aga.k Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 i nic... może uda mi się podjechać do Barrego po świętach Quote
masza44 Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Jest taki cudowny...wszyscy którzy do mnie dzwonią szukają małych piesków do bloku:( Quote
aga.k Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 masza44 napisał(a):wszyscy którzy do mnie dzwonią szukają małych piesków do bloku:( noooo, a u nas wszyscy chcą szczeniaki i jeszcze kolor nie taki, ogon za krótki, sierść za długa... ...ale w końcu znajdzie się jakiś mądry człowiek i zabierze Barrego do domu Mi właśnie takie olbrzymy podobają się najbardziej Quote
aga.k Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Barry już chyba nie potrzebuje tych wszystkich ogłoszeń... Byliśmy u niego, to znaczy tam gdzie powinien być do czasu znalezienia mu domu. Nie ma psa, buda stoi pusta, nikt nie odbiera od nas telefonów, w domu nie było nikogo albo po prostu nie chcieli nam otworzyć, bo sąsiedzi twierdzili, że pani pewnie śpi. Okoliczni mieszkańcy niestety nic nie wiedzą o Barrym. Przykre to, że ludzie dla których tyle się zrobiło (dostali od nas 2 budy, 15 kg karmy, obroże, długie łańcuchy) nie potrafią nawet poinformować, że psa nie ma. Musimy się dowiedzieć co się stało z Barrym. Quote
_Aga_ Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Straszne... Martwię się teraz, co z olbrzymem.............. :( Quote
masza44 Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Niedobrze...........mam nadzieję, że po prostu znalazł dobry dom................i że nie trafił w gorsze warunki.......szkoda psiaka, można by mu znaleźć naprawdę fajny dom, tylko na to trzeba czasu....moja Antenka siedziała w DT pół roku i trafiła do cudownego DS ale ciągle miałam dusze na ramieniu, żeby jej gdzieś nie wydali bez mojej wiedzy i pozwolenia, jej się udało trafić dobrze, z Barrym mogło być podobnie gdyby DT zaczekał... Quote
Ty$ka Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 O masakra... Miejmy nadzieję, że się wszystko wyjaśni... Quote
marta24 Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 aga.k napisał(a):Barry już chyba nie potrzebuje tych wszystkich ogłoszeń... Byliśmy u niego, to znaczy tam gdzie powinien być do czasu znalezienia mu domu. Nie ma psa, buda stoi pusta, nikt nie odbiera od nas telefonów, w domu nie było nikogo albo po prostu nie chcieli nam otworzyć, bo sąsiedzi twierdzili, że pani pewnie śpi. Okoliczni mieszkańcy niestety nic nie wiedzą o Barrym. Przykre to, że ludzie dla których tyle się zrobiło (dostali od nas 2 budy, 15 kg karmy, obroże, długie łańcuchy) nie potrafią nawet poinformować, że psa nie ma. Musimy się dowiedzieć co się stało z Barrym. Do wszystkich którzy są zainteresowani sprawą Barrego. Znalazłam to ogłoszenie i postanowiłam że napiszę tutaj wszystko co mam do powiedzenia. Jestem właścicielką Barrego a właściwie byłam. Barry niestety zerwał się z łańcucha i nie wrócił do domu. Przykro mi to pisać bo może wszyscy myślą ze jestem taka zła bo nie poinformowałam od razu ale ja też za nim bardzo tęsknię i uwierzcie mi nieraz przez to płakałam bo nie wiem co się z nim stało. po prostu miałam nadzieję ze po jakimś czasie wróci, że poszedł gdzieś jak to mają psy w zwyczaju na "panny" i wróci. Oczywiście szukałam go wszędzie, schodziłam wszystkie okoliczne pola i byłam na sąsiednich wsiach w poszukiwaniu Barrego, pytałam ludzi ale nikt nic nie widział i nikt