szafra Posted January 9, 2012 Author Posted January 9, 2012 Nie nadaję się na DT :shake::shake: ...no chyba, że mnie z pracy zwolnią ... Quote
monika55 Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 I zostaniesz etatowym DT. Ech, taki żart. U mnie też nie tak. Mufka też narozrabiała. Quote
emilia2280 Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 to moze spróbujecie u Iwony DT? tam sá psy, wiéc nie bédzie sam, moze nie bédzie mialczal? Quote
szafra Posted January 9, 2012 Author Posted January 9, 2012 emilia2280 napisał(a):to moze spróbujecie u Iwony DT? tam sá psy, wiéc nie bédzie sam, moze nie bédzie mialczal? Iwona w środę wyjeżdża! Quote
shanti Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Iwona wyjeżdża na półtora miesiąca z psami do babci. Quote
Asia & Ginger Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Dziewczyny tak mi przykro z powodu Bonesa, ale zupełnie nie mam pomysłów na DT, ani hotelik... :shake: Quote
szafra Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 Przepraszam Was kobietki, ale o hotelikach dla Waszych piesków pogadajcie sobie na PW. to jest wątek Bonesa... No chyba, że to hotelik dla BONESA , ale dla niego to chyba nie ma miejsca :-(. Quote
peppermint24 Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 (edited) mam pytanie, czy Bones cały czas tak piszczy? bo miałam już spaniela, którego ktoś w podobny sposób wyrzucił i nie ukrywam brakuje mi go, a Bones bardzo mi go przypomina:) Edited January 10, 2012 by Szamanka Quote
szafra Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 peppermint24 napisał(a):mam pytanie, czy Bones cały czas tak piszczy? bo miałam już spaniela, którego ktoś w podobny sposób wyrzucił i nie ukrywam brakuje mi go, a Bones bardzo mi go przypomina:) Nie cały czas - jak jest pobudzony i się cieszy ( przed spacerem) lub gdy czegoś chce ( jeść ), i czasami kiedy do niego zaczynam gadać - to on wtedy też "gada"... No i jak zostaje sam w domu i w samochodzie (wtedy się denerwuje) ! Większość dnia jest cichutki, chodzi za mną wszędzie, kładzie się tam, gdzie ja siadam ( pod nogami) i nawet nie szczeknie. Quote
emilia2280 Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 a moze zrobic mu ogloszenia piszác ze pies nie moze zostawac sam? zdarzajá siéemeryci, którzy szukajá psa z odsysku i moze zechcá Bonesa. On jest piékny i to miauczenie jest takie zalosne, moze trzeba to napisac w ogloszeniu? Quote
Fundacja Medor Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 moja koleżanka straciła nie dawno spinger spaniela na nowotwór jest zainteresowana adopcją Quote
Fundacja Medor Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 mieszka w blokach ale obie z mamą kochają psy za ulę na dogomani nick peppermint24 sama podesłałam link psiaka medor Quote
peppermint24 Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 no i mnie ubiegłaś:) jedyny problem to ten, że obie z mamą pracujemy i te 8 godzin musiałby być sam. i teraz jest pytanie czy wytrzyma, bo jak wrócimy do domu to poświęcimy mu tyle czasu, ile tego będzie potrzebował. też miałyśmy urwisa, który szczekał, tyle, że rozumiał , że zawsze do niego wrócimy. Quote
szafra Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 (edited) Fundacja Medor napisał(a): sama podesłałam link psiaka medor Dzięki !!! :lol: peppermint24 napisał(a):no i mnie ubiegłaś:) jedyny problem to ten, że obie z mamą pracujemy i te 8 godzin musiałby być sam. i teraz jest pytanie czy wytrzyma, bo jak wrócimy do domu to poświęcimy mu tyle czasu, ile tego będzie potrzebował. też miałyśmy urwisa, który szczekał, tyle, że rozumiał , że zawsze do niego wrócimy. No i tu właśnie jest problem, z czystością jest OK! Z zostawaniem w domu NIE jest OK - on ma lęk separacyjny. Nie tylko szczeka, an wpada w panikę jak zostaje sam w domu - to co innego. Mój owczarak też poszczekał, popiszczał, czasami coś nabroił, ale Bones panicznie się boi. Musiałby jakiś dobry behawiorysta podpowiedzieć co robić i jak to robić ! Po jakimś czasie powinien się nauczyć, jeżeli zrozumie, że do niego wrócicie zawsze, ale trzeba cierpliwości i dużo więcej czasu... Edited January 10, 2012 by szafra Quote
emilia2280 Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 peppermint24 napisał(a):no i mnie ubiegłaś:) jedyny problem to ten, że obie z mamą pracujemy i te 8 godzin musiałby być sam. i teraz jest pytanie czy wytrzyma, bo jak wrócimy do domu to poświęcimy mu tyle czasu, ile tego będzie potrzebował. też miałyśmy urwisa, który szczekał, tyle, że rozumiał , że zawsze do niego wrócimy. o kurczé. a nie macie mozliwosci zalatwienia mu opiekunki na ten czas? moze mu przejdzie z czasem jak zobaczy ze zawsze wracacie. Quote
