LadyS Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='Unbelievable']wiesz, Gram w tym momencie jest zajebiście skupiającym się psem i mogłabym z nim w obi startować, bo do tego jest genialny, lepszy niż Brum teraz ;) tylko to jest wypracowane przez lata. On jak miał te kilka miesięcy to chodził ze mną bez smyczy po osiedlu i przychodził na każde słowo :) później zaczął dorastać i zrobiło się mniej ciekawie. TO jest właśnie ten terrier- żeby pracował pięknie całe życie trzeba sobie po pierwsze zasłużyć, a po drugie zapracować ja Gramowi krzyczę puść puść :evil_lol: jak już puści to ogarnia co ma zrobić, ale nie jest to płynne, po prostu musiałabym nad tym popracować[/QUOTE] To, że pies przychodził, a potem przestał, to nie jest kwestia tego, że jest terierem, tylko tego, że dorasta ;) A w przypadku każdego psa trzeba sobie zapracować na to, żeby był posłuszny i z nami pracował. Dziwi mnie, Unbelievable, że szerzysz ten mit "bo to dlatego, że jest terierem". Widać ja nie mam teriera w domu. Quote
Unbelievable Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='LadyS']To, że pies przychodził, a potem przestał, to nie jest kwestia tego, że jest terierem, tylko tego, że dorasta ;) A w przypadku każdego psa trzeba sobie zapracować na to, żeby był posłuszny i z nami pracował. Dziwi mnie, Unbelievable, że szerzysz ten mit "bo to dlatego, że jest terierem". Widać ja nie mam teriera w domu.[/QUOTE] dla mnie to nie jest mit, zwłaszcza że teraz mam dorastającego owczarka w domu i jest tysiąc razy łatwiej, ja praktycznie tego nie dostrzegam, poza tym że musiałam zacząć ją nagradzać za skupianie się przy nudnych rzeczach czego wcześniej nie musiałam robić dorastanie takie a nie inne jest bardzo mocno związane z tym, że jest terrierem Quote
dog193 Posted May 11, 2012 Author Posted May 11, 2012 [quote name='Unbelievable']wiesz, Gram w tym momencie jest zajebiście skupiającym się psem i mogłabym z nim w obi startować, bo do tego jest genialny, lepszy niż Brum teraz ;) tylko to jest wypracowane przez lata. On jak miał te kilka miesięcy to chodził ze mną bez smyczy po osiedlu i przychodził na każde słowo :) później zaczął dorastać i zrobiło się mniej ciekawie. TO jest właśnie ten terrier- żeby pracował pięknie całe życie trzeba sobie po pierwsze zasłużyć, a po drugie zapracować ja Gramowi krzyczę puść puść :evil_lol: jak już puści to ogarnia co ma zrobić, ale nie jest to płynne, po prostu musiałabym nad tym popracować No i mnie właśnie o to chodzi :) O kwestię dorastania. 7 miesięcy to nie jest najszczęśliwszy okres ;) Ale wcale nie mówię, że jest jakoś mega źle - po prostu mamy większe problemy ze skupianiem się, czasami właśnie jakiś zapach jest ciekawszy ode mnie, ale wtedy ryknę i pies najczęściej wraca po zostawioną wcześniej piłkę czy tam talerzyk i znowu jest fajnie. On dalej jest nakręcony na wszystko i lubi ze mną pracować, to się nie zmieniło. Zobaczymy, jak to dalej będzie, ale nie zgodzę się z tym, że Jupi to terrier i koniec kropka, będzie się rozpraszał "bo to terier". A porównywanie owczarka i teriera chyba jednak mija się z celem, bo wiadomo, że to zupełnie inne psy :) Quote
Unbelievable Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 ale mi nie chodzi o to że "to terrier więc nic z tym nie zrobisz" :diabloti: to jest tylko jedna z przyczyn takiego zachowania, z tym że według mnie dosyć bardzo istotna właśnie porównanie z owczarkiem jest fajne, i dla mnie bardzo hm... budujące ;) i fajnie pokazuje różnice między rasami, i trudności w robieniu pewnych rzeczy z jednymi i drugimi Quote
