Jump to content
Dogomania

Foks i zwierzyna - czyli Jupi, Milka i Łatek :)


Recommended Posts

Posted

Tak tak, chodziło mi raczej o to, że nie mogę zrezygnować z dawania mu jej także, gdy zostaje sam (apropo wypowiedzi LadyS, że pies na początku dostaje kość tylko z ręki). Od poniedziałku zaczynam studia, więc siłą rzeczy pies musi być sam, a nic oprócz kości nie zdaje u nas egzaminu.

Posted

ja też to przechodziłam z suką (nawet była w podobnym wieku), jakieś 5 razy odważyła się na mnie warczeć , za każdym razem był opieprz przytrzymanie przy ziemi , pare słodkich słów do psa i po paru razach jest spokój teraz już z 3 lata nie warknęła na mnie.
pewnie da się inaczej to załatwić ale ja jestem nerwowa , tak czy siak zadziałało .

Posted

[quote name='sacred PIRANHA'], jak jej nie opiep*zysz to nie zatrybia jej możdzek;-)[/QUOTE]

ja myślę, że 'zatrybionemu' móżdżkowi nie trzeba ciągle powtarzać. jeśli dosadne poinformowanie pieseczka, że zrobił brzydko ;) zadziałało, to nie powinien zaraz znów tego samego zrobić. no, może jeden raz nawrzeszczeć to mało, ale jeśli ciągle trzeba w tym samym temacie, to coś jest nie tak.

Posted

[quote name='dog193']Tak tak, chodziło mi raczej o to, że nie mogę zrezygnować z dawania mu jej także, gdy zostaje sam (apropo wypowiedzi LadyS, że pies na początku dostaje kość tylko z ręki). Od poniedziałku zaczynam studia, więc siłą rzeczy pies musi być sam, a nic oprócz kości nie zdaje u nas egzaminu.[/QUOTE]

myślę, że możesz to robić równocześnie- jak jest potrzeba, by jadł sam, to niech je. a jak możliwość trzymać, to trzymaj. może przez to potrwa to dłużej. a jak wolisz, to go opieprz ;) sama musisz stwierdzić, co na niego lepiej podziała

Posted

No właśnie to był mój błąd, że ja nigdy go nie wołałam i nie dawałam smaka, tylko podchodziłam do klatki i zabierałam kość od razu, mimo że czasami trzymał ją w pysku, a nawet pysk odwracał w drugą stronę.
Myślę też o działaniu długofalowym, bo to nie zawsze ja pierwsza wracam do domu, a np moja mama nie robi na Jupim żadnego wrażenia i ona by sobie mogła krzyczeć...


Z miską nie ma problemu żadnego.

Posted

Motyleqq - nie w przypadku teriera, bo on sto razy sprawdzi, czy faktycznie o to Ci chodziło, a za chwile, czy może jednak nie zmieniłaś zdania albo nie masz gorszego dnia ;)

dog - a próbowałaś od innej strony, tzn. obwieszczasz psu, że idziesz, otwierasz klatkę i dajesz komendę "wyjdź" (czy jaką tam masz), po czym nagradzasz za wyjście i wówczas zabierasz kość? Bo ja np. karmiąc Jaxa najpierw każę mu wyjść z klatki, a potem dopiero zabieram pustą miskę.

Posted

[quote name='LadyS']Motyleqq - nie w przypadku teriera, bo on sto razy sprawdzi, czy faktycznie o to Ci chodziło, a za chwile, czy może jednak nie zmieniłaś zdania albo nie masz gorszego dnia ;)
[/QUOTE]

czy to znaczy, że na okrągło musisz karać za te same czynności? wydaje mi się, że nie. że swoją konsekwencją w końcu osiągasz to, co chciałaś. na pewno nie za pierwszym razem, ale może za 99

Posted

[quote name='motyleqq']czy to znaczy, że na okrągło musisz karać za te same czynności? wydaje mi się, że nie. że swoją konsekwencją w końcu osiągasz to, co chciałaś. na pewno nie za pierwszym razem, ale może za 99[/QUOTE]