nic nie wie. Podejrzewam że albo go ktoś przygarnął tak jak ja i nie trafiłam na tego kogoś (na co mam taką nadzieję) albo po prostu stało się coś innego. Nie mam pojęcia. Widzę ze wszyscy na tym forum myślą ze nie zrobiłam nic. Wiem tez że Państwo u mnie byli, zresztą dowiedziałam się o tym dopiero dwa dni temu, bo sąsiadka zapomniała poinformować. i nie prawdą jest ze państwa do domu nie wpuściłam gdyż wtedy w domu mnie nie było gdyż byłam w pracy. I proszę mi uwierzyć pracuję po 14 godzin dziennie nie ma mnie w domu całymi dniami wracam o zmroku, Co do telefonów to nie wiem czy ktoś do mnie dzwonił bo gdy jestem w pracy telefonu nie mam przy sobie wiele połączeń mam nieodebranych. Niestety zagubiłam numer do Pana który był z budą u Barrego i nie wiem dokąd miałabym zadzwonić. Naprawdę jestem Państwu bardzo wdzięczna za okazaną pomoc mi i moim psiakom, za ciepła budę dla Barrego. Dzieki wam pieski miały ciepło i bezpiecznie. Pozostałym moim psiakom nie dolega nic, myślę ze mają u mnie dobrze nic im nie dolega i oczywiście są karmione i zdrowe. Owszem buda stoi pusta, bo miałam nadzieję ze pies do mnie wróci. Jeżeli Państwo mają kogoś kto potrzebuje pilnie bude chciałabym ją oddać Państwu a jeżeli nie ma kogoś takiego, to skromnie zapytam czy mogę budę przewieźć do domu Pani do Radłowa, dla suczki Gabi u której Państwo byli na interwencji. Ta psinka też nie ma budy a do tego jest schorowana.Pani ta ma nakaz zbudowania kojców dla swoich psów gdyż tyłem wychodziły jej do parku a też nie stać ją zbytnio na 3 budy bo ma 3 psiaki i wszystkie muszą być ogrodzone, może ta jedna by chociaż pomogła. Oczywiście nic nie bede robić bez Państwa pozwolenia. Proszę o wypowiedź na forum. Quote
Ty$ka Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Witamy Panią serdecznie na forum. :) Nikt po Pani "nie jeździ", po prostu czekaliśmy na wyjaśnienia, bo nieraz zdarzały się przypadki, że nagle pies znikał. Chyba nie muszę pisać w jaki sposób... Nikt do Pani nie ma też pretensji, uważam że i tak Pani wiele zrobiła dla Barrego :). Mam nadzieję, że olbrzym się znajdzie. Quote
aga.k Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 (edited) Pani Marto, czy dawno Barry uciekł? Zastanawiam się jakie są szanse na to, że wróci. marta24 napisał(a):Jeżeli Państwo mają kogoś kto potrzebuje pilnie budę chciałabym ją oddać Państwu a jeżeli nie ma kogoś takiego, to skromnie zapytam czy mogę budę przewieźć do domu Pani do Radłowa, dla suczki Gabi u której Państwo byli na interwencji. Ta psinka też nie ma budy a do tego jest schorowana. Myślę, że nikt nie będzie miał nic przeciwko, żeby z budy skorzystał inny potrzebujący pies, jeśli u Pani miałaby stać pusta. Można ją przewieźć tam gdzie mieszka Gabi, tyle że chyba nie dla niej, ewentualnie dla Nero lub Saby, bo właścicielka psów zobowiązała się, że Gabi będzie trzymana w domu. Takie były zalecenia weterynarza. Pani pisze, że schorowana. Wyleczyliśmy ją, czy to znaczy że wszystko wróciło? Gdyby Barry się znalazł, proszę dać znać choćby smsem lub sygnałem, zawsze oddzwaniam 695 877 807. Barry ma dużo ogłoszeń, bo bardzo zależało nam na tym żeby znaleźć mu nowy dom, dziewczyny robiły bazarek żeby znowu można było mu kupić karmę, zaszczepić... Poświęcamy na to wszystko dużo czasu, dlatego takie informacje są bardzo ważne. Edited April 27, 2012 by aga.k Quote
masza44 Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Dziękuję za wyjaśnienie sytuacji, mam nadzieję, ze gdziekolwiek jest jest bezpieczny i najedzony... Quote
