Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zapoznanie psiaków było troszkę niefortunne. Zapomniałam poprosić ,aby zapoznanie nastąpiło na spacerze.
Mam nadzieję,że ułożą się stosunki między psiakami. Trzeba dać im troszkę czasu. Trzymam kciuki.

  • Replies 246
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gwiazdeczka Piękna nie popisała się póki, co:

Grażyna » 15 sty 2012, 11:09
Witam wszystkich. Minęła noc, a moje zwierzaki nadal sie nie akceptują. Antoś wpada w depresję, nie wychodzi z sypialnii, gdy tylko wynurzy nosa, Dora zaczyna warczeć. Ja jako włścicielka nie spałam całą noc. Czuwałam, nie wiem po co. Szkoda mi Antoniego, nie dość że sparaliżowany, to jeszcze ktoś próbuje zająć jego miejsce. Gdy tylko wynosimy z domu Antosia Dorcia dostaje szału, zaczyna wyć i szczekać. Nie wiem jak to dalej będzie.
Dora bądź grzeczna, proszę... Daruj Antoniemu

Posted

czyli Dora zachowuje się jak moja Wega wobec Antosia :-( Myśle, że poukładają im się stosunki ale to trochę potrwa niestety. Moje psy (jak mieszkał z nami pies siostry) też nie akceptowały się na początku i Wega sterroryzowała Donga, że ten bał się ruszyć na krok, ale po 2-3 tydoniach w miarę swobodnie chodził po domu a potem to juz nawet razem spały. Potrzeba czasu i stanowczego pokazania Dorze, że to nie ona rządzi. I nie zmuszanie psów do wzajemnych kontaktów.

Posted

Dorcia - myślałam, że jak przyjdę tu dzisiaj na wątek, to będe się cieszyć i nie będzie żadnych zmartwień, a tu proszę - Dorcia pokazuje różki.
No zachowuj się koleżanko, nie dominuj słabszych.

Posted

Dora niestety jeszcze brzydko się zachowuje:placz:

Jestem pełna podziwu i bardzo wdzięczna Jej Pańciostwu za to że nie postawili na niej krzyżyka...

Ehhh. Maleńka staraj się bo lepszego domku Ci nie znajdziemy:shake:

Posted

Kopia z Forum SOS Husky

autor: Grażyna » 16 sty 2012, 20:40
Myślę że będzie dobrze, powoli muszą się do siebie przyzwyczaić. Dora jest taka słodka i mądra. Zaczyna rozumieć po co są pasy na przejściach. Na razie nie buszuje po mieszkaniu, zauważyłam że dużo śpi. Może to dlatego że była cięta i boli ją brzuszek. Ale chce biegać, cieszy się bardzo gdy wychodzimy, ma dużo ruchu. Przed chwilką pojechała do weterynarza ze swoim panem na sprawdzenie ranki. Nie walczy o jedzenie, nasyciła się już domowymi przysmakami. Zawsze gotowałam moim psiaczkom ryż z kiełbaską, makaron z kiełbaską, tak chętnie zjada. Sucha karma oczywiście też. Nie wiem czy to dobrze, ale chyba jej to nie zaszkodzi. Rano jak wstałam aby ją wyprowadzić spała i nie miała ochoty wyjść. Może nie wstawała tak wcześnie była 5 rano, chciałam aby sobie dłużej pobiegała i się nawet zmęczyła, żeby jej głupoty z nudów nie przychodziły do główki. Na spacerku była taka szczęśliwa nawet mnie podszczypywała z radości. Na razie to tyle z naszego rodzinnego pamiętnika.

autor: Grażyna » 16 sty 2012, 22:49
Dora właśnie przyjechała od weterynarza, mówił że wszystko jest ok. Dostała jeszcze antybiotyk. Nasz bieg wygląda jak trochę szybszy spacer. Uważam na nią. Pracuję w szpitalu i wiem że rana głęboka po cięciu goi się o wiele wolniej niż rana po cięciu ta na wierzchu. Dora nie ciągnie, nie szarpie - tylko biegnie spokojnie, jednostajnie. Jak chce to zwalnia i idzie nie poganiam jej. Dużo wącha chcę by poznała nowe otoczenie po zapachu. Nigdzie nam się nie śpieszy. Czas spaceru jest poświęcony wyłącznie jej potrzebom. Ale po powrocie od weterynarza Dora położyła się w łóżeczku i leżała, obok przechodził Antek, a ta jak z procy wystrzelona rzyciła się do niego. Ten oczywiście klap na dupsko, raptownie siusiu i koniec samoobrony. Skrzyczałam Dorcię a ta tylko patrzyła na mnie jakby nigdy nic. Położyła pychol i zamknęła oczęta. A teraz słodko śpi . Dobrej nocy wszystkim.


