Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 570
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

właśnie nie rozumiem czemu nie zadzwoni do Aguli , podałam nr telefonu ( jest zresztą w ogłoszeniu ) i email
może poczekajmy jak zjawi się Agula na wątku

Posted

Dziewczyny, ja nie wiem jakby się dziadek zachowywał w bloku, bo skąd mam wiedzieć, ale tak szczerze to ja go w bloku nie widzę, nawet z tymi kotami też nie za bardzo. Dingo jest trochę nerwowy, może to też spowodowane jest tym że drażnią go inne psy, choć Benio na niego nie reaguje, on jak zostaje na ogródku to cały czas biega, ujada do niego i kłapie. Jak się zdenerwuje ni z gruszki ni z pietruszki, to potrafi kłapnąć zębami, kiedyś kłapną tak na naszą wolontariuszkę Paulinkę, a ona chciała tylko wyjść z ogródka na główny wybieg. Ponieważ zbyt dobrze nie widzi, nie wie do końca kto wróg a kto przyjaciel. Do innych psów nie jest tolerancyjny, owszem ładnie chodzi na smyczce, ale nie wyobrażam go sobie schodzącego po schodach, lub jadącego windą, gdzie mogą wsiąść inne osoby, a on się może najnormalniej w świecie zdenerwować i kłapnąć!
Dla niego najlepszy byłby dom z ogrodem, niestety taka prawda! Mógłby tam sobie siedzieć spokojnie, spacerować, być takim jedynym oczkiem w głowie jakiegoś człowieka, jakby chciał wszedłby do domu, ale blok???? Cieszę się że ktoś przejął się jego losem, ale musimy być realistami, on się do bloku nie nadaje!!! Przykro mi ....:shake:

Posted

ok , to w sumie skoro pani sama do Aguli nie dzwoni to może napiszę do niej ,ze nic z tego . Szkoda tak zostawić bez odpowiedzi .
Rzeczywiście , skoro potrafi kłapnąć zębami znienacka , to w bloku może być problem

Posted

aa tam , nie mogę tak , poproszę o kontakt telefoniczny z Tobą Agula i już , nie ma to jak rozmowa bezpośrednia :cool3:
jak nie zadzwoni to znaczy ,że i tak nic by z tego nie wyszło

Posted

[quote name='Agula99']A to nich dzwoni, ja też dostałam tego samego maila, ale co ja mam takiej osobie powiedzieć???[/QUOTE]

Agula no coś trzeba powiedzieć, odpisać..najlepiej wszystko zgodnie z prawdą ;)
Ja poprosiłabym o telefon jednak, nie ma to jak bezpośrednia rozmowa ;) Agula Ty znasz psiaki najlepiej z nas, Ty najtrafniej opiszesz zachowanie i potrzeby Dingo, ale nie pisz tego w takiej formie, że z góry zakładasz, że on sie tam nie nadaje, napisz jak się zachowuje i czego mozna sie po nim spodziewać, a ta Pani juz sobie sama to przeanalizuje. Ja jestem pewna, że gdyby mój śp. Poldziu był z przytuliska w Boguchwale to nie dałabyś mi go do bloku , do 46 metrowego mieszkania, gdzie jest druga postrzelona sucz i 2 koty:eviltong:....a dziad był u mnie szczęsliwy;)

Posted

Jestem po długiej rozmowie z Panią! Pani bardzo sympatyczna, miła, nie zraża się różnymi zachowaniami jakie jej opisałam, powiedziałam wszystko jak na spowiedzi i wcale nie mówiłam że nie może zaadoptować, realnie przedstawiłam całą sytuację, każde zachowanie, swoje wątpliwości i to że trzeba się z tym liczyć, że jak go zaadoptuje, to za chwile może go będzie musiała odwieść. Pani na prawdę bardzo fajna i jak sama powiedziała, to nie chodzi o to że ona chce zaadoptować pieska, tylko że właśnie może ten piesek ją potrzebuje, więc nie wiem czy podsyłanie jakiegoś pieska ma sens. Pani powiedziała, że przemyśli to jeszcze, bo jednak jest wiele wątpliwości, no nie oszukujmy się. Ja powiedziałam, że bardzo bym chciała żeby on miał dom, kochał koty i wogóle, ale on jest taki a nie inny i innym już nie będzie. Także nie wiem co z tego będzie. Nie owijałam w bawełnę, nie ukrywałam nic, to jest na prawdę bardzo trudne komuś coś doradzić lub odradzić w tym przypadku!!!

