Malibu Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 SGGW 0 22 843 90 49.Prosić o połaczenie z oddziałem szpitala nie zakaźnego . Informacje dotyczace stanu zdrowia psów. Byłam wczoraj , przed wczoraj i jade dzisiaj . Moje informacje dotyczace stanu zdrowia psów , a które tu pisze nie pokrywaja sie z informacjami jakie sa na stronie Emira.( moje informacje i Emira sa od lekarzy SGGW) Dlatego ja sie przestałam wypowiadać. Czekam na wypowiedź Emira. Emir wie że istnieja te strony i może sam sie wypowiedzieć. Quote
blue.berry Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 wskakuj piękna ruda paszczo na górę:) ciągle szukamy domu dla Parysa! Quote
AniaN Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 :angryy: Skopiowane z forum molosów http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=6381&page=5: "EMIR" napisał(a):Malibu- 1) nikt nie upowaznił Ciebie do oceny stany zdrowia psów ani do wypowaidania sie na forum z powoływaniem sie na informace od lekarzy; informacje o stanie zdrowia psów sa zamieszczanie sukcesywanie na naszej stronie internetowej. są lakoniczne i pisane w oparciu o konsultacje z lekarzami prowadzącymi psy; sa krotkie i rzeczowe; Czemu np. ma słuzyć podawanie przez Ciebie na wątku telefonu do kliniki? Czy uważasz, że lekarze mają zostawiać wszystkie psy, które wymagają pomocy i odbierać telefony oraz udzielać na prawo i lewo informacji każdemu komu przyjdzie do głowy zadzwonić? Wypychanie na siłę chorego psa " do domeczku" jak to idiotycznie się okresla jest po pierwsze: przedwczesne, po drugie: o tym kiedy i do kogo trafi pies po całkowitym wyzdrowieniu zadecyduję ja lub wydelegoweany przeze mnie wolontariusz po uprzednim sprawdzeniu nowego domu i nowego opiekuna. Jak na razie stan Parysa wymaga dalszego leczenia, potem operacji, następnie kastracji; Cel jest jak sądzę jeden - przywrócić zdrowie Parysowi i pozostałym psom i zapewnić im dalsze szczęśliwe i bezpieczne zycie u nowych opiekunów. Wszelkie info o stanie zdrowia psów na stronie EMIRA w Aktualnościach. Chciałbym tez konkretnie wiedzieć jak wygląda stan kasy na leczenie Parysa; proszę o wpłacenie ew. kwot na jego leczenie na konto EMIRA z dopiskiem: dla Parysa Sądzę,że wypowiedziałam sie jednoznacznie i jasno. EMIR "Benia-b" napisał(a):Pani Krystyno-tak jest-jednoznacznie i jasno-..tylko do kogo?? Do tej osoby, która odwiedza Parysa ,wychodzi z nim na spacerki, poswięca mu swój czas i uwage, przynosi jedzenie, do osoby która podobnie jak Pani ma największe serducho na świecie? To nie w porządku... To my prosimy Malibu o więcej informacji, bo na stronie Emira jest bardzo skromnie- więc wina jej żadna, i post który Pani napisała jest bardzo krzywdzący.. Czy Parys domku potrzebował nie bedzie????? Czy szukanie dla niego docelowego własciciela jest takie nie na miejscu?? Kto jak nie Pani wie najlepiej jak jest z adopcjami i z chetnymi na psy ze schronu? Pies jest pod Pani opieka -to jasne, i nikt się nie wtraca i wtrącał nie bedzie do adopcji-wszyscy Pani ufamy i wierzymy, że ten dom, który Pani wybierze będzie najlepszy, ale... najpierw trzeba miec w czym wybierać, bo jak narazie chętnych nie ma, chyba, że Pani znalazła kogoś, kto Parysa zaadoptuje jak pies bedzie na tyle zdrowy, aby mógł opuścić klinikę. Pyta Pani jak wyglada stan kasy na leczenie Parysa-nie wiemy, także i tego ile jest potrzebne, ile bedzie potrzebne, jaki jest koszt pobytu w klinice-nic nie wiemy...wszyscy wpłacamy na konto fundacji-więc informacje o aktualnym stanie konta sa u Pani .. "Malibu" napisał(a):Emir. 1. Mam prawo pisać na forum o stanie zdrowia psów jeżeli taka informacje posiadam. 