Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ania90 napisał(a):
witamy sie u Was po raz pierwszy:)
oraz zapraszamy do nas:)


pozdrawiam gorąco, zaraz do Ciebie zajrzę!

Masz nieczynny link do galerii!!!

Posted

cos dzieje mi sie z kompem i nie umiem edytowac tamtego posta wiec pisze kolejnego, mam nadzieje ze wlascicielka galerii nie bedzie zla:roll:

Isadora moglabys nam zrobic nowy banerek i od razu go podlinkowac?
Ja niestety nie mam takich umiejetnosci a gromadka mi sie powiekszyla o Lolka:shake:
moze uda Ci sie jakies ladne ujecie obu panow wyszukac(wiem ze fotki sa tragiczne)

Posted

A Igunia jak zawsze poszła na myszy, dziś niestety podjechało do nas auto i facet powiedział nam, że to teren lotniska i psy tam mają być na smyczy, na szczęscie to był jedyne raz na wszystkie nasze spacery

Igunia na myszach





A tak, Roksia i Gaja biegły do mamy

Posted

Dziękuję, każda z nich jest inna, Roksia zna Gaję od małego szczeniaka, traktuje ją jak guru, dla Igi najważniejsza jest miska i ręka do pieszczotek!

Posted

Nie ważyłam ich teraz, ale na oko chudną, powoli ale zawsze coś.

Z Igą bardzo jest trudno, praktycznie jedynie jak ją przytulam to jest cicho, potrafi płakać za jedzeniem bardzo, na razie się trzymam, ale to bardzo trudne.
Roksia znosi odchudzanie bardzo dobrze, aż czasami podejrzewam, że gdzieś na boku się stołuje...

Gaja jak tylko nie idzie z bratem na wyczerpujący spacer czuje się dobrze, to teraz bardziej pies mamy niż brata, jedynie ma długi spacer gdy ja ją biorę autem na Dolinę, ale to jej służy, jak ostatnio poszła z bratem, to na następny dzień źle się czuła. Mama teraz jak lwica walczy żeby brat ją nie ciągnął na żaden długi spacer!

Posted

Naczytałam się i naoglądałam :loveu:, przekopałam się przez cały wątek. Dziewczyny masz wspaniałe i piękniutkie, zawsze miałam słabość do szorściaczków :multi:. Fajnie, że macie Dolinę i można pohasać. Zdjęcia piękne, aż przyjemnie się ogląda. :lol:.
Podpowiem może troszkę co do ochudzania, jak piszczą za żarełkiem, to ja swoim obieram marchew (kupuję myte i soczyste) i kroję na ćwiarteczki. Ferka marchew uwielbia i fajnie chrupie. Harek początkowo zjadł jedną lub dwie ćwiartki i więcej nie chciał, patrzył na lodówkę. A teraz mam dwa zajączki potrafią zjeść po jednej dużej marchwi (oczywiście pokrojone):eviltong:. I brzusio pełne a kalorii niewiele. Myzianki dla królewien:multi:

Posted

Dzięki Kasiu, staram się, choć próbuję nadrobić tyły które mam...

Ale w czerwcu przez 3 tygodnie nie będę zaglądać na internet i myśleć tylko o spacerach, Bugu, Paroślach i moich psach.

Cały czas myślę o Kice, mam nadzieję że rozsądek zwycięży i nie wezmę jej do siebie, bo jak już wiesz działam impulsem chwili, a myśli jak pioruny mi śmigają od wczoraj i wszystkie wołają Kika. Chyba w schronisku poproszę o zakaz zabrania jej do siebie..
Kłębi mi się w głowie to cały czas, ale w czerwcu jedziemy z mamą jednym samochodem do Parośli.

Brat wyjeżdża i musimy zabrać Gają, Roksię, Igunię, Kacperka, Rufusa, a te 2 koty zajmują najwięcej miejsca, bo kontenerki XXL, Gaja też musi mieć przestrzeń, nie wiem jak moje jamniory się wcisną, a jeszcze bagaż??? A jak wiesz samochód mam nie XXL tylko S...

Posted

Spokojnie... mamy chwilę, spróbujmy coś znaleźć dla Kiki, w sensie jakieś lokum. A jak się nie znajdzie to wtedy najwyżej będziesz się zastanawiała, choć też uważam to za szaleństwo ;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...