Jump to content
Dogomania

Foks i zwierzyna - czyli Jupi, Milka i Łatek :)


Recommended Posts

Posted

LadyS napisał(a):
A było już lepiej?


Było... ostatnio był cicho sam przez 2 godziny...

Unbelievable napisał(a):
Ewa, musisz bardzo pilnować tego co robisz przed zostawianiem go kiedy drze ryja i kiedy nie, najlepiej zapisuj sobie gdzieś w zeszycie, liczy się na prawdę wszystko, przebieg spacerów z poprzedniego dnia, co robiliście, jaka jest pogoda, pora dnia, stan żołądka ;) jakaś zależność musi być, i jak ci się uda tą zależność znaleźć to już będzie ogromna połowa sukcesu


No właśnie teraz brat go zostawiał, tzn ostatni wychodził, poinstruowałam go, co ma zrobić - kazać iść do klatki, dać konga + kość, przykryć klatkę kocem, krótkie "zostajesz" bez zbędnych innych słów i wyjść. Usłyszałam go już pod blokiem - jak drzwi do klatki otworzyłam, to przestał szczekać, poczekałam chwilę cicho na półpiętrze i znowu zaczął.

Posted

dog193 napisał(a):


No właśnie teraz brat go zostawiał, tzn ostatni wychodził, poinstruowałam go, co ma zrobić - kazać iść do klatki, dać konga + kość, przykryć klatkę kocem, krótkie "zostajesz" bez zbędnych innych słów i wyjść. Usłyszałam go już pod blokiem - jak drzwi do klatki otworzyłam, to przestał szczekać, poczekałam chwilę cicho na półpiętrze i znowu zaczął.

czasem wystarczy drobna rzecz, typu inny ton głosu i już coś psu nie pasuje : P szczególnie u takich pobudliwców

Posted

Dzisiaj był sam przez godzinę i znowu nie szczekał... Nie ogarniam. Dzisiaj ja wychodziłam ostatnia. Może ta różnica jest też w tym, że ja drzwi zazwyczaj zamykam na jeden raz, mój brat na dwa razy. Chociaż wydaje mi się o absurdalne.


Mam filmik z jakimiś marnymi sztuczkami ;)
Moje poharatane nogi są wynikiem zabaw z moim psem :D
Jakby się przyjrzeć, to widać przecięte z tyłu kostki - Jupi przeciął mi linką do żywego :diabloti:
Filmik się dziwnie kończy, bo bateria z aparatu padła i nie nagrało się do końca ;)
A w tle bohaterowie drugoplanowi - uszate :D

http://www.youtube.com/watch?v=VCgsIBS60ys&feature=youtu.be

Posted

Co ja robię nie tak, że mój pies jest tak cholernie znudzony nauką, że nawet spoglądanie na pusty korytarz jest dla niej bardziej interesujące i nie chce jej się nawet robić siad po jakimś czasie? Nagradzam ją entuzjazmem i tym, co lubi szamać.
Jak patrzę na oczekiwanie Jupiego na następną komendę to aż zazdroszczę, Avril to nie kręci i już nie wiem, co mam robić :)

Posted

omry napisał(a):
Co ja robię nie tak, że mój pies jest tak cholernie znudzony nauką, że nawet spoglądanie na pusty korytarz jest dla niej bardziej interesujące i nie chce jej się nawet robić siad po jakimś czasie? Nagradzam ją entuzjazmem i tym, co lubi szamać.
Jak patrzę na oczekiwanie Jupiego na następną komendę to aż zazdroszczę, Avril to nie kręci i już nie wiem, co mam robić :)

pewnie źle uczysz ;) za długo, za nudno, nagraj filmik to jakoś wspólnymi siłami coś na pewno pomożemy

Posted

Ależ ten foks jest bosssski :loveu:

Omry, trzeba sobie (i psu) czasem dać na wstrzymanie. A po przerwie zacząć od nowa i pracować przede wszystkim nad motywacją, nie przytłaczać psa zbyt dużymi wymaganiami czy nie spinać się, chociaż dziwnie to brzmi pisane przez moje palce :evil_lol: Ja miałam problem taki, że miałam w głowie obraz tego, co chcę osiągnąć z Zu, więc mimowolnie się spinałam, a ona się wycofywała, bo nie była pewna, o co chodzi. I krótkie sesje ćwiczeniowe. U nas niektóre rzeczy na początku to były kwestie kilku - kilkunastu sekund​, bardzo, bardzo powoli i etapowo wydłużane.

Pierwszą rzeczą sensowną, którą zrobiłam, było spalanie miski. To naprawdę pomaga. Plus zasady porządkowe w stylu piesek nie bawi się sam zabawkami, piesek nie jest puszczany całymi dniami z innymi pieskami bo potem ma właściciela w dupce i takie tam. Nie wiem, jak wygląda Wasza codzienność, ale jakbyś chciała się uzewnętrznić gdzieś na dogo to ja chętnie poczytam i doradzę, jeśli będę umiała :)

Posted

Omry, może króciutkie sesje? Takie np 2 proste komedny i koniec? I na koniec super zabawa szarpaczkiem np.
A może to już jest wrodzone? Pewnie tak jest, że jednym psom taka praca sprawia frajdę, a innym nie. Jednak myślę, że sporo da się wypracować, byleby nie być w gorącej wodzie kąpanym i robić małe kroczki ;) Akurat Jupi lubi się uczyć od małego, więc z tym problemu nie miałam.


