taxelina Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 soboz4 napisał(a):Tabletki Marty działają, dziś Iga zrobiła biegiem malutką ósemką, nawet parę razy puściła się leciutkim truchcikiem! super wiadomosc!! :multi: tylko pewnie zaraz sie koncza? Quote
soboz4 Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 na pewno jeszcze na tydzień - dwa wystarczy, daję po 2 tabletki Quote
taxelina Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 soboz4 napisał(a):na pewno jeszcze na tydzień - dwa wystarczy, daję po 2 tabletki W sumie wysylka do Ciebie z polskiej strony szybciej niz do nas byla jakbys sie zdecydowala podawac. ten proszek co tm sie wykruszyl mozesz mieszac z jedzeniem :) Quote
jofracy Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Bożenko ja wiem, że Ty chodzisz z 3 psami obronnymi, ale uważaj na siebie na dolinie. Teraz jest szybko ciemno... Quote
soboz4 Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 jofracy napisał(a):Bożenko ja wiem, że Ty chodzisz z 3 psami obronnymi, ale uważaj na siebie na dolinie. Teraz jest szybko ciemno... dziękuję za troskę!!! Na szczęście wzdłuż nowych budynków i stawu "Łąka" miasto fundnęło latarnie, nie dość że świecą, to jeszcze są dość gęsto postawione. Jestem ciekawa czy to ukłon w stronę psiarzy, bo tak na dobrą sprawę nikt tam oprócz czworonogów z opiekunami nie chadza o tej porze. Za to na osiedlu w większości miejsc ciemno jak w ... (nie będę się wyrażać), tak więc zanim dojdę na Dolinę to rzeczywiście w łeb mogę dostać, za to już na miejscu jest super, na dodatek latarnie świecą pełną mocą! Quote
soboz4 Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 dzięki Norkowi wstaję skoro świt, niestety nie z pieśnią na ustach... Najpierw krótki spacer na dół, z prędkością światła, mam już wszystko przygotowane, dres, bluza, skarpety, szybko na piżamę i hyc na dwór, bo Norek chce siku! Do 8:30 miałam już ugotowany obiad, zjedzone śniadanie i posprzątaną kuchnię, nawet jadełko psom już ugotowałam. Dlatego poszłam na Dolinę trzech Stawów, a raczej pojechałam, czego bardzo teraz żałuję. Norek w samochodzie przegryzł mi psa bezpieczeństwa jak go posadziłam z tyłu z Roksią i z Igą, ale mądry Polak po szkodzie, teraz wiem, że z nim na spacery tylko na piechotę... Samochód to dal Norka wróg, wielki wróg! Trzeba go całego obszczekać, obgryźć i wypluć. Na dodatek w domu kataklizm, tzn. malowanie mojego pokoju i wyprowadzka syna, za chwile muszę sie zastanowić czy i jak, oraz gdzie znajdę coś innego do ubrania niż dres, bo w pracy raczej furory bym nie zrobiła w stroju sportowym. Na spacerze było bardzo pusto, dopiero jak robiłam drugie okrążenie spotkałam psiarza, no i jak wracałam tez jeden się pojawił, fajnie jest jak tak pusto! Zdjęcia w albumie poniżej https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/PoranekNaMuchowcu29012012# Roksia - trochę grubszy ptaszek Roksia i Goliat Igunia Quote
maciaszek Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Igunia i Roksia wyglądają przy Norku na takie fest baby ;). Quote
soboz4 Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 maciaszek napisał(a):Igunia i Roksia wyglądają przy Norku na takie fest baby ;). Niestety, ciągle je odchudzam, ale efekty marne, a przy szczeniakach nabiły sobie ciałka... Quote
soboz4 Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 Isadora7 napisał(a):Zazdroszczę terenów spacerowych tereny spacerowe mamy piękne, nie wyobrażam sobie gdyby ich nie było! To czysta przyjemność taki spacer dla mnie i dla psów! Quote
taxelina Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 https://lh3.googleusercontent.com/-msXpYkwm5g4/TyUtnQJ0JpI/AAAAAAAANAI/qQrvhZCFAO0/s640/PICT0918.JPG wyglada jak sarenka ten drugi :loveu: Quote
rasowa2410 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Witamy się późnym popołudniem ;) Śliczne te szorściaki :) Widać, troszkę sadełka przybrały na zimkę (hihihi) Będziemy wpadać PS nieśmiało zapraszamy do nas Quote
