rasowa2410 Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia, która przetrwa wszystko? Ja wierzę... (zdjęcia z komórki) Quote
rasowa2410 Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 [quote name='deer_1987']Jednak mama sie zgodzila?[/QUOTE] Tak :) zrobiłam małą wojnę "o to i tam to". Aż w końcu - powiedziała magiczne TAK! Tales narazie zachowuje się u mnie jakby był zupełnie dziki, wyciągnięty z buszu. Biega, piszczy, kładzie się, drapie, wstaje, szczeka... Quote
Sarunia-Niunia Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Rasowa, jak będę w Bydgoszczy to Cię osobiście..... uduszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Albo nie, najpierw wykocham, a potem uduszę!!!!! Jednak się udało! Wierzyłam w Ciebie i Twoją Mamę!!!! A teraz pisz, jak tam??? Dużo, dużo, dużo!!!! Quote
Nastkak Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Super ,ze Tales trafil do ciebie!Jestem pewna,ze to swietny dom,szczegolnie dla jamnika . No i masz fajna mame,wiec tak nie narzekaj ;) Quote
rasowa2410 Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 maam opisywać? no dobra. W schronisku ucieszył się na mój widok. Pewnie myślał że idziemy tylko na spacerek :) Zdziwił się gdy kazałam mu wskoczyć do samochodu. Cała droga do domu (ok 15 minut) przebiegła pomyślnie. Potem dostał szału. Nie mogłam go przed blokiem utrzymać na smyczy. Ciągle się wyrywał, skakał, piszczał, merdał szybko ogonkiem. W domu było tak samo. W boksie inne psy go nie dopuszczały do jedzenie, przez co jest strasznie chudziutki. Gdy dałam mu suchą karmę to prawie mi miskę z ręką odgryzł. Bidulek. Głodny był... Aktualnie leży mi na kolanach. Zasnął już tak głęboko, że powoli mi się ześlizguje a nosem już prawie dotyka podłogi :D To na tyle. Reszta jutro. Życzcie mi spokojnej nocy. Quote
Isadora7 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Sarunia-Niunia']Rasowa, jak będę w Bydgoszczy to Cię osobiście..... uduszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Albo nie, najpierw wykocham, a potem uduszę!!!!! Jednak się udało! Wierzyłam w Ciebie i Twoją Mamę!!!! A teraz pisz, jak tam??? Dużo, dużo, dużo!!!![/QUOTE] Jadę z Tobą :loveu: [quote name='Wiedźma']Kiedyś dostanę ataku serca na dogo...[/QUOTE] i ja też [quote name='rasowa2410']maam opisywać? no dobra. W schronisku ucieszył się na mój widok. Pewnie myślał że idziemy tylko na spacerek :) Zdziwił się gdy kazałam mu wskoczyć do samochodu. Cała droga do domu (ok 15 minut) przebiegła pomyślnie. Potem dostał szału. Nie mogłam go przed blokiem utrzymać na smyczy. Ciągle się wyrywał, skakał, piszczał, merdał szybko ogonkiem. W domu było tak samo. W boksie inne psy go nie dopuszczały do jedzenie, przez co jest strasznie chudziutki. Gdy dałam mu suchą karmę to prawie mi miskę z ręką odgryzł. Bidulek. Głodny był... Aktualnie leży mi na kolanach. Zasnął już tak głęboko, że powoli mi się ześlizguje a nosem już prawie dotyka podłogi :D To na tyle. Reszta jutro. Życzcie mi spokojnej nocy.[/QUOTE] Po takich wieściach bedzie sie dobrze spało :) Quote
