Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Vectra']1. Tak klatka to to samo co transporter , jeśli jest wystarczających rozmiarów , by pies spokojnie mógł sie wyciągnąć - jak najbardziej tak. Ja używam klatek , z prostej przyczyny ... rozmiar na moje psy transporterów , jeśli już jest , to w chorej cenie :)
2. Ignorujesz ? a wtedy skąd ona ma wiedzieć , że robi źle ? musisz ją upomnieć , nazywając nie lubianym zwrotem tu na dogo - skarcić , słownie ... jak nie działa , zaopatrzyć się w rzutkę ... nie pocieszać , nie gadać za dużo ... warknąć "cisza" jak nie działa warknąć drugi raz i rzucić w nią - to potrwa , nauka taka trwa .. ale się da.
Naucz psa komendy "spać" po każdym spacerze , jedzeniu , zabawie .... układasz psa do klatki , czy na posłanie i mówisz - spać , co oznacza że pies ma spać i będzie spał , bo naturalnym odruchem psim , jest drzemka po żarciu czy wysiłku. To nie jest nasza fanaberia , tylko matka natura tak wyedukowała psy w spanie ... tylko my ludzie im to zaburzamy.
3. Miseczka z wodą , nie jest przestępstwem .. jeśli w domu jest duszno czy suche powietrze .. to psy potrzebują zwilżyć wargi ... niemniej , jeśli tylko brak wody , powoduje że kundel wyje i nie śpi , to trzeba go przekonać , że nie jest to właściwe zachowanie.
4.Można psa nauczyć , by ignorował pewnych domowników , w sensie że nie reagował do podjudzania do złych zachowań.
Moja część psów , jest wyedukowana , że jak ja warknę , to "obcy" może sobie i na rzęsach biegać , pies ma zachowywać się normalnie.

Twój pies ma jeden problem , nie umie się wyciszyć .... dlatego jest niespokojny , dlatego chce to do dziadka , to do innych drzwi.
Musisz jej określić jedną godzinę do spania .. i ma iść spać.
U mnie po 23 pies nie lata po domu , chyba że pozwolę .... ja też potrzebuje coś dla siebie mieć .... są godziny w ciągu dnia , że też śpią grzecznie ... a ja mogę sobie nawet i dyskotekę zrobić , skakać po żyrandolu.
Pies lubi mieć program dnia ... o tej spacer , o tej żarcie , o tej psoty o tej pieszczoty ... oczywiście nie trzeba tego mega przestrzegać ... ale ma być zasada , że są chwile , kiedy pies znika i odpoczywa w spokoju.

Transporter Ci w tym pomoże , ona nauczy się w większej części wyciszać - tak wiem , że to sznaucer , że to taki "wesolutki" zwierzak. Ale mimo wszystko , musi znać jakieś granice.

Przez to całe zamieszanie , że ona w nocy biega , piszczy - atmosfera w domu nie jest fajna , emocjonalnie.Co też ją pobudza.
W transporterze , nie będzie się stykała z emocjami , będzie łatwiej się jej wyciszać.

Dawaj jej jeść w transporterze , unikniesz dokarmiania ;) dobrego gnata do jedzenia , zabawkę i karć słownie , jeśli będzie próbowała wojować o wolność.
Pisałaś , że ona jest spokojna jak jest przywiązana , masz super sposób by ją uczyć transportera ... obróżka + smyczka i do klatki :) Skoro ma takie skojarzenie , że niewolnictwo=spokojny piesek - wykorzystaj to , w początkowej fazie nauki.
Bez irytacji , bez nerw , spokojnie , emocje Twoje na wodzy.Bo to ważne .. by nie nakręcać psa , swoimi frustracjami.

I pamiętaj NIC od razu nie przychodzi , konsekwencja i cierpliwość

Moje pieski już jadły , już były siku , już były się wyszaleć ... już była porcja wygłupów i skoków po domu ... teraz jest cisza nocna ... nawet 9 tygodniowy malec , smacznie śpi ... a ja mam muzykę na full , pralka śmiga , gadam przez telefon i piszę tego posta.
Pies się świetnie uczy wyłączać[/QUOTE]

No to zaczynamy naukę. Na razie zajmiemy się komendą "spać".
Dziękuję bardzo za rady. Zaglądaj czasem i wypatruj efektów, jak nie będzie to zaganiaj do nauki :p

