Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chyba ktoś tu przegina. Faktycznie komentarze dotyczące schroniska są wręcz wredne. Czy którakolwiek z Pań komentujących była w naszym schronisku, że tak zawzięcie ocenia i ukazuje schronisko jako najgorsze? Shanti jest pracownikiem schroniska, ja nim byłam a cała reszta na bieżąco jeździ do naszych psów. Żaden pies nie jest wypychany na siłę ze schroniska, żadnego psa nie chcemy się pozbyć jak jakiegoś problemu. Nikt nie traktuje w naszym schronisku zwierząt przedmiotowo i nie skazuje na śmierć. Z naszych doświadczeń wiemy, że współpraca z fundacjami jest ciężka i często się dzieje tak, że to właśnie fundacja chce się psa pozbyć, byle by zniknął ze schroniska i nie było problemu. Już parę osób się właśnie przejechało... Chcecie udowodnić, że nie jesteście tacy jak inne fundacje? Zobaczymy ile z waszych obietnic się spełni. Jestem bardzo ciekawa... Jak i wszyscy. A fryzjera zaprzyjaźnionego mamy. To co fundacja zafunduje fryca Bonesowi?

Co do fundacji... Szkoda, że większość zajmuje się tylko rasowcami... Bo to jest rasowy pokrzywdzony pies... A co z kundelkami? Tak jak napisała Shanti... Tylko ona się nimi zajmuje w tym momencie.

  • Replies 813
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Drogie Panie, spokojnie, gwarantujé Wam ze wypowiedz Eli w zadnym stopniu nie byla zlosliwa. Znam Elé i wiem ze to dusza-czlowiek i to co napisala bylo naprawdé pól serio pól zartem, poniewaz i Ela i ja wiemy ze schronisko w Jastrzébiu opiekuje sié swoimi podopiecznymi i szacun za to! Jest, jak piszecie - duzo zlych schronisk i tam sié mozna czepiac, tu zadna z nas sié nie czepia, naprawdé mamy co robic z duzo duzo biedniejszymi a co gorsza okrutnymi miejscami ;/

A co do fundacji, to powiem Wam tak - Kastor zajmuje sié wszystkimi psami, poczytajcie sobie o ostatniej akcji, Kostek, wciáz w toku, pies dopiero w soboté wyjedzie ze schronu w Pawlowie:
http://www.fundacjakastor.org/pl/dzialalnosc/inne-akcje-pomocowe/akcja-kostek

A spaniele to moja prywatna pasja! Fundacja nie placi ani za ich hoteliki ani DT! ja placé za to sama, karmé tez kupujé ja. Kastor przede wszystkim sterylizuje, wszystkie psy, proszé:
http://www.fundacjakastor.org/pl/dzialalnosc/akcja-sterylizacja

A na dowód, rozliczenia w najmniejszych szczególach, pokazcie mi drugá taká fundacjé, gdzie fundator sam placi wszystkie koszta dodatkowe (transport, administracja, oplaty urzédowe, telefony):
http://www.fundacjakastor.org/pl/fundacja/sprawozdania
https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AhJXzeASu27NdDhhdkVvSDdYemNPcjNKcFRCWFBZM1E&hl=en_GB#gid=0

Mozna zdanie zmienic na lepsze czasem :p

A jak Bonesik po zabiegach? Jak minéla noc?

Posted

Bones już u mnie. Kąpiel u DT IWA załatwiona :loveu::loveu: BARDZO DZIĘKUJĘ !!!
W domu czują ten jego smrodek - ja go nie czuję :evil_lol:. Schroniaki tak mają ... uszy mu troszkę woniają, ale uszy oszczędzałyśmy przy szorowaniu. Trochę się stresował biedaczek przy kąpieli, ale było OK.
W samochodzie za to straszliwie się kręci :shake::shake: usyfił wszystko co się dało, ślady jego łapek są na wszystkich tylnych siedzeniach i na szybach.

I powiem Wam, że to 100% pies domowy - pierwsza rzecz jaką zrobił to wpakowanie się na łóżko mojej siostry, potem moje, później zaliczył trzecie podejście na inną kanapę i próbował na fotele ...

Mona i DT Iwa mają zaprzyjaźniony psi salon - umówimy się na jakiś bliższy termin:p.
Najpierw RTG - jutro i poczekamy na opis. Później cała reszta - OK ?

Teraz sobie śpi na posłaniu po tych stresujących przeżyciach ;).

Bardzo Was proszę - nie kłóćmy się na wątku.
To do niczego dobrego nie prowadzi a teraz najbardziej liczy się on i jego zdrowie!

