Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 988
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

super wiadomość. Klaudia wrzuć link do wątku Tobiego - chciałam szczęśliwca zobaczyć. to sie Rokus ucieszy - będzie miał kumpla :multi: hurrrra!!!!

Posted

wspaniale :multi::multi::multi:

jak się psiaki dogadują? pewnie zabawa im będzie tylko w głowie :lol:

choć biedne psiaki tyle już złego przeszły w swoim krótkim życiu ale teraz im to wszystko będzie wynagrodzone :multi::multi::multi:

Posted

Póki co krew się nie leje, Rokuś troszkę zazdrosny, no i oczywiście namolny. Mam nadzieję, że nie zamęczy Tobiego i nie urwie mu uszu. Wczoraj przyjechaliśmy ok. 22,00, wiec narazie sie poznają. Teraz sa z moją mamą. Rano były z Markiem na spacerze (na zdjęciu). Po południu zobaczę, jak sobie poradzę z urwisami sama:)

Posted

Tobiś na spacerku już się ładnie uśmiecha, bo na fotce a Katowic, z podróży trochę smutny był biedaczek. Pewnie wystraszony i zdezorientowany. Jak będą za dużo rozrabiac to możn ich ogonami związać i spokój ;)

Posted

Klaudia! Dwóch takich młokosów to wielkie wyzwanie!!!!
Jesteście super - dzięki Wam, dwie zagubione sierotki znalazły cudowny domek!!!
A odnośnie piątego paluszka to najlepiej usunąć.
Ja w kwietniu ub roku adoptowałam jamniorka też z piątym paluszkiem - przy kastracji paluszek został usunięty.
To tylko jeden szew, a niebezpieczeństwo zadarcia i uszkodzenia mija bezpowrotnie:)

Posted

:crazyeye::loveu::loveu::loveu::bigcool::iloveyou::iloveyou::iloveyou:[FONT=Arial Black]Cudnieeeeeeeeeeee, dla takich chwil warto zyc:multi::loveu:razem dwa malce , ale bosklie urwisiaczkiiiiiiii:loveu::iloveyou::thumbs::buzi:szczescia szczescia kochaniiiiiiiiii:multi::multi::loveu:[/FONT]

Posted

Wszystko ok, Tobi już się rozkręca, chociaż i tak jest bardzo spokojniutki, bo Roki wiatrem podszyty, ale Tobi tez nie daje sobie w kaszę dmuchać. Jak go Roki wkurzy, to potrafi się nieźle odgryźć. Czsem te ich zabawy są bardzo butalne, ale dajemy im się dotrzeć samym. Ogólnie prawie zawsze razem, bawią się, śpią i tak w kółko. Dziasiaj jedziemy do weta. Roki dalej ma tą gulkę, chociaż już mniejszą, a Tobi często sie tak jakby krztusi. Może jest to związane z tą jego klatką. I strasznie dużo pije, trzy michy dziennie. Przez to dużo siusia w domu, nie trzyma jszcze, musi się nauczyć. Na to trzeba troszkę czasu. Przesypia już całą noc jak kamień. Oczywiście oboje w łóżku. Tobiś to taki niezdara troszkę, te łapichy takie duże. A jak je to chrupki po całej kuchni rozrzucone. Ładna pogoda, więć jak się wybiegają porządnie po dworze, to później śpią jak kamienie, dzisiaj do 8 rano spały. Teraz też wyłożyły się balkonie w słońcu i leżą. Powrzucamy więcej zdjęć, bo narazie nie było czasu.

Posted

Wrócilismy wczoraj późno, czekaliśmy parę godzin u weta, tyle ludzi było. Psiaki się umęczyły bidne, padły później do spania. Wet nakłuł Rokiemu guzka i na szczęscie to nic groźnego. Może to być odczyn poszczepienny, ale nie wiadomo. Gorączki nie ma, ropy tez nie. Powinno się wchłonąć samo, nawet do 3 miesięcy. Jakby rosło, to wytniemy. Tobiś dostał jeszcze tabletkę na robaki, bo tylko raz był odrobaczany, a to za mało. Może być, że od tego się krztusi, ale nie wiadomo. Rano robaków w kupie nie było. Wet ocenił go bardziej na 3 miesiące, jak 4. Czyli tak jak mówiłam. Przebadał goi i wg niego ten mostek nie jest genetyczny. Ogólnie to prawie wszyskie kości pokrzywione, żebra, łapki. Jak nic się nie będzie działo wcześniej, to jak będzie miał rok zrobimy prześwietlenie i zobaczymy, czy nic nie uciska serca i innych narządów. Dostał witaminy z wapniem i fosforem. Tak więc narazie wszystko ok, wszyscy zdrowi.

Posted

Tak sie ciesze z tych informacji:)
czulam,ze ten guzek u Rokiego nie bedzie probl;emowy,bardziej martwilam sie o Tobusia,on jeden przezyl,jego rodzenstwo nie,do Krystyny trafila rowniez malutka sunia i jej sie nie udalo.
Ten mostek troche mnie niepokoil,wetka mowila,ze to wada genetyczna,ale bez dokladnych badan mozna sobie mowic.
Mam tylko nadzieje,ze te witaminki z wapniem wzmocnia maluszka.

Posted

Dostają dobrą karmę, do tego witaminy. Wiem, że co do karmy royal zdania są podzielone, ale ja mam z nią dobre doświadczenia i tolerują ją bez problemu, więc narazie nie będziemy eksperymentować. Wet Tobiego oszacował docelowo na ok. 20 kilo. Powinny może dostawać różne karmy, bo teraz jedzą medium junior, ale się nie da, bo jedzą co chwilę z różnej miski. Roki przy jedzeniu dominuje, więc jak idzie do drigiej miski, to Tobiś musi iść do jego i tak w kółko. Ogólnie nie wtrącamy się, muszą ustalic hierarchię, a i tak nikt głodny nie chodzi. Pilnuję, ile który je. Karmę mają nasypaną cały czas, ale rzadko podjadają. Dwa razy dziennie jedzą prawidłową porcję, jak im domieszam troszkę wątróbki, albo puszki. Zobaczymy jak Tobiś podrośnie Mam nadzieję, że wszystkie narządy dostosują się prawidłowo. Idziemy zaraz do lasu na spacer, niech sie chłopaki trochę rozruszają, bo takie leniwce dzisiaj, tylko by spały. Już się przywyczaiły do spacerów na smyczy, bo na poczatku ciężko było dać sobie radę samemu z dwójką. Muszą się jeszcze nauczyć przychodzić, jak sie je woła, bo narazie można sobie wołać:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...