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dam Ci radę , bardzo cenną - nie ulegaj presji , być super dogomaniakiem :)
bo to zjawisko , bardzo się tu szerzy i powstaje niefajna sprawa - taka rywalizacja bezsensowna.
Kto rysuje lepiej , kto robie lepsze zdjęcia , kto ma więcej obróżek i kogo pies umie więcej sztuczek.
Bądź sobą , nie ulegaj , pracuj nad psiakiem. To jest komfort dla niego , jak będzie umiał być wyluzowany. Relacje w domu , też się poprawią.
Każdy jest super , każdy ma jakieś zalety , każdy robi coś dobrze , to znowu i źle ... ważny być sobą , a nie pod publikę :)
Nie rób nic na siłę , ani przeciw sobie , ani przeciw psu ... nie zmuszaj siebie i psa również.

Nie lubi frisbee ? bo może nie jest aporterem , może woli inne zabawy ... dostosuj życie psa do jego zamiłowań i zainteresowań , na pewno coś znajdziesz ... jak będziesz robić coś wbrew psu i sobie , nigdy to nie wyjdzie.
I wtedy też będziesz ta zła i nie będziesz super.

Każdy pies jest inny , o tym trzeba pamiętać.

Posted

[quote name='Vectra']Dam Ci radę , bardzo cenną - nie ulegaj presji , być super dogomaniakiem :)
bo to zjawisko , bardzo się tu szerzy i powstaje niefajna sprawa - taka rywalizacja bezsensowna.
Kto rysuje lepiej , kto robie lepsze zdjęcia , kto ma więcej obróżek i kogo pies umie więcej sztuczek.
Bądź sobą , nie ulegaj , pracuj nad psiakiem. To jest komfort dla niego , jak będzie umiał być wyluzowany. Relacje w domu , też się poprawią.
Każdy jest super , każdy ma jakieś zalety , każdy robi coś dobrze , to znowu i źle ... ważny być sobą , a nie pod publikę :)
Nie rób nic na siłę , ani przeciw sobie , ani przeciw psu ... nie zmuszaj siebie i psa również.

Nie lubi frisbee ? bo może nie jest aporterem , może woli inne zabawy ... dostosuj życie psa do jego zamiłowań i zainteresowań , na pewno coś znajdziesz ... jak będziesz robić coś wbrew psu i sobie , nigdy to nie wyjdzie.
I wtedy też będziesz ta zła i nie będziesz super.

Każdy pies jest inny , o tym trzeba pamiętać.[/QUOTE]

Znaczy się ona kocha frisbee, kocha aportować i biegać. Ale kiedy jej rzucam, to napiera łapami, teraz próbujemy to naprawić.
Ahh... Tobie pewnie chodziło o Maxa... no to on nie chce jeść ani przysmaków (czasem jak jestem z nim sama to moooże) i nie chce się ze mną bawić. Kiedy rzucę piłeczkę, to pobiegnie, złapie pożujemi wypluje. Może robię coś źle ? Bo potem nie tyka jej przez pół godziny. Jak nauczyć go, że ja też jestem fajna i można też ze mną spędzić czas ?

Posted

Odpowiem Ci jak Max
A kim Ty do licha jesteś , że chcesz mi zamęt w życiu wprowadzać.

I znowu pycha ludzka - chce być fajna ... ale że po czym mam to wnosić ? że przyniesiesz ciastko i pomachasz jakimś plastikiem ?

Posted

[quote name='Vectra']Odpowiem Ci jak Max
A kim Ty do licha jesteś , że chcesz mi zamęt w życiu wprowadzać.

I znowu pycha ludzka - chce być fajna ... ale że po czym mam to wnosić ? że przyniesiesz ciastko i pomachasz jakimś plastikiem ?[/QUOTE]

Ja nie probuje go przekupic.
Dzisiaj jak siedzialam na lawce to do mnie podszedl i prosil o pieszczoty :loveu:
Jak tylko przyszedl pies to juz Wiki nie ma ;p

Posted

Vectra napisał(a):
Dam Ci radę , bardzo cenną - nie ulegaj presji , być super dogomaniakiem :)
bo to zjawisko , bardzo się tu szerzy i powstaje niefajna sprawa - taka rywalizacja bezsensowna.
Kto rysuje lepiej , kto robie lepsze zdjęcia , kto ma więcej obróżek i kogo pies umie więcej sztuczek.
Bądź sobą , nie ulegaj , pracuj nad psiakiem. To jest komfort dla niego , jak będzie umiał być wyluzowany. Relacje w domu , też się poprawią.
Każdy jest super , każdy ma jakieś zalety , każdy robi coś dobrze , to znowu i źle ... ważny być sobą , a nie pod publikę :)
Nie rób nic na siłę , ani przeciw sobie , ani przeciw psu ... nie zmuszaj siebie i psa również.