Culineo Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 u nas najgorszy okres był 9-18 msc :D i akurat wtedy przypadł na zlot :lol:m teraz pies znowu sie na mnie skupia (wkońcu !:multi:) , przychodzi na wołanie jest posłuszniejszy :) tylko, że duże psy później dorastają :D a z tym wąchaniem i puszczaniem zabawki w trakcie to nie mają tylko terriery :) Quote
dog193 Posted May 11, 2012 Author Posted May 11, 2012 Specyficzną cechą terierów właśnie jest to, że aport zazwyczaj mają świetny, dużo lepszy niż owczarki (dla których najlepszą zabawą jest uciekanie z tym aportem), i na to mi zwróciło uwagę wiele osób, na szkoleniu, a później na seminarium też. Jupi na seminarium był jednym z najlepiej aportujących psów. Wiąże się to z tym, że jak już pisałam dla owczarka najlepszą zabawą jest jak się go goni, za to terier z reguły kocha się przeciągać i szarpać. Z tym że ja nad aportem pracowałam u niego od początku, bo też Karolina (nasza trenerka) bardzo na to zwracała uwagę. Cała zabawa polega na tym, że teraz nagle zapachy stały się czymś bardziej interesującym. I według mnie nieważne, czy to terier, molos czy owczarek - przychodzi taki okres, w którym pies się rozprasza, i to co kiedyś wychodziło świetnie, nagle staje się problematyczne. Ja tak to widzę :) Zobaczymy, co będzie dalej, będę z małym intensywnie pracować. Martyna, mnie po prostu rajcuje fakt, że mogę z Jupim coś osiągnąć, mimo że, a może dlatego że to foksterier z silnymi popędami :) I moim największym marzeniem związanym z nim, jest właśnie powiedzieć kiedyś, że mam najlepszego psa pod słońcem, z którym osiągnęłam bardzo wiele :) I tak uważam, że Jupi jest świetny, mimo że często doprowadza mnie do szału i mam ochotę go zabić, to go uwielbiam za to, jaki jest, za jego radość z życia i za chęć pracy ze mną. Kocham mojego teriera i nigdy bym nie zamieniła go na psa innej rasy, gdybym miała możliwość zmiany decyzji 5 miesięcy temu, bo uważam że jest świetny - często wqrwiający, ale świetny :) A żeby nie było tak patetycznie, to za nic nie potrafię go nauczyć zawijania zadkiem ;) Chodzić do tyłu potrafi (na pionowe strefy jeszcze nie wchodzi, ale wszystko przyjdzie z czasem ;)), ale zawijać zadkiem ni chuchu. Nie mam pojęcia, jak to osiągnąć, ręką go naprowadzać nie potrafię, a na zaznaczanie nie ma tutaj miejsca, bo zwijanie zadkiem to nie jest naturalna psia czynność i nie ma za bardzo co klikać :evil_lol: Nasze sesje kończą się zazwyczaj tak, że mówię psu 'koniec' i muszę iść ochłonąć, żeby zaraz nie wybuchnąć :diabloti: Quote
Unbelievable Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='dog193'] Martyna, mnie po prostu rajcuje fakt, że mogę z Jupim coś osiągnąć, mimo że, a może dlatego że to foksterier z silnymi popędami :) I moim największym marzeniem związanym z nim, jest właśnie powiedzieć kiedyś, że mam najlepszego psa pod słońcem, z którym osiągnęłam bardzo wiele :) I tak uważam, że Jupi jest świetny, mimo że często doprowadza mnie do szału i mam ochotę go zabić, to go uwielbiam za to, jaki jest, za jego radość z życia i za chęć pracy ze mną. Kocham mojego teriera i nigdy bym nie zamieniła go na psa innej rasy, gdybym miała możliwość zmiany decyzji 5 miesięcy temu, bo uważam że jest świetny - często wqrwiający, ale świetny :)[/QUOTE] hyhy, ja zawsze mówię że mam zajebistego psa i sukę :evil_lol: przecież ja nie mówię że masz zmieniać rasę czy cokolwiek, nie wynoszę owczarów nad wyżyny, ba, mi się z Gramem lepiej