Culineo Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 [quote name='dog193']On by nie uciekł, tzn przyszedłby do mnie na wołanie, gdyby nie było tam tego psa, z którym zaczął się bawić, gonić. I wtedy wpadł w trans i nic do niego nie docierało. Tu chyba tylko elektryka by pomogła...[/QUOTE] no właśnie..;/ i dlatego ja nigdy nie mówie, że na 100% odwołam psa, bo czasem mu się włączy jazda na bieganie z kumplem i se wołaj do dupy :D Quote
dog193 Posted July 18, 2012 Author Posted July 18, 2012 Ja jestem w stanie odwołać go od psa. O ile mój nie jest w transie. Zabawne,że jak się bawi z Bonem i przesadzi, to ja jestem w stanie go sprowadzić na ziemię, on wtedy od razu przestaje i się kaja. A teraz... po prostu ściana, chyba mój głos nawet do niego nie dochodził. Quote
LadyS Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 O, i właśnie z tego powodu mam lonżowanego konika :diabloti: Ale może Cię pocieszę- z wiekiem durne pomysły zanikają ;) Quote
dog193 Posted July 18, 2012 Author Posted July 18, 2012 Jupi też jest lonżowany ;) i nie dopuściłabym do takiej sytuacji nigdy... To jakiś potworny zbieg okoliczności, takiego pecha chyba mogę mieć tylko ja... W każdym razie uspokoiłam się dopiero teraz, ale widok mojego psa wbiegającego na tą ulicę będzie mnie męczył jeszcze długo. Boże, jak sobie pomyśle, jak niewiele brakowało... Quote
LadyS Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 [quote name='dog193']Jupi też jest lonżowany ;) i nie dopuściłabym do takiej sytuacji nigdy... To jakiś potworny zbieg okoliczności, takiego pecha chyba mogę mieć tylko ja... W każdym razie uspokoiłam się dopiero teraz, ale widok mojego psa wbiegającego na tą ulicę będzie mnie męczył jeszcze długo. Boże, jak sobie pomyśle, jak niewiele brakowało...[/QUOTE] Spoko, ja mówię ogólnie - Jax też wyciął numer na wakacjach i przecisnął się przez płot, przez który fizycznie nie mógł się przecisnąć :lol:, a potem pobiegł do pieska, który chciał odgryźć mu głowę :loveu: Na szczęście zawrócił zawołany. Quote
dog193 Posted July 18, 2012 Author Posted July 18, 2012 Dobrze, że wrócił ;) Mam nadzieję, że w sierpniu trochę ogarnę chłopaka, będzie dużo różnych psów, dużo możliwości. Quote
LadyS Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 [quote name='dog193']Dobrze, że wrócił ;) Mam nadzieję, że w sierpniu trochę ogarnę chłopaka, będzie dużo różnych psów, dużo możliwości.[/QUOTE] No nam wyjazd sporo pomógł, także myślę (i trzymam kciuki), że u Was będzie podobnie :) Quote
omry Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 A mi jakiś czas temu Avril podbiegła do mixa dobka uwiązanego pod sklepem, jak jej pacnął paszczą przed oczami.. :roll: Przestraszyła się i z podkuloną dupą uciekała w stronę ulicy, na szczęście ogarnęła się jak ryknęłam. Jak na ironię było to podczas nauki zostawania w miejscu, a ja się cholernie zdziwiłam, bo jej zapędy do innych psów się ukróciły i już nie ma tak, że biegnie, a ja mogę sobie wołać. Wraca i koniec. Nie zawsze od razu, ale nie dobiega do psa, wraca. Quote
dog193 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 Dzisiaj zostawiłam pieska samego z moim bratem, który miał dzisiaj wolne i poszłam do pracy. Za pół godziny dzwoni tata, który wrócił do domu, że cała kuchnia jest zawalona śmieciami, a pies zeżarł wszystko, co się dało, w tym okazałych rozmiarów skórę z boczku, jakieś obierki, łupiny. Teraz czekam na tą sraczkę, na spacery muszę chyba z wiadrem wody wychodzić, a nie z woreczkiem :) Mój brat sobie siedział po prostu w pokoju i nic go nie obchodziło :) W każdym razie znowu mnie to bardzo zdziwiło, jak bardzo Jupi szybko tyje, gdy zje cokolwiek ponad to, co potrzebuje. Wróciłam od tego incydentu po 4 godzinach, a pies rozdęty jak beczka, ledwo co wcięcie widać, a zanim wyszłam talię miał jak osa. Ten pies z każdej strony jest nienormalny ;) Quote
dog193 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 Jeśli ktoś reflektuje na wspólny spacer, to my będziemy jutro wieczorem w Katowicach, bo znalazłam na stronie K9 takie ogłoszenie: http://www.marekfryc.pl/index.html (po lewej stronie) i bardzo chętnie odświeżę znajomości ;) Nasza trenerka się za głowę złapie, jak zobaczy, jaki Jupi jest nieznośny :diabloti: Quote
Naklejka Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Aaa... dlaczego jestem bez kierowcy :shake: Zabrałabym Jetsana, żeby mi wstydu narobił, chociaż Arni nie jest lepszy :diabloti: Quote
dog193 Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Gdzie to przeczytałaś, bo ja nie widzę? :D Quote
Bewarka Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Kurde już nawet Anula do mnie pisała ślepce :eviltong: nad info o spacerze dużymi literami :D Quote
Tepes Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Wczoraj jak sprawdzałam to tego nie było dopiero dziś jak zobaczyłam pisze ODWOŁANE a szkoda Quote