Posted

Majuska a Twój Poldek też takiej wielkości i ma takie odruchy? a jak z utrzymywaniem czystości??? Pani pracuje, musiałby zostawać sam kilka godzin, a koty w innym pokoju pewnie, bo nie wiem czy nie zrobiłby sobie z nich potrawki ;)

Posted

bardzo dobrze, Ty nie możesz naprowadzać, nakręcać, doradzać, to jest akurat taki trudniejszy przypadek i ta pani powinna to wszystko przemyśleć i sama podjąć decyzję bo łatwo pewnie nie będzie, ale tak jak pisałam nie raz, pies potrafi przejść czasem niesamowitą metamorfozę, a my nigdy do końca nie wiemy do czego sa te nasze przytuliskowe miśki zdolne :) Ja to przeżyłam na własnym przykładzie i łatwo nie było, ale warto :)
Agula Ty pewnie nie byłas na wątku mojego Poldka, zajrzyj jak chcesz ( chociaż tam teraz cisza.....)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/122083-Leopold-został-u-majuski-już-nigdy-nie-był-sam-odszedł-kochany?highlight=Leopold

Posted

Ja ani nie doradzałam, nie nakręcałam, nie wiem czy zniechęcałam czy nie, powiedziałam swoją opinię, bo to faktycznie bardzo ciężki przypadek, gdyby ta pani miała dom z ogrodem, od razu bym powiedziała brać, brać, a taak??? Człowiek się tylko stresuje, bo sam nie wie co może być, z jednej strony by się cieszył, a z drugiej ciągle martwił czy za godzinę nie zadzwonią, że muszą odwieść...echh, powiedziałam że nic nie możemy zagwarantować, bo ja nie wiem jak on się będzie zachowywał...a jak zleje cały dom????

Posted

Widzę, że Poldek chyba jednak mniejszy i może taki z charakteru inniejszy, takie mam wrażenie, ale nie znałam więc po zdjęciach czasami ciężko powiedzieć. No nic, rozmowa była, a co dalej będzie???? Ja się na nic nie nastawiam...bo to wielka niewiadoma.

Posted

ja tez się nie nastawiam, bo w przypadku Dinga to znalezienie domu graniczy z cudem, ale...pogadać z pania mozna , a nawet trzeba :)

Agula mój Poldziu potrafił być bestią, on miał padaczkę, podczas ataku się obsikiwał i obsrywał , musiałam go potem kąpać, a on nienawidzi, jak się go podnosiło, mam nawet po jednym takim podnoszeniu pamiątkę na ramieniu :D..ale mojemu dziadowi wybaczałam wszystko ;)

Posted

majuska nie piszesz o najważniejszym , jak uratowałaś Leopolda przed powrotem do schronu , bo jeden kretyn zażartował sobie okrutnie z jego adopcji ...
ech ..majusko - kobitko o złotym sercu:loveu:

Posted

Ale sie zrobil z niego przystojniak. :gent: Wcale nie przypomina tego zabiedzonego staruszka, który trafił do Przytuliska. I pychol taki usmiechnięty. :lol: Niesamowita metamorfoza. :klacz:

Posted

[quote name='Agula99']Wypiękniał nam dziadziuś, wypiękniał, ale co się odenerwował przy zakładaniu chusteczki, to tylko my wiemy :evil_lol:[/QUOTE]

:D

No a pani ze Stalowej Woli nie kontynuuje ??...

Posted

majuska napisał(a):
:D

No a pani ze Stalowej Woli nie kontynuuje ??...


Nie, ale to i tak nie było by sensu, on się do bloku nie nadaje, niech ci Becia powie, była, widziała...bez szans, a raczej z szansą na wielki powrót.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...