2. Telefon do kliniki mozna miec bez problemu np. z ksiażki telefonicznej . Istnieje też informacja telefoniczna. 3. Domeczek-idiotyczne określenie. Nich każdy sadzi po sobie co uważa za idiotyczne określenie. 4.To że pies ma być kastrowany , chyba nikogo nie dziwi. 5.Moje informacje sa jednak kiepskie, bo do tej pory nie wiem na co pies ma mieć operacje ?. Emir. Pieniadze na wykupienie Parysa ze schroniska za bandycka kwote 500zł, plus koszty paliwa i bramek autostradowych do Strykowa na ogólna kwote 674 zł. zostały pokryte z uzbieranych pieniedzy przez uczesników forum Molosy. Dogomania i DDB Fora i innych osób prywatnych na ratowanie suni DDB Denis i jej szczeniatek.Psa przewoził uczestnik jednego z forum , nie wolontariusz Emira. Ponieważ kwota tam zebrana była duża mogliśmy takie koszty ponieść. Dlaczego Emir nie zaoferował wyłozenia natychmiast potrzebnej kwoty? Jeżeli bardzo chcesz wiedzieć jaki jest stan kasy na który wpłynał na moje konto na leczenie Parysa , czego nie jestem zobowiazana Ci napisać jest 100 zł. I nie mam obowiazku przelewać ich na Twoje konto. Wpłace je osobiście dla Parysa w klinice SGGW jako pieniadze od osób prywatnych i każda inne które wpłyał na moje konto, a beda przeznaczone dla Parysa albo Majo. To ja znalazłam osobe która chce sponsorować leczenie Majo i na dzień dzisiejszy wpłaciłam na ten cel 400 zł do kasy kliniki SGGW. Dzieki mnie tak bardzo potrzebujace wsparcia finansowego i nowych domów psy Majo , Parys i Denisowe szczeniatka znalazły sie na prywatnej stronie osoby która chce także pomóc. Zaznaczam że ogladalność tej strony jest ogromna łacznie z zagranica. Była szansa na zagranicznych sponsorów. Jeżeli zostałam osoba upowazniona do odwiedzania psów w klinice nie spodziewałam sie że za cheć niesienia pomocy psom , poświecania swojego czasu , i wyprowadzania psów na spacer , także Emirowego Dragona o którym niektórzy nawet nie słyszeli moja osoba zostanie dzisiaj "OPLUTA" przez Emir której strona jest strona publiczna jak i pozostałe na których dzisiaj czytam w wiekszości słowa obelgi . Każdy ma prawo wypowiedzi swojego zdania. . Życze fundacji Emir powodzenia w zbieraniu środków na " Psy W potrzebie"i zjednywania sobie osób do pomocy, a nie mogacych wyrazić swojego zdania. Pani Krystyno chciałam jak najlepiej ,piszac post od którego zaczeła sie "burza" nie miałam niczego złego na mysli. Wyszło jak wyszło. Nie zdażyłysmy sie dobrze poznać a nasze drogi bardzo szybko sie rozeszły , i jest mi bardzo przykro że tak źle mnie Pani oceniła. Benia-b. Bardzo dziekuje za słowa otuchy które w tej chwili tak wiele dla mnie znacza , i wszystkim osobom które mnie znaja i wiedza że można na mnie liczyć i zaufać. "AniaN" napisał(a):Cytat: Napisane przez emir Zobacz post Malibu- 1) nikt nie upowaznił Ciebie do oceny stany zdrowia psów ani do wypowaidania sie na forum z powoływaniem sie na informace od lekarzy; EMIR Emir, nie bardzo to rozumiem ??? A co, ma dostać od Ciebie pisemne upoważnienie ??? Malibu gotuje tym psom, jeździ tam, wyprowadza na spacery i poświęca swój czas, z lekarzami też rozmawia, więc niby dlaczego ma nie pisać tego co