No nie, ale i Jupi przecież nie warczał wcześniej ;) To, że raz pokaże się mu, że tak nie można nie znaczy, że od razu załapie - o tym mówię ;) A i rzeczy wyuczone terier czasem sprawdza, zależy od dnia ;)

Posted

[quote name='motyleqq']ja myślę, że 'zatrybionemu' móżdżkowi nie trzeba ciągle powtarzać. jeśli dosadne poinformowanie pieseczka, że zrobił brzydko ;) zadziałało, to nie powinien zaraz znów tego samego zrobić. no, może jeden raz nawrzeszczeć to mało, ale jeśli ciągle trzeba w tym samym temacie, to coś jest nie tak.[/QUOTE]
widać, że nie masz teriera:-D
[quote name='motyleqq']myślę, że możesz to robić równocześnie- jak jest potrzeba, by jadł sam, to niech je. a jak możliwość trzymać, to trzymaj.[/QUOTE]
a ja bym absolutnie nie ćwiczyła w domu z tą kością, która sie tak sprawdziła przy zostawaniu psa samego (inne rzeczy sie rozumiem nie sprawdzały, bo pamietam ze Jupi miał problem z piłowaniem ryja?) bo bałabym się że psu się znudzi, skoro będzie ją miał dostępną rowniez w dzien jak jestes, to juz nie bedzie taka atrakcyjna na czas zostania samemu... u moich psow wlasnie tak to działa (też miałam problem z piłowaniem ryja)

[quote name='dog193']No właśnie to był mój błąd, że ja nigdy go nie wołałam i nie dawałam smaka, tylko podchodziłam do klatki i zabierałam kość od razu, mimo że czasami trzymał ją w pysku, a nawet pysk odwracał w drugą stronę
[/QUOTE]hmm myślę, że on skojarzył twój powrot i podejscie do klatki z odebraniem kości i stąd problem

[quote name='LadyS']Motyleqq - nie w przypadku teriera, bo on sto razy sprawdzi, czy faktycznie o to Ci chodziło, a za chwile, czy może jednak nie zmieniłaś zdania albo nie masz gorszego dnia ;)

dog - a próbowałaś od innej strony, tzn. obwieszczasz psu, że idziesz, otwierasz klatkę i dajesz komendę "wyjdź" (czy jaką tam masz), po czym nagradzasz za wyjście i wówczas zabierasz kość? Bo ja np. karmiąc Jaxa najpierw każę mu wyjść z klatki, a potem dopiero zabieram pustą miskę.[/QUOTE]

dokłądnie tak...Miya wystarczy ze kilka dni spędzi z moim TZtem (ja w pracy) i już mnie sprawdza, czy ze mną można tak samo jak z nim. Pare razy hukne i znowu wraca do normalności...aż do następnego razu:-D

dog193 ja bym sprobowała tak jak mowi ladyS. Pies skojarzył twoje podejscie do klatki z zabraniem kosci. Wiec teraz moze zawsze jak bedziesz wracac miej cos super pysznego dla psa plus jakaś zabawke i otwieraj klatke i wołaj go, nagradzaj tym a kosc zabieraj potem.

Posted

[quote name='LadyS']No nie, ale i Jupi przecież nie warczał wcześniej ;) To, że raz pokaże się mu, że tak nie można nie znaczy, że od razu załapie - o tym mówię ;) A i rzeczy wyuczone terier czasem sprawdza, zależy od dnia ;)[/QUOTE]

ale ja mówiłam ogólnie o psim załapywaniu i napisałam, że nie musi załapywać za pierwszym razem, ale z którymś, co nie znaczy że ma być to powtarzane na okrągło. nie muszę nagradzać psu siadania do usranej śmierci, bo inaczej zapomni. tak samo nie muszę ciągle karać za jakąś czynność. o ile pies zrozumiał. aczkolwiek ja zauważyłam, że (mój)pies lepiej zapamiętuje to, co zostało nagrodzone i nie odchodzi to w niepamięć. i że lepiej jest nagrodzić zachowanie przeciwne, niż skarcić zachowanie niewłaściwe. w dłuższej perspektywie czasu lepiej się to sprawdza. ale każdy musi sam ocenić swojego psa

