evel Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 dog193 napisał(a):Hmmm, mój brat jak coś mu się nie spodoba, np jak Jupi przesadzi w zabawie, to używa 'metody Cezara', tzn mu się wydaje, że używa :lol: Otóż łapie go palcami za kark (to może trwa sekundę) i mówi to milanowskie 'tsszy' :diabloti: Pies albo się nakręca jeszcze bardziej, albo patrzy na niego jak na debila :evil_lol: Ojezusie. Właśnie sobie wyobraziłam, co by zrobiła Zu z palcami takiego delikwenta, co by próbował na niej milanowszczyzny :diabloti: Quote
omry Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 dog193 napisał(a):Mi się wydaje, że tu chodzi o waszą relację :) Nasza trenerka na pierwszych zajęciach, poleciła nam taką zabawę, która służyła zacieśnianiu więzi i przy okazji reagowania na imię. Wesolutkim tonem woła się psa po imieniu (ja prawie piszczałam :evil_lol:) i ucieka, pies do nas przybiega, znowu wołamy i uciekamy w drugą stronę, kolejnym razem zatrzymujemy, dajemy psu smaczka, znowu wołamy i uciekamy, potem zatrzymujemy się, głaszczemy/drapiemy chwilę psa tam, gdzie lubi najbardziej, wołamy i uciekamy i tak w kółko. Ja po minucie była zziajana jak po przebiegnięciu maratonu (była zima, musiałam przebijać się przez śnieg i do tego ten ubiór :D), ale efekty były. Bawiliśmy się tak na każdych zajęciach, z tym że z czasem coraz rzadziej, na rzecz 'poważniejszej' nauki ;) Ostatnio nasze relacje się rozluźniły i znowu wprowadziłam tą zabawę, naprawdę ona wiele daje :) A z warowaniem też mieliśmy duże problemy, a uczyliśmy się tego z naszą trenerką ;) My się tak codziennie bawimy, tyle, że ja nie sądziłam, że to ma jakieś większe znaczenie :D Jeśli chodzi o jej stosunek do mnie, to jest we mnie wpatrzona jak w obrazek. Lekko mówiąc. Ona widzi tylko mnie, nikt i nic innego jej nie interesuje, jak mnie nie ma. Strasznie się podlizuje, ciągle by się tuliła i spędzała ze mną jak najwięcej czasu, dlatego też mnie zastanawia, dlaczego praca jakoś jej do gustu nie przypadła. No ale będziemy próbować dalej :) Quote
dog193 Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 Ale mój brat jest przekonany, że to działa :lol: Ja się z niego śmieję (krzywdy psu nie robi), a ten do mnie 'ale patrz, widzisz, że się uspokoił?' a tymczasem Jupi zdziwiony, czego on od niego chce, po krótkiej chwili znowu skacze jak dzik :lol: Quote
sacred PIRANHA Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 omry napisał(a):Jeśli chodzi o jej stosunek do mnie, to jest we mnie wpatrzona jak w obrazek. Lekko mówiąc. Ona widzi tylko mnie, nikt i nic innego jej nie interesuje, jak mnie nie ma. Strasznie się podlizuje, ciągle by się tuliła i spędzała ze mną jak najwięcej czasu, dlatego też mnie zastanawia, dlaczego praca jakoś jej do gustu nie przypadła. No ale będziemy próbować dalej :) Miałam to samo z moją poprzednią suką Filą i z ta aktualną suką również - świata poza mną nei widzą, a praca ze mną jakoś tak średnio im do gustu przypadła...w obu przypadkach pomogło barrrrrdzo kształtowanie klikerem i ogólnie praca z klikerem, psy dostały fizia na punkcie nauki;-) Quote
dog193 Posted May 29, 2012 Author Posted May 29, 2012 Mam dzisiaj taki głupi filmik koleżanka kręciła :evil_lol: Generalnie zawsze mamy ubaw, jak Jupi wbiega w jakieś trawy, które są wyższe od niego, zresztą sami zobaczcie, tylko na żywo to wygląda sto razy lepiej i zabawniej :lol: Niestety program do obróbki wideo nie łapał tego formatu i musiałam wstawić filmik "surowy", tak to bym przynajmniej wycięła te nudniejsze fragmenty i nasze rozmowy też :evil_lol: http://www.youtube.com/watch?v=qke-dioLtcA&feature=youtu.be Quote
