Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak, wyraźnie im się podoba, ciekawe jak długo będzie mi się podobał, bo łapetki i brzuchy po każdym spacerze brudne jak diabli, od razu idą do wanny!

Syn poszedł moim śladem i tez kupił dywan, na szczęście, bo ma panele podłogowe, które niosą dźwięk dużo lepiej nić powinny, przynajmniej trochę wytłumi

Posted

Milka się nauczy, gorzej z Peperkiem,

ja ponad 10 lat temu musiałam zlikwidować wszystkie dywany, bo Besiulka siusiała wszędzie, również pod siebie, pranie na początku, ale potem nic nie dawało, nie bardzo mile pachniał

Posted

Nie, nie Milka to od jakis 2 tyg juz nie sika w domu, ale swoje na ten dywan juz wysikala :mad: a peppar to umie do kuwety ale ten dywan byl miekki i czesto wlasnie na miekkie gryzonie i kroliki sikaja :mad:

Posted

Roksię co jakiś czas maszynka na zero ścinam, dlatego tez ma taka miękką i kręconą sierść, to wada w jej rasie, ale jest mi to obojętne. Iga ma sierść jak druciana szczotka, choć ostatnio od ścinania tez już ma miększą, ale też ostatnio zaczęła spać po d kołderką, a wcześniej jak miała taką ostrą i gęstą było jej za ciepło.

Posted

[quote name='Nemooo']Mnie również :)[/QUOTE]

dzięki, mnie też się podobają, choć Roksia boi się szczotki jak diabeł święconej wody i loczki całkiem skołtunione!

Posted

Banerek zamieściłam, jest śliczny!

Iga znowu chora, gdy wstaje kuleje na przednią łapkę, jak trochę pochodzi przestaje, mamy nie forsować, dostała leki p.zapalne
Gorzej, bo w nocy bardzo kaszle, w dzień tylko trochę, to raczej sugeruje (nie wiem czy dobrze powtórzę), ale coś zastoinowego z lewą komora serca...
Jutro chyba idziemy na konsultację, jak dzisiejsza noc będzie podobna do wczorajszej...

Mój wet, jak tylko widzi znowu chorą Igę to tylko mi mówi: Bożena ty wiesz, że Iga jest znacznie starsza niż myślisz...

Moje śliczności maleńkie i grubiutkie!

Roksia wszędzie gdzie leży wywala do góry brzuszek, Iga tylko raz tak spała - w Paroslach latem...


Posted

niestety, ale ma za sobą na pewno wiele trudnych wspomnień, proces jej adaptacji wciąż jeszcze trwa, ostatnio nagabuje mojego małżonka nawet na mizianie, ale zaczęła dopiero całkiem niedawno. Wczoraj mieliśmy gości, przyjechał kuzyn, który jest u nas 3 razy w roku, Iga bała się go i zbyt dużej ilości ludzi (7 osób, w tym jej osobisty wet.), wolała sie schować w mysia dziurę, jedynie Roksia była w swoim żywiole, podgryzała Gaję i do każdego merdała ogonem. Gajeńka tez się tuliła do każdego!, a Igi nawet końca ogonka nie było widać...

Iga w 2010 roku, to był jedyny raz kiedy widziałam ja obróconą do góry brzuszkiem, owszem obraca się do mnie na mizianka, ale nie do spania, raz tez w łóżku chyba tak się położyła, ale sama nie wiem czy to nie był wytwór mojej wyobraźni...

Posted (edited)

No niestety pochwaliłam dzień przed zachodem słońca i Iga znowu kaszle, niedużo ale zdarza jej się przy ekscytacji, czyli jak wracam do domu, jak denerwuje się gdy Roksia zaczepia ją do zabawy, no i zawsze kiedy napije się wody.

Przypuszczam, że to jednak serduszko, czeka mnie wizyta u weta...

W środę byłyśmy na spacerku na Dolinie Trzech Stawów

Roksica szaleje jakby jej ktoś pod ogonek pieprzu nasypał, pędzi od krzaczka do krzaczka, węszy, robi ósemki sama ze sobą, aż miło patrzeć, a Igunia swoim wolnym dreptaczkiem obwąchuje wszystko starannie, a gdyby ktoś tylko próbował iść szybciej to biada, szczególnie jeśli jest na smyczy, robi doskonałe bloki, kładzie się na osiołka i żadna siła jej wówczas nie odklei od podłoża...





Edited by soboz4

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...