emilia2280 Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Dziékujé Elu. Justysiek, podmien proszé ten link do albumu na elikowy - tam jest masé piéknych fot dziecka :) Quote
elik Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 emilia2280 napisał(a):Dziékujé Elu. Justysiek, podmien proszé ten link do albumu na elikowy - tam jest masé piéknych fot dziecka :) Kurcze, widze, że z tego linku można dostać się do wszystkich moich albumów, nie chyba tego nie chcę. Skasuje ten link. Pomyślę nad tym jak by zrobić całkiem osobny album. Quote
emilia2280 Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 hihi, no to znaczy ze pozostale musisz sobie ustawic ze sá prywatne. tamtych wtedy nie bédzie widac :) Quote
elik Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 emilia2280 napisał(a):hihi, no to znaczy ze pozostale musisz sobie ustawic ze sá prywatne. tamtych wtedy nie bédzie widac :) Pobawię się tym jutro. Quote
enia Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 [quote name='elik']Oto scenie u boku Małej :) Co za widok! W Nowym Roku życzę malutkiej wspaniałego kochającego domu i najlepszych opiekunów:BIG::BIG::BIG: Eli, jak najmniej siuśków do sprzątania:lol: a jak to cudo ma na imię? Quote
elik Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 enia napisał(a):Co za widok! W Nowym Roku życzę malutkiej wspaniałego kochającego domu i najlepszych opiekunów:BIG::BIG::BIG: Eli, jak najmniej siuśków do sprzątania:lol: a jak to cudo ma na imię? Bardzo dziękujemy za życzenia, kochający domek ogromnie potrzebny :) Ten straszny szkodnik, sikulec do potęgi entej zowie się Sonia. Kochane maleństwo, ale upierdliwe za trzy maluchy :evil_lol: Ja i cały mój źwierzyniec życzymy Cioteczce w Nowym Roku wszystkiego co najlepsze i tyle DS, co psiaków w potrzebie :) Quote
elik Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Soko napisał(a):Jak mała przeżyła sylwestra? :) Nie miała zielonego pojęcia o tym, że coś się dzieje - psy były zamknięte w sypialni i puszczony b. głośno telewizor z muzyką :) Quote
Soko Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Uff to dobrze :) a na spacerach nic wam się z petardami przykrego nie przytrafiło? Quote
elik Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Soko napisał(a):Uff to dobrze :) a na spacerach nic wam się z petardami przykrego nie przytrafiło? Wychodzimy na spacer dopiero jak się uspokoi. Jak walą, to moich psiaków wołami nie wyciągniesz na spacer :) Quote
natalia.aleksandrov Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 podnosze maleństwo, oby mu się dobrze wiodło :) Quote
Asia & Ginger Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Ale mała jest cudniasta! :loveu: :loveu: :loveu: Goły brzusio rozczulający. :loveu: :loveu: :loveu: emilia2280 napisał(a):tak, zébiska mala ostrzy, bardzo lubi drewno z Eli mebli, dlatego Ela kupia malej drewniany gryzak na próbé, byle tylko nie jadla wiórów ;/ no i cos z twardej gumy, zeby nie odgryzla kawalka i nie polknéla. od czasu gumowej kaczki i psa co prawie umarl przez kaczá stopé, bardzo bojé sié gumowych zabawek dla psów. Emilko a nie lepsze by były gryzaczki z naturalnej suszonej skóry? Ewentualnie peniski (psiaki dadzą się za nie pokroić) czy świńskie uszy? :cool3: Zjedzenie takich gryzaków zajmuje sporo czasu, a nie ma chociaż niebezpieczeńswa, że psiak połknie coś niejadalnego. Quote
enia Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 elik napisał(a):Wychodzimy na spacer dopiero jak się uspokoi. Jak walą, to moich psiaków wołami nie wyciągniesz na spacer :) moje też tak mają, im starsze tym gorzej........a jak pomyśle o wiejskich burkach co to nawet nie mają gdzie się skryć.......ech... fajnie, że masz to maleństwo, z wprawy nie wyjdziesz:lol::loveu: Quote
emilia2280 Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Asia & Ginger napisał(a):Emilko a nie lepsze by były gryzaczki z naturalnej suszonej skóry? Ewentualnie peniski (psiaki dadzą się za nie pokroić) czy świńskie uszy? :cool3: Zjedzenie takich gryzaków zajmuje sporo czasu, a nie ma chociaż niebezpieczeńswa, że psiak połknie coś niejadalnego. Myslalam o tym, ale ona jest taka mala ze nie wiem czy to moze jesc. Poza tym to sá chyba dosc niezdrowe przysmaki- tluste i naszpikowane chemia? Swojej nawet tego nie dajé. A drewno dzziadu Eli gryzie z mebli ;/ Chyba go nie zjada? sama nie wiem. Quote
