Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zamówiłam w Karusku w ostatnią niedzielę. Minął już prawie tydzień, a zamowienie nie zostało zrealizowane. Chciałam tam dzwonić, ale sprawdziłam na ich stronie i okazało się, że czas dostarczenia paczki może trwać do 12 dni. Więc czekam. Mam tylko nadzieje, że dojdzie przed kursem, zwłaszcza, że zamówiłam też piłkę i muszę sprawić by w przeciągu kilku dni stała się ulubioną zabawką mojego psa.
Kiedyś paczka z Karuska przychodziła na drugi dzień. To były czasy...

Ty też coś zamawiałaś?

  • Replies 216
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

12 dni :-o szybcy są, nie ma co... Coć można ich troszkę pogonić, w zeszłym tyg. znajoma zamawiała ubranko i przyszło w ciągu 3 dni - zadzwoniła, że bardzo jej zależy na czasie bo psina marznie :lol: Więc może jak im troszkę poględzisz to przyspieszą :cool3:

Ja zamówiłam na allegro, też czekam.

A Megi się jakaś bezczelna robi, skacze na mnie i szczeka jak coś chce. Ważniara jedna, chyba coś czuje :razz:

Posted

Hihi, pewnie tak ;)

Mój Felek zachowuje się w miarę dobrze, nawet nie skacze ostatnio przez płot :)

Skoro mówisz, że telefon pomaga to zadzwonię tam w poniedziałek.

Za ile zamówiłaś saszetkę?

Posted

Ja też zapłaciłam coś koło tego.

Dzwoniłam wczoraj i okazało się, że nie mieli jednego artykułu, a nie mogli się ze mną skontektować i do środy powinna paczka dojść.

Dzisiaj skończyłam "Kurczaka" i mogę ci go z czystym sumieniem pożyczyć i polecić ;)

Szkoda, że sie jednak nie spotkamy...

Posted

W sumie mogliby zrobić jakiś "wieczorek zapoznawczy" dla obydwu grup razem :cool3:
Agnisia jak będą u Ciebie jakieś berneńczyki to daj znać :lol:

Posted

Przepraszam dziewczyny, że się wtrącam do waszej wymiany zdań, ale wydaje mi się, że wy takiej imprezy nie potrzebujecie :lol: .
A saszetkę kupcie sobie może na zwykłym targu, za parę groszy. Tylko sprawdźcie, czy podszewka jest porządnie wykończona (lubi się pruć).
No i życzę wam przyjemnego szkolenia :painting:

Posted

Kurcze, powiedzieli, że dojdzie dzisiaj najpóźniej i dalej nic nie ma.

Zarazah saszetki już mamy zamówione tylko nie chcą do nas dojść. Co rozumiesz przez to, że nie potrzebujemy?

PS Masz pięknego psiurka w avatarze i ślicznie aportuje. Jaka to rasa bo na pierwszy rzut oka to trochę mojego przypomina? :)

Ulaa ostatnio przez moje skrzyżowanie szedł facet z 4 (słownie: czterema!) berneńczykami ;)! Wszystkie miały chustki z Mojego Psa i szły po jednej stronie w rzędzie na smyczy. Mówię ci widok przeuroczy. A jaką sensację wzbudzali...


Znalazłam bloga o psach pisanego przez trenera szkolącego w Alteri!
http://gringo.blox.pl/html

Posted

a) nie potrzebujecie, bo z tego wątku zdążyłyście się już poznać jak dwa łyse konie (bez podtekstów ;) )
b) może na miejscu znajdzie się ktoś, kto wam pożyczy saszetkę
c) pies to mój podwórkowy burek
d) ładnie zaaportował, bo mu aport wysmarowałam smalcem; bez dopalacza aportuje niechętnie
d) jest jeszcze jeden blog - Lira siad ;), a także strona Gliwickiej filii Alteri (strona świeżutka jak bułeczki z porannego wypieku)

Posted

Agnisia co to był za pan? W Żywcu są chyba 2 lub 3 hodowle bernusiów, ciekawe kto to... :roll: Jak mogłaś nie zaczepić :mad::placz:
Napewno ludziom zapierało dech w piersiach, jak idę z moimi dwoma, to już wszyscy przystają. Jak miałam kiedyś jeszcze trzeciego (chwilowo), samochody omal się nie rozbijały na ten widok :lol:

Mojej saszety też nadal nie ma :angryy: w dodatku nigdzie nie mogę dostać smyczy takiej jaką chcę :angryy:

No i jeszcze podstawowa sprawa: smakołyki :p
Polecacie coś? Megi nigdy nie była uczona na smakołyki, zawsze na głos i głaskanie, więc kiedy ostatnio częstowałam ją na spacerku, była mocno zdumiona :razz: ("no co ty babo zwariowałaś, jakieś żarcie mi dajesz, jak ja se lepsze pod balkonami umiem znaleźć..." ehhh)

Posted

Wczoraj w karusku powiedzieli mi, że wysłali, więc dzisiaj pełna nadzieji wracałam do domu, ale niestety nic nie przyszło :(
Z panem sie jakoś minęłam. Nie pamiętam jak to było. W Żywcu znam tylko hodowle cocer goldenów, jamników, novej scotii i cocer spanieli (chociaż tam widziałam kiedyś berneńczyka).

Co do nagród to sama mam problemy, bo raz moje psisko pracuje pięknie za karmę, a drugim razem odmawia zjedzenia żółtego sera. Ale generalnie mieszam karmę z mięskiem i tak pracujemy. Na spacerze za polecenia nie do końca opanowane dostaje nagrody bardziej atrakcyjne, a za znane mu zwykle tylko karmę. Ale musi ona pachnieć mięskiem, inaczej też uważa, że otoczenie jest bardziej interesujące niż suche granulki.

Zarazah sama uczysz aportowania? Sportowo, czy tak dla zabawy?
Ja chciałam uczyć ale stwierdziłam, że to za bardzo skomplikowane i za dużo błędów można popełnić, więc czekam na kurs.

Rany! Ulaa ty zaczynasz już jutro!!! Ale super! Napisz jak tylko będziesz mogła jak było!

Pozdrowienia! :)

Posted

Właśnie ta hodowla co ma cockery, ma jeszcze berneńczyki, nazywa się "z Żywieckiej Rudzy". A pozostałe są już typowo berniowe.

Co do smakołyków, to Megi nie jest aż tak wybredna jak Twój psiak (u nas wszystkie futrzaki jakieś chyba zagłodzone, stale by jadły :roll: ciekawe po kim to mają :evil_lol:). Po prostu nie jest przyzwyczajona do nagradzania jedzeniem, lecz głaskiem lub po prostu głosem. Ucząc ją czegokolwiek nie chciałam, żeby było tak jak u Abry - dobrze i szybko wykonywała komendy tylko jak było czym ją przekupić. Megi pracuje dla samej przyjemności współpracy - tak więc smakołyki nie mają wpływu ani na szybkośc ani jakość wykonywania komend. No ale oczywiście nie odmawia, kiedy już się ją poczęstuje :eviltong:

No i Kupiłam smycz :multi:

Straszną mam tremę. Poza tym przeraża mnie ta podróż, wstawanie przed 5 ranoooo :mdleje:!!!! Nie wiem czy uda mi się coś jutro napisać, bo jeśli wrócę ok 22 to od razu zaliczę zgona i potem znów o 5 pobudka...
Szkoda, że się nie spotkamy :-( zawsze fajniej zaczynać z kimś znajomym, no ale na szczęście mam Megunię :loveu:

Agnisia, macie galerię?

Posted

Do mnie wczoraj przyszła przesyłka :) !
Czekam z niecierpliwością na twoją opinię o kursie. Ja bede tylko w sobotę bo w niedzielę jedziemy na ferie.

Galerię miałam, ale brak mi samozaparcie żeby ją ciągnąć ;). A ty?

Posted

JEST SUPER!!!!!!!
Niemal całkowita rewolucja (przynajmniej dla mnie) w postrzeganiu i rozumieniu :-o:cool3::loveu:
Nie mam siły pisać, padam...

