Moriaaa Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Zaraz jadę po psiaka i ruszmamy po nowe życie dla Momusika ;) Quote
joakijanka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Już się nie mogę doczekać aż Momus tu będzie, siedzę jak na szpilkach ;). Mam tylko nadzieję,żę się Momusek dogada z moim kotem Bonifacym :P. Quote
AMIGA Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Musi się udać, bo my tu tak trzymamy kciuki, że wszelkie manualne roboty po prostu nie sa możliwe :p Quote
joakijanka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 No to tak... Momek jest tu już dwie godziny. Nie wiem co to za ściema była o depresji i sznaucerowatości ;). Piesek jest kochany ;), mądry (pokazał,że chce wyjść na siusiu, dał się umyć...), śliczny i wesoły. Jest też śmierdzący :P (mimo kąpieli). Teraz gupkuje (;)) z moją siostrą na dworze ;). Już się z nami zakolegował, przynosi zabawki, żeby mu rzucać i się z nim bawić. Jest naprawdę SUPER :) Jedyne co mnie niepokoi, to to,że on nie pił i nie jadł na razie. Wodę omija jedzenie wącha i na tym koniec.... Quote
ewick Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Jejku, on pewnie był mocno znudzony tym życiem w schronie, nie miał co robić to leżał na budzie i wyglądał smutno... Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia dla Momusa!!!! i dla Was buziaki za przygarnięcie tej bidy :loveu: Quote
weszka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 SUUUUUUUUUUUUUUUUPER :D MOMUS bądź szczęśliwy! joakijanka dziękuję że przygarnęłaś MOMUSA. Gdyby były potrzebne jakieś pieniądze na niego to on ma swoją skarpetę na AFN więc daj mi znać. Quote
katya Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Asiu, psy schroniskowe mają deprechę w schronie, jak wychodzą, to zupełnie co innego, tylko nigdy nie wiadomo jak będzie... Cieszę, się, że Momusek w końcu doczekał się domku, mimo że nie jest żadnym sznaucerem, a najzwyklejszym kundelkiem, cieszę się że dla Was nie miało to żadnego znaczenia, dziękuję :) Quote
AMIGA Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Joakijanka super, że dajesz Momusowi dom i miłośc i oby można było powiedzieć "... i żyli dłuuugo i szczęśliwie..." Momusek tyle czasu spędził w schronisku, że teraz pewnie na nowo odkrywa uroki domu, ciepłej, ludzkiej ręki i miłości.:loveu: Z tym jesdzeniem to aż się dziwię, bo wszyscy piszą, że pieski ze schroniska pochłaniają każdą ilośc jedzenia. Ale może akurat on tak reaguje na zmianę otoczenia :p Quote
joakijanka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 No udało się, troszkę zjadła, ale mało i nieśmiało.... żeby to było chociaż pół miseczki, ale nie.... z piciem też słabo... nie wiem o co chodzi.... ma jedzenie suche i z puszki i jakieś tam smakołyki.... zjadł troszkę mokrego i koniec... Za to bawi się z nami ślicznie, jest wesoły i domaga się pieszczot. Byliśmy na spacerku i mogę powiedzieć tylko, że mu się baaardzo spieszy i że jest ciekawy świata ;). Jeszcze się martwię tylko kotem, ale zobaczymy jak to będzie, żeby tylko Boni nie uciekł... Pozdrawiam... Quote
nata od jadzi Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 joakijanka, nie martw się ty, że nie chce jeść ani pić. ten pies kilka lat spędził w schronisku, a teraz nagle ma dom, rodzinę i kota... jest zdezorientowany i ciągle przestraszony, to pewne. każdy pies po wyjściu ze schroniska reaguje inaczej, ale zawsze reakcja jakaś musi być... daj mu trochę czasu, bądź cierpliwa ;) dziękuję Ci, że wzięłaś psa, który nie przykuwał absolutnie niczyjej uwagi... który nie jest rasowy i jest bardzo niepozorny. dałaś mu nowe życie ;) dzięki też wielkie dla morii, która go zawiozła do Was, no i dla katyi, bo rozwiała wątpliwości co do nowego domku dla Momuska ;) no Quote