Posted

[quote name='motyleqq']ale ja mówiłam ogólnie o psim załapywaniu i napisałam, że nie musi załapywać za pierwszym razem, ale z którymś, co nie znaczy że ma być to powtarzane na okrągło. nie muszę nagradzać psu siadania do usranej śmierci, bo inaczej zapomni. tak samo nie muszę ciągle karać za jakąś czynność. o ile pies zrozumiał. aczkolwiek ja zauważyłam, że (mój)pies lepiej zapamiętuje to, co zostało nagrodzone i nie odchodzi to w niepamięć. i że lepiej jest nagrodzić zachowanie przeciwne, niż skarcić zachowanie niewłaściwe. w dłuższej perspektywie czasu lepiej się to sprawdza. ale każdy musi sam ocenić swojego psa[/QUOTE]

No, ja też nie muszę nagradzać siadania. Natomiast mój pies doskonale wie, że np. nie wolno żebrać żarcia. Wystarczy np. jeden dzień z kimś obcym/odpuszczenie dyscypliny, bo nie ma mnie w domu i pies sprawdza na mnie, czy może żebrać. Choć to nie jest specjalnie uciążliwe, bo Jax jest niewielki i nie żebrze jakoś namiętnie i upierdliwie, to mnie to denerwuje. I mimo, że on wie, o co chodzi, to muszę go przywołać do porządku - nie powinien robić tego wcale, ale robi. Tak samo jest z warczeniem - pies nie powinien warczeć wcale, a to robi, więc trzeba mu przypomnieć, jakie są porządki w domu. W skrócie: terier załapuje fantastycznie, o co chodzi, tylko co jakiś czas sprawdza, czy faktycznie musi to robić ;) Sprawdzone na kilku różnych terierach, żeby nie było, że tylko na podstawie mojego ;)

Posted

[quote name='LadyS']No, ja też nie muszę nagradzać siadania. Natomiast mój pies doskonale wie, że np. nie wolno żebrać żarcia. Wystarczy np. jeden dzień z kimś obcym/odpuszczenie dyscypliny, bo nie ma mnie w domu i pies sprawdza na mnie, czy może żebrać. Choć to nie jest specjalnie uciążliwe, bo Jax jest niewielki i nie żebrze jakoś namiętnie i upierdliwie, to mnie to denerwuje. I mimo, że on wie, o co chodzi, to muszę go przywołać do porządku - nie powinien robić tego wcale, ale robi. Tak samo jest z warczeniem - pies nie powinien warczeć wcale, a to robi, więc trzeba mu przypomnieć, jakie są porządki w domu. W skrócie: terier załapuje fantastycznie, o co chodzi, tylko co jakiś czas sprawdza, czy faktycznie musi to robić ;) Sprawdzone na kilku różnych terierach, żeby nie było, że tylko na podstawie mojego ;)[/QUOTE]

no wiesz, jeśli następuje okres 'odpuszczenia' psu, to już zupełnie co innego... ale jeśli nic się nie zmienia?

Posted

[quote name='motyleqq']no wiesz, jeśli następuje okres 'odpuszczenia' psu, to już zupełnie co innego... ale jeśli nic się nie zmienia?[/QUOTE]

Wiesz, to wiele zależy od psa - jeśli pies jest wrażliwy na każdy bodziec, na zmiany, bardzo reaktywny, to wystarczy byle gówno, za przeproszeniem, żeby poczuł potrzebę sprawdzenia paru rzeczy - i często jest tak, że my, ludzie, nie zauważamy tego powodu. Tak było np. z Jaxa zostawaniem.