Posted

Wielkie dziéki Szafra :) Strasznie mi ulzylo ze psiak juz w domowych warunkach. Niedlugo bédzie pachnial jak szczeniaczek :)

Pokaz nam go po tej kápieli plsss. A samochód niestety trzeba obkladac foliami i szmatami do przewozu smierdziuszków. Wyobrazam sobie miné siostry jak kladla glowé na poduszcze o schroniskowej woni! Nie zazdroszczé :P Ale po kápieli nadal smierdzi?

A umowé oczywiscie na Kastora, tylko czy on jest adoptowany na Ciebie Szafra? Wtedy podpiszemy umowé zrzeczenia na nas z Tobá. I to pokazalabys schronisku. Chyba ze mamy podpisac adopcyjná ze schronem?

Posted

emilia2280 napisał(a):
Dobrze. Tzn ze wyslesz formularz adopcyjny ze schroniska do Krakowa i Ela odesle Ci podpisaná kopié?

Dobrze - do Krakowa na ten adres Fundacji?

Posted

Czy Wy macie cos z głową ??? Zaatakowałyście mnie, jak najgorszego wroga, podczas gdy jest wręcz odwrotnie.
Jeszcze togo nie było, żeby ktoś kto chce pomóc psu w schronisku został tak negatywnie podsumowany. Włożyłyście w moje słowa wszystko co najgorsze, podczas gdy ja tylko nazwałam sprawę po imieniu - w tym schronisku ubędzie jednego psa za naszą wspólną z Emilką sprawą. Nie mam czasu zastanawiać się jakiego akurat słowa użyć, żeby kogoś nie urazić, bo w tym samym czasie, co sprawę DT dla Bonesa, załatwiałam sprawę adopcji dwóch spanieli z innego schroniska, jak również adopcję do DS innego spaniela, który jest w hoteliku. W tej sytuacji to raczej Wy powinnyście zastanowić się , czy warto kąsać rękę, która chce pomóc.


Napisał emilia2280
Szafra, wejdz w banerek z mojego podpisu (ten fundacyjny :-P), tam na glównej stronie masz dane: nazwa, pelen adres, NIP - to podaj wetowi do wystawienia faktury i nam já wyslij pocztá do Krakowa pls :smile:
Złośliwie dodam, żeby za nią nie płacić, bo nie będę mogła zwrócić pieniędzy. Fundacja zapłaci przelewem na konto weta.

Posted

Ale spokojnie ! Dobrze ?

A co będzie jeśli wet nie zgodzi się na takie rozwiązanie ? to znaczy przelew bezpośrednio do niego. Bo jaką on ma pewność że po danych badaniach, które są kosztowne na pewno (nie wiem nie znam się), fundacja przeleje te pieniądze. Na słowo?

elik- cytuję( Czy Wy macie cos z głową ??? ) dla czego pani tak mówi ?
My akurat tu jesteśmy pełno letnie (porządnie letnie) a pani nas jak gówniary traktuje!

Nikt tu nikogo nie atakuje tylko każdy ma tam jakieś obawy, i każdy z nas się martwi co będzie, cieszymy się że panie są, ale podchodzimy do tego sceptycznie

Posted

hehe, no wyszlo nieporozumienie. Dziewczyny chyba toczyly boje z jakimis oskarzycielami schronu, schoro sá takie "zapalne". Ale tak jak pisze Ela - my w zamiarach pokojowych przyszlysmy, wiéc bardzo prosimy o pokojowe traktowanie nas.

Shafro, a moze oddasz té karmé Bonesikowá jak juz dojdzie ta karma od Asi? Szkoda zabierac já tym biedakom w schronisku, one nie majá nic. To samo dotyczy wyprawki. Kupic mu obrózké i smycz na internecie? tylko potrzebowalabym dlugosc aktualnej.

EDIT: Dt Iwa, po to jest NIP, zeby wet wiedzial ze my jestesmy legalnie zarejestrowani a nie firma "krzak". No i musi miec odrobiné dobrej woli oczywiscie, ale znajdzcie takiego, bo po co chodzic do gbura, jesli mialby sie nie zgodzic?

Posted

Ten wet jest porządny zna się na rzeczy. :roll:
- No nie wiem ja osobiście mam obawy :shake:ale zobaczymy jak się sprawy potoczą, a to czy się zgodzi czy nie to jego dobra wola i pewnie panie będziecie z nim rozmawiać na temat ewentualnych badań i poniesionych kosztów telefonicznie, szafra pewnie poda paniom numer telefonu do niego i sobie pogadacie i będzie w tedy wiadomo co i jak i czy się zgodził na takie rozwiązanie, oby się to udało i wszyscy byli zadowoleni. ;) heh

I nie jestem upoważniona do wypowiedzi za wszystkich to moje osobiste obawy, a jak będziemy wyzywać się od nienormalnych mających coś z głową to my daleko na pewno na ty wózku nie dojedziemy.

