Boogie Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 No to teraz caryca kolejny tydzień dochodzenia do siebie po przygodzie będzie miała ;) Quote
Ajula Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 oj to nieźle :D szczęście, że was nie stratowały Quote
rytka Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 Boogie napisał(a):No to teraz caryca kolejny tydzień dochodzenia do siebie po przygodzie będzie miała ;) absolutnie Hopi wcale sie nie bała ruszyła w pogoń jak gończy jakis takie przygody jej pasują sarny nie sa tak straszne jak male dzieci;) Ajula napisał(a):oj to nieźle :D szczęście, że was nie stratowały no prawie,ze własnie...dzis porobie zdjec ksiezniczce troche i wieczorem powstawiam;) Quote
rytka Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 (edited) w aparacie?zrobiłam kilka i baterie siadły .wkleje jutro bo dzis padam o 21.00 chodze na siłownie i potem nic mi sie juz nie chce. juz dwa tyg.chodze normalnie miesnie mam juz jak Pudzian;)a jeszcze dzis do tego bylismy z Hopi i Lodkiem odwiesc Pirata do ds w Poznaniu .Odwiedzilismy ciotki KB i BB oj potrafia zachowac w gosciach moje psy ;). Hopi pinda wyskoczyła z auta jak tylko otworzyłam dzwi i powiesila sie na szelkach i juz byla obrazona bo to moja wina była przeciez...Lodek jak to Lodek wyszedl z auta zrobil kilka krokow i obsrał chodnik ,wpadł do KB wypił wode, poweszył za zarciem i spac za to Hopi wkurzona brakiem zainteresowania jej osoba wlazla na stół bo u mnie na kolanach to chyba jej nikt nie widział...tylko Pirat bez protestu dał sie ujezdzac szczniakowi Lobo;) edit no to wklejam ostatkiem sił;) Hopi i pokrzywione koty.... Hopi sie odchudza ..dla pni jest siłownia dla Hopi sa spacey dlugie wiosna idzie trzeba zadbac o figure... a tu nasze stado sarenek ...i Hopi w dole. Edited March 26, 2012 by rytka Quote
snuszak Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 coś za dobrze bo dupalka już powinna w DS grzać Quote
rytka Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 Ajula napisał(a):dobrze tej małej u Ciebie :) wcale nie za dobrze staram sie nie rozpieszczac jej bo dosc juz jest narcystycznej natury i bez tego. głaskanie chwalenie tylko okazjonalnie bo ona by stale na kolanach siedziala i buzi dawała . ma spacer, dach nad głowa i zarcie ot minimum . zmienila strategie juz tak nie powarkuje na Lodka tylko jak ciuckam do Lodka to wpycha sie zastawiajac swoja osoba moja geba co bym go nie cmokała tylko ją a jak głaszcze go to podszczypuje moja reke .Hopi lubi sie kłaść/kulac po trawie razu jednego idziemy a ona co na plecy sie połozy to piszczy przerazliwie mysle sobie cos jej sie stało a ksiezniczke uwierał zacisk na szelkach jak sie kładla na plecy (normalnie chodzimy na obrozy)prawdziwa ksiezniczka na ziarnku grochu... snuszkak napisał(a):coś za dobrze bo dupalka już powinna w DS grzać powinna takie mikrusy przeciez maja wziecie...narazie blokuje adopcje ta operacja'rzepki' supergoga dzwoniła do lecznicy i w marcu nie bylo szans na zabieg(sterylki)dopiero po swietach termin wolny... Quote
rytka Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 Hopi dzien minal super na obszeczekiwaniu wlasciwie gulgotaniu miedzy obszczekiwaniem suni haski co sie doczepila do nas na spacerze normalnie tak ja hopi zaqstraszyla,ze szok;) potem bylismy na kawie w gosciach i wariowala z Pikusiem a jak ma go dosc to do mnie na kolana i nie patrzy ,ze mam kubek z kawa w reku miała szczeście,że kawa była juz letnia nastepnie kąpanie bo sie cala kleiła;) macie moze pojecie co to moze byc...mianowicie normalnie nie ma łupierzu Hopi ale jak ja szczotkuje to sie z niej sypie)a zaczela liniec wiec cosdzien troche szczotkuje) i jak sie bawi z Pikusiem tez sie pojawia zaraz lupierz.diete jej zmnienic czy co ?skora wyglada zdrowo dziwne... pare fotek ; Quote
What May NN Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 łupież jest częstą oznaką stresu.. mój Poison jak się zestresuje to momentalnie jest wysypany.. Quote
Ajula Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 mój Gacek na wiosnę dostaje łupieżu, tzn. nie sypie się z niego, ale jak przejadę szczotką, to wychodzi dużo łupieżu, myślałam zawsze, że to z powodu suchego powietrza w mieszkaniu Quote
