Jump to content
Dogomania

Foks i zwierzyna - czyli Jupi, Milka i Łatek :)


Recommended Posts

Posted

Nie wiem, co się dzieje z tym psem ostatnio, ale dzisiaj znowu nasrał w salonie, jakieś 2 godziny po pierwszym spacerze na którym był ze mną. Podobno mama się z nim bawiła, nagle wleciał do salonu z tą piłką, zaczął się kręcić jakby ogon gonił i... się zesrał. Ciężko jest mi cokolwiek na to poradzić, bo nie ma mnie wtedy w domu, przy mnie nigdy tak nie zrobił. Jak miałam wolne to spokojnie 6 godzin wytrzymywał między spacerami... Nie wiem, jak ja mam na to zaradzić :shake:

Posted

dog193 napisał(a):
Nie wiem, co się dzieje z tym psem ostatnio, ale dzisiaj znowu nasrał w salonie, jakieś 2 godziny po pierwszym spacerze na którym był ze mną. Podobno mama się z nim bawiła, nagle wleciał do salonu z tą piłką, zaczął się kręcić jakby ogon gonił i... się zesrał. Ciężko jest mi cokolwiek na to poradzić, bo nie ma mnie wtedy w domu, przy mnie nigdy tak nie zrobił. Jak miałam wolne to spokojnie 6 godzin wytrzymywał między spacerami... Nie wiem, jak ja mam na to zaradzić :shake:


Ja ci powiem tylko tyle, że na głupotę nie ma rady :diabloti:
Moli - 6 letni pies, wychowany, który od 5,5 roku nei załatwia się w domu NIGDY !! nasrała mi ostatnio DO ŁÓŻKA a to tylko dlatego żeby zrobić mi na złość, bo spałam u Tz i nie wróciłam na noc :shake: wyobrażasz sobie? Moli srająca do łóżka? myślałam że ją powieszę na lampię, ino mi się przypomniało że mam halogeny w pokoju i się nie da :-(

Posted

NightQueen napisał(a):
Ja ci powiem tylko tyle, że na głupotę nie ma rady :diabloti:
Moli - 6 letni pies, wychowany, który od 5,5 roku nei załatwia się w domu NIGDY !! nasrała mi ostatnio DO ŁÓŻKA a to tylko dlatego żeby zrobić mi na złość, bo spałam u Tz i nie wróciłam na noc :shake: wyobrażasz sobie? Moli srająca do łóżka? myślałam że ją powieszę na lampię, ino mi się przypomniało że mam halogeny w pokoju i się nie da :-(


robienie sobie na złość to ludzkie zachowanie, nie psie ;)

Posted

Też wątpię, aby to była złośliwość ze strony psa - nie róbmy z nich stworzeń na swoją miarę, bo to je deprecjonuje ;) Myślę, ze po prostu zaznaczyła nową czy rzadką dla siebie sytuację, a jeśli jest mieszanka emocji + brak codziennego przewodnika, to tak się to kończy ;)

Jax potrafił sikać w domu, gdy wychodziliśmy np. na parę godzin (3-4), w klatce tego nie robi, zdarzało mu się, gdy zostawał z obcymi sobie osobami (tzn. nie z kimś, kto go dobrze zna i z kim często przebywa). W nocy śpi 12-13 godzin, tzn taki ma odstęp między spacerami. Dla porównania, gdy byliśmy u moich dziadków, nie spał wcale przez dwie noce, dopóki nei wylądował w klatce, a u moich rodziców wytrzymywał max 6 godzin ;) Podobnie, gdy mieliśmy gości u siebie w domu- zeszczał nam się na łóżko, choć zwykle po prostu jęczy i informuje, ze chce wyjść.

Posted

motyleqq napisał(a):
robienie sobie na złość to ludzkie zachowanie, nie psie ;)


nie zawsze, może nie jest to ludzkie 'na złość', ale znam pare psów, które sie obrażają, robią czasem coś na zlość, albo ze zdenerwowania na własciiela :D

Posted

Zdarzyło mu się to już drugi raz w krótkim czasie. Tylko co ja mam z tym teraz zrobić? Rodzice mnie chyba wywalą razem z tym psem, jak jeszcze będzie srać w domu... Mam go zostawiać w klatce mimo że nie zostaje sam? Bankowo wtedy będzie piszczeć, a moja mama + piszczący pies w klatce nie wróży nic dobrego, a mianowicie wzmocnienie zachowania niepożądanego - piszczenia w klatce...

Wychodzę codziennie od miesiąca mniej więcej o stałej porze, jeszcze by się nie przyzwyczaił do tej sytuacji?

Posted

motyleqq napisał(a):
robienie sobie na złość to ludzkie zachowanie, nie psie ;)



LadyS napisał(a):
Też wątpię, aby to była złośliwość ze strony psa - nie róbmy z nich stworzeń na swoją miarę, bo to je deprecjonuje ;-) Myślę, ze po prostu zaznaczyła nową czy rzadką dla siebie sytuację, a jeśli jest mieszanka emocji + brak codziennego przewodnika, to tak się to kończy ;-)
.