Sarunia-Niunia Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='rasowa2410']maam opisywać? no dobra. W schronisku ucieszył się na mój widok. Pewnie myślał że idziemy tylko na spacerek :) Zdziwił się gdy kazałam mu wskoczyć do samochodu. Cała droga do domu (ok 15 minut) przebiegła pomyślnie. Potem dostał szału. Nie mogłam go przed blokiem utrzymać na smyczy. Ciągle się wyrywał, skakał, piszczał, merdał szybko ogonkiem. W domu było tak samo. W boksie inne psy go nie dopuszczały do jedzenie, przez co jest strasznie chudziutki. Gdy dałam mu suchą karmę to prawie mi miskę z ręką odgryzł. Bidulek. Głodny był... Aktualnie leży mi na kolanach. Zasnął już tak głęboko, że powoli mi się ześlizguje a nosem już prawie dotyka podłogi :D To na tyle. Reszta jutro. Życzcie mi spokojnej nocy. Życzymy WAM:buzi: spokojnej nocy:sleep2::sleep2::sleep2:!!! Quote
rasowa2410 Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 Noc była pełna pobudek. On ciągle łaził. Nie mogłam go oduczyć, że nie wolno wskakiwać mi do łóżka ( śmierdzi, że aż w oczy szczypie). Narazie nie chcę go myć - może to być zbyt duży stres dla niego. Jednak rano gdy otworzyłam oczy zobaczyłam, że mam przed samym nosem jego piękny... odbyt :D Powstrzymałam odruchy wymiotne, bo "zapach" NAPRAWDĘ DOPROWADZA DO SZAŁU! Może nacykam znowu parę zdjęć jak śpi na moich kolanach - to jest jego ulubione miejsce. Quote
rasowa2410 Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 [quote name='isadora7']jadę z tobą :loveu:[/quote] zapraszam, zapraszam!!! Quote
Sarunia-Niunia Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='rasowa2410']Noc była pełna pobudek. On ciągle łaził. Nie mogłam go oduczyć, że nie wolno wskakiwać mi do łóżka ( śmierdzi, że aż w oczy szczypie). Narazie nie chcę go myć - może to być zbyt duży stres dla niego. Jednak rano gdy otworzyłam oczy zobaczyłam, że mam przed samym nosem jego piękny... odbyt :D Powstrzymałam odruchy wymiotne, bo "zapach" NAPRAWDĘ DOPROWADZA DO SZAŁU! Może nacykam znowu parę zdjęć jak śpi na moich kolanach - to jest jego ulubione miejsce. Wykąp Go koniecznie.... Dla Niego to nie będzie wielkim stresem, a i Wam będzie się w domu przyjemniej mieszkało i nawet Go będzie milej pogłaskać, czy przytulić!!! Ja też miałam taką tymczasowiczkę ze schronu, zapach-no cóż, jak to po schronie; ale po kąpieli położyłam, opatuliłam i przytuliłam do siebie i widziałam, jak psina odżyła, jak zmyłam z Niej nie tylko brud, ale też ciężar schroniska i tamtych przeżyć.... Widziałam Jej wdzięczność!!! Quote
jofracy Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Ja też bym wykąpała. Ostatecznie i tak już się chłopak nastresował, a wykąpany i pachnący będzie wzbudzał Waszą sympatię i nikt nie będzie nosem kręcił :) Quote
rasowa2410 Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 już po kąpieli ;) Zapaszek jest jeszcze, ale da się wytrzymać. Nie sprawiał żadnych problemów. Dobry chłopiec. Jednak jest taka sprawa. CHYBA zauważyłam u niego krwiomocz. Nie jestem pewna... Będę go obserwowała. Pije, je, załatwia się bez problemu. Chyba nic go nie boli. Czy tem ewentualny krwiomocz może być przez stres? Nie widać żadnych innych dolegliwości. Quote
Wiedźma Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Ja pędziłabym już na sygnale do weterynarza. Quote
rasowa2410 Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 [quote name='Wiedźma']Ja pędziłabym już na sygnale do weterynarza.[/QUOTE] ale myślałam, że mi się tylko wydawało. Teraz jestem pewna. :( Im dłuższy spacer, tym więcej krwi w moczu. Weterynarz będzie zaliczony! Quote
