Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja również. Zresztą Krysiu Ty wiesz... :-(

A tymczasem u Niusi rekonwalescencja przebiega podobno książkowo. Już zachowuje się tak, jakby w sobotę żadnego zabiegu nie przechodziła - jest radosna i dopomina się o głaski.
Miałyśmy u niej dzisiaj być, ale jest tak paskudna pogoda i wieje tak zimny wiatr, że musiałyśmy to przełożyć.

Posted

Boje się co będzie w sytuacji gdy sprawdzą się wszystkie obawy czyli: będzie żle nastawiona do kotów, koty będą się bały, bylaby ok 10 h sama w mieszkaniu - jak radzilaby sobie z czystoscia?, czy nie będzie bardzo zestresowana i nie bedzie wyla, jak szybko znajdzie DS. to są moje obawy

Posted

Pytanie jak zachowuje sie teraz w izolatce czy jest spokojna czy piszczy itp? Trochę tych watpliwości by się mogło wyjaśnić. Jak do stada (kociego czy psiego) wprowadzany jest nowy członek to trzeba dać trochę czasu zwierzętom żeby się poznały i oswoiły ze swoją obecnością. Koty są raczej zaciekawione niż przestraszone i dośc pewne siebie więc jeśli Niusia będzie miała podobne nastawienie (czyli ciekawość) to raczej powinno być wszystko dobrze. Ale wiadomo, że trzeba brać pod uwagę i inne scenariusze.

Posted

Koty musza mieć miejsce gdzie będą mogły się schowac i mieć spokój, obserwować otoczenie itd. Takie miejsca mają wysoko na szafach, nawet kicia siedziała tam i się przyglądała nam spokojnie. Pies tam nie wiejdzie (chyba że są jakieś schodki z drugiej strony).

Posted

Sądząc po tym, co sprawdziłyśmy w schronisku, ona w ogóle nie wykazywała zainteresowania kotem, powąchała i odwróciła się w przeciwną stronę. A z drugiej strony obecność kotów w mieszkaniu powoduje, że pies już nie czuje się samotny - zawsze to jeszcze jakieś stworzenie.

Posted

Kacha88 napisał(a):
Boje się co będzie w sytuacji gdy sprawdzą się wszystkie obawy czyli: będzie żle nastawiona do kotów, koty będą się bały, bylaby ok 10 h sama w mieszkaniu - jak radzilaby sobie z czystoscia?, czy nie będzie bardzo zestresowana i nie bedzie wyla, jak szybko znajdzie DS. to są moje obawy

Kasiu, takie wątpliwości ma każdy dom tymczasowy. W tej chwili nikt Ci nie da 100% gwarancji, że któryś z tych problemów się nie pojawi. To się dopiero okaże na miejscu.
Ja też bywam domem tymczasowym. Wprawdzie nie mam kotów, ale mam 3 małe pieski. Dla mnie podstawą było zawsze ich bezpieczeństwo. Dlatego dopóki psiaki dobrze się nie poznały i nie nabrałam pewności, że nic złego się nie stanie - podczas mojej nieobecności tymczasowicz był w innym pomieszczeniu niż reszta stada. Czy nie masz możliwościna pewien czas odizolowania zwierzaków podczas Twojej nieobecności?
Jeśli chodzi o wycie, to w schronisku Niusia jest bardzo cichutkim pieskiem. Nie szczeka, nie piszczy - woła do siebie człowieka merdaniem ogonka i takimi śmiesznymi przysiadami, jak szczeniaczki, kiedy zapraszają do zabawy.
Z zachowaniem czystości początkowo może być problem, choć wcale nie musi. Mamy wyadoptowane takie pieski, które wiele lat stały na łańcuchu, a bardzo szybko zrozumiały, że potrzeby fizjologiczne załatwia się wyłącznie na dworze. Są takie, które od razu to wiedzą. Ja miałam u siebie w sumie cztery schroniskowe pieski na DT i żaden z nich nie załatwiał się w domu, ale biorąc psa do domu nigdy nie miałam pewności, czy nie będzie takiego problemu.

Przemyśl sobie wszystko na spokojnie. Jeśli się zdecydujesz, będziemy służyć radą i pomocą.

Posted

W sumie podobne wątpliwości "jak to będzie" pojawiają się zawsze kiedy do stada psiego czy kociego wprowadza się nowego członka czy to szczeniaka/kociaka czy zwierzę dorosłe. Nigdy nie ma pewności czy zostanie tak od razu i w pełni zaakceptowane i jak się będzie zachowywało. Mogą zostać przyjaciółmi po 5 minutach, a może być i odwrotnie. Ja u siebie wprowadzałam 2 razy dorosłego psa do stada (nie było żadnego problemu nawet wręcz przeciwnie - radość rezydentów) i 3 razy szczeniaka. W tym wypadku raz zdarzyło mi się, że przez 2 tygodnie nie mogłam nawet pogłaskać tak otwarcie przy suce-rezydentce malucha, potem starsza była największym obrońcą malucha (nawet jak maluch miał ponad 1,5 roku ;) ).
Ważne, aby likwidować przyczyny nieporozumień nim się zaostrzą, albo nie dopuszczać do takich nieporozumień czyli np. karmić koty wyżej żeby pies nie wpadł na pomysł zawłaszczenia kocich misek.

Posted

Cavani,uprzedziłaś mnie swoim postem,bo dokładnie tak samo myślę i dokładnie to samo chciałam napisać!:)

Kasiu,obiecywanie Ci ,że wszystko na pewno się ułoży byłoby wobec Ciebie nieuczciwe,a Niusi mogłoby tylko zaszkodzić.Nikt nie wie,jak psiak się zachowa w nowych warunkach i można jedynie snuć hipotezy,że będzie tak czy tak ,bo obserwacja psiaka w schronisku na to wskazuje...
Nie należy zakładać z góry ,że sucz w domu nie nasika,może też się zdarzyć,że coś z nudów pogryzie...No ale przecież przy człowieku psiak powinien się szybko takich zachowań oduczyć!
Oddajemy psiaki do dt po to,by stworzyć im lepsze warunki,ale również -by nauczyły się żyć w domu,by je lepiej poznać ,przygotować do adopcji i tak dalej...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...