Aleksa. Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 hahahaha :D moja Dorcia takk skacze za żabą.:D znalazła się piłka ? :P Quote
dog193 Posted May 29, 2012 Author Posted May 29, 2012 Znalazła, w końcu i tak Jupi znalazł ;) Ale był tak wykończony, chyba jeszcze z 10 minut tam byliśmy i szukaliśmy świni :D Quote
Aleksa. Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 dog193 napisał(a):Znalazła, w końcu i tak Jupi znalazł ;) Ale był tak wykończony, chyba jeszcze z 10 minut tam byliśmy i szukaliśmy świni :D no to fajnie.:) my też mamy taką świnkę :evil_lol: Quote
darii_iia Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 dog193 napisał(a):Znalazła, w końcu i tak Jupi znalazł ;) Ale był tak wykończony, chyba jeszcze z 10 minut tam byliśmy i szukaliśmy świni :D Też dzisiaj byłam z psami na wyższych trawach...tylko moja piłeczka była zielona i się nie znalazła. :lol: Chyba trzeba kupić jakąś oczojebną. :D Słodki Jupić. :lovei: Ale skacze jak zając. :evil_lol: Quote
dog193 Posted May 30, 2012 Author Posted May 30, 2012 A ja mam znowu nowe fotki :D Przyjechała dzisiaj do nas Anula i poszliśmy na łączkę ;) Quote
dog193 Posted May 30, 2012 Author Posted May 30, 2012 Na końcu małe zestawienie ;) Daję w linkach bo za duże: http://www.picshot.pl/pfiles/122402/_3028802.JPG http://www.picshot.pl/pfiles/122403/_3028809.JPG Quote
Tepes Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 boizu jaki to był niedawno mały dziubdziel a teraz kawał chłopa:loveu: Quote
motyleqq Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 fajne z niego psisko, ile on waży? wydaje mi się być taki dobry rozmiarami- nie za mały, ale też nie za duży :lol: ja się boję pomyśleć jak będą wyglądać odbicia od ciała Etny ;) Quote
dog193 Posted May 30, 2012 Author Posted May 30, 2012 Wyrósł szybko, nie wiem sama kiedy... Dla mnie on jest wielkościowo i wagowo idealny jeśli chodzi o to, co chcę z nim robić ;) Szczere mówiąc ostatnio był ważony jakieś 2 miesiące temu chyba, wtedy ważył 7,5 kg, teraz nie mam pojęcia ;) Ale będzie chyba coś ok 9-10 kg. Odbicia od ciała (vaulty) mieliśmy opanowane, ale zrezygnowałam z nich póki co i jeszcze nie będę wracać. Na zdjęciach widać, jak ćwiczymy wbieganie po mnie do dysku :D Planowo potem on ma puścić dysk, ja mam rzucić floaterka, on ze mnie po niego skoczy i ślicznie złapie w powietrzu... tia, pomarzyć sobie można ;) Quote
motyleqq Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 a czemu zrezygnowałaś? może mi powiesz, jak się zabrać do nauki odbić, bo nie mam pojęcia :niewiem: Quote
Amber Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 Małe psy szybko dorastają ciałem i duchem. Czy to dobrze czy źle to pozostawiam każdemu z osobna :lol: Quote
dog193 Posted May 30, 2012 Author Posted May 30, 2012 Po pierwsze nie miał jeszcze wyrobionych do końca mięśni, więc dla bezpieczeństwa. Po drugie Darek Radomski uświadomił mnie, że jak pies "wkręci się" na dobre w vaulty i zobaczy, że to jest super, a nie ma jeszcze do końca wypracowanych overów, to potem ciężko to będzie odkręcać - pies za wszelką cenę będzie chciał się od nas odbić i nie zrobi poprawnego overa. Hmm, jak uczyłam - najpierw siedziałam, pies był z lewej strony, piłkę miałam w prawej ręce. Pokazywałam mu piłeczkę nad moimi kolanami, pies na mnie wskakiwał, wtedy wyrzucałam piłkę w prawo i pies zeskakiwiał ;) Po jakimś czasie już nie siedziałam, tylko uginałam na stojąco nogę, odpowiednio trzymałam piłkę i pies odbijał mi się z jednej nogi. Wstawiałam fotki przy relacji z seminarium, bo wtedy też ostatni raz robiliśmy z małym vaulty (tylko mam na nich jakieś dzikie miny :evil_lol:): https://lh5.googleusercontent.com/-JizPVzvtdXU/T4nRA5EUmfI/AAAAAAAAAu0/ISswMe11y0g/s512/_4140377.