1 kulka na 2,5 cm to ewidentnie nie była silna potrzeba wypróżnienia się, zwłaszcza że pies był wyprowadzony, po za tym ona śpi w moim łóżku więc bardzo wątpię by miała taką silną potrzebę wypróżnienia się w miejscu w którym sypia, bo gdyby jej się chciało to mogłaby to zrobić w każdym innym miejscu w domu, a już najprędzej w drugim pokoju, w którym spędza najmniej czasu i będąc szczeniakiem, właśnie tam urządzała sobie ubikację.
Natomiast nie widzę racjonalnego wytłumaczenia na jej zachowanie, tym bardziej że gdy wycisnęła kupkę to poszła spać do drugiego pokoju, czego nigdy nie robi ;) A sytuacja nie była ani nowa ani rzadka, bo często w domu nie nocuję, ale za to zawsze ona śpi w moim pokoju, natomiast ona zawsze się złości jeśli nie zabieram jej na wieś, gdzie lubi jeździć, a że fakty skojarzyła, bo widziała że zabieram rzeczy które jej się kojarzą tylko z tym miejscem, to pokazała że to jej się nie podoba i to w taki sposób, który mi się nie spodobał :diabloti:
W ciągu 6 lat, nie licząc okresu szczenięcego zdarzyło jej się raz załatwić i to nie zrobić klocka, a wysikać się do łóżka, ale była wtedy po zabiegu, nie sikała sporo czasu i miała nogę w gipsie, więc nie mogła zejść z łóżka i nie wytrzymała i to jest wytłumaczenie, ale to co zrobiła ostatnio wytłumaczenia po za tym że zrobiła to zna złość to nie widzę ;)

Culineo napisał(a):
nie zawsze, może nie jest to ludzkie 'na złość', ale znam pare psów, które sie obrażają, robią czasem coś na zlość, albo ze zdenerwowania na własciiela :-D



mój pies jest złośliwy :diabloti: potrafi ciupać zębami rzeczy których nigdy nie rusz, a robi to tylko wtedy jak mnie nie ma, ma też inne ciekawe zagrywki, ale z klockiem przegieła ;)

Posted

Culineo napisał(a):
nie zawsze, może nie jest to ludzkie 'na złość', ale znam pare psów, które sie obrażają, robią czasem coś na zlość, albo ze zdenerwowania na własciiela :D


to jest tylko ludzka interpretacja zachowania. czasem trudno jest się powstrzymać od wydawania takich opinii, jak 'mój kot jest złośliwy, bo sika mi do buta', ale to nie zmienia tego, że są to mylne interpretacje ;)

dog193 napisał(a):
Zdarzyło mu się to już drugi raz w krótkim czasie. Tylko co ja mam z tym teraz zrobić? Rodzice mnie chyba wywalą razem z tym psem, jak jeszcze będzie srać w domu... Mam go zostawiać w klatce mimo że nie zostaje sam? Bankowo wtedy będzie piszczeć, a moja mama + piszczący pies w klatce nie wróży nic dobrego, a mianowicie wzmocnienie zachowania niepożądanego - piszczenia w klatce...

Wychodzę codziennie od miesiąca mniej więcej o stałej porze, jeszcze by się nie przyzwyczaił do tej sytuacji?


a może podczas tych dwóch wybryków wydarzyło się coś jeszcze, co umknęło uwadze?

edit: NigtQueen, to że nie widzisz wyjaśnienia, nie znaczy, że go nie ma ;) moja suka ostatnio nasikała na łóżko chwilę po powrocie do domu ze spaceru. ale nie zrobiła tego złośliwie, bo psy nie są złośliwe.

Posted

mój pies jak z nim biegne nic nie robi, a jeśli mnie 'dorwie' po tym jak mu uciekne to powinnam być ubrana jak pozorant, żeby wyjść bez szkód :)
i nie jest to kwestia wychowania :)

Posted

motyleqq napisał(a):

edit: NigtQueen, to że nie widzisz wyjaśnienia, nie znaczy, że go nie ma ;) moja suka ostatnio nasikała na łóżko chwilę po powrocie do domu ze spaceru. ale nie zrobiła tego złośliwie, bo psy nie są złośliwe.


Ja nie jestem głupia, nie uczłowieczam psa, ale czasami psy są bardziej ludzkie niż w książkach piszą

Posted

Culineo napisał(a):
mój pies jak z nim biegne nic nie robi, a jeśli mnie 'dorwie' po tym jak mu uciekne to powinnam być ubrana jak pozorant, żeby wyjść bez szkód :)
i nie jest to kwestia wychowania :)


no... ale co w związku z tym?

