Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-k4kNcV6gQPs/UMDWNBilUPI/AAAAAAAAT8M/rQSOPTiZmnA/s800/IMG_8302.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-cKaqQB747CU/UMDWN1q5eSI/AAAAAAAAT8U/xvUkCFeipu0/s800/IMG_8303.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-yUSQGrFHMdo/UMDWOuxakJI/AAAAAAAAT8Y/e_NWB-NnsnI/s800/IMG_8314.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jSnsmaSwe_4/UMDWQc00E7I/AAAAAAAAT8o/MonwMXeiE0U/s800/IMG_8333.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-RoVBnQifHCg/UMDWRoAgwnI/AAAAAAAAT8w/sNrITP9p8PY/s800/IMG_8334.JPG[/IMG]

Posted

[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-DMPqvUl2AOI/UMDWTfQLJKI/AAAAAAAAT88/65xW2EKMPDg/s800/IMG_8340.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SL_OY445nVA/UMDWUkd9OGI/AAAAAAAAT9A/-mgIOF4AnBI/s800/IMG_8342.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3pFtIANJNPk/UMDWVTPIF0I/AAAAAAAAT9I/9lL_gAdRBmU/s800/IMG_8344.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/--OXZK1V945k/UMDWXl8uC3I/AAAAAAAAT9U/zQtssB0Pkq8/s800/IMG_8357.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-BgQaJeKH15w/UMDWYzUTZhI/AAAAAAAAT9g/XgzHj2Dr4a4/s800/IMG_8365.JPG[/IMG]

Posted

A ja zazdroszczę Ci Bożenko, że nie masz klopotów z małą w sprawie noszenia ubranka . Moja sucz powinna chodzić ubrana a za diabła nie chce. Ubrana wogóle się nie rusza.

Posted

Ślicznie wyglada viki w tym sweterku :)
Gayka to normalne, że tak robi. Przyzwyczai się :)
Pies kuzyna gdy mu założyli 1 raz ubranie stał jak wryty a na spacerze wciąż miał podwinięta jedną łapę. Przestraszyli się, że w trakcie ubierania coś mu zrobili.
Jak się okazało mały udawał. Cwana z niego bestia :D

Posted

Viki najchętniej nosi sweterek, ma kubraczek, który dostałam, podoba się panu mężowi..., jest cały czarny, na zameczek, ale Viki stoi w nim rozkraczona jak zapaśnik i nie chce kroku zrobić!

Ale sweterek przemaka, wczoraj jak wracałam ze spaceru Viki się trzęsła, bo byłyśmy bardzo długo. Kurteczka pod tym względem na dłuższy spacer jest lepsza, jednak Viki zdecydowanie woli sweterki bo nie krępują jej ruchów, a ona jest bardzo skoczna i szybka!

Posted

dziś było tak pięknie na spacerku, niestety znowu chwyciły mnie nudności, tym razem bez krwi. I to w trakcie spaceru, psy jakby wiedziały, że coś się dzieje, bo szłam zgięta w pół, były bardzo grzeczne i szybko bez żadnych komplikacji pędziły ze mną do samochodu, nawet Hugo, który przecież bardzo niechętnie wraca ze spaceru, a tym razem miała o wiele krótszy spacerek...

Ledwo dojechałam do domu, na szczęście tym razem mąż nie musiał czyścić auta, jakoś dałam radę, przy takim mrozie ściganie pokrowców nie jest łatwe. Zresztą nawet udało mi się odwieźć mamę do domu i dopiero po przyjściu do domu wszystko puściło.. .

Na szczęscie obyło się bez szpitala i trwało to znacznie krócej. W pracy zjadłam parę orzeszków nerkowca, które tez jadłam gdy odwieziono mnie do szpitala 1,5 tygodnia temu, może wreszcie mam odpowiedź co się ze mną dzieje? Podobno jest możliwe, bo jestem bardzo silnym alergikiem, że w ten sposób zaczęłam reagować na orzechy, ale 3 raz nie będę próbować i wolę ich nie jeść do końca życia i niech to pozostanie dla mnie tajemnicą, czy to orzechy powodują taką reakcję u mnie.

Jedyna pociecha, że w ciągu 1,5 tygodnia zeszczuplałam 7 kg, ale i tak mam jeszcze z czego zrzucać.

