Malibu Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Informuje , że z Krystyna (Emir) po rozmowie telefonicznej zakopałysmy Topór wojenny. W dniu dzisiejszym pies Parys w klinice SGGW został przepisany pod moja wyłaczna opieke. Jutro zamieszcze liste osób które wpłaciły na pomoc Parysowi do Fundacji Emir i rozliczenie z Fundacja Emir , oraz rozliczenie i liste osób które wpłaciły bezposrednio na moje konto. Quote
jo_joanna Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Z niecierpliwością czekamy na wieści od nowego tajemniczego opiekuna :-) Quote
blue.berry Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 a ja wiem! a ja wiem! i od dwoch dni skacze ze szczescia. :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: moj ukochany rudy zwierz pojedzie do cudownego domu. dziekuje dziekuje Wszystkim osobom ktore przyczynily sie do poprawy losu Parysa. a przede wszystkim dziekuje Tobie Malibu - zresztą Ty już wiesz :buzi: no a Tajemiczego Opiekuna to mam nadzieje ze dzisiaj osobiscie wyściskam. ale wczoraj byl dzien. Parys znalazl dom, Dragon znalazl dom. moje dwa ukochane chlopaki zaczna nowe, lepsze zycie!!!! Quote
Patia Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Wspaniale !! Ja znów znoisę jako czekając aż Parys dojedzie do nowego domku , szkoda , że ja nie mogę wysciskać osobiście Was wszystkich , Malibu , Tajemniczy Opiekunie;) i Ciebie Blue.berry. Dziękuję Wam bardzo ! Quote
Olga132 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 ALe ja tez się niesamowicie cieszę:multi: :multi: a do ciebie blue berry mam pytanko - czy masz jakies ładne zdjęcia Majmonka - lub możesz mi coś ładnego pstryknąć? Ja dzis bede u niego i będę robiła zdjecia - ale zrobiłaś tak piękne zdjęcia Parysa........... Quote
blue.berry Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Olga - dzisiaj wprawdzie bede w kilinice ale nie mam aparatu. ale bardzo chetnie sie jakos umowie np. na spotkanie wspolne z Toba i Majo i zrobie mu zdjecia. przyznam ze jemu nie robilam bo troche nie chcialam mu pstrykac lampa po oczach. nasz dwa chlopaki to w formie juz sa wiec bezlitosnie ich obfotografowalam.:) u Majo wolalabym zeby byl ze mna ktos kogo pies zna i lubi zeby go nie zestresowac czy zdenerwowac. pozdrawiam Quote
Malibu Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Przyjechał wwwwwwwwwwwwwielki samochód. Czwórka (4) ludzików ,duży pan , śliczna pani i dwie takie same dziewczynki. Przyszli do mnie , obcałowali , wyściskali i powiedzieli że już mnie kochaja. Te słowa podziałały na mnie jak "miód na obolałe serducho" Wiecie byłem w takim szoku, nie wiedziałem co sie dzieje. Tyle ludzi naraz do mnie przyszło. Poszliśmy z panem i dziewczynkami na spacer , troche ciagnałem. Obiecałem że sie poprawie. A ogon krecił mie sie wkółko. Wychodzimy znowu na dwór , myśle po co ? Przecież dopiero sikałem , a dzisiaj tak mokro , pada deszcz brrrrrrrrrrrrr. Dochodzimy do tego wwwwwwwwielkiego samochodu , duży pan otwiera klape , namawia mnie żebym wskoczył i udało sie ładnie wskoczyłem a duży pan mnie pochwalił. Mówi: stary jedziemy do nowego domu , po Twoje lepsze życie. Patrze na niego i dostaje olśnienia. Ja mam dom !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Czekaja na mnie dwie dorodne psie panny , bede miał w czym wybierać!!!!!!. Parys dzisiaj pojechał do nowego domu, do naszej forumowiczki Beni. Piesku żyj zdrowo i badź zawsze szcześliwy. Quote
andzia69 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 aż się popłakałam :placz::placz::placz: z radosci oczywiście!!!! zeby tak pieskom z Ligoty się udało takie wspaniałe domki znaleźc.... Niech mu będzie jak najlepiej!!!! Quote
AniaB Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 nooo - benia na pewno bedzie wiedziec jak sie malcem zaopiekować:loveu: benia-b :calus: :Rose: Quote
