weszka Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Soniu trzymam za ciebie kciuki! Dodałam też ogłoszenie do telegazety TVP3 Kraków i na stronę "Kundel bury i kocury". Quote
carolinascotties Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Sonieczko - dobrej nocy dziewczynko . Quote
Aquirre Posted January 27, 2007 Author Posted January 27, 2007 Sońka jest właśnie po operacji . Okazało się , że miała zaawansowane ropomacicze z zamkniętą szyjką - najgorsze z możliwych , bo niedające zewnętrznych objawów . Wiecej napiszę póżniej . Quote
carolinascotties Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 zupełnie, jak moja sznaucerka :( Soniu- trzymaj się !!!!!! przytulam Cię mocno i całuję w nosek!!! Quote
Aquirre Posted January 27, 2007 Author Posted January 27, 2007 Sonia przeszła dziś poważną 1,5 godzinną operację , ratującą życie . Ropomacicze było tak zaawansowane , że jeszcze dzień lub dwa i było by zbyt późno . Oszczędzę wam szczegółowego opisu , ale to było straszne . Teraz jest już ok . Sonia dochodzi do siebie u mojej koleżanki . Źle zniosła narkozę , dużo wymiotowała . Dostała antybiotyki i leki przeciwbólowe , wypiła trochę siemienia . Jeśli jutro zacznie jeść powinno być dobrze . Jak na prawdziwą damę przystało wszystko to zniosła ze stoickim spokojem . Dom dla niej musi być wyjątkowy . Quote
carolinascotties Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Wyobrażam sobie, jak wyglądała macica :( Jestem z Wami myślami Dziewczyny!!!!!! Wierzę, że Sonia dojdzie do formy!!! Soniu - przytulaki! SZUKAMY WYJĄTKOWEGO DOMU DLA WYJĄTKOWEJ SONI!!! Quote
weszka Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Dzielna kochana Sonia :loveu: Musisz znaleźć cudowny domek! Quote
Aquirre Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 Dzisiaj Sonia lekko gorączkuje , nie chce jeść , pije siemię podawane strzykawką . Wyszła jednak na siku o własnych siłach . Jest obolała , więc dostaje czopki z pyralginy . Kiedy się ją przytula , wydaje się zapominać o bólu . Czekamy . Oby dzisiaj zaczęła jeść . Quote
carolinascotties Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Pamiętam, że moja Baba była bardzo słaba...trzęsła się z bólu...mimo podawanych lekarstw...jeść zaczęła w drugiej dobie po... Aquirre - jesteś wielka!!!! Soniu - przytulam Cię i cały czas o Tobie myślę!!!! Quote
weszka Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Kochana Sonia :loveu: Zbieraj się maleńka :loveu: Quote
carolinascotties Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Jak się ma Sonia? ciągle o Was myślimy! :) Quote
Aquirre Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 Sonia czuje się już dużo lepiej . Zjada posiłki z dużym apetytem . Z domu wychodzi na szybkie siusiu i wraca biegiem , z powrotem na kanapę . Szwami się nie interesuje , więc na dzień ma zdejmowany fartuszek . Wciąż jest na antybiotykach . Może spokojnie mieszkać w bloku . Quote
Majaa Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Aquirre napisał(a):Sonia czuje się już dużo lepiej . Zjada posiłki z dużym apetytem . Z domu wychodzi na szybkie siusiu i wraca biegiem , z powrotem na kanapę . Szwami się nie interesuje , więc na dzień ma zdejmowany fartuszek . Super wieści!!!!!!! Oby tak dalej !!!! Quote
carolinascotties Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Hura!!! Sonia Ma Się Lepiej!!!! Ale Się Cieszymy!!!!!! Quote
weszka Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 weszka napisał(a):Słodka dzielna kochana suczka Aquirre. Tfu tfu żeby nie zapeszać ale mam panią chętną na Sonię!!! Pani jest szalenie sympatyczna, mieszka w Krakowie, w bloku obok dużego parku, z domu wychodzi na 2-3 godz. dziennie. Przez 14 lat miała dalmatynkę. Na weekendy wyjeżdża na wieś i tam ma 3 koty. I tu pytanie - wiesz czy Sonia toleruje koty??? Pani czeka niecierpliwie na odpowiedź i jeśli jest pozytywna to weźmie Sońkę!!! Zakochała się w niej :loveu: Oczywiście musiałabym Panią jeszcze dokładnie sprawdzić i przepytać. Quote
