Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mówiłaś, że mam sprawdzić jak zachowuje się gdy zostaje sama, bo nie możesz zabrać z lękiem separacyjnym, to tak przez domniemanie przyjęłam, że pracujesz 8 godzin...
Dla mnie jednak było to wybawieniem, bo przeceniłam swoje siły i ostatni dzień urlopu, ciągłe zgrzyty pomiędzy Stellą a Igą i Roksią spowodowały, że nawet obiadu nie ugotowałam, nie miałabym odwagi zostawić je razem same, a w poniedziałek wszyscy idziemy na 8 godzin do pracy, już mi się mózg gotował co dalej zrobię i do kogo mam uderzać po prośbie...

Ty cały czas deklarowałaś, ale na dobrą sprawę nie powiedziałaś jasno, chcę ją i przyjeżdżam po nią o 12:00 w sobotę, a czegoś takiego oczekiwałam.

Nie mniej psów Ci u nas dostatek niestety, więc możesz przebierać do woli...

Posted

Szybko znalazła dom i nowego właściciela :) Zawsze takie pieski jak ten spanielek znajdzie dom ;)
Jetrel -jeśli chcesz mieć spaniela to możesz np: od emili 2280,ze schroniska albo kupić z hodowli spanieli.

Posted

Dobrze ze piszesz odpowiedzialnie, ze dzieci bédá, bo to wazne. Luna musi isc do podrosniétych raczej, albo mego zdyscyplinowanych :p Ale cud sié stal bo.. Lunké chcá ludzie którzy tresowali swojego spaniela z takásamá agresjá, ale zmarl im niedawno.

Jetrel, mamy duzo chétnych, wiéc nie bédzie latwo dostac cudaka, bo szukamy ludzi naprawdé odpowiedzialnych, poniewaz mala tez okazuje sie malym dominantem, takie szczenié mamy na wydanie:
http://www.dogomania.pl/threads/220049-Sunia-w-typie-z-złotego-spanielka-ma-dt-u-elik-potrzebne-wsparcie-na-karmę-i-weta.

Posted

Stella ma bardzo silny lęk separacyjny, gdy zostaje sama w domu szczeka bardzo głośno, mam nadzieję że sobie poradzą, pewnie to było przyczyną wyrzucenia psa

Na razie wysłałam im pliki jak sobie z tym radzić i mam nadzieje, że dadzą radę, inaczej nie wiem co dalej, od poniedziałku idziemy do pracy i mała nie miałby z kim zostać...

Posted

Każdemu się zdarza, bo czasami ilość wątków śledzonych przerasta możliwości

Wczoraj rozmawiałam z domkiem, na razie mała chodzi do mamy w czasie ich nieobecności, maja bardzo niemiłych sąsiadów, oby dali rade

Mam dom dla niej, który chce małą nawet z lekiem separacyjnym, ale teraz, za tydzień zaczną rozglądać się za innym psem...

Tak więc cały czas boję sie o Stellę, jak sobie poradzi, a bardziej czy ludzie poradzą sobie z nią...

Posted

Ci którzy adoptowali młodzi, Ci którzy chcą taką samą dom wielopokoleniowy, mama stale w domu, dom z ogrodem, sunia wpadła im pod samochód w grudniu, chcą bardzo podobną

Posted

[quote name='soboz4']Ci którzy adoptowali młodzi, Ci którzy chcą taką samą dom wielopokoleniowy, mama stale w domu, dom z ogrodem, sunia wpadła im pod samochód w grudniu, chcą bardzo podobną


ja tez mialam takie oferty, ale nie wydajé ludziom, którym pies wpadl pod samochód... mówiá ze "mama zapomniala zamknác bramé" i sunia wypadla na ulicé. a jaka jest gwarancja ze nowemu psu bram nie zostawi otwartej?

Posted

No właśnie.A jeszcze takie psy,szybkie.Moja koleżanka tak samo ,już miała dwa psy i wszystkie wylądowały od kołami samochodu :(
I teraz ma trzeciego ,który tylko został lekko potrącony.No na pewno nie ma gwarancji ,ale ja bym nie dawała,bałam bym się , że stanie się jakieś nie szczęście.

Posted

To fakt, gwarancji nigdy nie ma, ale z drugiej strony uczymy się na błędach, myślę że drugi raz nie chcieliby czegoś podobnego przeżywać.