Posted

[quote name='DT Iwa']Ale spokojnie ! Dobrze ?
To ja mogłabym tak powiedzieć po Waszym ataku na mnie, z niezrozumiałych przyczyn.

[quote name='DT Iwa']A co będzie jeśli wet nie zgodzi się na takie rozwiązanie ? to znaczy przelew bezpośrednio do niego. Bo jaką on ma pewność że po danych badaniach, które są kosztowne na pewno (nie wiem nie znam się), fundacja przeleje te pieniądze. Na słowo?
Jak dotąd żaden gabinet weterynaryjny, a współpracujemy z gabinetami w całej Polsce, nie miał takich obaw.

[quote name='DT Iwa']elik- cytuję( Czy Wy macie cos z głową ??? ) dla czego pani tak mówi ?
My akurat tu jesteśmy pełno letnie (porządnie letnie) a pani nas jak gówniary traktuje!
Nie spotkałam się dotychczas na dogo z formą "pani", a letniość, czy nie, nie ma tu nic do rzeczy, to o zachowanie idzie. Napadłyście na mnie jakbym nie wiedzieć jakie przestępstwo wobec Was, czy schroniska popełniła. Zarzuciłyście mi coś, na co ani ochoty, ani czasu nie mam. Schroniska wiadomo sa jakie są i na tym wątku nie zamierzam tego tematu podejmować.

[quote name='DT Iwa']Nikt tu nikogo nie atakuje tylko każdy ma tam jakieś obawy, i każdy z nas się martwi co będzie, cieszymy się że panie są, ale podchodzimy do tego sceptycznie
No ja Was na pewno nie atakowałam, ale Wasze posty do przyjaznych raczej nie należą.

[quote name='DT Iwa']...ja osobiście już z żadną fundacją nie chcę mieć do czynienia :mad: i jestem sceptycznie nastawiona !!!!...
Czyżby ???

Posted

Że przytoczę tylko to. Bardzo przyjazny, niezłośliwy komentarz. ;)

Schronisko postawi go na nogi ? To jakieś inne schronisko niż wszystkie ? Tam psa na kolanka biorą, po główce głaskają, do serca przytulają i do łóżeczka zapraszają ? Bo tego właśnie temu psu potrzeba.


Elik, z moją głową wszystko jest ok.

Jak już się tak licytujemy kto co zrobił. Wyobraź sobie Elik że w moim domu, bo jeszcze w schronisku łóżek nie mamy, niejeden schroniskowiec grzał tyłeczek. A jeden niestety w moim łóżku dokonał żywota, więc Twoja ironia mnie osobiście dotyka.
Schronisko niejednego psa na nogi już postawiło, niejednego jeszcze postawi.

Nie rozumiem tylko Waszego podejścia, że jak pies w DT to ok, zapłacimy, jak w schronisku to nic nie dostanie.
Pies to pies, obojętnie gdzie jest.
Pamiętajcie że schronisko zapewnia tylko podstawową opiekę weterynaryjną, niestety nawet wet schroniskowy nie pracuje za darmo. Trzeba mu płacić.

Jak trzeba było ratować Lucy, collaczkę to Fundacja dr. Lucy nie stawiała warunków tylko zapłaciła za jej pobyt w klinice w Zabrzu. Nie zastanawialiśmy się ani chwili, Mona z pracownikiem schroniska Grzesiem w te pędy jechali żeby ją zawieźć. Grześ miał wtedy wolne nawiasem mówiąc, jechał w swoim wolnym czasie. Takie to my jesteśmy złe schronisko.
Pro Animals płaciła za sterylizację psów, mimo że były w schronisku a nie w DT.

Same stosujecie podział
schronisko-złe
fundacja-dobra
Dt-dobry
Ja już jestem tak długo na dogo, że nikt mi nie wmówi że tak jest.

Elik, nie zamierzem nikogo gryźć, ale też nie będę łasić się do kogoś kto nie zastanawia się nad tym co pisze. Zresztą skoro Ty się nie musisz zastanawiać nad treścią swoich wypowiedzi to ja tez nie muszę.


Dobra, dosyć.
Szafro, kwestię adopcji omów z Fundacją i wtedy dopełnimy formalności. W razie czego jutro dzwoń, podjadę do Bartka potrzymać go do RTG, choć myślę że problemu nie będzie.


Wszystkim Ciotkom zaangażowanym w transport i kąpiel Bonesa bardzo dziękuję. Spisałyście się jak zwykle na medal! :lol:

Posted

Napisał DT Iwa
...ja osobiście już z żadną fundacją nie chcę mieć do czynienia i jestem sceptycznie nastawiona !!!!...