blue.berry Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 a ja tam byłam i wszystko widziałam :bigcool: ale bylam dzielna i sie nie popłakałam. za to popłakałam sie teraz jak przeczytałam post Malibu. Parys dzisiaj rozpoczął nowe, lepsze życie z fantastyczna, wspaniała rodziną. :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Quote
akucha Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Wielkie CMOK szczęściarzu!!!! Bądź szczęśliwy i mocno kochaj swoją nową Rodzinkę!!! Ogromnie się cieszę :multi: :multi: :multi: Będą fotki z nowego domu??? Quote
Benia-b Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dziekuję!!! Za przywiezienie ze schronu, za opieke w klinice, za kase, którą wpłaciliscie, za kciuki trzymane za najlepszy domek(sama trzymałam )..Dziekuję-ja i moja rodzina!!! Hera....ale mnie rozłozyłas, az się poryczałam.....Tobie i Blue berry dziekuję jak najbardziej za opieke nad rudzielcem, za to, że czuł bliskośc, że ni zdziczał sam w klinice... Dojechalismy niedawno, zabraliśmy co wazniejsze zwierzaki na neutralny teren(czyli Zorke i boksię), obwąchalismy się i......jak to było wiadomo-miłośc od pierwszego wejrzenia.. Boksia powarkuje, jeży się i broni wszystkiego co jej(czyli rodziny) Zorka lekko oszołomiona, ale ciekawa, co to za drugi rudy... Po szybkim zapoznaniu z powodu pogody-sypie okropnie -szybko do domku...i ...no cóż-dzisiejszej nocy musimy się izolować-dziewczyny z cieczkami, a rudy-prawdziwy mężczyzna.... Jutro zapodamy leki obniżające pozim męskosci i powinno byc ok!. najmniejszy facet kundelek-drepcze za pańcią, nawet się próbował odgryźć, ale rudy nie reaguje-najpierw sprawdził, czy to przypadkiem tez nie kobieta, a potem zostawił to małe cuś w spokoju....Kota poogladał-kot go obwąchał i jak narazie zgoda!!! Powiem Wam jedno-pies naprawdę panicznie boi się schodów!!! Suśki sa na górze-jego chęc"zapoznania "jest duża, a jednak nie wejdzie!!! Stawia przednie łapy i koniec-za nic w świecie nie postawi tylnych!! Jest kochany!!,Juz wie, gdzie jest kuchnia-umie sie ładnie zakrecic, aby coś dostać, przed domem bardzo mu się podoba-wyszedł teraz już bez smyczy na ostatnie siku-i poprowadzony za obroze wrócił do domu-powolutku zaczyna się uspokajac, bo łazi juz od godziny i miejsca sobie znaleźc nie może.. Bedzie dobrze!!!! Będziemy się strarać jak najbardziej, aby cała "praca" zwązana z wydobyciem go ze schronu, z najlepsza opieka odwiedzających i dajacych mu poczucie bezpieczeństwa kochanych dziewczyn nie poszła na marne, aby Wasza finansowa pomoc była jak najbardziej widoczna w zdrowiejącym i kochanym rudzielcu!! Prosze wybaczcie, że tak krótko, nadrobie jutro i foty jakies wrzucę, chyba że dziewczyny coś pokażą, ale naprawdę tochę padam-mimo, ze 11 godzin w aucie przesiedzałam Najważniejsze-po wojnach-a czasu mielismy wiele w drodze-jak narazie Parys zostaje Timonem!! Quote
Kinia781 Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 A ja wrzucę kilka nieudanych zdjęć w nowym domku. Pies był taki szczęśliwy, tak szybko biegał po całym domu, że mój aparat nie nadążał za nim :) Miska zawsze pełna wody, jak mi dobrze... Dalej zwiedzam Nieszczęsne schody... Muszę chwilę odsapnąć Narazie mamy tylko tyle zdjęć, później wkleimy jakieś nowe Quote
Patia Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Kinia , dzięki , jak Ty to robisz , ze zawsze tam jesteś , gdzie bordogi w potrzebie?:loveu: Chudeuszek z Timonka ,pewnie ta biegunka i wymioty go tak wykonczyły , co by było gdyby został w schronisku? Strach pomysleć:shake: Benia a pokażesz pozostałych członków zwierzyńca? Quote
MonikaP Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Beniu, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę! Miałam cichą nadzieję, że ktoś z forum się w nim zakocha :-). Życzę Wam razem wielu wspaniałych lat, zresztą wystarczy spojrzeć na roześmianą paszczę Timona, żeby się przekonać, że jest szczęśliwy :loveu: . Quote
