saskia Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Najważniejsze, że znalazła taki świetny tymczas, ma naprawdę dużo szczęścia. Tej pani na pewno też łatwiej ze świadomoscią, że jest w dobrych rękach:p Quote
myszon Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Sunia już u Ewci. Pani się obawiała że Funia może być trochę agresywna w stosunku do nas. Rzeczywiście póki byłysmy w domku Funi było warczenie i szczerzenie ząbków. Potem Pani zapięła smyczkę i Funia grzecznie poszła ze mną. Trochę stawiała opór na dworzu ale po kilku cmoknięciach poszła za mną do samochodu. Do samochodu wsiadła bardzo grzecznie (grzeczniej niż moja PanDa) i jechała spokojnie. Bardzo drżała ale to ze stresu i nerwów. Dojechałyśmy do Ewki - do windy weszła bez problemu. Do Ewy do mieszkania również. Wpałaszowała miskę kaszy na dzień dobry. Quote
myszon Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Sunia jest bardzo grzeczna. Jest też bardzo czujna - za każdym razem jak ktoś dzwoni domofonem albo wchodzi do mieszkania czujnie nastawia uszy i cała jst napięta. Ale nie szczeka i nie rzuca się. Quote
myszon Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Umie dużo - siad, daj łapę, głos, nie rusz, poproś... (znowu więcej niż moja ukochana PanDa :-) Quote
myszon Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Jest naprawdę słodkim i bardzo mądrym psem :-) A te jej oczy !!!! Quote
myszon Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Teraz tylko trzymajcie kciuki żeby Pani po powrocie ze szpitala wzięła Funię do domu.... Umówione jesteśmy na dwa tygodnie - po tym czasie Pani ma dać odpowiedź czy Funia wraca do niej czy nie... Quote
myszon Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Ciotki, rozmawiałam przed chwilą z Panią. Mam pewne obawy czy Pani wogóle zechce odebrać sunię za te dwa tygodnie. Myślę sobie, że zanim ją jednak oddamy do adopcji musimy wziąć zrzeczenie się praw do Funi - żeby nie było jakiś problemów w przyszłości. Czy ktoś kiedyś takie zrzeczenie podpisywał ? Quote
Moriaaa Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 Ale się rozpisałaś Myszonku:) Po pierwsze, ponieważ wpłynęła kaska na sunieczke do nas na konto, powiedz jakie żarełko małej kupić? Czy ona je suche? Po drugie Monisiu, ja podpisywałam z facetem od Adiego takie zrzeczenie, coś wykombinuje na kompie i Ci jakoś przekaże:) Po trzecie błagam o nowe fotki jak się uda to wstawię na stronkę:) Dziękuję Myszonku za pomoc:) Quote
myszon Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 ... a tak się trochę rozpisałam :-) Żarełko ? Moriaaa.. a nie ma bardziej potrzebujących psiaków ? Chętnie zrzeknę się kasy :-) Damy radę utrzymać sunię :-) A fotki - cóż ... może jutro mi się uda coś pstryknąć to w czwartek będą :-) Quote
Moriaaa Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 Oki, w takim razie jak tylko coś będzie potrzebne to krzycz..a kaskę zostawimy najwyżej na czarną godzinę :) A się musiałam naprzeklejać te Twoje posty do nas na foruma;) Quote
mulinka Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 teraz najważniejsze, żeby Pani Funi zdrowiała nie wiadomo czy będzie na tyle silna, żeby zająć się Funią Quote
myszon Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 właśnie tego się obawiam najbardziej że bedzie trzeba jej domku szukać na stałe - właściwie po dzisiejszym telefonie to jestem tego prawie pewna :-( Quote
myszon Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 sunię odwiedziałam w piątek :-) obwarczała mnie że hej ! generalnie czuje się ja u siebie :-) bawi się, ma apetyt :-) na łapce Ewka znalazła wczoraj guza :-( w środę pójdę do lekarza z Funią ... wcześniej nie dam rady :-( Quote
myszon Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Sunia narzeczonego Ewki ma takiego samego guza i nie jest to nic złego ale tak czy inaczej z Funią pójdę sama do weta. Quote
myszon Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Kochani, Pani Funi już wyszła ze szpitala. Dzwoniła do mnie w piątek ale ja w weekend nie mam dostępu do internetu. Nie mam dobrych przeczuć. Pani znajduje same przeciw wzięciu Funi do siebie z powrotem. Dziwi mnie to trochę bo Ewka moja twierdzi że to jest jeden z najmniej kłopotliwych psów jakie zna ( a miałyśmy ich trochę :-) Właściwie po pytaniu "A czy Pani siostra nie mogłaby na stałe wziąć Funi?" domyślam się że trzeba Funi szukać domku :-( Dzisiaj jadę się z Panią spotkać - mam nadzieję że Moriaa będzie mi towarzyszyć :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.