Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cześć
mamy taki problem. Metro jest około 5-6 letnim mieszańcem w typie wyżła zabranym ponad 1,5 roku temu ze schroniska.
Prawdopodobnie miał niezbyt przyjemne kontakty z ludźmi gdyż boi się obcych. Na zadku została mu bardzo duża blizna wyglądająca jak by ktos mu siekierą przywalił.

Ale w czym problem. Pies chodzi na spacer do pobliskiego parku, bywa w stajni, jeździ na różne dalsze czy bliższe wyprawy - słowem trochę łazęgujemy. To czego nie lubi to gdy ktoś idzie za nami. Gdy jest na smyczy to się miota oglądając się za siebie. A gdy jest spuszczony to robi dość duże kółko i zachodzi takiego człowieka od tyłu - staje i nawą****e. Kiedyś bał się również ludzi idących z naprzeciwka ale już mu to przeszło - z jednym wyjątkiem. Jeśli to się dzieje w mieście. Jak tylko wyjedziemy gdzieś za miasto - a mamy takie fajne łąki niedaleko to wystarczy że na widnokręgu ktoś się pojawi Metro leci w pole, albo jeśli jest rzeka to skacze przez rzekę.
No i tu czegoś nie rozumiem. Takie spotkania są bardzo rzadkie a najczęściej taki nadchodzący człowiek jest też z psem. Metro (gdy tacy spacerowicze się zbliżą) przybiega i wita się z psem ale mimo wszystko musi wcześniej daleko uciec. Natomiast w parku gdzie też jest dużo miejsca i możliwości nie robi tego. Mija po prostu ludzi idących z naprzeciwka.
Wydaje mi się że takie wędrowki po za miastem sprawiają mu przyjemność bo cały czas węszy, obsikuje ile się da i co się da, ogonek ma sterczący, biega niedaleko a co jakiś czas przybiega dać się pogłaskać. Reaguje na komendy do nogi, naprzód ale wszystko do czasu gdy coś się pojawi przed nami.
Wydawać by się mogło, że w mieście gdzie jest więcej ludzi mógłby się bardziej bać a tu na odwrót.

Jak sądzicie można sobie z tym poradzić?

pozdrawiam

Posted

Niestety nic Ci nie moge doradzic w tej kwestii, ale pobuszuj moze na watkach "psy w potrzebie" i zapytaj tam kogos. Tam jest sporo doswiadczonych osob w tej dziedzinie. Mozesz zapytac kto sie zna na tym i jak sie dowiesz to wyslij do tej osoby priva (zeby nie "zasmiecac" tamtych watkow off-topicami)...Powodzenia...;)

PS. I ogromne dzieki za podarowanie pieskowi nowego zycia:loveu:

Guest Mrzewinska
Posted

Tam, gdzie idzie wielu ludzi, uwaga psa rozklada sie na wiele czynnikow "grozacych", w efekcie pies nie podejmuje dzialan, trzyma sie blizej Was. Pojedynczy obiekt uznany z reguly jest za bardziej niebezpieczny, trzeba albo atakowac, albo uciekac. Proponuje i w jednym i w drugim przypadku zaaranzowac takie spotkania z kims umowionym w obecnosci trenera i zobojetnic odpowiednio nagradzajac tak ludzi idacych z tylu jak i pokazujaca sie nagle pojedyncza osobe.

Zofia

Posted

To się często zdarza; tak samo duża grupa ludzi nie robi na Wice szczególnego wrażenia, a pojedynczy człowiek nagle się pojawiający w środku lasu jest niepokojący i może przypadkiem zostać... oszczekany :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...