Posted

[quote name='LadyS']Wiesz, to wiele zależy od psa - jeśli pies jest wrażliwy na każdy bodziec, na zmiany, bardzo reaktywny, to wystarczy byle gówno, za przeproszeniem, żeby poczuł potrzebę sprawdzenia paru rzeczy - i często jest tak, że my, ludzie, nie zauważamy tego powodu. Tak było np. z Jaxa zostawaniem.[/QUOTE]

no tak, rozumiem. ale jak to się ma do tego, że tego co nagrodziłam pies nie sprawdza, czy aby na pewno musi wykonać(dajmy na to właśnie siadanie), a to co ukarane nadal próbuje, sprawdza czy może jednak tym razem się uda? np Etna każdorazowo się upewnia, czy na pewno musi zejść z mojej poduszki :p ale w końcu schodzi

Posted

[quote name='motyleqq']no tak, rozumiem. ale jak to się ma do tego, że tego co nagrodziłam pies nie sprawdza, czy aby na pewno musi wykonać(dajmy na to właśnie siadanie), a to co ukarane nadal próbuje, sprawdza czy może jednak tym razem się uda? np Etna każdorazowo się upewnia, czy na pewno musi zejść z mojej poduszki :p ale w końcu schodzi[/QUOTE]

U nas chodzi o zachowania wyuczone, tzn. siada, bo był uczony siedzenia, a nie oduczany czegoś i uczony siedzenia w miejsce tego czegoś ;)

Posted

ja bym w sumie chyba zrobiła wymiankę na jakieś dobre ciasteczko, tą metodę z trzymaniem kości robiła Mrzewińska ze szczeniaczkiem, ja też robiłam na początku jak Brum była malutka, teraz byłby po prostu opiernicz.
Może on się wystraszył? w sensie za szybko do klatki podeszłaś czy coś. Moje psy też czasem mają fazę że jak się "zagryzą" w kości i się wkręcą, za szybko się podejdzie to jest reakcja inna niż jakbym podeszła na spokojnie, i jak zobaczą że to ja to jest luzik
Można jeszcze powalczyć z kością TYLKO w klatce, dostępną cały czas, ale nie wiem czy jest sens w tym przypadku, na prawdę. Jakby to było regularne warczenie to trzeba by było się bawić w takie rzeczy ale na razie chyba nie ma po co : P

Posted (edited)

Ja bym nie bawiła sie w taki dawanie mu tej kosci w domu, bo za chwile moze sie okazac ze ma ją w tyłku jak wychodzisz;-)
Poza tym, on se warknął nie róbmy z tego chryji, to pies...psy warczą, szczekają, komunikują się;-) Oczywiście i tak bym go z*ebała:-D ale bez paniki na razie myślę...

W sumie jak się tak nad tym zastanowić, to warczenie to główny sposób komunikacji mojej Miyi ze światem zewnętrznym;-)
Do mnie nie warczy teraz wcale, ale często musze jej zwracać uwagę, żeby nie warczała do innych psów/ludzi;-)

Edited by sacred PIRANHA
Posted

[quote name='sacred PIRANHA']Ja bym nie bawiła sie w taki dawanie mu tej kosci w domu, bo za chwile moze sie okazac ze ma ją w tyłku jak wychodzisz;-)
Poza tym, on se warkną nie róbmy z tego chryji, to pies...psy warczą, szczekają, komunikują się;-) Oczywiście i tak bym go z*ebała:-D ale bez paniki na razie myślę...

W sumie jak się tak nad tym zastanowić, to warczenie to główny sposób komunikacji mojej Miyi ze światem zewnętrznym;-)
Do mnie nie warczy teraz wcale, ale często musze jej zwracać uwagę, żeby nie warczała do innych psów/ludzi;-)
w sumie nie pomyślałam o tym :diabloti: moje psy nie jedzą nic jak zostają same :grins:

no i też tak myślę, że to nie jest jakaś wielka sprawa

Posted

[quote name='Unbelievable']w sumie nie pomyślałam o tym :diabloti: moje psy nie jedzą nic jak zostają same :grins:
[/QUOTE]moje jak się zbieram do wyjścia, to niecierpliwie ganiają merdając jak opętane ogonami między przedpokojem (w ktorym sie ubieram) a kennelem bo juz wiedzą że dostaną zabaweczki i żarełko:-D