Czyżby ???[/QUOTE]

Tak-JA osobiście (no chyba że zakazane to jest mieć swoje zdanie) jestem wolontariuszką i to moje zdanie

Forma pani/pan jest dla mnie dobrze mi znaną tak mnie matka z ojcem wychowała, tym bardziej że nie przypominam sobie:drink1:

Proszę mnie nie napadać słowami ! Bo ja grzecznie zapytałam co będzie gdyby? I próbowałam załagodzić wasze słowa.
A doczytałam się kontratak czy napadłam panią jakimś słowem nie grzecznym? tylko pytałam :shake: co jeśli? Ale daruję sobie, bo zapytać nie można

Posted

Wszystkim Ciotkom zaangażowanym w transport i kąpiel Bonesa bardzo dziękuję. Spisałyście się jak zwykle na medal! :lol:[/QUOTE]:calus::hand: Nie ma problemu moja wanna jest do dyspozycji :evil_lol:

Posted

Dobrze, dajmy już spokój dla dobra psa.
Ja zrobiłam co mogłam, fakt zajęłam się bardziej Schoko, tym drugim młodszym, ale on wymagał operacji. Bones musiał na te nieszczesne RTG chwilę poczekać.

Iwa, ziękuję za użyczenie swojej łazienki do kąpieli :lol:

Posted

[quote name='shanti']
Nie rozumiem tylko Waszego podejścia, że jak pies w DT to ok, zapłacimy, jak w schronisku to nic nie dostanie.
Pies to pies, obojętnie gdzie jest.
Pamiętajcie że schronisko zapewnia tylko podstawową opiekę weterynaryjną, niestety nawet wet schroniskowy nie pracuje za darmo. Trzeba mu płacić.

Jak trzeba było ratować Lucy, collaczkę to Fundacja dr. Lucy nie stawiała warunków tylko zapłaciła za jej pobyt w klinice w Zabrzu. Nie zastanawialiśmy się ani chwili, Mona z pracownikiem schroniska Grzesiem w te pędy jechali żeby ją zawieźć. Grześ miał wtedy wolne nawiasem mówiąc, jechał w swoim wolnym czasie. Takie to my jesteśmy złe schronisko.
Pro Animals płaciła za sterylizację psów, mimo że były w schronisku a nie w DT.

Same stosujecie podział
schronisko-złe
fundacja-dobra
Dt-dobry
Ja już jestem tak długo na dogo, że nikt mi nie wmówi że tak jest.



Shanti, cos tu chyba zostalo zle zrozumiane - "Pies to pies, obojętnie gdzie jest" - wiesz co, jesli nie preczytalabym tu ze pies jest w depresji, ze tam nie ma szansy sié otrzásnác, ze ma krople krwi i nie ma jak mu pomóc, to pewnie by nie wyládowal na DT. A naciskalysmy bo: mial depresjé (odmawial jedzenia i wychodzenia z budy, czy nie?), krwawil (nie mozna bylo go dobrze zdiagnozowac w warunkach schroniskowych, czy nie?). Ale jesli wg Ciebie w DT ma tak super jak w schronisku, to naprawde ja mam dosyc psów w kolejce do ratowania -wsadz go spowrotem, pewnie nie zauwazy róznicy, a ja i Ela bédziemy zajmowac siépsami rzeczywiscie w potrzebie skoro ten nie byl i nie jest.


A jak Lucy i Animals byly takie super a my bee, to zglos sie do nich, bo proponowac pomoc i prosic o dobre slowo, to troche za duzo. nie sádzisz? A Ela zostala zaatakowana zupelnie "z glupia franc" wiéc najgrzeczniej byloby przeprosic i powiedziec ze to niepoorzumienie a nie isc w zaparte i jeszcze zaogniac konflikt który juz jest zenujácy bo powodów nie widze zadnych.

Posted

Wielki szacunek dla Pani Emilia2280. Swoją wypowiedzią udowodniła Pani, że jest tu Pani z pomocą... Pani Elik chyba się troszkę minęła z celem, ale nie będę już komentować bo to nic dobrego nie wywróży... Wiedzą Ci co mnie znają. ;)

Posted

Nie ma sensu się kłócić.
Po to był wątek i dlatego szukałyśmy pomocy bo właśnie był problem z DT. A potrzeb dużo. Shanti ma 3 w BDT plus 2 swoje, DT Iwa także ma, ja mam połamaną sunie, a Mona psa i kota w BDT, a szafra to takie awaryjne DT na pilne przypadki.Bones nie jest jedynym chorym psiakiem. On miał szczęście i niech tak zostanie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...