Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przecież w domu nie mam puszki, jak jadę z psem do kogoś też nie!

A tu chodzi o adopcje psów, które zabrałam ze schroniska, za które nie ma opłaty!

  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Znaleźli się opiekunowie Stelli, nie wiem sama czy dobrze, trochę to trwało zanim zdecydowali się szukać psa. Informację uzyskali w schronisku. Pies sam wychodził na dwór, mieszkał w domku jednorodzinnym i ktoś otworzył mu furtkę, w domu zawsze ktoś jest, dlatego pies nie przyzwyczajony do samotności.

Pani chciała, żeby opiekunowie Stelli przywieźli ją do niej ale oni się nie zgodzili, stwierdzając że ma po nią sama przyjechać, może będzie jutro...

Niepotrzebnie byli ze Stella u weta, odrobaczyli ją i zaszczepili, a miała robaki...
Musze teraz moje tez odrobaczyć!

Zaczęli intensywnie pracować z psem i nauczyli ja podstawowych komend, i zaczęła zostawać sama w domu, pracowali wg wskazówek, które dostałam z DogMasters. Mam tylko nadzieję, że dom który przyjedzie po Stellę zwróci koszty szczepienia i odrobaczania psa, tym bardziej że w schronisku tez by zapłacili za odłowienie i przechowanie psa.

Szkoda takiego domku jak w Rudzie, ale oni teraz są zdecydowani na kupno spaniela z hodowli legalnej z rodowodem...

Posted

Obecni opiekunowie mają pełne prawo "żądać" od właścicieli Stelli pokrycia wszystkich kosztów, jakie ponieśli na utrzymanie suni przez ten czas.
Poza tym powinni sobie kazać przywieźć jakieś dowody na to, że Stella jest psem tych ludzi, którzy chcą ją odebrać.

KasiaJessy, obawiam się, że pseudohodowle jakoś to obejdą, niestety. Ale przynajmniej będą mieli trudniej.

Posted

soboz4 napisał(a):
Szkoda takiego domku jak w Rudzie, ale oni teraz są zdecydowani na kupno spaniela z hodowli legalnej z rodowodem...

A może zechcą adoptować któregoś z naszych szczeniaczków spanieli? :cool3:
Rasową spanielkę też mamy do adopcji, tyle że 11-letnią. :-?

maciaszek napisał(a):
Obecni opiekunowie mają pełne prawo "żądać" od właścicieli Stelli pokrycia wszystkich kosztów, jakie ponieśli na utrzymanie suni przez ten czas.
Poza tym powinni sobie kazać przywieźć jakieś dowody na to, że Stella jest psem tych ludzi, którzy chcą ją odebrać.

Zgadzam się z Maciaszek, koszty muszą zwrócić i jakoś udowodnić, że to ich pies.

Posted

[quote name='maciaszek']
KasiaJessy, obawiam się, że pseudohodowle jakoś to obejdą, niestety. Ale przynajmniej będą mieli trudniej.
Tak...Chociaż będzie mniej.Bo jak ktoś ma hodowle nie legalną to ją nie zlikwiduje tylko jakoś będzie sprzedawać ostrożnie.

Posted

[quote name='Asia & Ginger']A może zechcą adoptować któregoś z naszych szczeniaczków spanieli? :cool3:
Rasową spanielkę też mamy do adopcji, tyle że 11-letnią. :-?



Wlasnie, jak dobry i sprawdzony dom, to mogliby dostac nasze spaniele:
http://www.dogomania.pl/threads/220049-Sunia-w-typie-z-złotego-spanielka-ma-dt-u-elik-potrzebne-wsparcie-na-karmę-i-weta. 1 sunia
http://www.dogomania.pl/threads/220303-Szczeniaki-spaniela-już-w-DT!-Szukamy-DS! 2 pieski

Posted

Zapytam, na razie i tak są problemy z Stella, kobieta nie szczepiła jej, nie odrobaczała, nie ma żadnego dokumentu, dostała ją podobno od koleżanki miesiąc temu. Nie chce pokryć kosztów szczepienia i odrobaczania 70 zł, prawdopodobnie jej na to nie stać.

Miała przyjść o 13:00 do schroniska, ale czekałam i jej nie było, na razie nikt ze stron do mnie nie dzwoni, sama nie wiem co o tym myśleć. Na pewno dom, w którym mieszkała odpowiedzialny nie jest.

Szczeniak bez szczepienia, bez odrobaczania, choć na pewno nie wychudzony, mała dostawała jedzonko, tylko nic poza tym...