Nie lubi frisbee ? bo może nie jest aporterem , może woli inne zabawy ... dostosuj życie psa do jego zamiłowań i zainteresowań , na pewno coś znajdziesz ... jak będziesz robić coś wbrew psu i sobie , nigdy to nie wyjdzie.
I wtedy też będziesz ta zła i nie będziesz super.

Każdy pies jest inny , o tym trzeba pamiętać.

Dobrze Vectra napisała;-) Tylko pamiętaj, że transporter, który ma zastąpić klatkę musi być na tyle duży, żeby pies mógł się w nim swobodnie rozciągnąć i stanąć;-)

Vectra, z tą hierarchią to było takie trochę ironiczne, bo u mnie psy chodzą tak, jak ja im zagram;-) Z resztą wiesz o co kaman, bo robisz tak samo:lol:
Sznaucera można wszystkiego nauczyć (z wyjątkiem Lotosa:roflt:), tylko do każdego trzeba dobrać odpowiednią metodę nauczania:lol: Na Lotka też w końcu znajdę sposób - może z Twoją pomocą:roflt:
Ale mówi się, że sznup jest szczekliwy - ja w takim razie mam podróby, bo nie szczekają bez potrzeby i bawią się wtedy, gdy ja mam ochotę na ich zabawę, a jak jest za głośno, bo się rozbawią na maxa, to po moim milutkim warknięciu "cisza" psy milkną:lol:


Najważniejsza w tym wszystkim jest konsekwencja, bo jak raz będziesz pozwalać, a raz zabraniać, to niczego nie nauczysz, chyba tylko tego, że pies pomyśli, że sama nie wiesz czego chcesz;-)

Posted

Z tą nauką psów , to też trzeba wziąć jedną rzecz pod uwagę - pies to nie złota rybka i nie musi naszych marzeń spełniać.
Jest fajnie , póki pies ma radochę z nauki , zabawy - ewidentnie widać że to lubi , że czeka na to.
Ja tam lubię psy krnąbrne , a nie naiwne , że za cokolwiek do żarcia dadzą się pokroić. Krnąbrny pies , motywuje właściciela do myślenia.
Są psy które nie lubią się uczyć , wykonywanie durnych poleceń za smaczka , nie sprawia im przyjemności. I to nie jest kwestia naszego braku umiejętności , tylko osobowości psa. Tak pies ma osobowość , czym pies bardziej inteligentny , tym mamy problem większy.

Często na dogo przewija się "mądrość" bądź dla psa fajny/a. Tylko nikt tak serio , nie rozłożył tego na czynniki , na czym ta fajność ma polegać.
A gdzie zaufanie ? gdzie szacunek ? gdzie sympatia ? gdzie przyjaźń ? Chcemy wymagać od psa , "grania na fujarce" , a co dajemy w zamian ? pieszczoty i smakołyk ? eeeeeee , jakbym była psem , to nawet nasikać na takiego człowieka bym nie chciała :diabloti:

Sama teoria dominacji , ona jest źle sformułowana w słowach - ktoś czasem popełnia błąd i w złe słowa sytuacje ubiera.
My dla psa mamy być autorytetem - pies tą naukę , pobiera już od swojej mamy. Mama jest miła , daje jeść , przy mamie jest ciepło i bezpiecznie.Słuchamy mamy , bo mama ma racje i nie wymaga cuda na kiju bo ma taki kaprys. A potem zamiast mamy , pojawia się człowiek i pies wychowany u mamy , robi się nieznośny , bo nowa mama tylko coś chce , gorzej bo sama nie wie tak serio czego chce..... to można dalej rozwinąć - radzę pogłówkować.

Zanim zatem będziemy dla psa fajni , to bądźmy dla niego kimś i nie polega to na głaskaniu , dawaniu smaczków i uczenia sztuczek. My musimy prowadzić psa przez życie , on ma nam ufać , wiedzieć że można na nas polegać , starać się nas zrozumieć , ale i być rozumianym.Szacunek on działa w dwie strony.
Pies też ma swoje prawa i słabości i zamiłowania , też musi mieć swoją przestrzeń , czas dla siebie.