soboz4 Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Tak obie to beczułki, ale jak trochę zeszczuplały to w domu pojawiły się szczeniaczki, nie miałam serca im nie dawać żarełka jak głodomory jadły. Wiem, że to może pretekst,, teraz dla odmiany mróz i tez dostają gotowane jedzonko,. z większą ilością mięska... Jeszcze przed sterylką Roksia była nawet zbyt szczupła, zabieg też powoduje zmiany hormonalne, które utrudniają utrzymanie wagi. Wracając znowu do historii, gdy Roksia była mała tylko raz pokazałam jej jak się wchodzi do mnie na biurko, wydawało mi się to takie fajne... Potem oduczałam ją 1/2 roku od tego, poprzednia Arnusia skakała mi na wszystkie parapety, meble jak kot, wciąż się bałam żeby sobie czegoś nie zrobiła, musiałam Roksie oduczyć, udało mi się dzięki plecakowi, którym barykadowałam wejście na biurko Quote
maciaszek Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Fajnie tak mieć jamniora na biurku. Jak kot normalnie :). Mogłaś jej schodki zrobić ;). Quote
soboz4 Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 tak w realu to wcale nie było fajne, myszką nie mogłam ruszyć, bo ona uparcie chciała głowę trzymać na mojej ręce... Bardzo to było niewygodne, no i cały czas się o nią bałam, biurko jest śliskie, a jednak wysokość jak dla jamnika spora Quote
maciaszek Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 soboz4 napisał(a):tak w realu to wcale nie było fajne, myszką nie mogłam ruszyć, bo ona uparcie chciała głowę trzymać na mojej ręce...No tak. Znam ten ból. Tzn. nie do końca - Bazyl na biurku się nie kładzie ;). Ale jak czasem biorę laptopa do łóżka, to białas musi się przytulić koniecznie i to tak, że właśnie utrudnia na kompie działanie :). Quote
ewes Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 skąd ja to znam :D Dela też zawsze chce się przytulać jak wezmę laptopa... ja się zastanawiam, czy na tym biurku to aż tak wygodnie jest :D Quote
taxelina Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 https://lh5.googleusercontent.com/-ZuDYWh9gcjI/SfE_cKfjuuI/AAAAAAAAAJg/NXMFlPby3YI/s640/SA700021.JPG Jak fajnie :loveu: Jak tam Roksia, masz jeszcze ten cetylM? Quote
soboz4 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 jeszcze mam, tak na około tygodnia Quote
taxelina Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 soboz4 napisał(a):jeszcze mam, tak na około tygodnia Robisz pozniej przerwe zeby sprawdzic czy to od tego sie poprawilo czy bedziesz nowe opakowanie zamawiac? Quote
soboz4 Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 Tak, będę sprawdzać jak chodzi, od tygodnia też przestała brać leki p.zapalne na stawy, teraz mamy czekać jak zareaguje. Na razie spacery bardzo krótkie, dziś rano - 19 stopni... Quote
taxelina Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 soboz4 napisał(a):Tak, będę sprawdzać jak chodzi, od tygodnia też przestała brać leki p.zapalne na stawy, teraz mamy czekać jak zareaguje. Na razie spacery bardzo krótkie, dziś rano - 19 stopni... Ja tez tak wlasnie zrobilam, zeby sprawdzic czy to na pewno cetylM i sie okazalo ze tak :loveu: Meldujemy sie z -16. Quote
soboz4 Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Dziś wypadł mi aparat z ręki, jak wyjmowałam go z bagażnika, poszedł stabilizator obrazu, bagatela około 250 zł, jestem bardzo zła na siebie, jeszcze robi zdjęcia, ale juz wydaje charakterystyczny dźwięk i kąty zdjęcia są przysłonięte. Bardzo mnie kusiło kupno nowego, ale chyba przyspieszę zakup, tylko gdyby tak jeszcze many, many z nieba się posypało... Teraz muszę znaleźć typ., który mi odpowiada i nie kosztuje zbyt dużo ale jak mam to zrobić to kompletnie nie wiem. rano pojechałam z psami na Muchowiec, ale nie zrobiłam im frajdy, po chwili zaraz zaczęły kuleć, najpierw Roksia aż się przestraszyłam, że wróciła jej kontuzja barku, a potem zaraz Iga, starały się chodzić na 3 łapkach, wymieniając co chwilę łapy... https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/MrozMrozMroz20120205# Quote
soboz4 Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 [video=youtube;CYmryzz21bE]http://www.youtube.com/watch?v=CYmryzz21bE[/video] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.