Renata N Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 marta24 napisał(a):Do wszystkich którzy są zainteresowani sprawą Barrego. Jeżeli Państwo mają kogoś kto potrzebuje pilnie bude chciałabym ją oddać Państwu a jeżeli nie ma kogoś takiego, to skromnie zapytam czy mogę budę przewieźć do domu Pani do Radłowa, dla suczki Gabi u której Państwo byli na interwencji. Ta psinka też nie ma budy a do tego jest schorowana.Pani ta ma nakaz zbudowania kojców dla swoich psów gdyż tyłem wychodziły jej do parku a też nie stać ją zbytnio na 3 budy bo ma 3 psiaki i wszystkie muszą być ogrodzone, może ta jedna by chociaż pomogła. Oczywiście nic nie bede robić bez Państwa pozwolenia. Proszę o wypowiedź na forum. Nie bardzo rozumiem, co to znaczy,że Gabi jest schorowana! Suczka była leczona jesienią ubiegłego roku za pieniądze podarowane przez ludzi dobrej woli, a gdy ich zabrakło, weterynarz, dokończył leczenia za darmo. Choroba Gabi była spowodowana zaniedbaniem jej właścicielki.Pani twierdziła, że nie ma pieniędzy na leczenie, więc pomogliśmy. Nie chciała oddawać żadnego z trzech psów do adopcji, choć nalegaliśmy. Obiecała,że poprawi warunki w jakich przebywa Gabi podczas jej nieobecności. W czasie gdy jej opiekunka nie była w pracy, Gabi miała przebywać w domu. Poza tym Pani zobowiązała się dać nam znać, gdy Gabi zacznie mieć znów problemy skórne. Nie mieliśmy żadnego telefonu. Co więcej, właścicielka Gabi ani raz nie odebrała telefonu, gdy do niej dzwoniłam. Usiłujemy pomagać potrzebującym zwierzętom, ale ich właściciele muszą z nami współpracować. Inaczej całe nasze działania są bez sensu. Quote
marta24 Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 Barry niestety nie znalazł się... :(:(:(:( Budę ,tak jak powiedziałam przewiozłam do Radłowa, otrzymał ją Nero. Niestety z tego co sie dowiedziałam choroba Gabi powróciła a włascicielka byłaby już ją w stanie oddać , jezeli byłaby taka mozliwość. Powiedziałam jej żeby się z Państwem skontaktowała. A buda tak jak mówię jest już u Nera. miejmy nadzieję ze jest szczesliwy :) Quote
aga.k Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 _Aga_ napisał(a):Dzisiaj psiak dostał budę, nową obrożę i łańcuch :) Transport kosztował nas 70 zł... Z części fantów sprzedanych na bazarku _Agi_, spłaciliśmy styczniowy transport budy z Poręby Radlnej do Wał Rudy. Oprócz tych uzbieranych 70 zł, dla Barrego były jeszcze pieniądze z bazarku smalcowego - 40,50 zł i tą kwotę przekażemy dla niewidomego Sebka, który nie ma deklaracji i chyba żadnych perspektyw na znalezienie domu... Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał nic przeciwko. Cały czas liczę na to, że ten uroczy olbrzym się znajdzie. Quote
*GRUSZKA* Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 Kurcze gdzie jestes i czy jeszcze jestes piekny Olbrzymku????????????? Quote
*GRUSZKA* Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 I chyba juz cie nie ma............................ Quote
_Aga_ Posted September 6, 2012 Author Posted September 6, 2012 Tak, *GRUSZKA*, chyba już nie mamy co liczyć na to, że się znajdzie................... Quote
Ty$ka Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 A ogłoszenia nadal wiszą, że szukacie psa? :( Quote
*GRUSZKA* Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 :shake::-(???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.