słyszy i widzi ??? Ja nawet nie znam adresu waszej strony internetowej bo i tak Wszyscy szukają info na Dogo, bordożym forum lub Molosach. Cytat: Napisane przez emir Zobacz post Malibu- Wypychanie na siłę chorego psa " do domeczku" jak to idiotycznie się okresla jest po pierwsze: przedwczesne, po drugie: o tym kiedy i do kogo trafi pies po całkowitym wyzdrowieniu zadecyduję ja lub wydelegoweany przeze mnie wolontariusz po uprzednim sprawdzeniu nowego domu i nowego opiekuna. EMIR Aż na tak chorego to on raczej nie wygląda, wręcz przeciwnie. Że ma biegunkę, cóż, ja gdybym dawała moim psom puszki to chyba też musiałyby siedzieć w szpitalu z powodu długiej, nieprzechodzącej biegunki. Zresztą Ula nie mówiła, że on jest chory a raczej przekazuje informacje o stanie zdrowia Parysa, które dostaje od wetów z SGGW. I powinnaś się cieszyć, że tyle ludzi mówi o tym "idiotycznym domeczku" (i myślę, że wielu tym do siebie zraziłaś), bo bez tego pies byłby na ostatniej stronie Dogo, bo adres strony Fundacji EMIR jest dużo mniej popularny!!! A jak już będziesz szukała tego nowego domu, to nie zapomnij porozmawiać z Malibu - bo ona bardzo dużo czasu poświęca temu psu i chyba najlepiej będzie znała jego charakter !!! Cytat: Napisane przez emir Zobacz post Malibu- Jak na razie stan Parysa wymaga dalszego leczenia, potem operacji, następnie kastracji; EMIR A na co on ma być operowany, bo ja jakoś nie widziałam u niego nic takiego (ale może mam inne wiadomości, bo nie oglądam waszej MAŁO CZYTELNEJ strony). Cytat: Napisane przez emir Zobacz post Malibu- Chciałbym tez konkretnie wiedzieć jak wygląda stan kasy na leczenie Parysa; proszę o wpłacenie ew. kwot na jego leczenie na konto EMIRA z dopiskiem: dla Parysa EMIR Przejrzyj swoje wyciągi bankowe, to będziesz wiedzieć jak wygląda stan kasy na leczenie Parysa !!! Co to za pytanie ??? Cytat: Napisane przez emir Zobacz post Malibu- Sądzę,że wypowiedziałam sie jednoznacznie i jasno. EMIR Jak dla mnie to wypowiedziałaś się BEZNADZIEJNIE !!! Quote
Malibu Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Vigen napisał: Hera, oficjalnie pytanie - czy pieniądze na leczenie Majo i Parysa moga być wpłacane do Ciebiem na to samo konto co pomoc dla Denis? Tak pieniadze moga być wpłacane na moje konto. Wpłata bedzie robiona bezposrednio przezemnie w kasie wkliniki SGGW dla psa na którego zostana przesłane jako wpłata od osób prywatnych a nie przesyłane na konto Emir.( oczywiscie bedzie pokwitowanie które na życzenie forumowiczów zeskanuje) Jest jak jest. Wyszło jak wyszło , ale psy nadal potrzebuja naszej pomocy finansowej. Dziekuje za zaufanie. Quote
Malibu Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Szkoda mi Parysa , Majo i innych psów które sa w szpitali kliniki SGGW , i tak bardzo spragnione sa obecności człowieka , głaskania , dobrego słowa. Niestety ja już tam bywała nie bede. Informacje o stanie zdrowia psów prosze czytać na stronie Emira. Jeżeli same zdjecia Majo maja być informacja. Zapomniałam zapytać Pania Krystyne z Emira , czy wie ze Parys panicznie boi sie schodów i z a nic w świecie na dzień dzisiejszy na nie nie wejdzie , że nie umie chodzić na smyczy. Placze sie pod nogami i kiedy sie go woła trzeba kucnać żeby był dobry wzrokowy kontakt z psem.Wtedy przybiega z radościa. Na swoje imie nie reaguje, bo niby kto w szpitalu ma sie do niego zwracać po imieniu i jak czesto? Że dzisiaj płakał kiedy zamykałam jego boks. To takie gratisowe informacje dla Pani Krystyny z Emira. Quote