pracuje, bardziej go rozumiem, i w ogóle uwielbiam russelle całym moim małym serduszkiem :evil_lol: a Brum, cóż, też zaczyna być fajna bo jest totalnie porąbanym psem :evil_lol: ale duuuużo czasu minie zanim będzie mi się z nią pracowało tak samo dobrze jak z Gramem, mimo że zapaszki jej tak nie interesują :diabloti: ale z racji że jest rąbnięta jest jej trudno ogarnąć musk, właśnie dlatego, że jest owczarkiem, terriery mają ogarnięcie w pakiecie ;) za to z innymi "dodatkami" :diabloti: jak na przykład bardzo trudny okres dojrzewania, miłość do zapaszków i takie tam a no i też nie będzie wiedział o jakim ogarnięciu mówię ten, który nie miał takiego owczarka, ja też nie wiedziałam że jest coś takiego :diabloti: mimo że spędziłam z różnymi trochę czasu o jakie zawijanie ci chodzi? :hmmmm: Quote
dog193 Posted May 11, 2012 Author Posted May 11, 2012 Tzn docelowo chodzi mi o robienie ósemek wokół nóg tyłem :D A teraz chcę osiągnąć, żeby chodził wokół moich nóg do tyłu (złączonych nóg póki co) - ni chuchu, pies idzie tyłem prosto i ani myśli zawijać tyłkiem, tzn zakręcać :diabloti: Quote
Unbelievable Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 http://www.youtube.com/watch?v=on6m3gcdsw4&feature=channel&list=UL główną ideą jest to że jakby ograniczasz mu miejsce z trzech stron i każesz się cofać Quote
dog193 Posted May 11, 2012 Author Posted May 11, 2012 O, dzięki za filmik :) Z tym zagrodzeniem jednego boku klatką to dobry pomysł, właśnie brakowało mi tej trzeciej ściany ;) Quote
Amber Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 Jakie brzydactwo? Piekny jest Jupi :) https://lh5.googleusercontent.com/-w0vW1VxRaYA/T5Qi8FS0bpI/AAAAAAAABBg/dlKPwlHCNNA/s640/_4220973.JPG Tylko ucha pilnuj, zeby mu takie nie zostalo ;) Moze jestem niepopularna ale foksy mi sie bardziej podobaja od JRT ;) Quote
Unbelievable Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='evel']A nie łatwiej z miską? :P[/QUOTE] a to nie spsuje dostawiania? Quote
dog193 Posted May 11, 2012 Author Posted May 11, 2012 Amber, dziękujemy :) Brzydactwo na tamtym zdjęciu :D A tak, to też uważam, że jest niczego sobie :D A to prawe ucho to ma swoje wzloty i upadki ;) Czasem stoi, czasem jest klapnięte. Jeśli chodzi o miskę, to nigdy nie rozumiałam sensu uczenia psa chodzenia dookoła niej, serio :D I też nigdy tego Jupika nie uczyłam. Quote
evel Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 Skoro miska to podstawa dostawiania z zawijaniem zadkiem, niby jak miałoby to cokolwiek popsuć? Oglądał ktoś szczeniaki uczone metodą Silvii Trkman? http://www.youtube.com/watch?v=97a2JT_6sX4 Tam zaczyna się od obrotów na czymś, a później się to zachowanie wzmacnia i przenosi w taki sposób, że miska/podkładka/pudełko/cokolwiek nie są już potrzebne, bo pies ładnie zawija. A miska czy cokolwiek innego to fajny i jasny sygnał dla psa, ułatwienie dla obu stron. Mi się wiele rzeczy łatwiej uczy psa z "rekwizytami", które później wycofuję, niż na sucho, bo prędzej bym sobie w łeb strzeliła niż się doczekała, aż Zu wpadnie na jakiś kreatywny pomysł :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 Gram na przykład ma bardzo dużą tendencję do zawijania tyłkiem za nogi przy dostawianiu zamiast stanąć równolegle do mnie, sądzę że przy uczeniu kółek tyłem z miską byłoby jeszcze gorzej, bo przecież nagradzałabym go za to :razz: Quote