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-EiX022QIpsQ/UMJQmYDG-nI/AAAAAAAAT-Y/sWDWUE7WUys/s720/IMG_8425.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-zTrZm6CCrvU/UMJQnWFEbzI/AAAAAAAAT-g/uAHgEY7nmC0/s800/IMG_8427.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5lR0BImfetI/UMJQpU39wZI/AAAAAAAAT-o/0svjNQuimZI/s800/IMG_8432.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-JUJ9zl0yric/UMJQlCwvnYI/AAAAAAAAT-Q/4MppNzsAVmw/s800/IMG_8413.JPG[/IMG]

Posted

No to wygląda na to, że to rzeczywiście orzechy nerkowca są sprawcami Twego podłego samopoczucia!
Ja bym się tylko zastanowiła skąd krew poprzednim razem, warto sprawdzić może czy nie masz jakichś wrzodów albo co.
Trzymaj się i niechże choróbska pójdą sobie precz!

7 kilo w półtora tygodnia?! Fiu, fiu, to naprawdę sporo.

Posted

[quote name='soboz4']Do poczytania, szczególnie dla Kasi Starkiewicz

[URL]http://www.zuzik.pl/index.php?strona=artykuly&art=90[/URL][/QUOTE]

bardzo madry artykuł, naprawde warto przeczytać

Posted

[quote name='saphira18']kto by pomyślał że orzechy no niewnikam, lepiej 3 raz nie próbuj Viki pięknie się prezentuje w kurteczce[/QUOTE]

Nie będę próbować!

Tak, Viki ślicznie wygląda, ale jak biorę kurteczkę, sweterek,czy inne ubranko do ręki to chowa mi się do szafy. Nie wiem z czego wynika ten uraz, bo aż cala się trzęsie, jak już jest ubrana to strach mija…

[quote name='maciaszek']No to wygląda na to, że torzeczywiście orzechy nerkowca są sprawcami Twego podłego samopoczucia!
Ja bym się tylko zastanowiła skąd krew poprzednim razem, warto sprawdzić może czy nie masz jakichś wrzodów albo co.
Trzymaj się i niechże choróbska pójdą sobie precz!

7 kilo w półtora tygodnia?! Fiu, fiu, to naprawdę sporo.[/QUOTE]

Och, niech już idą!

Od paru lat, jak gwałtownie przytyłam bardzo chciałam zrzucić wagę, ale chyba nie w tak drastyczny sposób.


[quote name='Angi']ja bym jednak poszła do lekarza...
Zdrówka, abyś już nie miała nudności![/QUOTE]

Dziękuję! Do lekarza na pewno pójdę, tym bardziej że na wypisie ze szpitala mam zalecenie leczenia u gastrologa. Tylko ten cholerny brak czasu, no i dlaczego lekarze są w tych godzinach kiedy większość ludzi pracuje? Rozumiem, że oni tez chcą mieć wolne popołudnia i wieczory, ale wówczas leczenie jest dla rencistów i emerytów, bo już mam dosyć brania urlopu na wizyty u lekarza, z takiego dnia nie ma żadnego wypoczynku…
Myślałam, że skoro córka jest lekarze to mi coś poradzi, ale ona tylko krzyczy, że mam iść do rodzinnego po skierowanie do gastrologa i że rodziny się nie leczy...

[quote name='deangell']bardzo mądry artykuł, naprawdęwarto przeczytać[/QUOTE]

Też mi się spodobał, szczególnie, że część ludzi patrzy jak na wariata na osobę, która wychodzi z ubranym psem.

Posted

Dziś Viki nawet bez chwycenia ubranka do reki chowa się do szafy, wyraźnie nie ma ochoty na spacerki przy takim mrozie,
Byłam u weta z Murzynkiem, gdy mąż do mnie dzwonił, czy zabrałam ze sobą Viki, bo w domu są tylko 2 psy...
Okazało się, że jak zawołał "spacerek" to Viki weszła do szafy i poszła spać na półkę gdzie leżał mój dres...

Trochę mnie zdenerwowała, bo już zaczęłam się zastanawiać czy między nogami mi gdzieś nie czmychnęła, wyraźnie Viki psem na mrozy nie jest...

Posted

No i muszę poszerzyć płaszczyk, który szyłam dla Viki w sierpniu, bardzo szybko się go wkłada (no i jest czarny z wstawką z taśmy odblaskowej), jest cały na rzepy, cieplutki bo włożyłam do środka anilanę, ale pannica mi przytyła i rzep na brzuszku się rozpina...

Nie jest tak wygodny do biegania jak sweterek czy czerwony kubraczek na rzepy, ale wystarczy skleić paseczek z rzepem i juz się trzyma, a przynajmniej miał trzymać, teraz muszę pomyśleć jak go poszerzyć...

Posted

dziś mieliśmy popołudniu cały Muchowiec dla siebie, padał deszcz i tylko widziałam w oddali kogoś (też z trzema psami...). Roksia szalała, jej zła pogoda niestraszna, Iga nie chciała wyjść z domu, a Viki patrzyła tylko na mnie czy aby na pewno musimy iść na spacer.