Jutro się wymienimy przeżyciami :p Nie zapomnij upomnieć się o książki ( spytaj Agaty, ona wie... a jakby co, to leżą na półce nad kanapą :cool3:)

Miłej zabawy!!! Idę spać bo umieram

Posted

Ja też umierałam po wczorajszych zająciach, ale było fantastycznie!
Książki dla ciebie są w dużej białej kopercie u Agnieszki.

Felek trochę powarkuje leżąc na swoim legowisku, ale na wśród innych psów zachowuje się w pożądku.

Zaraz wyjeżdżam na ferie. Będę za tydzień, to pogadamy.

Powodzenia w szkoleniu ;)

Posted

Widocznie Alteri jest kojarzone z Dogoterapią...

Drodzy moderatorzy, ten wątek dotyczy SZKOLENIA KLIKEROWEGO :razz: i jeśli już musicie go przenosić, to właśnie tam.

A skoro już tutaj wlazłam, to chciałam się pochwalić, że zamiast Megi ćwiczy Sońka :cool3: dobcia ze schroniska. O wiele szybciej "łapie", chętniej ćwiczy i świetnie się czuje w ośrodku.
Berneńczyk zdecydowanie zbyt wolno myśli (przynajmniej mój :evil_lol: ), wciąż czeka na instrukcje i komendy. No cóż, efekty szkolenia metodami tradycyjnymi. Postanowiłam jej więc w główce nie mieszać i zabrać się za Sońkę-pracoholiczkę :diabloti: tymbardziej, że sama jstem zielona w temacie a chcę efekty widzieć już :roll:

Na razie ćwiczymy na spacerkach, chyba nieźle idzie. Nie mogę doczekać się kolejnego zjazdu, atmosfera jest super :loveu:

Posted

Ale fajnie macie dziewczyny :-)
Ja na razie muszę sobie radzić zdalnie ;-) czyli przez internet. Ale dzięki filmikom i mądrym ludziom na liscie kliker i forum pozytywnym jakos nam idzie szkolenie - a na kurs wybierzemy się też kiedyś na pewno :-)

Posted

[/quote Ulaa]Na razie ćwiczymy na spacerkach, chyba nieźle idzie. Nie mogę doczekać się kolejnego zjazdu, atmosfera jest super :loveu:[/quote]

Potwierdzam jest super
super wykladowcy
super się rozmawia po zajęciach
po prostu chce się tam jechać

W zeszłym roku zrobiłam w Alteri kurs dogoterapii

Mam wielką proźbę o serdeczne pozdrowienie (od Beaty od Sabry) wszystkich instruktorów Alteri i jak by był goldek Igor o poglaskanie go ode mnie.

Posted

Wróciłam z ferii i już jestem na Dogo. Wrażenia z pierwszego zjazdu naprawdę niesamowite! :) Pracujemy teraz z Felkiem codziennie i efekty są już potężne.

Ulaa "Okiem Psa" dzisiaj skończe i wezmę się za drugą książkę, chociaż szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś lepszego po Fisherze. A tobie jak się podoba "Kurczak"?

I jeszcze takie pytanko: W jaki sposób robić sesje? Narazie wygląda to tak, że koło południa biorę dzienną porcję karmy i ćwiczymy przez pół godziny z częstymi przerwami. Chciałam pracować też na spacerach, ale w terenie Felek poterzbuje większej motywacji niż sucha karma. Czasami zabieram parówki do kieszeni i wtedy pies chodzi jak w zegarku ;)
W Alteri Agata powiedziała, że to nie jest typ niejadka, tylko nauczyłam go wybrzydzać i mam zrobić tak, żeby szalał z suchą karmą. Tylko, że nbie bardzo wiem jak...

Sprawa nr 2: Na kursie mówili nam, że teoria dominacji jest zupełnie bezpodstawna, gdyż psy to szczenięta wilków w wieku 4-6 miesiący, a na tym etapie żadna chierarchia nie występuje. Jedynie wilczaki i rasy północne tworzą bardzo zredukowane i zmienne struktury stadne.
Ale gdy przyjrzymy się temu głębiej to w stadzie składającym się choćby z dwu psów często jest jeden, który zawsze je pierwszy, pierwszy wychodzi przez drzwi itp... To ja już nie wiem co o tym myśleć. Jakie jest wasze zdanie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...