Ruda46 Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Nie odzywałam sie trochę, bo mam teścia w szpitalu, więc zbiegło sie zbyt duzo spraw na raz. Teraz jest troche lepiej, więc mogę trochę przekazać nieco wieści o Frotce. Jestem przewodniczka stada Frotki i chciałam donieść, że sunia czuje sie dobrze! http://images14.fotosik.pl/31/d95a163edfc74e96.jpg Nadal są kłopoty z pozowaniem do zdjęć, ale po trochu daje sie przekonywać :lol: http://images4.fotosik.pl/289/f0dc3de0440e67cd.jpg Czasem miewa zdziwioną minkę, ale jakos dajemy sobie radę, poza momentami, gdy próbuje lizać obiektyw. Niestety nie mam mozliwości zrobienia aż taaaaakiego makro, wiec wtedy zdjecia wychodzą niezbyt ostre:cool3: http://images14.fotosik.pl/31/07c38c12493cb14d.jpg Ale chyba jest jej z nami dobrze, skoro bawi się już i "rozkłada" pokazując brzuch i domagając pieszczot. http://images11.fotosik.pl/22/39324ce850a86669.jpg Ujawniają się po trochu różne cechy suni. Najsilniej zaznaczoną jest jej kanapowość! Przekomarzam się z nia na każdym kroku i jeśli nie uwala sie na mnie lub koło mnie, straszliwie się rozpychając to w końcu schodzi i służy jako żywy dywanik koło łóżka :eviltong: Drugą cechą na chwilę obecną jest jej żarłoczność, ale myślę, że podyktowana walką o pokarm w schronisku. Dostaje jedzenie psie czyli typowe dla miesozercy- ryż gotowany z marchewką, korpusami drobiowymi i watróbką z dodatkiem witamin. Oczywiście dodaje jeszcze do tego nieco innego mięsa. Jest to dla mnie dość trudne z wiadomych względów, ale jakoś sobie radzę. Dostaje też uzupełniająco 1-2 garście psich chrupek na przekąskę. Woda do woli i to, co ukradnie:evil_lol: Zdarzyło jej się ukraść mężowi kanapkę, a mnie wczoraj tosta! Ale smakuje jej razowy chleb, jednak pod warunkiem, że jest z czymś :lol: Jakby kogoś coś interesowalo, to proszę pytać. Quote
batmani Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 :lol: No ...mówiłam, że mi gg strajkuje, dopiero dzisiaj weszłam. Kiedy mi tapicerkę wyczyścisz bo pasażerowie z tyłu w mazi kupobłotnej jeżdżą :lol: . Dla mniej domyślnych - osypało się z Frotki. Quote
esperanza Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 To bardzo miłe uczucie zobaczyć Frotkę szczęśliwą i daleko od pełnego błota wybiegu w schronisku, po którym sunia przemieszczała się skacząc po dachach bud. Wszystkie dobrego Wam życzę. A jutro wysyłam umowę adopcyjną. [SIZE=2]W schronisku nie ma książeczki zdrowia Frotki, ale mogę poprosić Olę-wetkę, by wystawiła zaświadczenie o szczepieniu na choroby wirusowe z dnia 27.12.2006. Quote
Maćka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Alez te psiaki się zmieniają, wystarczy zabrać z bajorowatego schroniska, "wyprać" porządnie i jakie psie "Miski" wychodzą na wierzch ?? Haha co do kradnięcia to samo miałam z Grasem, potrafił niezauważenie podejśc do brzegu biurka i dosłownie mi spod ręki wyjąć pączka by pani mogła po chwili się dziwic gdzie jej przekąska. Quote
jayo Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 A ja wiedzialam, ze jest sliczna, tylko troche ubrudzona :-) I nawet negocjowalam, czy jej nie wziac..... Bardzo sie cieszymy, ze taki super dom ma piekna panna!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Fela Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 :crazyeye: Ło matko, a skąd się takie cuda biorą?? Z Ostrowi? Absolutnie niemożliwe to jest, wykluczone :shake: Ruda46, a czy tu nie ma miejsca rozpuszczanie psa? Kanapa, marchewka, korpusiki, kradzione tosty... :mad: Quote
OlimpiaK Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Tez sie bardzo ciesze (rowniez z jej posilkow :eviltong:). :multi: Mnie kwestia wziac/nie wziac tez dreczyla... :evil_lol: Quote
ronja Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 sliczna suczka, uroda zajwiskowa i nawet kolor zmieniła, zrobiła sie ślicznie miedziana. Quote
Fela Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Kolor to czaej kwestia światła. Ale wyraz, że tak powiem, twarzy, niedopoznania Quote
Igusia Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Ale sie domek sunci tarfil:multi: :multi: :multi: Quote
Ruda46 Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 U nas ma sucho i ciepło :-) I spacerki, nadal na smyczy ale chyba w końcu spróbujemy, bo ona raczej boi się zgubuć. Są warunki do bezpiecznego pobiegania, a ona tego potrzebuje... w końcu wymogi rasy ;-) Książeczki nie było w schronisku więc przyda się chociazby to zaświadczenie. Wywiem się u nas o najlepszego weta i się załatwi co trzeba. Co do koloru futra Frotki to zmienił sie po pierwszym praniu, chociaż nie została jeszcze "doprana". Ale i lampa błyskowa nieco rozjaśnia. Jednak uroda jest trwała i nic jej nie zmienia! :loveu: Zastanawiam się nad lekka zmianą imienia Frotki na Wrotkę, bo jak tylko ktoś wstanie z łóżka np. na siusiu to ona z miejsca wjeżdża na jego miejsce!!! I to bez względu na to czy to jest noc czy rano!:diabloti: A z tym jedzonkiem to staram sie w miarę lekko, żeby jej organa trawienne się nie szokowały, a złodziejstwo... ona udawała potem, że jej tam nie było!!!:evil_lol: Quote