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-DJYChPLBYII/T4nRCazrLEI/AAAAAAAAAu8/Kb3_BAAZhXQ/s512/_4140378.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-xmHdx1KWG-c/T4nRDGO6HDI/AAAAAAAAAvA/uJ4LdWn-kQU/s512/_4140381.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-HAm-EJbXylg/T4nRD8YdmSI/AAAAAAAAAvI/TUgXfFr4b5Y/s640/_4140391.JPG Quote
dog193 Posted May 30, 2012 Author Posted May 30, 2012 Amber napisał(a):Małe psy szybko dorastają ciałem i duchem. Czy to dobrze czy źle to pozostawiam każdemu z osobna :lol: Hmm, z jednej strony NIGDY bym nie wróciła do okresu wczesnego szczenięctwa Jupika, bo to był dla mnie koszmarny okres, strasznie się wtedy wypaliłam ;) Ale z drugiej jak patrzę na fotki, na filmiki, na których jeszcze widać fałdki szczenięcego tłuszczyku, okrąglutki brzuszek no i ten niewinny pyszczek to mnie jakiaś melancholia ogarnia ;) Quote
motyleqq Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 dzięki, będziemy próbować, ale skoro mówisz że lepiej najpierw wypracować overy, to chyba tak zrobimy. mam wizję, że stracę życie :evil_lol: Quote
dog193 Posted June 1, 2012 Author Posted June 1, 2012 Spaliłam sobie dzisiaj znowu przywołanie i wreszcie dorosłam do tego, żeby kupić gwizdek... Otóż sprzątałam po Jupiku qpę, smycz przydepnęłam nogą. Na horyzoncie pojawił się pies, którego ja nie zauważyłam, bo byłam odwrócona i nagle tylko poczułam przesuwającą mi się pod stopą smycz. Tamten pies (na szczęście nieagresywny, golden) był bez smyczy, zaczęły się bawić, mój pies moje przywołanie olał, a ja co zrobiłam? Zawołałam drugi raz :) Przestraszyłam się, bo psy zbliżały się do ulicy, a golden swoją panią też miał gdzieś... Zatrzymał się jednak tuż przed ulicą coś powąchać, wtedy jego pani go złapała, a mój pies łaskawie do mnie przyszedł... Cóż, czekam teraz na gwizdek i zaczniemy porządnie go warunkować. Quote
Natalia&Cody Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 No to ja się przywitam :) Masz świetne zwierzaki. Chociaż nigdy króliki mi się nie podobały, Twoje są naprawdę piękne :loveu: A psiaka to już masz wogóle super. Zazdroszczę Ci tego jaki masz z nim kontakt :) Quote
dog193 Posted June 9, 2012 Author Posted June 9, 2012 Hej, witamy i zapraszamy częściej :) Dzięki, Milkunia jest śliczna, Łatek ma tępy wyraz ryja :evil_lol: Ale uwielbiam królcie. Jupi jest super, owszem, aczkolwiek mamy swoje wzloty i upadki ;) Czasami zachwycam się, jaki mój pies jest zajebisty, a czasami mam ochotę siąść i płakać :evil_lol: Ale zmierzamy w dobrym kierunku, małymi kroczkami ;) Od kilku dni warunkuję małego na gwizdek. Jestem bardzo ciekawa efektów :) Quote
dog193 Posted June 11, 2012 Author Posted June 11, 2012 Byliśmy dzisiaj u weta po tabletkę na odrobaczenie i ogólne oględziny, matulciu, jaki mój pies jest po*ebany :evil_lol: Aż piszczał z emocji, jak czekaliśmy w poczekalni, bo on chce do gabinetu wejść JUŻ TERAZ ZARAZ W TEJ CHWILI MAMO MAMO CHODŹMY! Na wadze musiałam go usadzić, bo inaczej się go zważyć nie dało :D No i mój malutki pieseczek waży 9,30 kg ;) Dla mnie akurat :) Ogólnie jakoś ostatnio stracił mózg, bo jak ma michę przed sobą i ja go zwalniam, to on niby się poderwie, ale potem znowu siada i się na mnie patrzy i dopiero muszę powtórzyć zwolnienie, żeby zaczął jeść :stupid: Nie mam pojęcia, z czego to wynika. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.