carolinascotties Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 tfu, tfu, tfu ... ojojoj- Sonia - powiedz, że lubisz koty Dziewczynko :cool3: :diabloti: a na poważnie- trzymam kciuki!!!! Quote
Aquirre Posted January 30, 2007 Author Posted January 30, 2007 Sonia dzisiaj na krótkim spacerku , czyli siusiu i do domku . Tutaj Sonia robi to co lubi najbardziej , czyli wyleguje się na kanapie . Niestety dziś nie było możliwości sprawdzenia reakcji Soni na koty u mnie . Wiem jednak jedno , Sonia kocha cały świat , a kiedy jest z człowiekiem , nic więcej jej nie obchodzi . Quote
weszka Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Słodka, poczciwa suczka! Aquirre daj jutro proszę znać czy da się Sonię przetestować z kotem. Jutro muszę zadzwonić do tej pani co ją chce wziąć i coś jej powiedzieć. Nawet jeśli testu nie uda się przeprowadzić powiem co wiem: że Sonia kocha cały świat :) Quote
carolinascotties Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Piękna dziewczynko - serce się raduje- kiedy widzę Cię w takiej kondycji!!!! Przypominasz mi moją Babusię... jestem pewna...ze wszytsko dobrze się ułoży ...myślimy o Tobie i przytulamy Cię :) Quote
Aquirre Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Sonia szybko wraca do zdrowia , ale nie ma niestety tak dobrze . :shake: Suczka ma na sutkach dwa guzki , wielkości ziarenka grochu , luźne , niezwiązane ze skórą , prawdopodobnie gruczolaki . Vet zapewnił , że to nic złośliwego , ale dla jej zdrowia lepiej je usunąć . Sonię czeka więc jeszcze jeden zabieg . Mógłby się on oczywiście odbyć u przyszłego właściciela , na nasz koszt , ale jeśli nie to zrobimy to we własnym zakresie , ale dopiero kiedy , suczka wydobrzeje . :-( To jednak przedłuży jej oczekiwanie na dom , a tymczas gdzie przebywa teraz jest tylko do końca przyszłego tygodnia . :placz: Chyba nie napisałam wcześniej , że z grzbietu Soni przy okazji operacji , vet usunął zewnętrzny , malutki guzek , ale zupełnie łagodny . O jego obecności świadczy już tylko niewielka blizna i wygolona sierść . Quote
weszka Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Aquirre napisał(a):Sonia szybko wraca do zdrowia , ale nie ma niestety tak dobrze . :shake: Suczka ma na sutkach dwa guzki , wielkości ziarenka grochu , luźne , niezwiązane ze skórą , prawdopodobnie gruczolaki . Vet zapewnił , że to nic złośliwego , ale dla jej zdrowia lepiej je usunąć . Sonię czeka więc jeszcze jeden zabieg . Mógłby się on oczywiście odbyć u przyszłego właściciela , na nasz koszt , ale jeśli nie to zrobimy to we własnym zakresie , ale dopiero kiedy , suczka wydobrzeje . :-( To jednak przedłuży jej oczekiwanie na dom , a tymczas gdzie przebywa teraz jest tylko do końca przyszłego tygodnia . :placz: Chyba nie napisałam wcześniej , że z grzbietu Soni przy okazji operacji , vet usunął zewnętrzny , malutki guzek , ale zupełnie łagodny . O jego obecności świadczy już tylko niewielka blizna i wygolona sierść . Może zróbmy tak. Ja przekażę te informacje Pani która jest Sonią bardzo zainteresowana. Zobaczymy co powie. Jeśli się nie zrazi ja na czas rekonwalescencji mogę Sonię przechować u siebie - gdyby pani miała obawy, a potem by poszła już wygojona do nowej pani. Chyba że Pani się przestraszy to będziemy szukać nadal. Quote
weszka Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 A czy test koci jest możliwy do przeprowadzenia??? Quote
Aquirre Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Weszko , przykro mi , że przyniosłam złe nowiny , ale jestem zdania , że nie należy niczego ukrywać . Zabieg nie będzie skomplikowany , dwa małe nacięcia , ale wymaga narkozy , dlatego chcemy odczekać . Co do rekonwalescencji , Sonia najgorzej zniosła narkozę (dużo wymiotowała mimo , że nie była karmiona przed operacją) , szwami praktycznie się nie interesowała , nie była kłopotliwa . Poczekamy (choć czasu nie mamy zbyt wiele) i zobaczymy jak sytuacja się rozwinie . Co do kotów , to jestem uzależniona od opiekunki Soni . Ona musi przywieźć mi suńkę . Postaram się . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.