Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 813
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przepraszam Was kobietki, ale o hotelikach dla Waszych piesków pogadajcie sobie na PW. to jest wątek Bonesa...
No chyba, że to hotelik dla BONESA , ale dla niego to chyba nie ma miejsca :-(.

Posted (edited)

mam pytanie, czy Bones cały czas tak piszczy?

bo miałam już spaniela, którego ktoś w podobny sposób wyrzucił i nie ukrywam brakuje mi go, a Bones bardzo mi go przypomina:)

Edited by Szamanka
Posted

peppermint24 napisał(a):
mam pytanie, czy Bones cały czas tak piszczy?

bo miałam już spaniela, którego ktoś w podobny sposób wyrzucił i nie ukrywam brakuje mi go, a Bones bardzo mi go przypomina:)

Nie cały czas - jak jest pobudzony i się cieszy ( przed spacerem) lub gdy czegoś chce ( jeść ), i czasami kiedy do niego zaczynam gadać - to on wtedy też "gada"... No i jak zostaje sam w domu i w samochodzie
(wtedy się denerwuje) !
Większość dnia jest cichutki, chodzi za mną wszędzie, kładzie się tam, gdzie ja siadam ( pod nogami) i nawet nie szczeknie.

Posted

a moze zrobic mu ogloszenia piszác ze pies nie moze zostawac sam? zdarzajá siéemeryci, którzy szukajá psa z odsysku i moze zechcá Bonesa. On jest piékny i to miauczenie jest takie zalosne, moze trzeba to napisac w ogloszeniu?

Posted

no i mnie ubiegłaś:)
jedyny problem to ten, że obie z mamą pracujemy i te 8 godzin musiałby być sam. i teraz jest pytanie czy wytrzyma, bo jak wrócimy do domu to poświęcimy mu tyle czasu, ile tego będzie potrzebował. też miałyśmy urwisa, który szczekał, tyle, że rozumiał , że zawsze do niego wrócimy.

Posted (edited)

Fundacja Medor napisał(a):

sama podesłałam link psiaka
medor


Dzięki !!! :lol:

peppermint24 napisał(a):
no i mnie ubiegłaś:)
jedyny problem to ten, że obie z mamą pracujemy i te 8 godzin musiałby być sam. i teraz jest pytanie czy wytrzyma, bo jak wrócimy do domu to poświęcimy mu tyle czasu, ile tego będzie potrzebował. też miałyśmy urwisa, który szczekał, tyle, że rozumiał , że zawsze do niego wrócimy.


No i tu właśnie jest problem, z czystością jest OK! Z zostawaniem w domu NIE jest OK - on ma lęk separacyjny.
Nie tylko szczeka, an wpada w panikę jak zostaje sam w domu - to co innego. Mój owczarak też poszczekał, popiszczał, czasami coś nabroił, ale Bones panicznie się boi. Musiałby jakiś dobry behawiorysta podpowiedzieć co robić i jak to robić !
Po jakimś czasie powinien się nauczyć, jeżeli zrozumie, że do niego wrócicie zawsze, ale trzeba cierpliwości i dużo więcej czasu...

Edited by szafra
Posted

peppermint24 napisał(a):
no i mnie ubiegłaś:)
jedyny problem to ten, że obie z mamą pracujemy i te 8 godzin musiałby być sam. i teraz jest pytanie czy wytrzyma, bo jak wrócimy do domu to poświęcimy mu tyle czasu, ile tego będzie potrzebował. też miałyśmy urwisa, który szczekał, tyle, że rozumiał , że zawsze do niego wrócimy.


o kurczé. a nie macie mozliwosci zalatwienia mu opiekunki na ten czas? moze mu przejdzie z czasem jak zobaczy ze zawsze wracacie.

Posted

szafra spróbuj mu zostawiać w domu smakołyki (to co najbardziej lubi) jak wychodzicie z domu.Kilka w widocznym miejscu i kilka ukryj tak by podczas waszej nieobecności miał zajęcie.
Oj miałam raz taka jedna rozrabiarę na tymczasie co czuła się kotem,każdy zakamarek łacznie na szafie został przez nia odkryty,
a skakanie po parapetach to było jej ulubione zajęcie (parapet mam na wysokości 1,30 i nic nie stoi pod oknami),
z czasem się nauczyła ze jak wychodzę jest okej dzięki smakołykom i sporą dawką ruchu.
Dziś ma super dom i pańci nie odstępuje na krok,nie broi,nie psoci i najważniejsze nie zwiedza mebli z wysokości.