Martyna, no właśnie jak tak teraz parzę, to też to widzę, czasami go za siad też nagradzam, ale teraz już nie zawsze. Dzięki :)

Posted (edited)

Dzięki wszystkim, miło to czytać :)

Jak uczyłam cofania? Hmm, najpierw szłam po prostu na niego, to on automatycznie się cofał i to klikałam, ale nie zdało to u nas egzaminu, bo pies nie potrafił zaczaić, że ma się cofnąć sam. Więc zmieniłam taktykę i na kafelkach w kuchni, płożyłam książkę (niegrubą) oprawioną w skórę, żeby odróżniała się fakturą od kafelek. I naprowadzałam go najpierw smakiem, żeby tylne łapy na tej książce położył i to klikałam - po jakimś czasie pies sam zaczął do tego dążyć, czyli chcąc nie chcąc się cofał - i to klikałam, dodając komendę 'cofnij'. Stopniowo wydłużałam dystans no i jest ;) Zaznaczam, że to nie była nauka wchodzenia tyłem na różne przedmioty, to zaczęłam inaczej, później i z inną komendą "tyłem" (która znaczy właśnie, że na coś ma wleźć i on o tym wie - co widać przy trzecim powtórzeniu 'tyłem', bo tak długo kombinował, aż wlazł na garnek). A cofnij, to cofnij ;)

Edited by dog193
Posted

evel napisał(a):

Omry, trzeba sobie (i psu) czasem dać na wstrzymanie.


To też prawda, ja ostatnio czułam, że się wypalam z frisbee, nic nam nie wychodziło i doprowadzało mnie to do szału, czym zniechęcałam psa. Schowałam dyski na dwa tygodnie, odpoczęłam od tego, pozbyłam się jakiejś takiej presji - i teraz idzie nam zdecydowanie lepiej :) Więc czasami warto odetchnąć.

Posted

Dzięki wielkie :) To nie takie trudne, spróbuję to wyklikać z Jarim, ułatwiło by to nasze wspólne mieszkanie. Cały czas się o niego potykam, a chamskie wchodzenie na niego przez 2 lata nie zdało rezultatu :eviltong:

Posted

Amber napisał(a):
a chamskie wchodzenie na niego przez 2 lata nie zdało rezultatu :eviltong:


no, u nas też nie działa :evil_lol: Piotr ciągle próbuje kłaść się na psa, żeby tym sposobem udowodnić, że nie jest fajnie leżeć na poduszkach, ale nic to nie daje :evil_lol:

Posted

Absolutnie nie jest trudne, to chyba najprostsza rzecz, oprócz siad, którą go uczyłam, tzn mnie było najprościej tego go nauczyć ;) Tylko musiałam znaleźć odpowiedni sposób. Myślę, że zamiast książek to może być jakiś kocyk (byle nie na dywanie), drewniana deska - coś, co odróżnia się od podłogi i ta różnica na pewno jest dla psa wyczuwalna.
Hmm, tylko Jupi nigdy nie stał jak słup, gdy na niego szłam - zawsze cofał, albo się przesuwał, cokolwiek ;)

Posted

Tzn. u niej to jest tak, że z wielkim politowaniem się na mnie patrzy, jak ma się czegoś nauczyć, ale jak już to zrobi, to się cieszy, bo ma smaka i bo ja się cieszę. Z łapą, siadem, zostawaniem, 'nie' itd. nie było ciężko, ale już położenie się trochę nam zajęło. Teraz uczymy się czegoś w stylu zdechł pies (u nas to pif-paf :) ) i jest jeszcze gorzej niż z leżeniem. Lekcje już skróciłam, ale niewiele to dało.
Dzięki za pomoc, popróbuję coś tam, zastosuję się do Waszych rad, a jak się nic się nie nauczę, to uderzę do Was jeszcze raz :)

Posted

U nas pies stał jak słup, jak się na niego szło - udało nam się nauczyć cofania, tzn. w ogóle cofnięcia się do tyłu tak, że zagrodziłam psa z trzech stron (tzn. z jego boków i jego tyłu), usiadłam naprzeciwko i siedziałam :evil_lol: Jak pies ze zniercierpliwienia zrobił krok do tyłu, to klikałam i nagradzałam, zaczaił po drugim razie, a przedtem w ogóle nie dało się go tego nauczyć - albo stał jak słup, albo uciekał w bok.

evel napisał(a):
Ej, Zu ma komendę na przesuwanie się z miejsca, gdzie aktualnie siedzi/stoi/leży/wisi. Komenda brzmi... pibip



Hahaha, dobrreeeee, tak właśnie mi się zdawało, ze to wczoraj słyszałam :diabloti: Ale i tak nic nie przebija dzikiego mięsa :lol:

Posted

Taaa tylko już widzę, że to nie będzie takie proste... Szłam do kuchni właśnie i spróbowałam suchej komendy "cofnij" i Jari się faktycznie sam cofnął na kilka kroków (2 lata wrzeszczenia "cofnij" jednak COŚ tam dały :evil_lol:) ale później i tak się o niego potykam... Ech te psy :evil_lol:

Faceci widać mają podobne poglądy na "pracę" z psem. Mój TŻ jak się potka o Jariego albo go wkurza w inny sposób to w ramach "korekty" czasem go podnosi do góry, zaczyna się z nim kręcić w kółko i krzyczy "niedobry, niedobry" :roflt:Oczywiście bardziej dla jaj, ale już sama myśl, że można w ogóle coś takiego przewidzieć na karę dla psa jest rozwalające :eviltong:

Posted

Amber napisał(a):

Mój TŻ jak się potka o Jariego albo go wkurza w inny sposób to w ramach "korekty" czasem go podnosi do góry, zaczyna się z nim kręcić w kółko i krzyczy "niedobry, niedobry" :roflt:Oczywiście bardziej dla jaj, ale już sama myśl, że można w ogóle coś takiego przewidzieć na karę dla psa jest rozwalające :eviltong:


Właśnie sobie to wyobraziłam i się popłakałam ze śmiechu :lol:

Posted

omry napisał(a):
Tzn. u niej to jest tak, że z wielkim politowaniem się na mnie patrzy, jak ma się czegoś nauczyć, ale jak już to zrobi, to się cieszy, bo ma smaka i bo ja się cieszę. Z łapą, siadem, zostawaniem, 'nie' itd. nie było ciężko, ale już położenie się trochę nam zajęło. Teraz uczymy się czegoś w stylu zdechł pies (u nas to pif-paf :) ) i jest jeszcze gorzej niż z leżeniem. Lekcje już skróciłam, ale niewiele to dało.
Dzięki za pomoc, popróbuję coś tam, zastosuję się do Waszych rad, a jak się nic się nie nauczę, to uderzę do Was jeszcze raz :)

Mi się wydaje, że tu chodzi o waszą relację :) Nasza trenerka na pierwszych zajęciach, poleciła nam taką zabawę, która służyła zacieśnianiu więzi i przy okazji reagowania na imię. Wesolutkim tonem woła się psa po imieniu (ja prawie piszczałam :evil_lol:) i ucieka, pies do nas przybiega, znowu wołamy i uciekamy w drugą stronę, kolejnym razem zatrzymujemy, dajemy psu smaczka, znowu wołamy i uciekamy, potem zatrzymujemy się, głaszczemy/drapiemy chwilę psa tam, gdzie lubi najbardziej, wołamy i uciekamy i tak w kółko. Ja po minucie była zziajana jak po przebiegnięciu maratonu (była zima, musiałam przebijać się przez śnieg i do tego ten ubiór :D), ale efekty były. Bawiliśmy się tak na każdych zajęciach, z tym że z czasem coraz rzadziej, na rzecz 'poważniejszej' nauki ;) Ostatnio nasze relacje się rozluźniły i znowu wprowadziłam tą zabawę, naprawdę ona wiele daje :)

A z warowaniem też mieliśmy duże problemy, a uczyliśmy się tego z naszą trenerką ;)

Amber napisał(a):

Faceci widać mają podobne poglądy na "pracę" z psem. Mój TŻ jak się potka o Jariego albo go wkurza w inny sposób to w ramach "korekty" czasem go podnosi do góry, zaczyna się z nim kręcić w kółko i krzyczy "niedobry, niedobry" :roflt:Oczywiście bardziej dla jaj, ale już sama myśl, że można w ogóle coś takiego przewidzieć na karę dla psa jest rozwalające :eviltong:


Hmmm, mój brat jak coś mu się nie spodoba, np jak Jupi przesadzi w zabawie, to używa 'metody Cezara', tzn mu się wydaje, że używa :lol: Otóż łapie go palcami za kark (to może trwa sekundę) i mówi to milanowskie 'tsszy' :diabloti: Pies albo się nakręca jeszcze bardziej, albo patrzy na niego jak na debila :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):


Faceci widać mają podobne poglądy na "pracę" z psem. Mój TŻ jak się potka o Jariego albo go wkurza w inny sposób to w ramach "korekty" czasem go podnosi do góry, zaczyna się z nim kręcić w kółko i krzyczy "niedobry, niedobry" :roflt:Oczywiście bardziej dla jaj, ale już sama myśl, że można w ogóle coś takiego przewidzieć na karę dla psa jest rozwalające :eviltong:


:roflt: nasze chłopaki by się chyba dogadały :evil_lol:

Posted

Nie tylko wy :lol: Też zawsze przy tym ryczę, tym bardziej, że Jariemu przednie łapy sterczą sztywno do góry, a tylne się rozjeżdżają na boki... Nagrałabym film, ale to mocno "niedogomaniackie" sprawy i jeszcze TOZ ktoś na mnie naśle, że się nad pieskiem znęcamy :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...