KWL Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Wychodzi że mam samych artystów :-) Lucek przeskakuje siatki i otwiera okna, a na Helkę nie skonstruowano jeszcze odpowiedniej obroży ani szelek :-). Obrożę zresztą cała trójka zdjąć potrafi :-P. Zostawiona na chwilkę na spacerze Lacuś - zdjęła obroże i usiadła obok. A chodziło mi tylko o to żeby luzem nie straszyła ludzi przed kioskiem. Quote
andzia69 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Wiesz - mój onek co prawda nie uciekał bo nie miał jak z mieszkania, ale za to na spacerze pędził za każdym psem w celach czysto zabawowych - i nie patrzył,ze pies jest np. po drugiej stronie ulicy,po protu jak psa zauważył to ja sobie mogłam gardło zedrzeć i tyle. Teraz już wystarczy,ze go zawołam a wraca - no cóż chyba dojrzał po prostu, bo ma 3 lata i słucha się w sumie bez zastrzeżeń. Moze Luckowe wybryki też wynikają z jego młodzienczej natury??? Quote
KWL Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Tak sądzę, bo to w sumie jest duży szczeniak cały czas, ma jeszcze nawet problemy koordynacyjno ruchowe czasem. Tylko jakoś muszę troszkę przyspieszyć mu dojrzewanie, przynajmniej pod tym względem. Prawdę mówiąc Felix chyba też coś w tym stylu robił za młodu tylko już nie do końca pamiętam , dawno to było :-) Quote
_beatka_ Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 coś w tym jest, mój poprzedni buldożek tez uciekal gdzie pieprz rosnie jak znalazl śmiecia na dworze a z wiekiem, przeszlo mu zupelnie:razz: Quote
KWL Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Dziś rano ze względu na niechęć do ewentualnego łapania Lucka w nieciekawych warunkach pogodowych (spadło mi sporo śniegu w nocy) zdecydowałem się na spacerek na sznurku. No i wiecie co ? Lucek dostał rano michę chrupek, łaskawie powąchał zjadł troszkę i zabrał się za molestowanie do wyjścia. Po czym głównym zajęciem na ponad dwudziestominutowym spacerze było skubanie trawek...:-o Wczoraj wieczorem konsultowałem się z poleconą mi behawiorystką-szkoleniowcem i dostałem kilka porad które zaczynamy wprowadzać w życie, w weekend trochę nad tym popracujemy poważniej :-) Quote
_beatka_ Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 mojego bulwka jak najdzie na trawe to potrafi uprawiać wypas pastwiskowy przez caly spacer, więc skądś to znam:cool1: :lol: trzymama kciuki, że lucek okazal się poddanym uczniem i wykonywal grzecznie polecenia:cool3: Quote
KWL Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Jest nieźle, cały weekend właściwie Lucek spędził na dworze, nawiał tylko raz kiedy wykorzystał fakt mojego mocnego zaaferowania w rozdłubanym samochodzie. Ale bardzo ładnie przyszedł na wołanie dał się ładnie zapiąć i przyprowadzić na osiadłość :-) Sporo pracowaliśmy nad przywoływaniem i są pozytywne efekty. Lu ewidentnie lepiej się słucha i chyba nie ma już martwiącej mnie sytuacji "pies ogłuchł". W ramach integracji spędziliśmy weekend z grzebieniem i szczotką - i tu się załamałem :-) Wyczesałem z niego co najmniej 2 yorki i to nie koniec. A w ogóle wyczesywanie Lucka to dość trudna zabawa, ponieważ Lucio raczej dłużej niż 2 minuty nie usiedzi bez próby nadstawienia się do głaskania, wystawienia brzuszka lub próby lizania. W ogóle pies wygląda jakby chciał wymienić całe futro. Po łysych plackach z wypadku śladu nie ma. Przytył chłopak, ma już chyba właściwą wagę. Mimo pozorów spowodowanych futrzastością Lucek nie jest jakimś bardzo potężnym psem, wręcz przeciwnie. Wyjaśnia to trochę zwinność z jaką zasuwa po siatce :-P. Widać to też w jego zabawach z Lacunią (Lacu jest troszkę niższa, ale wyraźnie mocniej zbudowana). Lucek jest szybszy i zwinniejszy, Lacu silniejsza. Quote
andzia69 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 a moze jakieś zdjatka wiosenne czarnuszka by się przydały???? Quote
niufa Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 KWL napisał(a): W ramach integracji spędziliśmy weekend z grzebieniem i szczotką - i tu się załamałem :-) Wyczesałem z niego co najmniej 2 yorki i to nie koniec. Ja z mojej niufki w okresie wymiany siersci wyczesuję dziennie2 worki 30-to litrowe:evil_lol: (a nie tylko 2 yorki). Jak uda mi się solidnie czesać po 2 godz. dziennie to po tygodniu mam troszke bardziej puchatą wersję labradora.:evil_lol: :evil_lol: i spokój z fruwajacym po domu psim "czarnym babim latem". Quote
KWL Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 niufa napisał(a):Ja z mojej niufki w okresie wymiany siersci wyczesuję dziennie2 worki 30-to litrowe:evil_lol: (a nie tylko 2 yorki). Jak uda mi się solidnie czesać po 2 godz. dziennie to po tygodniu mam troszke bardziej puchatą wersję labradora.:evil_lol: :evil_lol: i spokój z fruwajacym po domu psim "czarnym babim latem". No to przynajmniej teraz wiem że tak ma być :-) Bo już zaczynałem się martwić że coś moźe nie tak jest. Jako że Lucek jest w sumie nieco mniejszy od niufa i łapki ma mniej owłosione to niecały worek wydaje się być prawidłowym rezultatem (może zastosowałem też większą kompresję :-P) Czyli jeszcze jeden weekend i będzie dobrze :-) Quote