evel Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='Unbelievable']Gram na przykład ma bardzo dużą tendencję do zawijania tyłkiem za nogi przy dostawianiu zamiast stanąć równolegle do mnie, sądzę że przy uczeniu kółek tyłem z miską byłoby jeszcze gorzej, bo przecież nagradzałabym go za to :razz:[/QUOTE] A Zu w życiu by nie wpadła na to, że ma też coś oprócz głowy i przednich łap, gdyby nie miska. I co? :) Każdy pies jest inny, nie można od razu skreślać miski, bo Gram ma tendencję do zawijania :eviltong: Quote
Unbelievable Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='evel']A Zu w życiu by nie wpadła na to, że ma też coś oprócz głowy i przednich łap, gdyby nie miska. I co? :) Każdy pies jest inny, nie można od razu skreślać miski, bo Gram ma tendencję do zawijania :eviltong:[/QUOTE] :mdleje: a czy ja skreślam? po prostu według mnie to nie jest najlepszy pomysł jeżeli zależy nam na ładnym równym dostawianiu, a Grama podałam jako przykład Quote
evel Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 [quote name='Unbelievable']:mdleje: a czy ja skreślam? po prostu według mnie to nie jest najlepszy pomysł jeżeli zależy nam na ładnym równym dostawianiu, a Grama podałam jako przykład[/QUOTE] A według mnie to jest świetny pomysł do kształtowania świadomości zadu jak również do dostawiania a także docelowo do robienia ósemek tyłem. Kwestia tego, jak przewodnik to rozwiąże, na czym mu zależy i co wzmocni. I też podałam Zu jako przykład. Osochozi? :razz: Quote
darii_iia Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Jupiś jest świetny, obserwowałam tą galerię od samego początku. :razz: I żadne brzydactwo.:mad: Piękny, skoczny, energiczny Foksik. :loveu: Quote
dog193 Posted May 13, 2012 Author Posted May 13, 2012 Daria, dziękujemy :) Mojemu psu czasem uda się być świetnym, czasem uda się być pięknym :D A skoczny i energiczny jest cały czas, to się zgadza :D Przedstawię wam teraz ulubiony sposób manipulacji Jupika, na tzw 'pokrzywdzonego pieska' ;) Robi to jak mu się nudzi i zaczepki nie pomagają, albo jak mu się każe wyjść z pokoju, albo jak zabrania wejść do pokoju, albo jak się na niego nawrzeszczy :D Mnie to nie rusza w ogóle, natomiast moi rodzice i brat dają się nabrać ZAWSZE i wtedy najczęśćiej z komentarzem "kupiłaś sobie psa i w ogóle się nim nie zajmujesz i wszystkiego mu zabraniasz!" zaczynają się z pieskiem bawić, albo wołają do siebie na kanapę np :evil_lol: :evil_lol: Quote
Naklejka Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Hahaha, Arni robi takie same miny :evil_lol: To jest okropne :evil_lol: Quote
dog193 Posted May 13, 2012 Author Posted May 13, 2012 A tak w ogóle, to trzymajcie za mnie jutro kciuki, mam ustny niemiecki i tak się boję, że zaraz tu padnę trupem :roll: Tak jak przed pisemnymi nie bałam się w ogóle, tak jak już pisałam teraz zaczynają się dla mnie schody, przed ustnymi mam taki okropny lęk, nawet jak mieliśmy próbny niemiecki ustny, to normalnie mnie paraliżowało i języka w gębie zapominałam... Quote
dog193 Posted May 13, 2012 Author Posted May 13, 2012 [quote name='Naklejka']Hahaha, Arni robi takie same miny :evil_lol: To jest okropne :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='omry']Avril tak samo się patrzy :D[/QUOTE] Po pierwsze ta mina, po drugie spojrzenie, do tego skulone uszy, opuszczony ogon, opuszczona głowa, no kufa jakby całe nieszczęście tego świata skumulowało się w jednym biednym piesku :evil_lol: Dziwię się tylko rodzince, ze oni to łykają :D Mnie on takim zachowaniem może tylko wkurzyć, bo pląta się pod nogami, albo patrzy się uporczywie tym wzrokiem zbitego psa :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.