rytka Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 słyszałam już coś o tym,ze moze byc ze stresu /podniecenia .Atos (tymczas mojej siory)momentalnie zaczął sie sypać przez chwile mimo,ze wczesniej byl gładki i pozniej tez gładki jak przyszły go odwiedzić znajome. normalnie tylko sika z emocji a tu lupierzu dostał tez taki przezywajacy wszystko mocno jak Hopi.Myslałam,ze mozna to miedzy bajki włozyc,ze to ma jakas inna przyczyna ale chyba faktycznie to z emocji .Hopi nie lubi szczotkowania i zabawy z Pikusiem tez sa na ostro wiec pełne podjaranie wtedy i lupierz sie pojawia... Quote
ania z poznania Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Łupież pojawia się ze stresu, podekscytowania, ale jest też normalną reakcją- skóra się złuszcza, naskórek się po prostu odnawia. Fajnie działa rękawica, usuwa złuszczony naskórek i pobudza skórę do pracy. Quote
snuszak Posted April 2, 2012 Author Posted April 2, 2012 na wiosnę można też dołożyć do karmy np. siemie lniane, odpowiedni olej, wszystko oczywiście w małych ilościach, wspaniale działa na sierść i naskórek Quote
rytka Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 (edited) posty poznikały wiec przypomne Hopi sie sypie linieje, łupierzy i kaszle o ile dwa pierwsze 'normalne' o tyle kaszel stał sie tak czesty i uciazliwy,ze byłam z nia u weta na szczescie osłuchowo płuca i serce ok. .mala niestety nie dała sobie do gardła zajrzeć ... to porzadna dziewczyna ;no co ją bedzie obcy facet obmacywac, paluchy wkladac gdzie nie trzeba a nawet na spacer wczesniej nie zaprosił .dostala jakies tabl. przeciwzapalne zobaczymy czy pomoze.w razie czego nagrałam jak ten kaszel wyglada(hopi w czasie 'ataku' a ma sr.kilka takich dziennie po kilka a nawet kilkanascie minut) jak co to wetce pokaze przed operacja bo w srode 18-tego zabieg 'rzepki'. ogólnie to czuje sie dobrze apetyt i humor jest . zdjecia beda zaraz;) Edited April 14, 2012 by rytka Quote
rytka Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 wspomninałam chyba,ze wczesniej Hopi miała napady furi czeste z zazdrosci Lodek moj pies nie mogł nawet podejsc czasmi do mnie teraz jej 'przeszło ' działa bardziej wyrafinowanie jak głaszcze Lodka to sie wtrynia pod reke mi... no co ty przeciez ja ładniejsza do głaszkania no nie? no bo sie obraże zaraz... dobra dobra nie bede sie obrazac poprostu sie wepchne a Lodek wy*******j.. Quote
Ajula Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 jak się Hopi wdzięczy na tych zdjęciach :loveu: Quote
supergoga Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 Czy wszystko dogadane w sprawie zabiegu i opieki po - z nieodzowna Elonią? Quote
rytka Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 Ajula napisał(a):jak się Hopi wdzięczy na tych zdjęciach :loveu: o wdzieczyc to sie potrafi jak ona perfidnie podrywa Pikusia jak u Gosi jestesmy lezy sobie Pikus a ona subtelnie owija sie ociera wokół niego a jak nie reaguje to siada dupa na twarz mu...zaloty pierwsza klasa:) Pikus w koncu zawsze ulega jej wdziekom) supergoga napisał(a):Czy wszystko dogadane w sprawie zabiegu i opieki po - z nieodzowna Elonią? tak wlasnie rozmawialam z Elonia zawioze Hopi rano do lecznicy a po poludniu/wieczorem Elonia ją odbiera i czwartek lub piatek do kontroli i jak wszystko ok.nie trza bedzie wizyt wiecej to przyjade po Hopule wtedy ;) Quote
supergoga Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 Rozumiem że mowa o środzie? Postaramy sie odebrac sunię z Ela z lecznicy Quote
rytka Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 supergoga napisał(a):Rozumiem że mowa o środzie? Postaramy sie odebrac sunię z Ela z lecznicy tak w srode .Klatka bedzie potrzebna mam przywiesc czy jest jaka na zbyciu? Quote
supergoga Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 Dopytam, mamy klatki, tylko dowiem sie czy nie są w użyciu. Jutro dam znać. Quote
eloonia Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 supergoga napisał(a):Dopytam, mamy klatki, tylko dowiem sie czy nie są w użyciu. Jutro dam znać. Dokładnie to samo powiedziałam :) u mnie na ten moment jest drewniany kojec dla szczeniaków. A w ogóle to tremę mam, czy podołam opiece nad księżniczką :) Quote
rytka Posted April 16, 2012 Posted April 16, 2012 te jeki wzdychania nie ja jedna bede musiała wysluchiwac chyba,ze ze stresu i strachu zamilknie Hopi bo nie bedzie u siebie.wiecie niektorzy pacjeni tak maja np. moj ojciec tak ma w szpitalu nie steka,nie jeczy tylko w domu bo tu moze sie pouzalac wreszcie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.