Posted

eh, biedny ten dalmatek... nie dość że chory, to ta go jeszcze dominuje.
Dobrze, że państwo się nie poddają, że walczą o to, by się psiaki dogadały, albo choć tolerowały.

  • 2 weeks later...
Posted

Wreszcie doczekałam się na optymistyczne wieści z Domu Dory- kopia z forum SOSHusky:

autor: Grażyna » 27 sty 2012, 21:53
A u nas wszystko w jak najlepszym porządku. Psiaki powoli zaczynają się dogadywać. Nie pałają do siebie miłością, ale powoli, powoli jest coraz lepiej. Nie ma już pokazywania kiełków, warczenia, tylko czasami jakieś takie lekkie bulgotanie ze strony Dorci. Chodzą na spacerki, razem dużo wąchają. Dora uwielbia szybkie intensywne spacery. Cieszy się, podskakuje, kopie dziury, poznaje dużo nowych psich kolegów, bo z koleżankami to nie bardzo. Czasami wchodzi do Antka łóżeczka, poleży chwilę i wychodzi. Tak samo robi Antoni, poczłapie do jej łoża, poleży i wychodzi. Tylko jest mały problem. Po moim wyjściu do pracy Dora po tygodniu pobytu zaczęła płakać. Wyszłam z mieszkania i słucham że ktoś płacze, myslę jakieś dziecko, słucham uważniej, to moja Dora !!! Biegiem do domu, nakrzyczałam na nią, zamknęłam drzwi i był już spokój. I tak codziennie. Może przestanie za jakiś czas. Widzę że zaczyna się do mnie przyzwyczajać, dużo razem spędzamy czasu, daje mi całusy, bawi sie ze mną, szalejemy na spacerach. Dalej rano przychodzi do mne, daje mi buziaki, przytulamy się do siebie, a potem idziemy na spacer. Kochamy Dorcię, i już na zawsze będzie nasza. Dzięki wszystkim za dobre rady, były bardzo pomocne i bezcenne. Pomogłyście nam przejść trudne chwile. W tych ciężkich dniach ngdy nie czułyśmy się samotne. DZIEKUJEMY.

Kto mi podpowie jak "przenosi się" wątek do już w nowym domu? :) Do moda trzeba prośbę wystosować?


Posted

haha, wieści są :)
a tyle co sobie wczoraj o Dorci myślałam i stwierdziłam, że będę musiała przyjść na wątek dzisiaj i prosić o wieści, a tu już są :)

Bardzo się cieszę, że tak optymizmem powiało, że wszystko się układa :)

Posted

Naszej Dorce się udało, a w Dopiewie cioteczki jest haszczak - nie wiem, czy już do SOS HUSKY był zgłoszony, ponoć dziczeje, nie chce jeść, rozwala wszystkie boksy, wyje non stop...:shake::shake::shake:

  • 2 weeks later...
Posted

Kolejne wieści z Domu Dory

autor: Grażyna » 12 lut 2012, 18:51
Dawno nic nie pisałam, ale co tu pisać. Psiaczki jakoś się dogadują, Dorcia wczoraj w nocy położyła się koło Antosia i spała obok niego całą noc. Na tą chwilę czekałam i się doczekałam. Razem człapią po mieszkaniu, jedzą, śpią jak idę do pracy. Dora nie biega już po narożnikach, wie że zawsze przyjdę. Gdy śpię czasami wchodzi mi do wyrka i obwąchuje sprawdzając czy to ja. Czasami kładzie się obok mnie i śpimy razem, a czasami ucieka. Antoś jest jeszcze trochę zazdrosny o Dorcię, ale staramy się aby nie dawać mu do tego powodów. Kochamy oba psiaczki. Uwielbiam jak razem leżą obok mnie i odpoczywamy wszyscy razem. Gdy idziemy na spacer bardzo dużo ludzi zaczepia Dorę, (mówią że jest piękna) a ta zaraz podbiega i się tuli. Tłumaczę jej że ma uważać bo nie wszyscy ludzie są dobrzy, ale Dora w to nie wierzy.


Tak bardzo na nie czekałam- i się doczekałam:multi::multi::multi:

Posted

Akrum napisał(a):
wieści super :)
na takie zawsze czekamy z utęsknieniem :)

a zdjęcia jakieś będą??

a może Kajusza jak pójdziesz na wizytę to aparacik zabierzesz, co??

żeby mój aparat ładne fotki robił w domu, to bym wzięła .... chyba, że na jakiś spacer się umówie ;-) Jak trochę się ogarnę to napewno podjade do Dory zobaczyć jak się zadomowiła :-)

Juldan napisał(a):
Kajusza, a mnie na wizytę poadopcyjną zabierzesz:)? Tak bardzo chciałabym jeszcze raz w realu Dorę zobaczyć...

pewnie, dawaj do Gorzowa :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...