Jump to content
Dogomania

Foks i zwierzyna - czyli Jupi, Milka i Łatek :)


Recommended Posts

Posted

Amber napisał(a):
Powiedz to Jariemu :evil_lol: On sika normalnie podnosi nogę, a jak mu się mocno chce to podczas tego potrafi zapomnieć, że sika i iść, a leje mu się po nogach :eviltong: Potem na chodniku jest piękny zygzak... Mało tego potrafi później stanąć i lać na środku z miną "hej, co się dzieje"? bo pęcherz swoje, a dobermanie myślenie swoje. Raz stał tak i mu się lało z minutę jak nic :p A pęcherza chorego nie ma bo w domu nigdy nie sika (raz czy dwa mu się zdarzyło po sterydzie)

Ja bym obserwowała, jak się powtórzy, iść do weta.

bez komentarza :evil_lol:

Posted

Ja miałam w schronisku pod opieką pittbulla który nie tylko potrafił sikać, ale też robił koopę w biegu ;) W końcu piłka najważniejsza, na inne sprawy nie ma czasu.

Posted

nasza miała zapalenie pęcherza...dom pływał..też było ciepło też pływała..jak powiedział weterynarz wystarczy wilgotna trawa i lekki powiew wiatru na "grażynę" i już jest przeziębienie..jedne są bardziej odporne inne mniej. nasza dostala zastrzyk z antybiotyku i wcinala furagin przez 6 dni dwa razy dziennie

Posted

a mój pies np, pływał ubiegłego roku w jeziorze, było naprawdę gorąco, + 25 minimum, mimo tego przeziębił się i dopadło go zapalenie płuc.. także, może się wydawać, że gdy jest ciepło, pieskowi nic nie będzie, ale jednak to wszystko zależy od danego psa, organizmu, odporności. Teraz kolejny przykład, w tym roku, pod koniec marca, pływał w rzece.. gdzie temparatura wody, jest znacznie niższa niż w jeziorze w czasie letnim, i nic psu nie dolegało.. także to róznie bywa.. Szczerze sam byłem bardzo zaskoczony, porównowując te dwie syt

Posted

dorka1403 napisał(a):
w zasadzie to napisałeś to co ja :D haha


przepraszam, ale nie przeczytałem nawet Twojego postu.. zaraz nadrobię :p


P.S. przeczytałem, ale nie spojrzałem na nick :)

Posted

Już wszystko ok - jakiś jednorazowy wybryk to był ;)

Byliśmy dzisiaj na spacerze z Anulą i Boczkiem i mały zaczyna się stawiać :roll: Były dwie takie sytuacje, że skakał po nim i nagle zaczyna warczeć... Sprowadziłam go na ziemię, ale mam nadzieję, że się to nie rozwinie...


Jak będzie mi się chciało, to wstawię jakieś foty :eviltong:

Posted

Dzięki Anula za foty :)

evel napisał(a):
Oooo, kleisz uszy, Ewa? :) I nie mów, że gnojek sam z siebie pływa? :D


Hiehie, co ty, ucho było ustawiane do zdjęcia :diabloti: A w wodzie jakoś nie stawało raczej. Niestety jak ja kleję, to on od razu to ściąga, nie potrafię zrobić tak, żeby nie ściągał :roll:
Ale z tym uchem toi jest ciekawa sprawa - staje ZAWSZE jak tylko wyjdzie na zewnątrz, natomiast w domu zazwyczaj jest klapnięte. O wiatr tu nie chodzi, bo staje też, jak na dworze porno i duszno :eviltong: Ciekawi mnie, skąd taka zależność.

A pływa pływa, jak chcę, to potrafię być bardzo przekonująca... :diabloti:
Ostatnio się przełamał,ale musiałam troszkę mu pomóc :eviltong: Co prawda dalej ma styl rozpaczliwca (przez co najczęściej zatapiał patyka zamiast go chwycić :evil_lol:), ale idzie mu coraz lepiej i przede wszystkim wchodzi do wody z własnej woli :cool3:

Posted

Byliśmy dzisiaj na spacerze z Anulą i Boczkiem i mały zaczyna się stawiać :roll: Były dwie takie sytuacje, że skakał po nim i nagle zaczyna warczeć... Sprowadziłam go na ziemię, ale mam nadzieję, że się to nie rozwinie...

Nie chcę cię martwić ale niestety może się rozwinąć jak najbardziej ;) Jari jak ja to zawsze mówie ma konflikt wewnętrzny w kontakcie z samcami, bo niby chce się bawić, ale skacze po nich, warczy, zaczyna podgryzac, nakreca sam siebie i potem atakuje na serio :roll:

A wodne foty :loveu: Widok pływającego goldena zawsze mnie zachwyca, te psy robią to z taką gracją i pomyślunkiem - widać, że zostały do tego stworzone. A inne rasy, no cóż, nie zawsze :lol:

Posted

W wakacje będę miała u siebie foksteriera :diabloti: Szkoda, że w tym czasie mnie nie będzie, bo psiak miałby pewnie więcej zajęć niż u siebie w domu :diabloti: hotel i szkolenie w jednym :D
Gdzie chodzicie nad wodę? Bo ja cały czas szukam jakiegoś miejsca, gdzie mogę z Jetsanem pojechać...

Posted

[quote name='Naklejka']W wakacje będę miała u siebie foksteriera :diabloti: Szkoda, że w tym czasie mnie nie będzie, bo psiak miałby pewnie więcej zajęć niż u siebie w domu :diabloti: hotel i szkolenie w jednym :D
Gdzie chodzicie nad wodę? Bo ja cały czas szukam jakiegoś miejsca, gdzie mogę z Jetsanem pojechać...
To sa okolice Bobrka- Fazaniec nie wiem czy kojarzysz

Posted

Amber napisał(a):
Nie chcę cię martwić ale niestety może się rozwinąć jak najbardziej ;) Jari jak ja to zawsze mówie ma konflikt wewnętrzny w kontakcie z samcami, bo niby chce się bawić, ale skacze po nich, warczy, zaczyna podgryzac, nakreca sam siebie i potem atakuje na serio :roll:

A wodne foty :loveu: Widok pływającego goldena zawsze mnie zachwyca, te psy robią to z taką gracją i pomyślunkiem - widać, że zostały do tego stworzone. A inne rasy, no cóż, nie zawsze :lol:

Dlatego go teraz będę stopować. Skakać to on zawsze skakał (i podgryzał też ;)) tylko teraz doszło warczenie, więc koniec z takimi zabawami, bo się tylko nakręca niepotrzebnie. Nie chcę mieć w domu agresora ;)

Haha, no Jupi pływa z gracją słonia w składzie porcelany :evil_lol: A Boczek jak to Boczek, patrzy się na gówniarza jak na debila :D

Posted

A to za Biskupicami jest? :P
Arni przy zabawie też warczy na Jetsana i go gryzie- Jetsanowi to nie przeszkadza, ale jak ma dość to przygniata młodego do ziemi i po sprawie :P a potem Arni wylizuje mu pysk...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...