Asia & Ginger Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 emilia2280 napisał(a):Myslalam o tym, ale ona jest taka mala ze nie wiem czy to moze jesc. Poza tym to sá chyba dosc niezdrowe przysmaki- tluste i naszpikowane chemia? Swojej nawet tego nie dajé. A drewno dzziadu Eli gryzie z mebli ;/ Chyba go nie zjada? sama nie wiem. Suszone smakołyki nie są naszpikowane chemią, tylko najzwyczajniej wysuszone, a jeśli są ze skóry to mogą być uformowane w kształt kosteczek czy pałeczek. Chemii i tłuszczu tam nie ma. Są to jak najbardziej naturalne gryzaki. Chyba, że masz na myśli np. gryzaki ze skóry o smaku czekoladowym, bekonowym, serowym czy jakimś innym, to tam na pewno są jakieś dodatki smakowe. Ale peniski, uszka, noski czy inne śmierdziuchy są jak najbardziej naturalne i psy za nimi przepadają. Tylko muszą być suszone, a nie wędzone, bo wędzone są właśnie z chemią, bo tylko pryskane zapachem wędzonki. Polecam peniski i kostki/pałeczki z prasowanej skóry, są bardzo twarde i psiak musi dużo żuć i gryźć, żeby choć trochę zjeść, także naraz dużo się nie naje, a będzie miał sporo roboty. Małej nie zaszkodzi, bo to sama natura, już w karmie jest więcej chemii. ;-) Quote
emilia2280 Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 aaa, to ja myslalam o tych wédzonych wlasnie, bo latwo sié pomylic. One sá sprzedawane na równi z suszonymi i ludzie kupujá jak leci te paskudy wédzone. Elunia wróci z Wieliczki od nowego domu Lunki (huraaa), to poczyta o suszonych, nie wédzonych :) takie mozna dziecku kupic, jak najbardziej :) Quote
elik Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Wróciła, poczytała i kupi dziecku :) Lunie szykuje się wspaniały DS :) Jutro Państwo pojada po nią do hoteliku. Quote
elik Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 enia napisał(a):moje też tak mają, im starsze tym gorzej........a jak pomyśle o wiejskich burkach co to nawet nie mają gdzie się skryć.......ech... fajnie, że masz to maleństwo, z wprawy nie wyjdziesz:lol::loveu: Może na wsiach mniej walą petardami. Nie mogę wziąć na DT żadnego starszego psa, bo moje czipsy tylko maluszki tolerują i to z bidą. Na początku się buntują, muszę im wyperswadować, że to dziecko i nie wolno krzywdzić :) Quote
Soko Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Mieszkam na obrzeżu miasta i strzeliło może pięć petard a tak to cisza i spokój ;) 500m do tabliczki z nazwą pobliskiej wsi, więc to prawie jak wieś ;) Quote
elik Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Soko napisał(a):Mieszkam na obrzeżu miasta i strzeliło może pięć petard a tak to cisza i spokój ;) 500m do tabliczki z nazwą pobliskiej wsi, więc to prawie jak wieś ;) Dobra wiadomość. Dzięki :) Quote
enia Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 elik napisał(a):Może na wsiach mniej walą petardami. Nie mogę wziąć na DT żadnego starszego psa, bo moje czipsy tylko maluszki tolerują i to z bidą. Na początku się buntują, muszę im wyperswadować, że to dziecko i nie wolno krzywdzić :) a ja nie mogę żadnego na dt wziąć :-(, odkąd syn poszedł na studia to moje osobiste psy chodzą do "przedszkola"...bardzo mi brakuje tych chwil, kiedy z kupki nieszczęścia zaczyna się uśmiechać ocalona mordeczka :loveu: nawet kosztem paneli:evil_lol: ps.Ela, a co z tymi kotami wracającymi z adopcji? Quote
elik Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 enia napisał(a):...moje osobiste psy chodzą do "przedszkola"... Do przedszkola ??? enia napisał(a):...bardzo mi brakuje tych chwil, kiedy z kupki nieszczęścia zaczyna się uśmiechać ocalona mordeczka :loveu: nawet kosztem paneli:evil_lol:... Tak, tych chwil nic nie zastąpi. Przeżyłam to, gdy adoptowałam moje sunie - jedną ze schronu w Lublinie, a drugą z pseudo-hodowli e.biedrzyckiej z Krężela. Maluchy, te poprzednie i ta obecna krupcia, na szczęście nie przeżyły gehenny bezdomności i od początku dają wiele radości oczywiście jeśli się nie bierze pod uwagę ich psot :diabloti: enia napisał(a):...a co z tymi kotami wracającymi z adopcji? Znalazłam dwa dobre domki, ale na pojedyncze kotki i pan się nie zgodził. Powiedział, że albo oba razem, albo wcale. Ja myślę, że one miałyby lepiej nawet gdyby się je rozłączyło, ale na razie są dalej tam gdzie były. Może uda mi się znaleźć dom, który przyjmie oba kotki. Quote
enia Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 czyli nadal są u pana, może ich jednak nie odda? dobrze by było. Quote
Ania102 Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Elik ale się tej małej trafiło:) Jestem ogromnie wdzięczna za pomoc. Nie wiem co by się z tym cudaczkiem stało gdybyśmy nie wróciły do gabinetu. Quote
elik Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 enia napisał(a):czyli nadal są u pana, może ich jednak nie odda? dobrze by było. Myślę, że te koty obecnie nie mają źle. Pan twierdzi, że znowu zmienił pracę i ma więcej czasu dla kotów, ale obawiam się co będzie jak znowu coś się zmieni w życiu tego pana. Najwyraźniej podejmuje decyzje nie pamiętając, że ma określone obowiązki wobec zwierząt, które adoptował. A że są to koty młode - 1,5 roczne obawiam się o ich los jako kotów starych. Będę szukać domu, który przyjmie oba kociaki. Ania102 napisał(a):Elik ale się tej małej trafiło:) Jestem ogromnie wdzięczna za pomoc. Nie wiem co by się z tym cudaczkiem stało gdybyśmy nie wróciły do gabinetu. Ta sunia prawdopodobnie zawdzięcza Wam życie. To Wy ją uratowałyście od schronu, w którym prawdopodobnie nie przeżyłaby, a jeśli nawet, to co to za życie ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.