Patia Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Emir ,jestem oburzona . Najpierw ostre , niesprawiedliwe słowa , w stosunku do Malibu a na końcu pytanie o kasę ???? Kasę daj ale się nie wtrącaj , tak? Ja jestem wdzięczna Malibu , że się tak tym psem zajęła , że go próbuje przystosować do bycia psem rodzinnym a nie schroniskowym , że go uczy chodzić na smyczy , po schodach idt . Dzięki niej mamy zdjęcia i informacje nie tylko o stanie zdrowia ale o tym jakim Parys jest psem , co jest moim zdaniem , równie wazne dla nowego właściciela jak informacje o jego problemach zdrowotnych. Niestety , w tej chwili wygląda to tak , że Emir celowo utrudnia szukanie psu nowego domu. Quote
kiwi Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Straszne to co czytam, straszne i pzrerazajace. neizaleznie od chorob jakie peis ma i czekajacych go operracji pies potzrebuje DOMU nigdzie, w zadnym hotelu,szpitalu czy przytulisku pies nie ebdzie mial takiej troskliwej opieki jak w domu, w ktorym bedzie ukochanym, jedynym psem. i myli sie ten, kto uwaza ze psa mozna wydac po zakonczeniu leczenia - wydawalysmy dziesiatki schorowanych psow i kiedy leczenie szlo jak po grudzie w hotlu to po zawiezieniu do nowego domu slzo blyskawicznie. robienie z ludzi idiotow, ktorzy nie potrafia leczyc psow, a potrafi to jedynie emir jest mocno nie na mijescu podobnie jak tak bezczelne traktowanie malibu przykro mi, ale przeczuwalam ze tak bedzie z emirem moga wspolpracowac tylko ci, ktorzy juz chyba nie maja wyjscia i musza sie godzic na takie traktowanie, bo w tej organizacji to standard najgorsze jest to, ze juz zglosili sie na dogo chetni na parysa ale zaden bordomaniak, ani zadna z osob, ktore psa wykupily, jechaly po niego, wplacily pieniadze a w koncu karmily i odiwedzaly nie moze w tej sprawie decydowac bo pies jest emir i ona bedzie wtedy kiedy bedzie chciala, i jej wolontariusz i ona o tym zadecyduje straszne to jest, przykre i wogole nie do uwierzenia ale... wiedzialam ze tak bedzie... Quote
blue.berry Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 eh...sie porobiło. droga Malibu - moze jakos da sie to wszystko powyjasniac? moze powinnysmy sie spotkac jakos z p.Krystyną i porozmawiać. moze po prostu ona ma inny sposob zalatwiania pewnych spraw. my inny. ale przeciez kazdy z nas chce zrobic cos dobrego dla tych psow. cala ta sytuacja jest tak kompletnie niepotrzebna. bo nie wierze w zle intencje od strony Emira - bardziej mysle ze byla to zla chwila, zly dzien, nieprzemyslane slowa. moze sprobujmy sie jakos spotkac z p. Krystyna i wszystko sobie wyjasnic. bo jakby nie patrzec ona reprezentuje Emir a Ty reprezentujesz nasze cale towarzystwo forumowe. i tak naprawde dopiero kiedy te dwie strony beda sie wspierac i nawzajem pomagac - wtedy nasza pomoc moze byc naprawde skuteczna. bo przeciez w ilosci jest nasz siła i takie forum jak molosy, dogomania czy tez ddb ma o wiele wieksza moc informacyjna niz strona Emir. wierze ze mozna to wszystko jeszcze jakos powyjasniac. ze mozna skoordynowac nasze działania. zeby Parys jak najszybciej znalazl dom. bo przeciez o to wlasnie chodzi. pozdrawiam serdecznie Quote