batmani Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 orzesz Ty /oczywiście od orania/ a kto po Piotrka stronie stał jak chciałam Gaje do wyrka brać ??? Quote
Ruda46 Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Ja jej nie biorę tylko sama wjeżdża!!! :diabloti: Jednak każę jej wyjść, bo jestem za "mała" żeby się zmieścić z dodatkową, futrzastą wkładką w łóżku! :-) ...a może łóżko ma zły rozmiar :eviltong: No i chcąc, nie chcąc sunia robi za dywanik PRZY łóżku. Ale niestrudzenie próbuje! Dziś, jak wróciłam do domu to takie rundy mnie przywitały- coś miedzanego latało po domu!!! :-) Teraz leży i mnie pilnuje; no kto się zbliży?! :mad: Muszę popróbować zrobić jej kolejne zdjęcia... Quote
Ruda46 Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Spróbuję coś wstawić- uczę się dopiero, bo na forum bywam rzadko. Quote
Ruda46 Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Hura!!! Udało się! Na górze Frotka-Wrotka jak robi z uszu parasolki :-) Tu jak się bawi z dziewczynami- widać kawałek małej :-) Tu mamy nietoperka ;-) A tu trochę głupia mina bo została nakryta w łóżku- to właśnie jej słynne wjazdy! A tu miny, jakie robi gdy się do niej gada, ale najczęściej jak udaje, ze to nie ona lub jej tam nie ma ;-) Ale nadal trudno zrobić jej zdjęcie. Te udało mi się wybrać z ok. 30 Quote
Ruda46 Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Sorki- wstawiło się podwójnie ale zaraz naprawię Nietoperek: A tu jej prawie nie ma Uff, nauka w tym wieku nie jest łatwa :) Quote
ronja Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 śliczny brązowy nochalek - kocham takie nochalki Quote
Ruda46 Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Ona cała taka brążowa, jedynie w ogonie ma czarny włos, a reszta czekoladowej sierści jest poprzeplatana białymi włosami i ma pod szyją mały biały śliniaczek, a niżej krawacik. Na mordce jest ten jasno rudy akcent z takich dość długich włosów. Jak się nastroszy to smiesznie wygląda :) Quote
Ruda46 Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Esperanzo- będzie to zaświadczenie od wetki? Podaj mi na maila swoje dane z adresem bo nie mogę odczytać z koperty i odesłać umowy :-) dora45.2@gmail.com Quote
Ruda46 Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Frotka ma akurat głowe na wysokości ławy, przy której jemy. Jak jest obiad to podchodzi i kładzie mordkę na ławie i łypie oczami na rózne strony- coby jej może się coś trafiło :-) Mam jeszcze inne spostrzeżenia, niestety niezbyt pozytywne. Musiała być bita, bo bardzo źle reaguje na wszelkie patyki itp. Także nieodpowiedni ruch smyczą powoduje strach. Skuliła się także, gdy podniosłam mały taboret z podłogi, jakby się bała, że ją nim uderzę :-( Jak się ją woła to przychodzi, ale często się kuli, jakby jakiś kretym bił ją za przyjście w "nagrodę". Mam nadzieję, że powoli przestanie się bać bo zawsze w takich sytuacjach jest teraz głaskana i czule się do niej gada. Może kiedys zapomi... A w ogóle straszliwie się tuli. Moja mała śmieje się, że Frotka przytula się jak człowiek (ma pewnie na myśli siebie :-) Ale rzeczywiście jest w tym niesamowita. "Uwala" się tez na mnie i nieraz muszę ją zrzucać, bo nie daję rady- waży w końcu 20 kg. Ale robi w końcu dokładnie to, co mała ;-) Quote
jayo Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Biedulka... Znaczy z tym kuleniem i strachem przed biciem, bo jak sadze, aktualny domek wygrala na loterii :-) I pewnie musicie jej oslodzic dawne czasy i cos z tej ławy sie jej trafia :evil_lol: (Ale nie namawiam, sama nie jestem zwolennikiem totalnego rozpieszczania :-) na razei tylko odpuscilam walke o sofe, ze stolu za to nic "nie skapuje" w trakcie posilku.:lol:) Quote
Fela Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Nie będę pisać publicznie, co myślę o tym, który ją tak traktował :mad: W schronisku nic tego nie zdradzało, była pogodna i fakycznie przytulna, ale nie przestrzaszona. Strach pomyśleć, co przeszły psy, które boją się człowieka jak Tynia, Lili... Quote
Maćka Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Pod taką opieką szybciutko zapomni o przeszłości, Gras się o wiele gorzej bał jak pewnie cioteczki pamietają, a efekty jego zaufania do mnie były już po miesiącu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.