks napisał(a):No i jarzynki zawsze a nie "czasem". I mięsko -bo kostki to nie mięsko. U pieska 10 kg prawdziwego mięska max. 15-20 dkg dziennie bo będą problemy z nerkami No to dobrze jedzą bo 1,25 kg mięsa dla psów, dzielimy na 6 misek. Większe dostają więcej, mniejsze mniej. Będziemy pamiętać o jarzynkach. Quote
kasia_777 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Wizyty u weta są czeste bo a to odrobaczanie a to szczepienie i przy okazji zawsze jest badana wiec na 100% jest zdrowa. Ja właśnie nie miałam takich problemów ze swoja sunką a karmiona jest ryzem z miesem i marchewka + witaminy w tabletkach to co poradzić zmiane tego jedzenia? Quote
taks Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 kłania się przynajmniej badanie ogólne moczu. To co opisujesz to nie jest normalne zachowanie 3,5 mies. szczeniaka.A już na pewno normalne nie jest siusianie pod siebie czyli do legowisko. Wet samym badaniem nie stwierdzi np. zapalenia pęcherza jeśli przebiega podostro. A i jeśli faktycznie wychodzi co godzinę to przesada bo nie wytrenuje zwieraczy. Maluch najczęściej siusia po spaniu, po jedzeniu i po zabawie i wtedy trzeba być czujnym. Może zacząć od nauki załatwiania się w jednym wyznaczonym miejscu w domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.