Viki ubrałam płaszczyk, szyłam go w sierpniu i wciąż go nie poszerzyłam, ale zaraz się za to biorę, bo mąż sam bez napominania go Vikuni ubiera. Viki znalazła sobie miejsce gdzie ucieka jak czegoś nie chce, tzn głównie jak biorę jej ubranko do ręki, albo wołam do kąpieli, jednego i drugiego bardzo nie lubi, a jeszcze wciąż nie nauczyłam jej chodzić w buciku na chorej łapce i nie wiem jak sie do tego zabrać... Mam rozsuwaną szafę i na dolnej półce mam dresy i bluzy polarowe, a często szafa mi się sama otwiera (drzwi przesuwne i "prosta" podłoga) tam to Viki ostatnio lubi się schować jak widzi, że jamniory się pluskają w wannie, albo ma być spacerek a na dworze słota!



Posted

[quote name='b-b']Pozdrowienia zostawiam i życzenia zdrowia! Uważaj na siebie :)[/QUOTE]

Bardzo dziękuję, ja również pozdrawiam bardzo gorąco!

Marzenko, przeszukałam całą chałupę i nie potrafię znaleźć centymetra.

Zmierzyłam płaszczyk i ma 30 cm długości - w miejscu najkrótszym, gdzie jest wycięcie na szyję, a szerokość 43,5 cm - mierzyłam linijką, może być 1 cm więcej.

Viki zrobiła się większą klusią i żeby się nie rozpinał rzep musi być na 46 cm, bo wtedy na większej powierzchni się przykleja.

Jeżeli chciałabyś dla suni od mamy to mam zrobiony wykrój z papieru i mogę Ci go dać, szycie jest bajecznie proste, tylko w paseczku na brzuszku jednak lepiej zrobić w środku gumeczkę, wtedy łatwiej dopasować. Taki płaszczyk ma przewagę z wygodniejszą do biegania kurteczką szybkością wkładania, jednak wyekwipować 3 psy, ubrać szeleczki, obróżki i jeszcze płaszczyk - szczególnie rano jest czasochłonne a taki wykrój błyskawicznie się wkłada.

Przy czym bieganie na dłuższym spacerze chyba wygodniejsze jest w takiej kurteczce z łapkami, choć nie wiem co Viki na ten temat sądzi. Ogólnie to szybciutko marznie i nawet mój nieprzekonany do ubranek mąż wkłada kapotkę Vikuni. Mam też piekny wykrój płaszczyka, który dostała Roksia, jest wygodny do biegania i łatwy do uszycia. Też będę musiała w przyszłości uszyć podobny dla Iguni, bo starość ją dopadła i zimno jej na dworze pomimo grubego futerka, nawet ładuje mi się ostatnio pod kołdrę, co kiedyś było niedopomyślenia.

Niestety ten od Roksi jest dobry w obwodzie na Roksię ale nieco krótki, bo Roksica jest bardzo długa, nawet jak na jamnika, za to Iga jest krótsza ale za to bardziej krągła...

W każdym razie gdybyś potrzebowała pomocy w szyciu to jestem do dyspozycji, gdybyś chciała wykrój to tez mogę Ci dać, ten wykrój ma to do siebie że można go poszerzać i wydłużać, więc możesz przyłożyć papierową wersję na sunieczkę, tylko nie zrób tego samego błędu co ja, bo rzep żeby się nie odpinał musi być przynajmniej 5-7 cm sklejony.

Posted

no ja własnie myślę by coś Zuzince uszyć ...mam nadzieje znaleźć czas po świętach - bo Zuźce zimno jest ...a żadne ubranka sklepowe na nią nie pasują bo ona jest krępa ale krótka...tak więc jak coś jej pasuje na długość to na szerokość nie, a jak na szerokość jest ok to jest za długie...
Zuźka niby ma dużo futra ale i tak jest ciepłolubna aż za bardzo :) chyba ma coś z Yorka :D

Posted

no nie ma ..w sumie tak jak Masza - tylko Masza to chudzina a Zuzia jest no...hmm..nie jest gruba, ale jest...troszkę przy sobie ...może dlatego mnie to tak zmyla :) za to mama musi ją na wiosnę do fryzjera zabrać - bo Zuzia znów obrosła i wygląda jak yeti :D

Posted

grunt by był łatwy do uszycia, bo ja jestem antytalencie jeśli o to chodzi, a mama ma mało czasu no i też nie lubi szyć, ale jakby miała wykrój to dla Zuzi się poświęci. tak czy inaczej zeszłą zimą dali radę, tylko Zuzia wychodziła do ogródka i z powrotem a bawiła się w domu, ale ileż tak można :)

mam nadzieje że po świętach jakoś będę w schronisku:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...