Dobrze, że nie trafiła do schroniska, bo akurat w tym okresie były przypadki przyjścia psów z parwo do schroniska...

Posted

nie wiem co o tym myśleć... skoro nie ma dowodów że to jej pies, równie dobrze mogłabym ja się zgłosić do ciebie że tam mi sie pies zapodział...
skoro nie stać jej na psa, wolałabym żeby Stella została tam gdzie jest- czyli u kochających ją właścicieli. Ale nie do mnie należy decyzja

Posted

Zgadzam się z Wami dziewczyny, skoro nie stać ją na zapłacenie 70 zł, to czy jeśli coś stanie się psiakowi będzie w stanie go leczyć? Czy w ogóle zechce go leczyć? Wątpię!

Mam nadzieję, że babka już się nie odezwie i sunia zostanie w tym domku, w którym jest, bo ma teraz odpowiedzialnych i kochających właścicieli.

Posted

na razie nie odzywa się, nie zgłosiła się do schroniska, pomimo że się umówiła ze mną, ma do jutra dać odpowiedź czy będzie odbierać psa, nawet nie ma zdjęcia żeby potwierdzić czy to ten, mówi o białym psie z firaneczkami na uszach

Posted

Bożenko, nie chcę się wtrącać, bo wiem, że wszystko łatwo się mówi lub pisze - ale jeśli kobieta nie ma konkretnych dowodów na to, że to jej pies, to na pewno i według prawa nikt nie musi jej go oddawać. Powiedziałabym, że nawet wręcz przeciwnie. A z tego, co piszesz, wygląda, że i nie ma po co. Najlepiej byłoby w ogóle nie podawać jej adresu nowych właścicieli (bo telefon, z tego, co widzę, już pewnie ma, adres niestety być może też), żeby nie fundować im w razie czego zbędnych "przyjemności". Zresztą możesz jej w razie czego powiedzieć, że znalazł się również inny właściciel suni i musisz w takim razie dokładnie sprawdzić, czy i kto mówi prawdę. Może to po prostu mój pies?? Ona jest taka ciut beaglowata, więc się zainteresowałam kilka m-cy temu...też nie mam żadnych dowodów:razz:

Wszystko zależy od nowych właścicieli. Jeśli nie chcą oddawać psa niepewnej osobie, to absolutnie - jeśli nie ma czipa, książeczki ze zdjęciem, fotografii z psem itp. - nie ma o czym mówić.

A nawet wręcz przeciwnie - obecni właściciele, posiadający umowę, są jedynymi prawnymi właścicielami Stelli. No, chyba, że ta koleżanka ma jakieś konkretne i jednoznaczne dokumenty.

Że nie wspomnę, że bez zwrotu kosztów utrzymania, leczenia itp. psa w ogóle nie ma co mówić o konieczności oddania go - wręcz przeciwnie, koszty mogą rosnąć o utrzymanie za każdy dzień. I bezsprzecznie powinny być zapłacone.

Chyba, że to okazaliby się faktycznie normalni ludzie - ale z tego, co czytam, to nic na to nie wskazuje.

Posted

Rozmawiałam dziś jeszcze z Jarkiem Motak - z-ca prezesa Fundacji SOS, potwierdził to co już zostało napisane, że kobieta nie dopełniła podstawowych obowiązków, szczepienia i zabezpieczenia psa, powinien zostać w nowym domu. na razie nie mam informacji z Rudy Śląskiej, ale w sobotę kobieta nie odezwała się już, mieli z nią rozmawiać i miała się konkretnie opowiedzieć, ale chyba zrezygnowała i na dzień dzisiejszy Stella zostaje w nowym domu!

Posted

Stella była dziś znowu u weterynarza, ma stwierdzona nużycę, ale dostaje już leki, wet. stwierdził, że jest to skutek złego żywienia i braku odporności, jedna łapka jest posmarowana i zawinięta w bandaż, druga tez jest wygryzana, ale na razie tylko obserwacja i wkrótce powinno być lepiej.

Pani zrezygnowała i nie odzywa się już. Anioły czuwały nad Sellą! Na pewno nie poszłaby do weta w poprzednim domu i nużyca rozwinęłaby się pewnie, a że dom nie miał pieniędzy to skończyłoby się porzuceniem psa, albo uśpieniem...

Wet. mówił, że nie ma niebezpieczeństwa jeżeli chodzi o moje psy, mam nadzieję że jeżeli chodzi o mnie też, bo jestem alergikiem z atopią skórną i mam bardzo obniżoną odporność skóry...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...