Ingrid44 Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 Biedny Tobis, ale jak to mowia zagoi sie szybko jak na psie :) Moj piesio tez kilka razy rozcial sobie poduszeczki na lapkach bo w latach mlodosci latal jak wariat po lesie . Wiem jak trudno opiekowac sie takim wariatunciem.Pozniej to sie nie zdarzalo, wet mi wytlumaczyl ze u mlodego psa czesciej zdarzaja sie rozciecia bo poduszeczki sa jeszcze miekkie. Pozniej robia sie twarde jak podeszwa na bucie . Quote
yolanovi Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Pozwole sobie, tu na wątku Rokusia (Farcika) złożyć wspaniałej Pańci najlepsze urodzinowe życzenia, niech się spełnią wszystkie marzenia, plany życiowe i niech chłopaczki (Rokuś i Tobiś) będą jej pociechą przez długie, długie lata:tort::new-bday::bday: Quote
klaudiam Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Jeśli chodzi o Tobika, to niestety chyba nie wygląda to za dobrze. Nie zrasta się, ciągle widać to na opatrunku w paru miejscach. W sobote jedziemy do nowej lecznicy w Nysie. Prawdopodobnie trzeba będzie jeszcze raz szyć. Jeszcze odwilż taka, trudno na pole wychodzić, żeby optrunku nie zmoczyć:( Quote
yolanovi Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='klaudiam']Jeśli chodzi o Tobika, to niestety chyba nie wygląda to za dobrze. Nie zrasta się, ciągle widać to na opatrunku w paru miejscach. W sobote jedziemy do nowej lecznicy w Nysie. Prawdopodobnie trzeba będzie jeszcze raz szyć. Jeszcze odwilż taka, trudno na pole wychodzić, żeby optrunku nie zmoczyć:([/QUOTE] Pechowy ten Tobiczek. NIestety miejsce zranienia takie niefajne, ciągle narażone na urazy, na kontakt z wilgocią i brudem. Zabezpieczyć trudno i akurat pogoda taka paskudna się zrobiła. Kciuki mocno za chłopaka trzymam, żeby juz się wykurował biedaczek Quote
Ty$ka Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Wszystkiego najlepszego dla Ciebie :) No i Tobisiowi zdrówka, by jednak szybo po urazie nie było śladu ;) Quote
klaudiam Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Byliśmy wczoraj u weta, nie jest tak źle jak myślałam. Tobisiowa łapka goi się całkiem nieźle. Szwy ściągnięte. Tylko jedno miejsce jeszcze troszkę podchodzi krwią. Dzisiaj ściągamy opatrunek. Mamy pryskać takim sprayem na rany i nosić bucik na spacerek. Zobaczymy, czy Tobiś będzie molestował tą rankę, bo jutro zostają już troszkę sami w domu. Jeżeli będzie o.k, to już nie będzie potrzeby całodobowej opieki. Quote
Ty$ka Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 No i super :) Trzymam kciuki, by było ok. Quote
klaudiam Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Ściągnęliśmy opatrunek, Tobiś niezadowolony, chce optrunek z powrotem. Nie może sobie znaleźć miejsca, położył się w kącie obrażony. Lizał łapkę chyba z 15 minut (wet pozwolił). Musi sie przywyczaić. Myślałam, że się będzie cieszył, ale Tobić to Tobiś, z nim to nic nie wiadomo. Opatrunków na tylnich łapkach nie lubił. Trzeba się było namęczyć przy zmianie. Ten mogłam zmieniać sama bez problemu. Czasem sam siadał z łapą do góry, żeby mu już zmienić. Pewnie też żel na opatrunku działał kojąco i przeciwbólowo. Ale wszystko wygląda ładnie, choć wylizał, to nic nie krwawi. Jutro się będę zamartwiać w pracy, czy się nic nie dzieje. W południe przyjdzie tato wyprowadzić piesy na spacer, to zobaczymy, czy wszystko w porządku. Quote
Ingrid44 Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Tobis to taki dziwaczek jak moj piesio, nigdy nie wiadomo co mu sie spodoba :) Quote