blue.berry Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 co tu duzo gadać... :laola: Benia - wiesz co - jakbym byla facetem tobym sie w Tobie zakochała: ))) Quote
Kinia781 Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Patia one same mnie znajdują :evil_lol: Wkleję Wam zwierzyniec Beni, mam nadzieję że się nie pogniewa :mad: To jest Nemo Pedro Kalusia Łatuś Zorcia i Parysek oczywiście, którego zdjęcia wklei Benia Quote
blue.berry Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 hihih Pedro jak sadze jest bardziej Kotem Szatana niz Beni:)) sadzac po oczach:)) to ze Zoska jest przepiekna to wiedzialam ale Kalusia tez jets przecudnej urody. ehh Parys vel Timon to trafil do psiego raju. zeby tylko z Łatkiem sie dogadywał:) Quote
Kinia781 Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Benia napisała: Dziękuję za ciepłe słowa... Pumba na pewno się jeszcze kiedyś pojawi, jak narazie zostało Timon-bo rudy bardzo podobny jest (podobno) do chudziutkiej surikatki :-) Nadrabiam zdjeciami: Jak już jestem w domciu-to trzeba się zajac robotą-drzewka zasilam: ..i mam już towarzysza spacerów-on też tak jak ja-bezjajeczny, i radzi sobie całkiem nieźle: ach te kobiety...nie ukryjecie się! czuję, że jesteście.. Po wychodnym czas na jedzonko:Dostane taka miskę na stojaku i pańcio przybije do podłogi, i nie bede już musiał biegac z michą po całym pokoju, bo żarłacz ze mnie ogromny i nie lubię, jak micha ucieka.. Spię teraz obok książek,więc bedę mądrzejszy.. i pańcia mnie pilnuje.Mam swój materacyk-trochę go już wybrudziłem, ale nieszkodzi-ważne że miekki, obiecałem, że naucze się na nim spać.. Jak "dziewczynki" są przed domem-to ja tez chciałbym z nimi pobiegać-śpiewam wtedy przed drzwiami, może usłyszą, i pozwola na małe co nie co.. A teraz juz padłem na amen-w końcu śpię spokojnie-nie boję się już jak pani zamyka drzwi, wiem, że zaraz do mnie wróci.. Quote
AniaB Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 jak śpi na podłodze słodko:loveu: materacyk okazał sie za miękki??:eviltong: :evil_lol: Quote
Benia-b Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Z tym materacykiem to chyba rzeczywiscie nietrafione:evil_lol:-a chcialabym, aby mu miekko było i nóżki sie ładnie goiły...on nawet na łózko nie chce:placz:.. Moze z czasem się przekona, że mozna i na miekkim spać i pod kołderke wejśc;), teraz mu wszystko jedno-ważne, by ktoś był obok-od razu zasypia.. Quote
blue.berry Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 uhahahaha Benia - jesteś cudna - "...on nawet na łózko nie chce:placz:.." ja to bym chciala zeby moj na lozko nie chcial. od zeszlej zimy tocze jakies totalne boje chocby o kawalek miejsc w lozku bo moje obydwa chlopaki tak sie przytulaja w nocy ze czesto budze sie poza lozkiem:lol: Quote
jo_joanna Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Chyba najlepszy domek, jaki mógł się trafić temu biedakowi :) Jaki pycholek roześmiany :loveu: Quote
Benia-b Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Blue berry-to naprawdę dla mnie straszne:evil_lol:-teraz jak narazie ekipa podzielona-wiec każdy z nas-ludzików na innym pietrze spi-i mój Artur musi spac zupełnie sam:placz:. Ze mną suski i Łatek-bo on zawsze na pańci podusi umieszczony, i kot w nogach, a Timonek na podłodze, bo na łózko nie chce:placz: i kosci mu wystaja i żeberka widac, na pewno obolały strasznie jest:placz:. Widze, ze mu u nas chyba trochę za ciepło, bo z dywanu tez schodzi-byle na podłoge, a najlepiej na kafle..a na to, to ja już patrzec nie mogę:placz:-wole już jak na panelach lezy, więc wołam i nęce mieskiem i zaczyna powoli "łapać", ze jak pańcia woła-to trzeba szybciutko przybiegnąc, i bedzie coś dobrego... Żarłacz szybciej się czegoś nauczy, więc przekupuję chudzielca-i nawet nieźle mi idzie:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.