Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 988
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

klaudiam napisał(a):
w sobotę pożegnanie z jajkami, trzymajcie kciuki, żeby wszystko dobrze poszło. Boję się troszkę, szczególnie narkozy:(


To mlode , zdrowe psiaczki , bedzie dobrze .

Posted

Jestem po długiej przerwie spowodowanej urlopem, a zaraz potem następnym wyjazdem....
Klaudio, zdjęcia jak zwykle śliczne, chłopcy tacy szczęśliwi - a nie miało dla nich życie dobrego scenariusza, oj nie miało...
Rozumiem Twój lęk o Maluchów, ale zapewne wszystko będzie dobrze!!! Wszystkie tu za Nich trzymamy kciuki!!!

Klauduś, jak już wrócicie do domu, napisz nam jak chłopaczki:), będziemy czekać!!!

Posted

Jesteśmy już w domu, wszystko poszło dobrze. Ale nerwów sporo. Chłopaki sie pobudziły, leżą, nie wiedzą jeszcze o co chodzi, później wkleję wam zdjęcia. Wszystko wygląda ładnie, weterynarze stosują tu jakieś szwy wewnętrzne, więc nie trzeba nosić żadnych zabezpieczeń. Tobi poszedł na pierwszy ogień, później Rocky, ale Rocky jak to Rocky już zaczyna łazić, nawet kłapnął zębami, po mu Marek chciał głowę zabrać, żeby nie lizał, bo ma cały nos srebrny. Zobaczymy co będzie przebiegać rekonwalescencja. Pozdrawiamy i dziekujemy za kciuki!! Przydały się:)

Posted

To bardzo dobrze, że wszystko fajnie się udało!!!
Nadal trzymam kciuki za chłopaków, coby szybciorem doszli do siebie i żebyście wiedzieli, że macie dwóch, superowych Facecików, którym teraz nie groźne już żadne "męskie" choróbska:):):)
A foteczki i owszem, bardzo mile widziane:) Czekamy zatem:):):)

Posted

[IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc%20gify/milosc1.gif[/IMG][IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc%20gify/milosc1.gif[/IMG][COLOR=#008080]sciskamy i tulumy nadziejkowo tych dwoch cudnych :iloveyou::thumbs::thumbs::thumbs: malentaskow[/COLOR]

Posted

Dzisiaj już lepiej, chłopaki leżą spokojnie, trzeba tylko ciągle pilnować, żeby sie nadmiernie nie lizały, nawet już jeden drugiego chce lizać. Zaglądają sobie nawzajem, kto co tam ma. Ładnie chodzą na podwórko, jedzą. Już próbowały na podwórku wariować, ale niestety nie wolno. Rokusiowi troszkę bardziej spuchły dzwonki. Tobiś jeszcze troszkę wystraszony, nie wie co się stało. Patrzy na nas, jakbysmy u straszną krzywdę zrobili.

[IMG]http://images42.fotosik.pl/526/7fb1c428d34a7fc9gen.jpg[/IMG]
[IMG]http://images36.fotosik.pl/240/a3ce5b6c379781b4gen.jpg[/IMG]

Posted

No były morelki, a teraz będą już tylko fasoli, jak mówi mój TZ....hihihi...
Ale to tylko dla Ich dobra:)
Najważniejsze, że wszystko dobrze, a opuchlizna to normalne. Nasz Nercio miał tak samo....
A na tych zdjęciach, to wyglądają tak "bidnie", takie spacyfikowane samczyki:)
Powodzenia i szybkiego powrotu do formy chłopaczki:):):)!!!

Posted

Może wy mi doradzicie, bo trochę pogłupiałam. Wet powiedział, że powinniśmy przejść już na karmę dla kastratów. Karma taka jest jednak od 15 miesięcy i producent zaleca dla kastrowanych w tym wieku jeszcze junior. Wogóle to byliśmy w trakcie przejścia na karmę TotW, a tam wogóle nie ma podziału ze względu na wiek, ani karm specjalistycznych. I teraz sama nie wiem, jaką karmę zamówić. Muszą od razu jeść dla kastratów? Wet wogóle nie słyszał o Taste of the Wild, więc nie ma zdania.

Posted

Ja myślę, że nie muszą jeść od razu karmy dla kastratów, ale trudno mi też polemizować ze zdaniem weta, może jednak nieco przesadza....
A jak tam dzisiaj chłopaczki Klauduniu? Wymiziaj Ich ode mnie:):):)

Posted

Też tak myślę i narazie zostaniemy przy obecnej karmie, jak skończą rok, albo będą zbytnio przytyją, to przejdziemy na kastratów. Chłopaki już coraz lepiej, Roki to już wczoraj wariował na całego, ten pies jest nie do zdarcia po prostu. Tobiś wczoraj jeszcze troszke osowiały, osłabiony. Może bardziej go boli, nie wiem. Bo jak sie układa do siedzenia lub leżenia, to widać, że mu ciężej. Ale rano już też wariował trochę. Na podwórku towogóle nie widać po nich, że są po operacji, biegaja normalnie. Już trzeba było rozdzielać, bo narazie nie wolno zbytnio szaleć. Marek wziął parę dni urlopu, że je przypilnować. Opuchlizna już schodzi, worek wisi, ale trzeba uważać, bo szczególnie Roki molestuje strasznie te jajka (czyjak to teraz nazwać) Tobi tak nie liże często.

Posted

No to z tego co piszesz, to z Rokusia rzeczywiście chłopak "nie do zdarcia" :)
Mój Nercio, jak był po kastracji to też się bardzo interesował, co Mu się tam zmieniło... do tego stopnia, że przez 2 dni i 2 noce zakładałam Mu kubraczek pooperacyjny (taki dla sunieczek, bo nie chciałam Go męczyć kołnierzem) dla Jego bezpieczeństwa i mojego spokoju:)
Ale skoro chłopaki mają mają całodobową opiekę, to pełna rewelacja - przypuszczam jednak, że Marek nie odpocznie na tym kilkudniowym urlopie:hmmmm:, bo przecież przy dwóch takich kochanych Urwisach, trzeba mieć "oczy dookoła głowy":huh:

Posted

Co do karmy... coś Ty, nie ma potrzeby kupowania psom dla kastratów. Musisz tylko kontrolować wagę i jak widzisz, że tyją to zmniejszasz dzienną dawkę jedzenia oraz starasz się zapewniać im więcej ruchu. Dla mnie TOTW jest OK, nie ma przeciwwskazań, by go nie podawać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...