Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem w stałym kontakcie z nowym domkiem Misia,który okazał się dość charakternym pieskiem.W drodze do domu cały czas płakał ale po przyjeżdzie zwiedził dom i podwórko i uspokoił się.W domu są 2 koty,które jak tylko zobaczyły nowego domownika przeniosły się na kredens.Miś próbuje nawiązać z nimi kontakt tzn.poszczekuje,przegania je bez agresji.Koty nie zawsze to akceptują ale on bawi się przy tym świetnie.Państwo temperują zapędy Misia a same koty zdecydowały,że jeśli ten nowy domownik tu zostaje to one...schodzą z kredensu,żeby przedostać się do miski z jedzeniem.I póki co jest spokój!Miś uczy się zasad panujących w domu.Państwo są Misiem zachwyceni.Szwy po kastracji ma już zdjęte,oczko,które było zaczerwienione już jest zdrowe.Czekamy na zdjęcia z nowego domu.
Ziutka, dziękuję Ci bardzo za pomoc przy ogłoszeniach i za wizytę przedadopcyjną.:lol::lol::lol:Zmieniam tytuł wątku.:lol::lol::lol:

  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nowy domek Misia przekazał 100zł.:lol:
Z tego 50zł przekazano na strzyżenie Misia a 50zł na karmę dla psiaków ze schroniska.
Serdecznie dziękujemy!:lol::lol::lol:

Karmę wraz z paragonem przekazano do schroniska.

Posted

Romeczko, jak dobrze, że już jesteś :)
Bez Ciebie, bez Twojej obecności, to ciotkom na wątek nie chciało się zaglądać :shake:
Witaj ponownie i nie zostawiaj już nas, jesteśmy z Tobą :loveu:

Cieszę się z domku Misia, państwo są super, odwiedzę ich napewno :cool3:

Posted

Ziutka napisał(a):
Romeczko, jak dobrze, że już jesteś :)
Bez Ciebie, bez Twojej obecności, to ciotkom na wątek nie chciało się zaglądać :shake:
Witaj ponownie i nie zostawiaj już nas, jesteśmy z Tobą :loveu:

Cieszę się z domku Misia, państwo są super, odwiedzę ich napewno :cool3:

Bardzo mi miło.Dziękuję.:lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Przykro mi, że nie miałam okazji pożegnać Misia gdy opuszczał schronisko, ale cały czas kibicowałam adopcji i bardzo się cieszę, że jest w domku. Wszystkiego dobrego piesku.

  • 2 weeks later...
Posted

Za zgodą nowego domku Misia teraz Dyzia wklejam fragment otrzymanego maila:
"Minął miesiąc od kiedy mamy pieska ze schroniska. Nie poddajemy się i
> walczymy o poprawne stosunki między wszystkimi domownikami. Koty poradziły
> sobie najszybciej. Początkowo kotka była bardziej zdererminowa chęcią
> dostania się do miski a rudy kot był ostrożny i obserwujący ,ale ma widać
> CHarakter bo potrafi prychnąc , machnąc łapą i śmiało bez obaw mija się z
> Dyziem w dzwiach na podwórze lub taras. Jednak nie dopuszczamy jeszcze do
> sytuaji żeby koty i pies były w ogrodzie jednocześnie. Dyziek poza
> mieszkaniem szaleje jak mały szczeniaczek, nurkuje w snieg, lapie kulki.
> Wychodzimy z nim 5, 6 razy dziennie . Nie umie na podwórzu bawić się sam i
> potrzebne jest mu towarzystwo. Tyle spacerów to po to żeby pokazać mu że nie
> należy obsikiwać mebli i futryn, co wyglądało bardziej na znaczenie terenu
> niz na prawdziwe sikanie. Niemniej był to problem ale na szczęście wygląda
> na to że był...
> Je wszystko, kapustę kiszona, ogórki kwaszone , jabka wcieramy mu do
> jedzenia. wszystkie warzywa , dowolną suchą karmę do tego. Najmniej chętnie
> biały ser na śniadanie. Z jedzeniem nie ma więc żadnego problemu. Uwierzył
> juz chyba i zapamiętał że to jedzenie jest dla niego i będzie zawsze o tej
> samej porze i do syta ż e się nie trzeba pchac do kocich misek.
> Warczenie pozostaje problemem i poważnie zastanawiamy się czy nie skorzystać
> z pomocy behawiorysty . Mąz jest z nim cały czas i w zasadzie bardzo dobrze
> sobie z tym radzi ignorując jego zły humor, jeżdził z nim do weterynarza ,
> wyciera łapy ale jest przy tym WOJNA. Ja głaszczę go tylko wtedy jeśli
> przyjdzie i podłoży łeb pod ręce. Dotykanie boczków od łopatek do ogona
> nie wchodzi w rachubę. Pies się usztywnia , ogon idzie do góry, oczy się
> robia dzikie i warczenie jest takie na granicy ugryzienia...Ja nie potrafię
> przezwyciężyć obawy i dlatego nie dotykam go jeśli on nie chce, żeby nie
> utwalac tych agresywnych odruchów na głaskanie. Nie wygląda to beznadziejnie
> i codziennie widzimy objawy ż e go odpuszca ,że się rozluźnia i że chce być
> blisko, w naszym stadzie. Ale po błysku w oku widać nature kędziorka -
> zadziorka!
> Zdjęcia które robiliśmy nie nadają sie do pokazywania (...)więc tylko dwa z niedzielnej sjesty, ale postaramy się
> poprawić tę dokumentację."

Posted

[quote name='Energy']O rany nie przypuszczałam, że to aż tak:shake:

Szczęście, że trafił na dom, który się nie poddaje...[/QUOTE]
Energy,my też.Był bardzo krótko w schronisku,brałyśmy jego zachowanie za lęk przed nowymi ludzmi i miejscem czyli schroniskiem a to jednak coś głębszego.Ja też bardzo cieszę się,że trafił to takiego super domku.I nowe imię Dyziek bardzo do niego pasuje.:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...