Każdy dom to wielka niewiadoma, niedawno miałam domek z psem, za który bym sobie palca dała uciąć, a przy pierwszych problemach, zostało powiedziane, że sunia drapała ścianę i oddali z powrotem Calineczkę do schroniska...

A rozmawiałam z nimi parę razy, wychodziłam z pracy jak mała była na dworze, wydawali się tacy odpowiedzialni i szczęśliwi, że ją mają, a potem nagle się dowiaduję że pies jest w schronisku, nie ma dobrych i sprawdzonych domów po paru nawet wizytach, trzeba lat żeby poznać ludzi anie paru rozmów.

Tak samo totalnie się zawiodłam w sprawie finansów, psa ludzie otrzymują za darmo ale maja numer konta i moją gorącą prośbę, żeby wpłacili choć 10 złotych, ostatnio sprawdzałam wpłaty "moich" psów i jest 0 złotych, jestem tym kompletnie zniesmaczona, domy wydają się dobre, psy zadbane, obkupione w posłania, szeleczki, ubranka, czy tak trudno choćby 10 złotych wpłacić na te które nie mają szczęścia i siedzą w schronisku? Jak przy rozmowie wyraźnie jest powiedziane, że wolontariusze nie mogą przyjmować pieniędzy???? każdy ma wydrukowane konto i nic za tym nie idzie...

Posted

KasiaJessy napisał(a):
No właśnie.A jeszcze takie psy,szybkie.Moja koleżanka tak samo ,już miała dwa psy i wszystkie wylądowały od kołami samochodu :(
I teraz ma trzeciego ,który tylko został lekko potrącony.No na pewno nie ma gwarancji ,ale ja bym nie dawała,bałam bym się , że stanie się jakieś nie szczęście.


Racja... Trudno dać komuś psa "bo chce".. ale go nie pilnuje.... Nie wiem w jakich okolicznościach zostały potrącone psy tej koleżanki, ale gdybym się dowiedział o takiej sytuacji to miałbym wahania co do tej osoby i psa...

Posted

Jetrel napisał(a):
Bardzo szybko znalazła dom.
Szkoda, bo byłam chętna, ale cóż.


Jetrel napisał(a):
Czy ja gdziekolwiek napisałam że wychodzę do pracy na 8 godzin..?
Nie, no ale, po ptokach.

Jetrel jakbyś była zainteresowana spanielkiem, to mamy w tej chwili do adopcji 2-miesięczne pieski spanielki i 2-miesięczną sunię mixik spanielka.

Posted

Nemooo napisał(a):
Racja... Trudno dać komuś psa "bo chce".. ale go nie pilnuje.... Nie wiem w jakich okolicznościach zostały potrącone psy tej koleżanki, ale gdybym się dowiedział o takiej sytuacji to miałbym wahania co do tej osoby i psa...

Tak.Trzeba mieć warunki,pilnować go(ją),chodzić na spacery,bawić się...A później komuś znudzi się pies i nie pilnuje go(ją) i stają się takie nie szczęścia.Tak ta osoba ma tak dokładnie dwa psy ,ale mówi że ma jednego.Bo ten pies (nie chciany)w ogóle nie jest pilnowany,nie zadbany i ona mówi że po co jej taki stary,brzydki pies:( Stary ale jary.

Posted

soboz4;18314895
[B napisał(a):
Tak samo totalnie się zawiodłam w sprawie finansów, psa ludzie otrzymują za darmo ale maja numer konta i moją gorącą prośbę, żeby wpłacili choć 10 złotych, ostatnio sprawdzałam wpłaty "moich" psów i jest 0 złotych, jestem tym kompletnie zniesmaczona, domy wydają się dobre, psy zadbane, obkupione w posłania, szeleczki, ubranka, czy tak trudno choćby 10 złotych wpłacić na te które nie mają szczęścia i siedzą w schronisku? Jak przy rozmowie wyraźnie jest powiedziane, że wolontariusze nie mogą przyjmować pieniędzy???? każdy ma wydrukowane konto i nic za tym nie idzie...


na akcji w SCC? bo w schronisku jest chyba opłata za psa?
a do puszki (w SCC)?
dobrze że sunia już w domku

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...