Malibu Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Wiesz kiedy i po co Pani Krystyna chciała sie zemna skontaktować? We wtorek w szpitalu SGGW lekarz dyżurujacy poinformował mnie , że Pani Krystyna prosi o kontakt zemna. W rozmowie były zakazy i nakazy itd. i czy moge w miare możliwości czesto odwiedzać Parysa , bo on w tej chwili potrzebuje dłuższych spacerów a nie wspomniała że ma zapalenie pecherza i sika jak najety. Może zapomniała. Od tego czasu z nikim z Emira nie miałam żadnego kontaktu osobistego ani telefonicznego. Natomiast wczoraj na Molosach zostałam opluta i poniżona przez Pania Krystyne. Nawet nie zapytała o co chodzi w poscie w który wywołał tyle szumu. Zreszta w jej mniemaniu po co miałaby to robić ? Lepiej było odrazu uznać że post jest pisany przeciw Emirowi , wysmarować post na Molosach i czekać na "oklaski" jaki to Emir super a inni sa "be." Przykre , ale prawdziwe. Jeden raz dostałm telefon i to nie od Pani Krystyny jak samopoczucie Parysa. Emir ani razu nie zapytał mnie jak Parys czuje sie na spacerach , jak sie zachowuje . Nigdy nie było pytania czy pies próbuje dominować , czy to nad ludźmi , czy nad psami , a przecież z taka informacja pzryjechała z Poznania. Może ten post jest zbedny , ale zostałam zaatakowana , zreszta nie słusznie i jest normalne że chce sie bronić. Nie widze potrzeby spotkania sie z Emirem Quote
andzia69 Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Powiem tak - podziwiam Emir za to co robi/robiła dla psów w wielkiej potrzebie, ale... w większosci jest to robione na pokaz niestety - jest to przykre tym bardziej,ze wiele osób na dogo pomaga psom, a nie afiszuje się z tym wszem i wobec, nie mówi osobom chcącym pomóc co i kiedy mają robić, nie udzielają audiencji i nie są wszechmocne co do zakazów i nakazów! Krótko - jestem zniesmaczona - bo wszyscy maja na uwadze dobro psa, ale tylko Emir ma tu decydować jak to dobro wg niej ma wyglądać! to tyle ode mnie ps. ze stron Emira próbowałam się cokolwiek dowiedzieć o stanie i Parysa i Majo - niestety - poziom tej wiedze z tych stron jest dla mnie na poziomie dziecka z 1 klasy SP. Malibu - nie przejmuj się!;) Quote
lavinia Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Malibu, a ja tylko zapytam - czy podpisywałaś jakieś dokumenty, gdzie pies przechodzi na własność fundacji Emir ?? bo jeśli nie ,to proszę o potwierdzenie lub skorygowanie poniższego; psa ktoś ( nie Emir ) wykupił za barbarzyńskie pieniądze ze schroniska psa ktoś ( nie Emir ) przetransportował do Warszawy na SGGW Emir załatwiła pobyt na SGGW , za 50 % kosztów, jako fundacja za pobyt psa na SGGW płaci ktoś ( nie Emir ) na SGGW psa odwiedzają i karmią różne osoby ( nie Emir ) dalsze wpłaty na psa są dokonywane przez różne osoby ( nie Emir ) i na podstawie wszystkich powyższych faktów Emir zdecydowała, że pies jest jej własnością, i wszystkim innym wara, bo to Emir i tylko Emir podejmuje decyzje, tak ???? jeśli tak, to poniższe; może osoby zainteresowane powinny wystąpić do Emir o zwrot kosztów poniesionych do tej pory na psa ?? może osoby zainteresowane powinny pomyśleć o tym, że Emir nie jest jedyną osobą, która jest w stanie umieścić zwierzę na SGGW z 50% zniżką kosztów ? może, skoro pies jest własnością Emir, niech będzie również finansową odpowiedzialnością Emir ? Przecież jako fundacja ma środki, więc niech zadba odpowiednio o swoją własność . może zamiast uczynnie odpowiadać Emir na aroganckie żądania rozliczeń kwot, które na psa wpłynęły, należałoby rozliczyć Emir ? czyli poprosić o dokładne rozliczenie kwot od Emir ? __________________ Quote