Isadora7 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 O kurczątko :( Talesiku poogryzam pazury swoje i swoich jamników z nerwów Quote
Sarunia-Niunia Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 I co u Talesika? Lepiej? Byliście u lekarza? Rasowa, napisz nam co u chłopaczka?! Quote
rasowa2410 Posted January 16, 2012 Author Posted January 16, 2012 A więc: Może to być spowodowane: 1. stresem jaki przeszedł w schronisku i wgl całą adopcją 2. zbyt dużo ruchu jak na niego. Jest już dziadkiem i w schronie mało się ruszał. Wychodził na specer średnio raz na 2 tygonie. Teraz spacerki są raczej częściej. To mogło zaburzyć tą równowagę i coś tam coś tam (nie umiem dokładnie przepisać słów weta). Chdzi gł. o to, że mam go na spacerach oszczędzać. Ale jak to robić, skoro on jest strasznie niewybiegany i wariuje na smyczy??? Jeśli będzie wykazywał oznaki: "bolącego brzuszka" lub nie będzie mógł normalnie się załatwiać (+ będzie więcej pił wody) to mam jak najszybciej biec do kliniki. Narazie jest wszystko dobrze. Choć się troszkę martwię... ale co tam - damy radę! Talesik jest super grzeczny. Dzisiaj wytrzymał 6 godzin, jak byłam w szkole. Gdy mama pierwsza wróciła to... zaczął na nią szczekać, lecz gdy go wzięła na spacer to było już ok. Czasami biegnie bez powodu do drzwi i zaczyna ujadać. Od koleżanki mojej Szanownej Mamci :loveu: dostał jakąś (ponoć strasznie drogą :roll:) karmę - jej sunia nie chciała tego jeść. Talesiakowi tak smakują te granulki, że od 4 godzin ciągle chodzi do kuchni i piszczy, żeby jakąś dostać :shake: Już mnie uszy bolą! Zauważyłam, że z godziny na godziny staje się jeszcze bliższy memu sercu... :iloveyou:. Tales mnie dzisiaj zaskoczył tym, że... sam przyniósł miskę, jak był głodny! NAPRAWDĘ. jAK W FILMIE!!! :loveu: Quote
Sarunia-Niunia Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Fajny z Niego piesek - będzie dobrze:) Najważniejsze, że ma domek - ciepły, dobry i kochających Go Ludzi:) Quote
martasekret Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Sztuczka z miską - super! Chłopak wie, jak robić wrażenie ;) Fajnie, że psiak trafił do Ciebie.....tyle już w życiu przeszedł, że należał mu się dobry, spokojny dom...Nie lekceważyłabym tej krwi w moczu...to dość poważny objaw....i, szczerze powiedziawszy, nie słyszałam, żeby krew w moczu spowodowana była zbyt dużą dawką ruchu....nie jestem oczywiście mądrzejsza od weta i nie chcę podwarzać jego diagnozy, ale radzę bacznie obserwować siuśki ;) A tak poza tym - duuużo pociechy z Talesa! Quote
rasowa2410 Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 [quote name='martasekret']i, szczerze powiedziawszy, nie słyszałam, żeby krew w moczu spowodowana była zbyt dużą dawką ruchu....nie jestem oczywiście mądrzejsza od weta i nie chcę podwarzać jego diagnozy, ale radzę bacznie obserwować siuśki ;) A tak poza tym - duuużo pociechy z Talesa! No, mnie wryło jak to usłyszałam. Myślałam, że to będzie przeziębienie pęcherza od zimnego boksu... no ale... kłocić się z wetem nie będę nad moim teoriami. Talesik od 2 dni ma "czyste siuśki". ZAPRASZAM NA WĄTEK WSPÓLNY TALESA I KAPSLA :D Quote
Sarunia-Niunia Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Mega Kiermasz dla dwóch chorych jamniczek do 31.01.2012r. do 19.00 Gabuni i Deli/Dusieńki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.