Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wybaczcie, to po prostu zmęczeni, dlatego tak na czarno wszystko.

Viki mnie złamała, bo po 3 karmach ugotowałam jej kurczaczka, którego łaskawie zjadła, a Roksia chwyciła się Hillsa, jedynie Iga jeszcze się nie chwyta.

Dla odstresowania obcięłam nieco głowę Viki, uszy wyszły mi już dobrze, ale ideału nie potrafię osiągnąć, nie wiem gdzie robię bąd, obcinałam degażówkami i jest nieco lepiej niż było, ale to nie to co bym chciała...


to jest ideał




a to jest Viki... Za mało zaokrągliłam...




Posted

maciaszek napisał(a):
Ale i tak jest fajnie :).


Niestety było ..., zrobiłam eksperyment i chciałam zobaczyć co będzie jak wycieniuję brodę, wieczorkiem prześlę zdjęcia, ale Viki sie zrobiła podobna do Chihuahua...

Posted

Bożenko myślę, że Iga to wielka szczęściara , nie mogła lepiej trafić . Miło popatrzeć jakie spokojne , staruszkowe życie teraz wiedzie. Ale wiem też jak boli kiedy widzimy, że nasz pies jest coraz mniej radosny, coraz bardziej zmęczony .... Jeśli chodzi o strajki głodowe to wiem jakie to denerwujące , bo moja Fuga jest w tym mistrzem . Też myślałam o Hillsie metabolicu dla niej , ale nie odważyłam się na zakup całego worka, tylko czekam aż koleżanka mi zakupi kilka deko na próbę w jakimś sklepie, który sprzedaje na wagę. Własnie w obawie, że będzie strajk. No ale odchudzanie trwa, bo musimy dbać o kręgosłup po operacji :( Pozdrawiam cieplutko ! Mam jeszcze prośbę do Ciebie , czy mogłabyś w wolnej chwili spisać z worka Hillsa skład , bo nigdzie go nie widzę a jestem bardzo ciekawa .

Posted (edited)

Gayko, nie oszukuję się, mogła lepiej trafić! Mogła być jedynym psem w domu, najlepiej u mocno starszych osób, które nie przepadają za spacerami, tylko nie wiem jak by to wpłynęło na zdrowie Igi, bo jednak ruch tez utrzymuje ją przy życiu.

W każdym razie 1 listopada poszła z nami na naprawdę długi spacer, ale bardzo wolniutki i dała radę a nawet sie cieszyła, ale wczoraj i dziś nie chciała odejść od bloku i przeprowadziliśmy ją do góry. Ona zdecydowanie woli jak gdzieś podjeżdżamy samochodem, wtedy trochę się nakręca i jakoś idzie.

zrobiłam zdjęcie składu:



a tu zdjęcia ze spacerku rodzinnego, bo była nawet córka i brat, i kuzyn!

https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/20131102?authkey=Gv1sRgCI3X9NWc67XwxgE#




Edited by soboz4
Posted

Igunia musi się czuć mocno niepewnie, niewiele widzi bo ma silną zaćmę, już teraz nic nie słyszy, jeszcze niedawno miała resztki słuchu, obecnie reaguje tylko węchem, ale ma go bardzo dobry



A tak Roksia cieszy się na spotkanie z Gają, ale lubi się już bawić i z Miętusem




Posted

Lubię oglądać Twoje zdjęcia. Psiaki zadowolone i ze spaceru i ze swojego towarzystwa:)
Iguni życzę jeszcze dużo dobrych dni a reszcie stadka pięknych jesiennych dni aby mogły jeszcze długo sobie tak brykać :D
A co z tymczasowiczką się stało?

Posted

Dzięki za skład karmy, ma sporo włókna i powinna przy małych nawet porcjach dawać uczucie sytości, coś w sam raz dla łakomczuszków. Bądź twarda Bożenko i nie daj się im namówić na odstąpienie od dietki , trzymam kciuki ! Miło patrzeć na entuzjazm Roksi , widać, że te zabawy to wielka frajda dla niej :) żałuję, że moja Fuga mało zabawowa jest i preferuje mnie z nie inne psiaki :)

Posted

Dziękuję dziewczyny!

Maja - tymczasowiczka pojechała do Wieliczki i tam rządzi jako jedyny pies w domu.
Roksia lubi zabawę, Viki też ale Viki tylko lubi z Roksią się bawić.

Gaja juz bardzo źle, ale żyje, dostaje traumal. Zmienił jej się trochę charakter, niestety nie przepada obecnie za innymi psami, oczywiście za wyjątkiem tych które należą do stada. Bardzo ją boli i chyba to jest połozem że warczy na inne psy i nie chce z nimi kontaktu.