Paja Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 szafra spróbuj mu zostawiać w domu smakołyki (to co najbardziej lubi) jak wychodzicie z domu.Kilka w widocznym miejscu i kilka ukryj tak by podczas waszej nieobecności miał zajęcie. Oj miałam raz taka jedna rozrabiarę na tymczasie co czuła się kotem,każdy zakamarek łacznie na szafie został przez nia odkryty, a skakanie po parapetach to było jej ulubione zajęcie (parapet mam na wysokości 1,30 i nic nie stoi pod oknami), z czasem się nauczyła ze jak wychodzę jest okej dzięki smakołykom i sporą dawką ruchu. Dziś ma super dom i pańci nie odstępuje na krok,nie broi,nie psoci i najważniejsze nie zwiedza mebli z wysokości. Quote
szafra Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 Już myślałam o tym wczoraj - nie wiem jak to się nazywa, ale w środku są przysmaki, które trzeba wyciągnąć i nieźle się przy tym nakombinować ... kong ? To by zajęło sporo czasu ... Quote
emilia2280 Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 tak - kong z zamrozonym miésem mielonym w srodku. to sié zostawia na noc w zamrazarce i podaje psu rano przed wyjsciem z domu. ten wypelniacz co sprzedajá do konga, jest zielony i obrzydliwy. moja sunia nawet nie polizala. zwrócé kasé oczywiscie jak kupisz. Quote
Paja Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Najszybciej to butelka plastikowa i dziurki :) Jest tyle sposobów by zająć psa podczas nieobecności naszej,chodź są psy na które działa 1 pomysł ze 100 i musisz mu w trafić.Zostawiaj mu tez zabawki którymi się bawicie. Quote
szafra Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 Paja napisał(a):Najszybciej to butelka plastikowa i dziurki :) Jest tyle sposobów by zająć psa podczas nieobecności naszej,chodź są psy na które działa 1 pomysł ze 100 i musisz mu w trafić.Zostawiaj mu tez zabawki którymi się bawicie. Butelka plastikowa raczej nie - on nie będzie szukał dziurek tylko od razu ja pogryzie ... Quote
Fundacja Medor Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 moja znajoma wieszała balony przy drzwiach żeby sunia nie szczekała a jak dochodziła do nich pękały i bała sie szczekac feromony psie dapp tez pomagają w zwiększeniu poczucia bezpieczeństwa psa Quote
Asia & Ginger Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 [quote name='szafra']Już myślałam o tym wczoraj - nie wiem jak to się nazywa, ale w środku są przysmaki, które trzeba wyciągnąć i nieźle się przy tym nakombinować ... kong ? To by zajęło sporo czasu ... Kula smakula też jest fajna: wersja łatwiejsza (twarda): http://www.e-pies.eu/zabawa/417-trixie-kula-smakula-11cm-dog-activity-dla-psa.html wersja trudniejsza (miękka z labiryntem w środku): http://www.sklep.mampsa.pl/?p=productsMore&iProduct=654&sName=Kula-smakula,-snacky-ball-%5BS%5D Tą trudniejszą mam i Gingerka szybko zakapowała o co chodzi, chętnie się tym bawi. Ale psy często nie chcą wcale jeść, kiedy nie ma nikogo w domu, a zaczynają jeść zaraz po powrocie właściciela do domu (moja tak robi). Wynika to z tego, że jedzenie jest czynnością społeczną, więc ten sposób nie zawsze jest skuteczny. Można spróbować też z suszonym penisem wołowym, długo się gryzie, ale tak zachęcająco śmierdzi, że nie sposób by pies nie chciał tego jeść. Quote
necianeta89 Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 [quote name='Asia & Ginger']Kula smakula też jest fajna: wersja łatwiejsza (twarda): http://www.e-pies.eu/zabawa/417-trixie-kula-smakula-11cm-dog-activity-dla-psa.html wersja trudniejsza (miękka z labiryntem w środku): http://www.sklep.mampsa.pl/?p=productsMore&iProduct=654&sName=Kula-smakula,-snacky-ball-%5BS%5D Tą trudniejszą mam i Gingerka szybko zakapowała o co chodzi, chętnie się tym bawi. Ale psy często nie chcą wcale jeść, kiedy nie ma nikogo w domu, a zaczynają jeść zaraz po powrocie właściciela do domu (moja tak robi). Wynika to z tego, że jedzenie jest czynnością społeczną, więc ten sposób nie zawsze jest skuteczny. Można spróbować też z suszonym penisem wołowym, długo się gryzie, ale tak zachęcająco śmierdzi, że nie sposób by pies nie chciał tego jeść. Kulki są genialne, używałam je do rehabilitacji jednego z moich tymczasów. A co do śmierdzących uszów, penisów czy czegoś innego, też fajna i długa zabawa, ciekawi mnie tylko dlaczego mój tego nigdy nie chciał jeść.. Quote
peppermint24 Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 emilia2280 napisał(a):o kurczé. a nie macie mozliwosci zalatwienia mu opiekunki na ten czas? moze mu przejdzie z czasem jak zobaczy ze zawsze wracacie. właśnie w tym problem,że nie mamy. ehh Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.