Posted

Unbelievable napisał(a):
Ewa, ja bym popracowała nad rodzicami a nie nad psem ;)


Nie da się, próbowałam od szczenięctwa Jupika i po prostu się nie da :shake:

Posted

Tylko to się wszystko ze sobą łączy, bo klatkę mamy wypracowaną perfekcyjnie... dopóki ja jestem w domu, albo ja go zamykam i ostatnia wychodzę z domu. Pies będzie cicho. Ale jak będzie zamknięty i w domu będą tylko rodzice, albo to rodzice go zamkną - będzie piszczał. Niestety tego już nie wypracuję, bo nie mam na to wpływu - to rodzice musieliby z nim pracować, a tego się nie da zrobić. Bosz, trza było kupić sobie pieska, jak już bym mieszkała sama :mdleje:

Posted

Pies, który się złośliwie zesrał na łóżko, bo odkrył spisek, że nie jedzie na wieś - błagam :roflt:

Kurczę, Ewa, nie wiem, co Ci poradzić... Może pogadaj szczerze z rodzicami, jeśli wytrzymają jego jęczenie w klatce choćby 2-3 dni to może coś pyknie w jupikowej główce?

Posted

a on zamknięty w klatce widzi Twoich rodziców?
Ja zamontowałąm bramkę, gdy ktoś nas odwiedza pies idzie do mnie do pokoju, nie zamykam jej w klatce ma cały pokój, ale gdy powstała bramka pies jest bardziej niespokojny, a gdy zamknę drzwi to jest kompletna cisza... mimo że przecież nas słyszy i wie że jesteśmy w domu... próbowałaś zamknąć pokój ??

Posted

evel napisał(a):
Pies, który się złośliwie zesrał na łóżko, bo odkrył spisek, że nie jedzie na wieś - błagam :roflt:



za to bardziej poważniej brzmi teoria np. bo się czuł osamotniony, bo ma lęki separacyjne, bo ma problemy gastryczne, bo coś się zmieniło, bo zrobiła to z lęku/szczęścia, bo cezar millan(tu wsadź odpowiednie nazwisko) tak powiedział, bo to był efekt stresującego życia, bądź zmiany warunków życia (może nie powinnam zmieniać pościeli:diabloti:), bo nei nauczyłam ją czystości, bo w ogóle jej nie wychowałam, bo ją zaniedbuje emocjonalnie,... jeszcze coś tu wymyślę...


bo nikt nie zna lepiej mojego psa niż cała dogomania, która go nie zna wcale :loveu: ja proponuje zająć się swoimi psami niż szukać problemu u mojego, problem który się pojawia raz na 6 lat, ale ewidentnie jest to brak zrozumienia języka psa z mojej strony :loveu: pewnie z tego samego powodu mój pies nie jest agresywny/odwoływany/posłuszny/karny/bezproblemowy/zostaje sama w mieszkaniu, a wszystko to zawdzięczamy temu, że ja swojej suni nie rozumiem i ją uczłowieczam i dlatego tak beznadziejnie jest wychowana :loveu:

amen

Posted

A co mnie obchodzi Twój pies? :) Rozbawiła mnie tylko ta teoria spiskowa, ale widzę, że na dogo wypada się zamknąć i lepiej nie pisać nic :)

Posted (edited)

evel napisał(a):
A co mnie obchodzi Twój pies? :) Rozbawiła mnie tylko ta teoria spiskowa, ale widzę, że na dogo wypada się zamknąć i lepiej nie pisać nic :)


trzeba było się nie odzywać, bo owa teoria tyczyła się mojego psa, więc jeśli on cię nei interesuje to po co zaczynasz temat?

motyleqq napisał(a):
hehe, tak jak dopisałaś Moli złośliwość, tak samo dopowiedziałaś sobie, że ktokolwiek tutaj napisał, że Twój pies jest niewychowany itd itp :)


Nie napisałam, że uważa się że mój pies jest niewychowany. Po prostu zarzucono mi pośrednio lub bezpośrednio, jak kto woli, że psa swojego nie rozumię bo go uczłowieczam, a gdybym z psem się swoim nie dogadywała to na pewno nie byłaby taka jaka jest, po za tym to był wybryk jednorazowy, na codzień tego nie mam i chyba najlepiej z nas/was wszystkich znam swojego psa, jeszcze bym zrozumiała gdyby zarzucił mi to ktoś kto ze swoim psem problemów nie ma, bo odczytywanie sygnałów psich wiąże się z roziwiązywaniem problemów, czy może nie? ale odezwały się osoby o których problemach z psami czytałam, nie twierdzę że to jest coś nienormalnego, bo każdy problemy jakieś ma, ale skoro te osoby specjalizują się w odczytywaniu języka psa przez internet, nawet go nieznając, to się pytam czemu mają problemy z psami z którymi żyją?


Po za tym nie robię z psa człowieka, bez przesady, aczkolwiek mój pies żyje ze mną 6 lat więc diwne żebym nie postrzegała jej jako coś więcej niż "pies", ale widocznie jest to sprzeczne z dogomaniacką wizją

Edited by NightQueen
Posted

Hanako napisał(a):
NightQueen, ty nie masz problemów z uczłowieczaniem psa. ty masz problemy z dopisywaniem zawiłych teorii spiskowych tam, gdzie ich nie ma.


mam też manię prześladowczą i inne schorzenia psychiczne :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...