Ty$ka Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Tobiś to chyba miał być suczką... ma takie kaprysy jak płeć piękna :lol: Grunt, że opatrunek ściągniety ;) Quote
klaudiam Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Ale najważniejsze, że z łapką Tobisową w porządku:) Rana suchutka, a wkładki do butów się nowe kupi. Zawsze to taniej, niż nowe buty. Spodnie też całe. Nie widać wszystkiego, zdążyłam już trochę posprzątać. Wraca człowiek z pracy i nie wiadomo, co najpierw, sprzatanie, czy spacer:) Quote
Sarunia-Niunia Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 No, chłopaki są SUPER, a co najważniejsze mają DOM jak Z MARZEŃ!!! [FONT=georgia]Pozdrawiamy Rockieg[SIZE=6]o i Tobisia oraz Ich Rodzinkę w tłusty czwartek i życzymy:[/FONT] Quote
klaudiam Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Rocky z Tobkiem proszą o pomoc dla Jasia z Nysy http://www.dogomania.pl/forum/threads/239433-Jasio-b%C5%82aga-o-ciep%C5%82y-k%C4%85cik Może ktoś zna taki kącik? Quote
Ingrid44 Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Te zdjecia co Tobis nabroil mozna dac na watek na Dogo pt "Szkodniki " - http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=192687&goto=newpost Quote
klaudiam Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 [quote name='Ingrid44']Te zdjecia co Tobis nabroil mozna dac na watek na Dogo pt "Szkodniki " - http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=192687&goto=newpost To musiałabym zrobić jeszcze zdjęcie stołu, szafki pod telewizor, listwy, nogi od łóżka, komody, pilota od telewizora, kabla od lapka, kabla od dvd i głośników. Reszty nie pamiętam. Wszystkim butom (par 4) i papciom już zdjęc nie porobie bo wyrzycone:) Takie ładne letnie czerwone koturny, pare razy założone... Słomkowa podeszwa to coś w sam raz do obgryzienia:) I obcasy od ulubionych szpilek. Oj troszkę tego było i pewnie jeszcze będzie, choć chłopaki rosną. 14 lutego minie rok Rockusia u nas. Leci ten czas, leci... Quote
yolanovi Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 klaudiam napisał(a):14 lutego minie rok Rockusia u nas. Leci ten czas, leci... Już rok:crazyeye:? Faktycznie czas pędzi jak szalony. Pozdrowienia dla Was wszystkich ode mnie, mojej mamy, kótra, chcąc nie chcąc ofiarowała Rokusiowi (Farcikowi) schronienie kiedy tego bardzo potrzebował i od moich piesów, mimo, że Skip zbyt uprzejmy dla malucha nie był jak ten wpadł na chwilkę z wizyta do mnie przed wyjazdem do swego cudownego domku:) Quote
klaudiam Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 yolanovi napisał(a):Skip zbyt uprzejmy dla malucha nie był jak ten wpadł na chwilkę z wizyta do mnie przed wyjazdem do swego cudownego domku:) Oj, tam, mógł go zjeść, a Rockowi chyba nawet włosek z tyłka nie spadł:) Quote
yolanovi Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 klaudiam napisał(a):Oj, tam, mógł go zjeść, a Rockowi chyba nawet włosek z tyłka nie spadł:) Chroniłam malucha jak skarb największy, to i nie spadł ;) Quote
klaudiam Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 http://dogexpert.pl/galeria/26/zakoczenie-zaj.html Rocky skończył zajęcia, egzamin zdał na 5!!! Tak sie chłopak skoncentrował i wszystko ładnie pokazał, strasznie byliśmy dumni. Nawet Tobiś z nami pojechał i wcale Rockusia nie roproszył. Za jakieś dwa tygodnie Tobiś zaczyna szkołe. Bedzie się uczył z dziewczynką ON-ką, ponoć młoda wariatka. Może jeszcze ktoś dołączy do tego czasu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.