Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='jofracy']w aptece można dokupić zestaw do przetaczania płynów. Kosztuje grosiki. Może nie ma co czekać?[/QUOTE]

nawet nie wiem co to jest?

Zaraz sprawdzę jak to wygląda, kroplówką jest cała tylko zgryzła koreczek z wenflonu i gdy daję płyn strzykawką bezpośrednio to idzie przez oba korki, a kroplówka nie chce ruszyć.

Za chwilę ma dzwonić Ania, może telefonicznie jakoś poradzi...

Posted

Igunia przytomnieje, niestety ma to też minusy, bardzo nie podoba jej się wenflon w łapce, zwiedziła całe mieszkanie (jak po długiej wycieczce), przyszła prosić się o więcej wołowinki do kuchni (chyba nie wierzy w swoje szczęscie po tylu miesiącach postu!), pomimo że na obiad dostała pachnącą, gotowaną wołowinkę, taką jak lubi z marchewką i odrobiną ryżu.

W każdym razie chodzi za mną krok w krok i patrzy całkiem przytomnie. Gdy chciałam zabandażować wenflon całkiem przytomnie chciała mnie chapnąć, a przed urządziła popisową arię, czyli znowu łapki to tabu, jak za lepszych czasów...

Dobrze, że do weta cięższe przypadki są chore i mniej przytomne, bo teraz dostała tyle wigoru, że 2 atletów miałoby problem ją przytrzymać do bandażowania łapy.

Posted

ja też mam to podpięte do butelki, a wężyk do koreczka w wenflonie. Ale w tym nie mam możliwości uszkodzenia, jest wężyk, który jest cały i urządzenie do regulacji, butelka i koreczek na wenflon. To raczej ząbki Igi musiały coś w wenflonem w łapce zrobić...

A tego sama nie dam rady wymienić

Posted

Przytomniej Iguniu kochana !! o to własnie chodzi :multi: Podziwiam Cię Bożenko z tymi kroplówkami , dzielna z Ciebie kobita ! Ja robiłam zastrzyki , ale to był szczyt moich możliwości medycznych.

Posted

Hmmm, skoro płyn fizjologiczny przechodzi, to kroplówka też powinna. Jeśli nie płynie przez jeden koreczek to spróbuj podpiąć do drugiego. Ale skoro piszesz, że ze strzykawki przez oba przechodzi to to raczej nie to. A jest jakiś ślad pogryzienia wenflonu przez Igę?
A może przesunęło się to kółeczko, którym reguluje się tempo przepływu kroplówki? A może zestaw jest źle wbity w butelkę?

Jeśli Igunia ma mieć podawane kroplówki przez kolejne dni to warto założyć nowy wenflon, w inną łapkę, żeby nie zrobił się stan zapalny żyły w obecnej.

PS. Kciuki wciąż zaciśnięte!

Posted

Nie, to już koniec z kroplówkami, chodziło o pobudzenie do pracy nerek. Wcześniej prawie wcale nie sikała, od nocy siusia już normalnie, nawet idzie z Roksią i poprawia.

Jutro ma badania, które pokażą jakie spustoszenie pierwotniak zrobił w nerkach i wątrobie, oby jak najmniejsze.

Apetyt Iguni wrócił prawie normalny, może nie wylizuje miseczki jak wcześniej ale zjada z apetytem a wet. straszył, że na pewno przy tej morfologii nie będzie chciała jeść, jak widać nie zna Iguni!

Nie pytałam się dziś czy zagrożenie już minęło, ale Igunia wygląda już tak dobrze, że to chyba niemożliwe żeby coś poszło nie tak...

Posted

kciuki nadal trzymam !!! Myslę, że teraz bedzie juz tylko lepiej ! Jak dobrze, że już nie potrzebuje tych kroplówek , bidulka kochana !
Bożenko, proszę ode mnie wyściskac Igunię i Roksię tez oczywiście :buzi:

Posted

[quote name='gayka']kciuki nadal trzymam !!! Myslę, że teraz bedzie juz tylko lepiej ! Jak dobrze, że już nie potrzebuje tych kroplówek , bidulka kochana !
Bożenko, proszę ode mnie wyściskac Igunię i Roksię tez oczywiście :buzi:[/QUOTE]

wyściskam, na pewno, dziękuję bardzo!

Roksinka chyba czuje, że coś nie tak bo siedzi wciąż w budzie, ale sprawdzam co chwilę, czy czasem nie jest chora...

Jak na 1 osobę i wcale nie taką dużą liczbę prywatnych psów to za dużo miałam szczęścia na babeszje...

Posted

Wczoraj Igunia dostala zastrzyki z witaminkami, miała bania krwi, morfologię i biochemię, morfologia prawie w normie,

NERKI I WĄTROBA bez zmian!!!!

Babeszja nie uszkodziła, lek dostała tak szybko, że te gangreny nie zdołały nic uszkodzić!!!!!

Posted (edited)

Zakropliłam Roksię w piątek na nowo, wyciągnęłam z niej martwego kleszcza, na wyjazd nad Bug chyba podam im szczepionkę z imizolu, Nie wiem jak Gaja ale chyba też szczepionka, a koty kropelki (mało wychodzą)i...

Edited by soboz4
Posted

[quote name='keakea']Hej, u Nutusi czytałam, że imizol to silna toksyna, nie wiem, czy zastosowanie go jako "szczepionki" nie zaszkodzi jednocześnie pomagając :([/QUOTE]

wiem, sama się zastanawiam, nie bardzo wiem jak je zabezpieczyć, krople ani obroża nie dają 100% zabezpieczenia, a w czerwcu znowu jadą nad Bug...

Posted

Dziś Igunia była pierwszy raz po chorobie na dłuższym spacerze, szła całkiem ładnie, Roksia szalała (energia ją rozsadza), oczywiście nie omieszkała wytarzać się w rybce, na szczęście całkiem wysuszonej....

To jeszcze z wtorku



Igunia w nowych szeleczkach!






Posted

Roksia przyłapana na gorącym uczynku, czyli dlaczego tak radośnie tarza się (w moim mniemaniu czyściutkiej i pachnącej) trawce...

[video=youtube;O9lFZVvHv1s]http://www.youtube.com/watch?v=O9lFZVvHv1s&feature=youtu.be[/video]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...