szajbus Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 To prawda, że z jedzeniem bywa róznie.Moja przez pierwsze dni kradła kąski z miseczki i uciekała w ciemne miejsce , żeby skonsumować zdobycz.Były to naprawdę niewielkie ilości. Z piciem był problem toteż powędrowałyśmy obie do weta na przegląd. Oczywiście nazwana zostałam panikarą ale mniejsza z tym. Po kilku dniach jadła z miseczki spokojnie, a potem grymasiła jak coś jej nie podpasowało. Najważniejsze, że psiak poczuł sie kochany, potrzebny i szczęśliwy, a dla was nie ma znaczenia, że jest po prostu kundelkiem. Dziękuje z całego serca, za to co dla niego zrobiłaś. Nie ma takich słów, które wyraziłyby moją wdzięczność. Quote
joakijanka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Nie wiem w ogóle o co chodzi, nie wiem jak można nie kochać tak wspaniałego stworzonka jak Momusek... On właśnie leży sobie i wcina jakiś psi przysmak... pije dalej mało z miseczki coś spróbował, ale takie smakowe pałeczki to jest hit ;). Bawi się tym najpierw (jak z resztą wszystkim ;)) a później wcina.... Ooooo... na bieżąco.... oto Momus zabawia się suchym chapi :P no i je później wcina... hehe... to jest gość :):):):D Quote
joakijanka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Aaaa i zapomniałabym o najważnieszym.... dziękuję Katyi i Moriii, jestem bardzo wdzięczna :). Quote
weszka Posted April 29, 2007 Posted April 29, 2007 Takie cudowne wieści to miód na serce wszystkich dogomaniaków :) Quote
joakijanka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Momus kocha ciasteczka kruche ;). Porywa z ręki oraz dla kilku okruszków jest gotów reagować na "siad" i "podaj łapę"...... Macie jakiś pomysł jak pokazać gdzie jest jego wiejsce i gdzie ma spać?!? Bo na razie unika tego miejsca jak ognia, na wyznaczoną poduchę nie chce wleźć nawet za ciasteczko, czy przysmak :P ;).... Zapomniałam napisać,że Momus ma naturę owczarka i wszystkich musi mieć w jednym miejscu jeśli ktokolwiek wychodzi choćby do toalety on zaczyna straaaasznie piszczeć... Noc spędziliśmy we dwójkę, bo oczywiście musiał spać ze mną tzn wlazł mi do łóżka jak przestał płakać,że inni poszli do swoich wyrek.... ;) Quote
weszka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Słodki Momusek :) Ależ mu się trafił dobry domek! Co do miejsca do spania. Momus nie przyzywczajony do spania na poduchach, może mu być za gorąco. Daj mu trochę czasu może sam wybierze sobie miejsce do spania, poza twoim łóżkiem ;) Ale jeśli nie chesz żeby z Tobą spał to reaguj od razu, potem to będzie już katastrofa ;) Quote
katya Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Asiu, to nie natura owczarka, tylko psa schroniskowego... :D Quote
joakijanka Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 następnym razem zareaguję, ale do 2:30 piszczał już nie miałam na to siły ;) Quote
AMIGA Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Joakijanka :lol: "bo to się zwykle tak zaczyna" - piszczał,piszczał aż wypiszczał sobie spanie w łóżeczku :lol: Jesteś wspaniala, że go tak rozumiesz i że będie mu u Ciebie jak w raju :multi: Quote
Bonsai Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 Cóż za piękne wiadomości! Życzę Momuskowi i Tobie, joakijanka, samych szczęśliwych chwil! Może się kiedyś spotkamy, w końcu Ostrów to rzut beretem od Kalisza. :) Chętnie poznam cudnego, szczęśliwego (nareszcie) Momuska. :loveu: Quote
AMIGA Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 Momusku - co u Ciebie? A może jakieś zdjęcia by się tu znalazły??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.