_beatka_ Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 oj kwl o jego sierści to ja cos wiem po tym jak z masi zobaczylyśmy ile z psa może wyjść kudelków:evil_lol:4 godziny czesania a z niego ciągle lecialo tyle samo;) Quote
KWL Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Sytuacja się nieco poprawiła, co prawda Lucio mieszka w domku teraz, ale kiedy jestem na terenie to buszuje na dworze. I od tygodnia (odpukać) niebyło samodzielnych wyjść na miasto :-P Dla fanów Lucusia Integracja stadka za pomocą dezintegracji starego ręcznika :-) Teraz każdy ma swój kawałek Machanie ogonem :-) Quote
_beatka_ Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 mizianko od cioci beatki dla lucusia:loveu: przepiękny on jest, a jak się już ladnie cala gromadka dogaduje:razz: Quote
KWL Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Co sądzicie o koncepcji ostrzyżenia Lucka na lato ? Nie chce mu zaszkodzić, ale już teraz widać że mu ciepło, poza tym pozbylibyśmy się wreszcie tych starych niedożywionych kudełków. Quote
_beatka_ Posted May 8, 2007 Author Posted May 8, 2007 wreszcie dogo chodzi mi jak trzeba:multi: koncepcja dobra, tylko jaką fryzurkę mu wybierzesz?:razz:na sznaucera?;):cool3: Quote
KWL Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Na sznaucera odpada :-) Szczerze mówiąc nie mam koncepcji, zresztą w długi weekend Lucek zaliczył czesanie i kapiel. I po tym i wygląda dużo lepiej i tak jakby po wyciągnięciu kolejnej porcji starej siersci było mu znacznie lepiej. Faktycznie jak pisał niufka bodajże zaczyna przypominać Goldena, czy też setera sierscią. Lucjanek ładnie siada, i ładnie wsiada już i jeździ samochodem (chociaż nadal mu to niesłuży :-(. I bardzo dobrze że wsiada już sam, bo miałbym już lekki problem z noszeniem go - jest go zdecydowanie więcej :-) Quote
KWL Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Koleżanka stwierdziłą że jest w nim coś takiego z wielkiego szczeniora, na jakiego mówi się "klusia". Ale poniewż Lucky'ego już trochę nie wypada tak nazywać mówi na niego Pan Klusia :-P Quote
_beatka_ Posted May 8, 2007 Author Posted May 8, 2007 to fakt jest w nim dużo ze szczeniaczka, wygląda jak miś przytulanka:loveu: KWL tylko nie strzyz go na...pudla:evil_lol: Quote
KWL Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Pozwolę sobie na pochwalenie się :evil_lol: [quote name='gallegro']Proszę tylko spojrzeć jaki ten psiak jest śliczny. Zdjęcia zamieszczam w zastępstwie przyjaciel_koni. Dziękujemy !!! Tak było pół roku temu, teraz jest tak: I zapraszam na wątek Vita na którym się prezentujemy równierz jako stadko ;-) Quote
gallegro Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Wiesz co KWL... po tym co zobaczyłem, oddam Ci bez wahania każdego psa na DT :lol:. Lucek jest teraz prześlicznym psem, który miał niesamowite szczęście, że... łańcuch okazał sie zbyt słaby ;). Quote
KWL Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 A oprzednio miałeś jakieś wątpliwości ? :evil_lol: Ale ja nie każdego wezmę :evil_lol: Powiedzmy że u nas panuje demokracja i każdy członek stada musi zaakceptować nowego domownika ;) A Luciowi wreszcie ogonek odrósł, bo strasznie długo miał takiego drapaka... Quote
gallegro Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 KWL napisał(a):A oprzednio miałeś jakieś wątpliwości ? :evil_lol:... ...A Luciowi wreszcie ogonek odrósł, bo strasznie długo miał takiego drapaka... Właśnie o ten ogonek mi chodziło... pomyślałem sobie, że jesteś spoko gość, ale ten ogonek Lucka jednak taki bardziej mizerny był :eviltong:. Teraz nie mam juz absolutnie żadnych wątpliwości... ogonek jest O.K., więc i Ty masz moje "błogosławieństwo" na przyszłość :evil_lol:. Quote
KWL Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Jak ten czas leci - rok temu napisałem tu pierwszego posta... Od tamtego czasu trochę się zmieniło :-) W moim i Lucka życiu. Chyba czas w weekend zrobić nowe zdjęcia i napisać trochę więcej :-) Quote
ma_ruda Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Czekamy, więc na swieże wieści:lol:. Tak długo tu była cisza, ze nawet stali bywalcy chyba zapomnieli o Lucku:oops: Quote
KWL Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 :-) Bo mamy taki wątek powiedzmy "domowy" który zaczął się jakiś czas temu :-) Zapraszam tutaj http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=61956&page=36 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.