Benia-b Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 psa ktoś ( nie Emir ) wykupił za barbarzyńskie pieniądze ze schroniska psa ktoś ( nie Emir ) przetransportował do Warszawy na SGGW Emir załatwiła pobyt na SGGW , za 50 % kosztów, jako fundacja za pobyt psa na SGGW płaci ktoś ( nie Emir ) na SGGW psa odwiedzają i karmią różne osoby ( nie Emir ) dalsze wpłaty na psa są dokonywane przez różne osoby ( nie Emir ) Za psa zapłaciły prywatne osoby. Psa transportowano na dwie raty, część trasy osoba prywatna, druga część- nie wiem-być może to wolontariuszka z Emir..(Malibu na pewno bedzie wiedziała) Psa odwiedzaja , wyprowadzają i kupują(gotują)jedzenie prywatne osoby. Na konto fundacji wpłacaja prywatne osoby.. Emir umieścił psa w klinice i pyta o kasę, która przecież jest na jej,(Emira) a nie Malibu koncie. Na molosach poprosiłam o rozliczenie wpływów i dotychczasowych kosztów. Czekam na odzew, bo zaczynam się powaznie niepokoić.. Quote
Vigen Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Dodam tylko, że jakieś konkretne pieniądze od darczyńcy /ów były wpłacone przez malibu bezpośrednio do kasy kliniki. Quote
blue.berry Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 witam dzisiaj bylam z odwiedzinami u Parysa. ogolnie moge powiedziec ze pies jest w lepszej kondycji i nastroju niz tydzien temu. problemy z zoladkiem zostaly zazegnane a ni zapalenie pecherza chyba juz tak nie daje sie we znaki. Parys jest wielkim przytulakiem. najchetniej wtula glowe pod ramie albo kladzie sie na kolanach i wywraca brzuchem do gory do glaskania. na spacerze obszczekal labradora. w boksie zywo reaguje na szczekanie innych psow. jest bardzo przyjazny choc widac ze zly los troche sie na nim odcisnal. nie patrzy bezposrednio w oczy, czasem ciezko "sfokusowac" jego uwage, szczegolnie na spacerze. no ale swoje przeszedl wiec nie ma sie co dziwic. Parys potrzebuje milosci i spokojnego domu. mysle ze jest wspanialym bordogiem ktory po prostu potrzebuje poczuc sie wreszcie bezpiecznie i na swoim miejscu. wrzucam pare fotem mojego ulubienca po pierwsze to chciałbym już sobie stad pójść ciagle niezla ze mnie chudzina ale i tak jestem taki przystojniak no i nie ma watpliwosci ze jestem bordogiem i slinie sie na potege:) oraz lubie poszczekac sobie ale powiedzcie sami - czy nie jestem wielkim slodkim psiakiem? pozdrawiam serdecznie Quote
Patia Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 Blue.berry wielkie dzięki za zdjęcia.:loveu: na jednym wygląda zupełnie jak mój Bąbelek , dobrze , że się lepiej czuje. Wymioty i biegunka ustąpiły więc pewnie zacznie przybierać na wadze , musiał się ucieszyć z Twoich odwiedzin , co ? Quote
akucha Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Wielki, przesłodki pychol!!!! Zakochałam się od razu!!!! Cudowny!!! Życzę mu najlepszego domu; szczęsliwej, bezpiecznej przystani, takiej na zawsze. Quote
Ewusek Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 super fotka :-) mysle, ze osoba, ktora adoptuje Parysa bedzia miala z niego wiele pociechy :-) A co do Emira to ja tez sie zastanawiam dlaczego, wlasciwie jakim cudem pies jest wlasnoscia fundacji Emir skoro zostal wykupiony i przetransportowany a takze leczony przez prywatne osoby. Jak to sie stalo, ze Emir uwaza sie za wlasciciela Parysa ??? Nie rozumiem tego. Quote
