Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Biedny Tobis, ale jak to mowia zagoi sie szybko jak na psie :) Moj piesio tez kilka razy rozcial sobie poduszeczki na lapkach bo w latach mlodosci latal jak wariat po lesie . Wiem jak trudno opiekowac sie takim wariatunciem.Pozniej to sie nie zdarzalo, wet mi wytlumaczyl ze u mlodego psa czesciej zdarzaja sie rozciecia bo poduszeczki sa jeszcze miekkie. Pozniej robia sie twarde jak podeszwa na bucie .

  • Replies 988
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pozwole sobie, tu na wątku Rokusia (Farcika) złożyć wspaniałej Pańci najlepsze urodzinowe życzenia, niech się spełnią wszystkie marzenia, plany życiowe i niech chłopaczki (Rokuś i Tobiś) będą jej pociechą przez długie, długie lata:tort::new-bday::bday:

Posted

Jeśli chodzi o Tobika, to niestety chyba nie wygląda to za dobrze. Nie zrasta się, ciągle widać to na opatrunku w paru miejscach. W sobote jedziemy do nowej lecznicy w Nysie. Prawdopodobnie trzeba będzie jeszcze raz szyć. Jeszcze odwilż taka, trudno na pole wychodzić, żeby optrunku nie zmoczyć:(

Posted

[quote name='klaudiam']Jeśli chodzi o Tobika, to niestety chyba nie wygląda to za dobrze. Nie zrasta się, ciągle widać to na opatrunku w paru miejscach. W sobote jedziemy do nowej lecznicy w Nysie. Prawdopodobnie trzeba będzie jeszcze raz szyć. Jeszcze odwilż taka, trudno na pole wychodzić, żeby optrunku nie zmoczyć:([/QUOTE]
Pechowy ten Tobiczek. NIestety miejsce zranienia takie niefajne, ciągle narażone na urazy, na kontakt z wilgocią i brudem. Zabezpieczyć trudno i akurat pogoda taka paskudna się zrobiła. Kciuki mocno za chłopaka trzymam, żeby juz się wykurował biedaczek

Posted

Byliśmy wczoraj u weta, nie jest tak źle jak myślałam. Tobisiowa łapka goi się całkiem nieźle. Szwy ściągnięte. Tylko jedno miejsce jeszcze troszkę podchodzi krwią. Dzisiaj ściągamy opatrunek. Mamy pryskać takim sprayem na rany i nosić bucik na spacerek. Zobaczymy, czy Tobiś będzie molestował tą rankę, bo jutro zostają już troszkę sami w domu. Jeżeli będzie o.k, to już nie będzie potrzeby całodobowej opieki.

Posted

Ściągnęliśmy opatrunek, Tobiś niezadowolony, chce optrunek z powrotem. Nie może sobie znaleźć miejsca, położył się w kącie obrażony. Lizał łapkę chyba z 15 minut (wet pozwolił). Musi sie przywyczaić. Myślałam, że się będzie cieszył, ale Tobić to Tobiś, z nim to nic nie wiadomo. Opatrunków na tylnich łapkach nie lubił. Trzeba się było namęczyć przy zmianie. Ten mogłam zmieniać sama bez problemu. Czasem sam siadał z łapą do góry, żeby mu już zmienić. Pewnie też żel na opatrunku działał kojąco i przeciwbólowo. Ale wszystko wygląda ładnie, choć wylizał, to nic nie krwawi. Jutro się będę zamartwiać w pracy, czy się nic nie dzieje. W południe przyjdzie tato wyprowadzić piesy na spacer, to zobaczymy, czy wszystko w porządku.

Posted

Ale najważniejsze, że z łapką Tobisową w porządku:) Rana suchutka, a wkładki do butów się nowe kupi. Zawsze to taniej, niż nowe buty. Spodnie też całe. Nie widać wszystkiego, zdążyłam już trochę posprzątać. Wraca człowiek z pracy i nie wiadomo, co najpierw, sprzatanie, czy spacer:)

Posted

[quote name='Ingrid44']Te zdjecia co Tobis nabroil mozna dac na watek na Dogo pt "Szkodniki " - http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=192687&goto=newpost

To musiałabym zrobić jeszcze zdjęcie stołu, szafki pod telewizor, listwy, nogi od łóżka, komody, pilota od telewizora, kabla od lapka, kabla od dvd i głośników. Reszty nie pamiętam. Wszystkim butom (par 4) i papciom już zdjęc nie porobie bo wyrzycone:) Takie ładne letnie czerwone koturny, pare razy założone... Słomkowa podeszwa to coś w sam raz do obgryzienia:) I obcasy od ulubionych szpilek. Oj troszkę tego było i pewnie jeszcze będzie, choć chłopaki rosną. 14 lutego minie rok Rockusia u nas. Leci ten czas, leci...

Posted

klaudiam napisał(a):
14 lutego minie rok Rockusia u nas. Leci ten czas, leci...

Już rok:crazyeye:? Faktycznie czas pędzi jak szalony. Pozdrowienia dla Was wszystkich ode mnie, mojej mamy, kótra, chcąc nie chcąc ofiarowała Rokusiowi (Farcikowi) schronienie kiedy tego bardzo potrzebował i od moich piesów, mimo, że Skip zbyt uprzejmy dla malucha nie był jak ten wpadł na chwilkę z wizyta do mnie przed wyjazdem do swego cudownego domku:)

Posted

yolanovi napisał(a):
Skip zbyt uprzejmy dla malucha nie był jak ten wpadł na chwilkę z wizyta do mnie przed wyjazdem do swego cudownego domku:)


Oj, tam, mógł go zjeść, a Rockowi chyba nawet włosek z tyłka nie spadł:)

Posted

klaudiam napisał(a):
Oj, tam, mógł go zjeść, a Rockowi chyba nawet włosek z tyłka nie spadł:)

Chroniłam malucha jak skarb największy, to i nie spadł ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...