Posted

[quote name='sacred PIRANHA']moje jak się zbieram do wyjścia, to niecierpliwie ganiają merdając jak opętane ogonami między przedpokojem (w ktorym sie ubieram) a kennelem bo juz wiedzą że dostaną zabaweczki i żarełko:-D[/QUOTE]
brum idzie jak za karę mimo że zawsze dostaje ciasteczko ;) ale jak dostanie kość jakąś to jej nie zje. Gram za to wbiega do klatki jak na spidzie a później siedzi smutny, i też nic nie je :grins:

Posted

[quote name='Unbelievable']brum idzie jak za karę mimo że zawsze dostaje ciasteczko ;) ale jak dostanie kość jakąś to jej nie zje. Gram za to wbiega do klatki jak na spidzie a później siedzi smutny, i też nic nie je :grins:[/QUOTE]
moj Timek nigdy nie jadł nic, nawet wody nie pił jak zostawał sam...

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Póki co sytuacja się nie powtórzyła, co chyba wynika z mojej gwałtownej reakcji na jedno z warknięć, jak już straciłam cierpliwość i stwierdziłam "pie*dole, nie będzie na mnie gówniarz warczał" :diabloti:
Zobaczymy, jak będzie dalej.


Jestem wyrodną właścicielką, zapomniałam o urodzinach mojego psa :evil_lol: W piątek miał, teraz tak sobie przypomniałam :D

Generalnie zaczęłam studia inżynierskie i już mam dość :mdleje: Wszystkie przedmioty na pierwszym roku są ścisłe, techniczne, praktycznie ze wszystkich mam zaległości ze szkoły średniej (a trza było się przyłożyć do nauki, a nie obijać...), a gość od matmy do kawał... skurczybyka. I po co ja zdawałam tą maturę, praca w McDonaldzie wydaje się być całkiem interesująca... :diabloti:

Edited by dog193
Posted

[quote name='dog193']
Generalnie zaczęłam studia inżynierskie i już mam dość :mdleje: Wszystkie przedmioty na pierwszym roku są ścisłe, techniczne, praktycznie ze wszystkim mam zaległości ze szkoły średniej (a trza było się przyłożyć do nauki, a nie obijać...), a gość od matmy do kawał... skurczybyka. I po co ja zdawałam tą maturę, praca w McDonaldzie wydaje się być całkiem interesująca... :diabloti:[/QUOTE]
hihihihihihihihi :evil_lol:
pozdrawiam, pierwszy rok po raz drugi :diabloti: niestety tak to jest, u mnie akurat pierwszy semestr to w większości zapchajdziury, w drugim się zrobiło bardzo ciekawie, bo 40h w tygodniu i wszystko to przedmioty ścisłe, miałam np. 6 godzin matmy pod rząd jednego dnia ;) ale ja wolę zostać inżynierem i się trochę przemęczyć, niż iść na stosunki międzynarodowe czy inne durne coś ;)

Posted

[quote name='Unbelievable']hihihihihihihihi :evil_lol:
pozdrawiam, pierwszy rok po raz drugi :diabloti: niestety tak to jest, u mnie akurat pierwszy semestr to w większości zapchajdziury, w drugim się zrobiło bardzo ciekawie, bo 40h w tygodniu i wszystko to przedmioty ścisłe, miałam np. 6 godzin matmy pod rząd jednego dnia ;) ale ja wolę zostać inżynierem i się trochę przemęczyć, niż iść na stosunki międzynarodowe czy inne durne coś ;)[/QUOTE]
Też wyszłam z takiego założenia, ale teraz zwyczajnie nie wiem, czy dam sobie radę. Zobaczymy.
Najgorsze mam czwartki, siedzę na uczelni od rana do 19,co dwa tygodnie żadnego okienka choćby pół godzinnego, tylko same 15-minutowe przerwy, akurat,m żeby dobiec do budynku na drugim końcu uczelni na następne zajęcia, a 3 ostatnie wykłady to fizyka teoria, fizyka ćwiczenia i matma ćwiczenia. Dziękuję, postoję :mdleje:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...