Norbitka Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Malibu napisał(a):Szkoda mi Parysa , Majo i innych psów które sa w szpitali kliniki SGGW , i tak bardzo spragnione sa obecności człowieka , głaskania , dobrego słowa. Niestety ja już tam bywała nie bede. Informacje o stanie zdrowia psów prosze czytać na stronie Emira. Jeżeli same zdjecia Majo maja być informacja. Zapomniałam zapytać Pania Krystyne z Emira , czy wie ze Parys panicznie boi sie schodów i z a nic w świecie na dzień dzisiejszy na nie nie wejdzie , że nie umie chodzić na smyczy. Placze sie pod nogami i kiedy sie go woła trzeba kucnać żeby był dobry wzrokowy kontakt z psem.Wtedy przybiega z radościa. Na swoje imie nie reaguje, bo niby kto w szpitalu ma sie do niego zwracać po imieniu i jak czesto? Że dzisiaj płakał kiedy zamykałam jego boks. To takie gratisowe informacje dla Pani Krystyny z Emira. Śledziłam wątek Parysa na Molosach. Byłam w szoku jak Emir potraktowała Malibu. Czytałam wielokrotnie post Emir i nie mogłam uwierzyć w to co czytam. Malibu nie poddawaj się. TO TY ROBISZ WIELKĄ ROBOTĘ nie czekając na oklaski. Quote
blue.berry Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Pati - ano się ucieszył slodziak jeden. i wczoraj i dzisiaj:) dzisiaj to nawet tak sie rozbrykał ze usilował zjesc rekę która go glaskala:))) na szczescie argument ze jak zje to kto bedzie glaskal podziałał. mam prosbe - niech ten watek dotyczy Parysa - niech bedzie o nim i niech nam pomaga w szukaniu dla niego domu. nie ciagnijmy juz dalszych rozwazan na tematy inne. wszytsko to da sie wyjasnic i poukladac. pozdrawiam serdecznie Quote
blue.berry Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 wędruj moj piękny rudy przystojniaku do góry. kto da dom pieknemu bordogowi? Quote
Patia Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 Ja ponawiam pytanie , czy dać go na Allegro i czyj numer telefonu podać w aukcji? Quote
Malibu Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Parys dzisiaj , a własciwie wczoraj był kastrowany . Wieczorem był jeszcze mocno śpiacy . Lekarz powiedział , że stan zdrowia jest coraz lepszy . Chłopak wraca do zdrowia. Po południu napisze wiecej najnowszych informacji . Quote
Malibu Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Patrycja.Nie wstawiaj Parysa na Allegro. Quote
Malibu Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Parys jutro zostaje wypisany ze szpitala i jedzie do nowego domu. . Stan jego zdrowia jest dobry na tyle że piesio może opuścić szpital. Po wczorajszej kastracji dzisiaj czuł sie bardzo dobrze. Rana na łapie także dobrze sie goi. Narazie nie pisze kto od jutra zostanie nowym opikunem Parysa. Jest to osoba z naszego forum . Bedzie mieszkał w domu z ogrodem i miał do towarzystwa inne psy . Dwie dorodne suczki. Adopcja Parysa były dwie osoby zainteresowane . Alice i Kris przykro mi ze moja decyzja nie była decydujaca o domu dla Parysa u Was. Głównym powodem który tak zadecydował było to że dom w którym Parys bedzie mieszkał jest domem wolno stojacym z ogrodem i bez schodów których Parys sie panicznie boi i nie umnie po nich chodzić. Jutro wieczorem czekamy na wieści od Parysa z nowego domu. Alice i Kris namawiam na szczeniatko po Denis. Nie bedzie problemu z nauka chodzenia po schodach. One też potrzebuja ciepełka i miłosci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.