Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

soboz4 napisał(a):
Tabletki Marty działają, dziś Iga zrobiła biegiem malutką ósemką, nawet parę razy puściła się leciutkim truchcikiem!

super wiadomosc!! :multi: tylko pewnie zaraz sie koncza?

Posted

soboz4 napisał(a):
na pewno jeszcze na tydzień - dwa wystarczy, daję po 2 tabletki

W sumie wysylka do Ciebie z polskiej strony szybciej niz do nas byla jakbys sie zdecydowala podawac. ten proszek co tm sie wykruszyl mozesz mieszac z jedzeniem :)

Posted

jofracy napisał(a):
Bożenko ja wiem, że Ty chodzisz z 3 psami obronnymi, ale uważaj na siebie na dolinie. Teraz jest szybko ciemno...


dziękuję za troskę!!!

Na szczęście wzdłuż nowych budynków i stawu "Łąka" miasto fundnęło latarnie, nie dość że świecą, to jeszcze są dość gęsto postawione. Jestem ciekawa czy to ukłon w stronę psiarzy, bo tak na dobrą sprawę nikt tam oprócz czworonogów z opiekunami nie chadza o tej porze. Za to na osiedlu w większości miejsc ciemno jak w ... (nie będę się wyrażać), tak więc zanim dojdę na Dolinę to rzeczywiście w łeb mogę dostać, za to już na miejscu jest super, na dodatek latarnie świecą pełną mocą!

Posted

dzięki Norkowi wstaję skoro świt, niestety nie z pieśnią na ustach...

Najpierw krótki spacer na dół, z prędkością światła, mam już wszystko przygotowane, dres, bluza, skarpety, szybko na piżamę i hyc na dwór, bo Norek chce siku!
Do 8:30 miałam już ugotowany obiad, zjedzone śniadanie i posprzątaną kuchnię, nawet jadełko psom już ugotowałam.
Dlatego poszłam na Dolinę trzech Stawów, a raczej pojechałam, czego bardzo teraz żałuję. Norek w samochodzie przegryzł mi psa bezpieczeństwa jak go posadziłam z tyłu z Roksią i z Igą, ale mądry Polak po szkodzie, teraz wiem, że z nim na spacery tylko na piechotę...
Samochód to dal Norka wróg, wielki wróg! Trzeba go całego obszczekać, obgryźć i wypluć.
Na dodatek w domu kataklizm, tzn. malowanie mojego pokoju i wyprowadzka syna, za chwile muszę sie zastanowić czy i jak, oraz gdzie znajdę coś innego do ubrania niż dres, bo w pracy raczej furory bym nie zrobiła w stroju sportowym.

Na spacerze było bardzo pusto, dopiero jak robiłam drugie okrążenie spotkałam psiarza, no i jak wracałam tez jeden się pojawił, fajnie jest jak tak pusto!

Zdjęcia w albumie poniżej

https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/PoranekNaMuchowcu29012012#


Roksia - trochę grubszy ptaszek





Roksia i Goliat




Igunia


Posted

maciaszek napisał(a):
Igunia i Roksia wyglądają przy Norku na takie fest baby ;).


Niestety, ciągle je odchudzam, ale efekty marne, a przy szczeniakach nabiły sobie ciałka...

Posted

Isadora7 napisał(a):
Zazdroszczę terenów spacerowych


tereny spacerowe mamy piękne, nie wyobrażam sobie gdyby ich nie było! To czysta przyjemność taki spacer dla mnie i dla psów!

Posted

Tak obie to beczułki, ale jak trochę zeszczuplały to w domu pojawiły się szczeniaczki, nie miałam serca im nie dawać żarełka jak głodomory jadły.
Wiem, że to może pretekst,, teraz dla odmiany mróz i tez dostają gotowane jedzonko,. z większą ilością mięska...

Jeszcze przed sterylką Roksia była nawet zbyt szczupła, zabieg też powoduje zmiany hormonalne, które utrudniają utrzymanie wagi.

Wracając znowu do historii, gdy Roksia była mała tylko raz pokazałam jej jak się wchodzi do mnie na biurko, wydawało mi się to takie fajne...
Potem oduczałam ją 1/2 roku od tego, poprzednia Arnusia skakała mi na wszystkie parapety, meble jak kot, wciąż się bałam żeby sobie czegoś nie zrobiła, musiałam Roksie oduczyć, udało mi się dzięki plecakowi, którym barykadowałam wejście na biurko


Posted

tak w realu to wcale nie było fajne, myszką nie mogłam ruszyć, bo ona uparcie chciała głowę trzymać na mojej ręce...

Bardzo to było niewygodne, no i cały czas się o nią bałam, biurko jest śliskie, a jednak wysokość jak dla jamnika spora

Posted

soboz4 napisał(a):
tak w realu to wcale nie było fajne, myszką nie mogłam ruszyć, bo ona uparcie chciała głowę trzymać na mojej ręce...
No tak. Znam ten ból. Tzn. nie do końca - Bazyl na biurku się nie kładzie ;). Ale jak czasem biorę laptopa do łóżka, to białas musi się przytulić koniecznie i to tak, że właśnie utrudnia na kompie działanie :).

Posted

skąd ja to znam :D
Dela też zawsze chce się przytulać jak wezmę laptopa...

ja się zastanawiam, czy na tym biurku to aż tak wygodnie jest :D

Posted

Tak, będę sprawdzać jak chodzi, od tygodnia też przestała brać leki p.zapalne na stawy, teraz mamy czekać jak zareaguje.

Na razie spacery bardzo krótkie, dziś rano - 19 stopni...

Posted

soboz4 napisał(a):
Tak, będę sprawdzać jak chodzi, od tygodnia też przestała brać leki p.zapalne na stawy, teraz mamy czekać jak zareaguje.

Na razie spacery bardzo krótkie, dziś rano - 19 stopni...

Ja tez tak wlasnie zrobilam, zeby sprawdzic czy to na pewno cetylM i sie okazalo ze tak :loveu:

Meldujemy sie z -16.

Posted

Dziś wypadł mi aparat z ręki, jak wyjmowałam go z bagażnika, poszedł stabilizator obrazu, bagatela około 250 zł, jestem bardzo zła na siebie, jeszcze robi zdjęcia, ale juz wydaje charakterystyczny dźwięk i kąty zdjęcia są przysłonięte.

Bardzo mnie kusiło kupno nowego, ale chyba przyspieszę zakup, tylko gdyby tak jeszcze many, many z nieba się posypało...

Teraz muszę znaleźć typ., który mi odpowiada i nie kosztuje zbyt dużo ale jak mam to zrobić to kompletnie nie wiem.

rano pojechałam z psami na Muchowiec, ale nie zrobiłam im frajdy, po chwili zaraz zaczęły kuleć, najpierw Roksia aż się przestraszyłam, że wróciła jej kontuzja barku, a potem zaraz Iga, starały się chodzić na 3 łapkach, wymieniając co chwilę łapy...







https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/MrozMrozMroz20120205#

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...