Posted

Już myślałam o tym wczoraj - nie wiem jak to się nazywa, ale w środku są przysmaki, które trzeba wyciągnąć i nieźle się przy tym nakombinować ... kong ? To by zajęło sporo czasu ...

Posted

tak - kong z zamrozonym miésem mielonym w srodku. to sié zostawia na noc w zamrazarce i podaje psu rano przed wyjsciem z domu. ten wypelniacz co sprzedajá do konga, jest zielony i obrzydliwy. moja sunia nawet nie polizala. zwrócé kasé oczywiscie jak kupisz.

Posted

Najszybciej to butelka plastikowa i dziurki :) Jest tyle sposobów by zająć psa podczas nieobecności naszej,chodź są psy na które działa 1 pomysł ze 100 i musisz mu w trafić.Zostawiaj mu tez zabawki którymi się bawicie.

Posted

Paja napisał(a):
Najszybciej to butelka plastikowa i dziurki :) Jest tyle sposobów by zająć psa podczas nieobecności naszej,chodź są psy na które działa 1 pomysł ze 100 i musisz mu w trafić.Zostawiaj mu tez zabawki którymi się bawicie.

Butelka plastikowa raczej nie - on nie będzie szukał dziurek tylko od razu ja pogryzie ...

Posted

[quote name='szafra']Już myślałam o tym wczoraj - nie wiem jak to się nazywa, ale w środku są przysmaki, które trzeba wyciągnąć i nieźle się przy tym nakombinować ... kong ? To by zajęło sporo czasu ...
Kula smakula też jest fajna:
wersja łatwiejsza (twarda):
http://www.e-pies.eu/zabawa/417-trixie-kula-smakula-11cm-dog-activity-dla-psa.html

wersja trudniejsza (miękka z labiryntem w środku):
http://www.sklep.mampsa.pl/?p=productsMore&iProduct=654&sName=Kula-smakula,-snacky-ball-%5BS%5D

Tą trudniejszą mam i Gingerka szybko zakapowała o co chodzi, chętnie się tym bawi.

Ale psy często nie chcą wcale jeść, kiedy nie ma nikogo w domu, a zaczynają jeść zaraz po powrocie właściciela do domu (moja tak robi). Wynika to z tego, że jedzenie jest czynnością społeczną, więc ten sposób nie zawsze jest skuteczny.

Można spróbować też z suszonym penisem wołowym, długo się gryzie, ale tak zachęcająco śmierdzi, że nie sposób by pies nie chciał tego jeść.

Posted

[quote name='Asia & Ginger']Kula smakula też jest fajna:
wersja łatwiejsza (twarda):
http://www.e-pies.eu/zabawa/417-trixie-kula-smakula-11cm-dog-activity-dla-psa.html

wersja trudniejsza (miękka z labiryntem w środku):
http://www.sklep.mampsa.pl/?p=productsMore&iProduct=654&sName=Kula-smakula,-snacky-ball-%5BS%5D

Tą trudniejszą mam i Gingerka szybko zakapowała o co chodzi, chętnie się tym bawi.

Ale psy często nie chcą wcale jeść, kiedy nie ma nikogo w domu, a zaczynają jeść zaraz po powrocie właściciela do domu (moja tak robi). Wynika to z tego, że jedzenie jest czynnością społeczną, więc ten sposób nie zawsze jest skuteczny.

Można spróbować też z suszonym penisem wołowym, długo się gryzie, ale tak zachęcająco śmierdzi, że nie sposób by pies nie chciał tego jeść.

Kulki są genialne, używałam je do rehabilitacji jednego z moich tymczasów.

A co do śmierdzących uszów, penisów czy czegoś innego, też fajna i długa zabawa, ciekawi mnie tylko dlaczego mój tego nigdy nie chciał jeść..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...