Posted

Nie wiem czy widzialas u mnie filmik z psiakiem slepym na jedno oko a na drugie widzi moze 1/3. spuszczony w NIE ZNANYM dla niego lesie probowal sie odnajdywac i super mu wychodzilo :loveu:

  • 1 month later...
Posted

Dawno nie pisałam, ale ostatnio dopadło mnie jakieś chroniczne zmęczenie, wczoraj po przyjściu ze schroniska spałam od 12 do 19 i po 21 znowu poszłam spać, jak dalej tak pójdzie to będę musiała iść do lekarza, bo nigdy nie czułam się taka zmęczona, nawet nie siadam po pracy do komputera tylko idę do łózka, a w domu wszystko aż krzyczy żebym zabrała się do pracy..

W każdym razie dziś byłam na spacerku w lesie razem z 2 staruszkami. Iga czuje się nawet ostatnio nieźle, ale Gaja ma dni, że mama sprawdza czy jeszcze oddycha, nie wiemy jak to długo jeszcze potrwa ale stopniowo jest coraz gorzej. Ale jeszcze potrafi schodzić po schodach, mamy nadzieję że w święta będzie jeszcze z nami.


W łóżku, żeby nie marnować tak całkiem czasu zrobiłam sweterek dla Vikusi i dla Miętuska, dla Miętuska nawet z dziurkami na 4 łapy i na ptaszka..., dla Vikusi był o wiele prostszy bo tylko dziurki na przednie łapki





Posted

[quote name='soboz4']Dawno nie pisałam, ale ostatnio dopadło mnie jakieś chroniczne zmęczenie, wczoraj po przyjściu ze schroniska spałam od 12 do 19 i po 21 znowu poszłam spać, jak dalej tak pójdzie to będę musiała iść do lekarza, bo nigdy nie czułam się taka zmęczona, nawet nie siadam po pracy do komputera tylko idę do łózka, a w domu wszystko aż krzyczy żebym zabrała się do pracy..

W każdym razie dziś byłam na spacerku w lesie razem z 2 staruszkami. Iga czuje się nawet ostatnio nieźle, ale Gaja ma dni, że mama sprawdza czy jeszcze oddycha, nie wiemy jak to długo jeszcze potrwa ale stopniowo jest coraz gorzej. Ale jeszcze potrafi schodzić po schodach, mamy nadzieję że w święta będzie jeszcze z nami.


W łóżku, żeby nie marnować tak całkiem czasu zrobiłam sweterek dla Vikusi i dla Miętuska, dla Miętuska nawet z dziurkami na 4 łapy i na ptaszka..., dla Vikusi był o wiele prostszy bo tylko dziurki na przednie łapki

Bożenko, zmęczenie w Twoim przypadku to miejmy nadzieję nadmiar obowiązków i stresów, które się z tym wiążą - oby to było tylko chwilowe "wypalenie"!!!
Bardzo się cieszę, że Igunia:loveu: lepiej się czuje:multi:
Ale mocniej zmartwiłam się tym, że Gajunia:loveu: taka słabiutka:shake:... jakoś tak bardzo Gajcia stała mi się bliska... taka kochana Psineczka:loveu:
Kubraczki dla Vikusia iMiętuska są cacuśne;)

Ta fotka Miętuska jest przeurocza: https://lh6.googleusercontent.com/-POaWDdTuuCY/UqQ6MLodBdI/AAAAAAAAbPQ/Tcgo3INtYso/s576/_DSC0130-SNOW.gif
A to zdjęcie: https://lh5.googleusercontent.com/--FVF9sy8r6Y/UqQ5NrpqWXI/AAAAAAAAbIQ/eKUfyazL2R8/s912/_DSC0047.JPG mnie wzruszyło...

Posted

Dzięki dziewczyny!

Miętus bardzo jest zżyty z Gajeńka, jak ona wychodzi to popiskuje, bardzo boimy się odejścia Gai i reakcji Miętusa, niestety ta chwila niedługo nadejdzie, mamy nadzieję że jak najpóźniej.

Kubraczki robiłam na oko, dla Viki wyszło mi przez przypadek, taki bo nie wiedziałam jak zakończyć i uznałam że najwygodniej szydełkiem i zrobiło mi się zaokrąglenie i przypadkowo jest idealne na pupcię Vikusi. Dla Miętusa mogłoby być chyba o parę centymetrów dłuższe, ale mam wełenkę i chyba mu przedłużę, jak nieco urośnie muszę też zrobić nieco szersze.

Dziś u nas pada przeokropnie, psy oczywiście nie chciały wyjść na taki deszcz, ja osobiście tez wolałabym zostać w łóżku niż iść do pracy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...