Isabel Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 No właśnie! A Rudy przecież domku szuka, trzeba pomóc chłopakowi! Quote
MałGośka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Trochę dni Was przetrzymałam, jak to ja ;) (wolałam się jeszcze upewnić, czy to wszystko jest oki), ale same popatrzcie - czy nie warto na taką wiadomość czekać nawet ciut za długo? :cool3: Czytajcie więc szybciutko! :D Hm. Wygląda na to, że moje uwielbienie do tego rudego ciałka było nie tylko uzasadnione, ale i podzielane przez wiele osób :razz: A zwłaszcza jedną, tę najważniejszą... Nie pamiętam jaka była tego dnia pogoda, nie pamiętam nawet co się ważnego w naszym kraju wydarzyło. Ale 6-ty marca utkwił w mej pamięci, a także w sercu, bo to dzień, w którym Łukasz trafił na swego wymarzonego psa :loveu: Dziś rozmawialiśmy dość długo o całym tym zdarzeniu, dla mnie wręcz cudzie ;) I o emocjach jakie były z tym związane... Łukasz wraz ze swą rodziną zdecydował się na psa - więc przyjechał do naszego schroniska aż spod Oleśnicy (ok. 60 km od Wielunia), nie bardzo jednak wiedząc czy i z jakim ewentualnie psiskiem wróci do domu... Przeszedł przez podwórko, obserwował nasze głośne stadko, potem powoli ruszył wzdłuż boksów przyglądając się naszym podopiecznym. Poszukiwania zakończyły się nagle przy kojcu Rudego :) Gdy zapytałam dlaczego - Łukasz z lekkim rozrzewnieniem w głosie odpowiedział "Przecież to najpiękniejszy pies pod słońcem!" :loveu: Zresztą - spójrzcie sami na piękny pychol, który uśmiecha się zza kojcowych krat - gdy Rudy do tego dodał nieśmiało wyciągniętą w stronę człowieka łapkę - nikt nie powinien się dziwić, że łukaszowe serce rozsypało się na kawałeczki... :loveu: I tak oto wieluński Rudy grzecznie i ochoczo wskoczył do auta, by odjechać do SWOJEGO domu :) Domu, gdzie czekała na niego reszta rodziny, własne posłanie, blisko piękne tereny na spacery. No i nowe imię, które najwyraźniej od razu zaakceptował - Max. Łukasz rozmawiając ze mną tulił swojego Maxa, opowiadał mi ze szczęściem w głosie o jego wspaniałym charakterze (ha! :) ), o urodzie, której teraz, po kąpieli, nie da się już ukryć ;) Wysłuchałam z niekłamaną dumą jaki to Maxik jest grzeczny, jaki wspaniały, jaki i-de-al-ny... Ach. Normalnie nie mogę przestać się uśmiechać jak o tym myślę :D Do tego są spore szanse na fotki, tylko pewnie po dłuższym czasie. Idę sobie jeszcze powspominać rozmowę i się powzruszać :loveu: Quote
Hala Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Co za cudowne wieści :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Isabel Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Ogromnie się cieszę!!! Oczywiście czekamy na fotki szczęśliwego Rudego-Maxa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.