dog193 Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Jak Boga kocham, nie było tej informacji jak sprawdzałam :D Quote
dog193 Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 Jaram się ostatnio obroną, Jupikowi na pewno by się spodobało :D Do tego trenerów już znam, mam do nich zaufanie, wiem, że by nic nie spaprali... No i jako absolwenci przedszkola mielibyśmy 10% zniżki na kurs podstawowy (który trzeba ukończyć, żeby zacząć IPO) :D Tylko kasy niestety brak ;) A szkoda. Oglądam sobie filmiki i jeśli ktoś uważa, że tylko belg czy dobek na obronę, to proszę bardzo - golden :D https://www.facebook.com/photo.php?v=428509183854461 Quote
evel Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Wiesz... Ja rozmyślałam ostatnio, czy by mnie wzięli z dużym pudlem na obronę... :evil_lol: Quote
Amber Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Ależ oczywiście, takie proste puszczenie na rękaw myślę, każdy pies przy odpowiednim nakręcaniu dałby radę ;). Inna sprawa, że ten golden traktuje to wybitnie jako zabawę, nie obowiązek ;) Jednak do zabawy tego rodzaju http://www.youtube.com/watch?v=jxi0c1-G0Ak#t=2m16s belg (i to dobry belg) byłby wskazany gdyż słabszy psychicznie pies nie dałby rady i tyle... Mój by nie dał na pewno :eviltong: Przykład psa, który rady nie dał na trudniejszym egzaminie niż zwykły trening IPO widać np. tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=PkUob1KyWZw&sns=fb Dodam, że ten pies nie jest z tych co pozoranta zobaczył pierwszy raz na oczy. Tak więc pobawić się może każdy, ale na jakim poziomie... potem weryfikacja jest dość ostra. Quote
dog193 Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 [quote name='Amber']Ależ oczywiście, takie proste puszczenie na rękaw myślę, każdy pies przy odpowiednim nakręcaniu dałby radę ;). Inna sprawa, że ten golden traktuje to wybitnie jako zabawę, nie obowiązek ;) No jasne, dla nas to też byłaby tylko zabawa :) Jupik kocha pracę łupową,dlatego myślę, że to byłoby fajne ;) Rekreacyjnie :D Jednak do zabawy tego rodzaju http://www.youtube.com/watch?v=jxi0c1-G0Ak#t=2m16s belg (i to dobry belg) byłby wskazany gdyż słabszy psychicznie pies nie dałby rady i tyle... Mój by nie dał na pewno :eviltong: Oj, mój też nie. Za wrażliwego mam psa ;) Jutro idę na ten spacer z nimi, co miał być tydzień temu to porozmawiam sobie o tym, jak oni widzą Jupika w IPO :D Znają go od małego szczyla, więc może coś doradzą. Quote
Unbelievable Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 [quote name='Amber'] Jednak do zabawy tego rodzaju http://www.youtube.com/watch?v=jxi0c1-G0Ak#t=2m16s belg (i to dobry belg) byłby wskazany gdyż słabszy psychicznie pies nie dałby rady i tyle... Mój by nie dał na pewno :eviltong: mam wrażenie że Bruma miałaby niezły fun z tego że ktoś do niej krzyczy i okłada pustym kanistrem :evil_lol: a ona nie jest jakoś wybitnie silna psychicznie Quote
Amber Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 I puszczona sama z dala od właściciela? ;) Szczerze wątpię... Do tego trzeba kupy treningów i dobrej psychiki. Ja też byłam przekonana, że jak pies raz zobaczył rękaw to zawsze będzie go rozrywał. Jakże się zdziwiłam jak zobaczyłam różnicę gdy ktoś za psem stoi na lince, a jak się go puści samego... Quote
Unbelievable Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Amber napisał(a):I puszczona sama z dala od właściciela? ;) Szczerze wątpię... Do tego trzeba kupy treningów i dobrej psychiki. Ja też byłam przekonana, że jak pies raz zobaczył rękaw to zawsze będzie go rozrywał. Jakże się zdziwiłam jak zobaczyłam różnicę gdy ktoś za psem stoi na lince, a jak się go puści samego... jak się mocno nakręci... hm, na bank by się na faceta rzuciła (o ile wiedziałaby już o co chodzi), może z okładaniem kanistrem z czymśtam w środku by było gorzej :grins: ale to jest na prawdę zawzięte zwierzątko, co w zabawie jak złapie ząbkami to skórę do krwi rozwala ;) i nie mam pojęcia jak z tym walczyć Quote
Amber Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Rzucić to i jak było widać nawet golden potrafi, tylko co potem? ;) W najlepszym przypadku wygląda to jak w filmiku z dobermanem. Trzeba jeszcze dodać, że zupełnie inaczej się pies zachowuje na swoim pozorancie. Dlatego, też na zdawanie egzaminów na takowym niektórzy kręcą nosem. Quote
Unbelievable Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Amber napisał(a):Rzucić to i jak było widać nawet golden potrafi, tylko co potem? ;) W najlepszym przypadku wygląda to jak w filmiku z dobermanem. Trzeba jeszcze dodać, że zupełnie inaczej się pies zachowuje na swoim pozorancie. Dlatego, też na zdawanie egzaminów na takowym niektórzy kręcą nosem. no dlatego napisałam, że miałaby niezły fun, w końcu to troszkę inna psychika niż dobki czy maliniaki ;) ale sądzę że w takim podwórkowym ipo całkiem dobrze by jej poszło przy dobrym pozorancie/trenerze czy kim tam :grins: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.