joakijanka Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 No więc co do natury psa schroniskowego to nie wiem wlaście czyja to natura, bo moja Miśka też tak miała, a na szczęście nie miała ze schroniskiem niec wspólnego.... Co do zdjęć to jak tylko zdobędę cyfróweczkę to wrzucę fotki, bo moja niestety w rozsypce.... Bonsai zapraszam serdecznie ;), wpadnij choćby dziś :) a co do spania w wyrku, to dzisiaj spał z moim tatą.... Quote
AMIGA Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Nie wiem, czy to posty powcinalo, czy faktycznie nikt od 1 maja niec nie pisal :-( Prosimy o relacje z następnych "wyczynów" Momuska :p Quote
Bonsai Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 To się możemy kiedyś zmówić. :) Ja mam cyfrówkę, z chęcią porobię mnóstwo fotek szczęśliwemu Momuskowi. :loveu: Kiedy masz czas? Jutro mogę, ale po południu, w sobotę raczej nie dam rady, nie wiem jak z niedzielą, poniedziałek bez planów, a we wtorek znów do szkoły. :p Daj znać kiedy Ci pasuje. :) Quote
joakijanka Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Hmm no dzisiaj popołudniu to tak średnio mi pasuje, ale mogło by być... Jutro parawdopodobnie wybywam do babci, nie wiem czy wrócę wieczorem, czy nastęnego dnia, a na poniedziałek jeszcze nic nie planowałam... Momusek-Świrusek już nie sypia w łóżku tylko obok ;), za to niepokoi mnie to, że wygryza sobie sierść w jednym miejscu odkąd przyjechał, to chyba jakiś rodzaj tiku, macie pomysł, co z tym zrobić?!? Na razie staram się go przekonać,że tak "nie wolno"... Quote
joakijanka Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 no właśnie,że nic nie widać takiego.... Gryzie się tam odkąd przyjechał, byłam z nim w poniedziałek u weta powiedział,że to może od pcheł... pcheł już nie ma a on się dalej gryzie... :/ Quote
katya Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Asiu, tak jak piszesz to może być taki stresowy tik. Quote
Bonsai Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 To napisz do mnie na gg, zgadamy się. 4586861 . :) Quote
AMIGA Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Oj zgadajcie sie, zgadajcie, bo my tu wszyscy jesteśmy straszliwie złaknieni jakichs fotek szczęśliwego Momuska :loveu: Quote
joakijanka Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Dzisiaj byliśmy u weta z tym drapaniem i gryzieniem.... uczulenie ... Quote
AnkaG Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Witam Momuska i jego ukochaną Pańcię. :hand: Może zmiana jedzenia spowodowała uczulenie ? Quote
joakijanka Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Ma-sak-ra. Gdz wzchody boję się, czy będę miała dokąd wracać. Obślinił wszystkie okna i narobił troche za pierwszym razem, gdy został sam w domu. Za drugim razem zdemolował mieszkanie, narobił bałaganu jak nie wiem co. Za trzecim został zamknięty w jednym pomieszczeniu... zniszczył drzwi, ściany... uświnił okno... Pies - Zniszczenie. Najgorsze jest jego spojrzenie, serce mi pęka gdy muszę wyjść z domu i go zostawić samego ;( Quote
AMIGA Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Tak to jest niestety z pieskami ze schroniska - pewnie Momusek panicznie się boi , że skoro Ciebie nie ma, to znowu został sam :placz: A na długo musisz go zostawiać samego? Podobno radzą niekiedy, żeby na czas wyjścia z domu zostawiać włączone radio,czy telewizor. Zeby piesio słyszał czyjś głos. Quote
ewick Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 My staramy się zostawiać psu jakiś gryzak typu wielka "kość" - taka ze ścięgien czy czegoś podobnego, gumową zabawkę - super wytrzymała, od grudnia jej nie zmęczył, najlepiej kilka,bo jak mu gdzieś wpadną pod łóżko to już wtedy zaczyna kombinować ;) - panika to jedno, drzwi okna zniszczone, widać, ze chciał wyjść, ale jak pies się nudzi to też niszczy Quote
AMIGA Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Ale moja suczka żeby nie wiem co dobrego dostała, to wcale podczas mojej nieobecności nic nie tknęła. A rzucała się do gryzienia w momencie, kiedy wchodziłam do mieszkania:p Quote
AMIGA Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Oj nie spała, nie spała. Mam dość "życzliwych " sąsiadów piętro niżej i od nich wiem, że nie spała:lol: Quote
weszka Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Rozwiązaniem może być kennel klatka i zamykanie tam Momusa wraz ze smakołykami i zabawkami. W przypadku psiaków schroniskowych to problem skomplikowany, urazy psychiczne, wymaga to wszystko cierpliwości i czasu. Sądzę że pomocne by były rady psiego psychologa. Z pewnoscią podpowie skuteczne rozwiązania. Pamiętaj że na skarpecie Momusa są pieniądze więc można je spożytkować na wizytę psiego psychologa. Quote
weszka Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Dużo informacji o terapii psich zachowań można znaleźć tutaj i tutaj (menu z lewej strony) Quote
joakijanka Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Dzięki, może się coś uda zrobić. Nie wyobrażam sobie na razie, żeby on wszedł dobrowolnie do klatki, ale to chyba jedyne rozwiązanie, zanim tu wszystko zdemoluje... Quote
weszka Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Systemem małych kroczków musi się udać. Może na początek spróbuj zostawiać Momusa na chwilkę samego nawet jak jesteś w domu. Niech zostaje nawet na początek parę minut sam w pokoju, potem wychodź z domu na parę minut, z każdym dniem zwiekszając czas pozostawania samemu. Jeśli przekona się że za każdym razem wracasz powinen poczuć się pewniej i bezpieczniej. Quote
joakijanka Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 :cool1: muszę się pochwalić, bo Momek dzisiaj sobie drzwi otworzył do mieszkania ( jak wychodzimy zostaje w wejściu, bo za bardzo rojbrował) i nic nie zniszczył, nawet bałaganu nie zrobił :):):):):):):) mój kochany :):):):) :loveu: Quote
AnkaG Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Super wieści - on z początku panikował - nowe miejsce. Ale będzie dobrze. Trzymam kciuki. Quote
AMIGA Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Braaaawisssimooo - cierpliwość i czas zrobią swoje. Ale super zdjątko w podpisie. A może by można było poprosić o parę takich większych zdjęć Momuska?? Strasznie jestem ciekawa jak wygląda jak trochę odrósł po schroniskowym strzyżeniu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.