Może tak ,wyobraźcie sobie idealnego rodzica dla siebie , takiego któremu będziecie zawsze ufać , kochać i nie będziecie fochać.
Dlaczego nastolatki mogą być krnąbrne , przeciwstawiać się decyzją starszych , nie słuchać , nie wykonywać poleceń ... a czemu pies ma być jak automat ?
Czemu jak rodzić mówi , nie baw się zapałkami , bo się poparzysz , większa część dzieci , się poparzy , nie przyzna racji ,ale zapałki omija ... tak samo jest z psami.
Mówię o zapałkach , bo tak mi mama tłumaczyła że się poparzę - tata poszedł na całość , nie dość że dał mi pudełko zapałek , to i zapaloną zapałkę - szybko załapałam że wcale zapałki nie są fajne. I nic mi nie musiał tłumaczyć.

Pies bardzo szybko uczy się , w różny sposób unikać sytuacji dla niego nie korzystnych , a my ludzie jesteśmy ślepi i nie zawsze dostrzegamy w porę , kiedy pies robi nas w bambuko.


Tak do dominacji , gdyby faktycznie taka istniała , w formie dosłownej , to teoretycznie moja Lalka jest ta ALFA .... tylko skoro jest alfa , to nie wiem czemu ta banda barbarzyńców , co skacze jej po łbie i nadal żyje :diabloti: Pewne jest , że jest dla reszty psów autorytetem , czują do niej szacunek , mają zaufanie ....

Już pisałam , człowiek to istota próżna , więc musi być dominujący do tego i fajny.A pies niczym niewolnik , gra jak mu ludź zatańczy ...

Myślę , że dużo częściej zamiast osiągnąć u psa tą fajność, to osiągamy żałosną , żenującą śmieszność.

Posted

No właśnie już pisałam, między mną a Neską jest więź. Ona mi ufa. A kiedyś tak nie było. Kiedyś kiedy głupi bezogonowiec, o nazwie Wiki rzucił zabawkę, to po co do niego przyjść ? Lepiej zanieść do domu. A teraz jest inaczej. Istta czterołapna zrozumiała, że jak przyniesie aport, to będzie on jeszcze raz rzucony. To taki przykład, nie wiem czy dobry...

A Max. On właśnie domaga się cięgle pieszczot. Dla niego przysmak to tylko żarcie, jest mniej próżny od Neski, która jeszcze kiedyś dla smaczka zrobiłaby wszystko a bez smaczka nic. Teraz nauczyłam się szkolić ją inaczej. Na zabawki, na szarpak a nie tylko na jedzenie.
MAx, kiedy zrobi chociażby siad to nie wymaga ode mnie żarcia, a tylko przytulenia się i widać, że merda antenką.

A są może jeszcze jakieś rady odnośnie tych zabawek ? Bo taka jestem trochę natrętna, ale chciałabym go tym zainteresować. Chociaż spróbować. Bo jeśli okaże się, że on NIE CHCE i już. To nie będę go zmuszać.

Posted

Hej, sorry, że dwa pod rząd...

No więc dzisiaj poszłam z Ness na dłuższy spacer. Byłyśmy tylko na deptaku ale dość długo. Starałam się trochę wymęczyć psa. Udało się :) Skakałyśmy po ławkach i ... robiłyśmy slalom (dość szeroki), który wychodził super ! Tak super, że nawet zrobiłam filmik :D

[video=youtube;CQURTBtvaiw]http://www.youtube.com/watch?v=CQURTBtvaiw[/video]

A, jeszcze wymyśliłam taki pomysł na podział spacerów. Co sądzicie o tym, żeby jeżeli idę na dłuższy spacer np. z Neską, to kiedy wrócę jeszcze małe przejście z Maxem. Albo na odwrót.
Dziś właśnie tak zrobiłam. Kiedy wróciłam ze spaceru z Neską, to wzięłam Maxa (zostawiając Neskę na podwórku) a kiedy wróciłam to zapięłam Neskę z powrotem i wyszłam z nimi razem. Nauczyłam się, że trzymać dwie smycze w jednej ręce się da, ale trudno je później rozdzielić. Kiedy wróciłam to kazałam oby dwóm iść spać i teraz mam spokój :D

Zdjęć niesety nie mam, tylko ten filmik.

Posted

Wikikoniki wykorzystaj to w nauce, że dla Maxa są ważne pochwały, pieszczoty. Nie każdy pies reaguje na smaczki czy zabawki. Pisałaś wcześniej ( chyba, że się pomyliłam) że Max czasami pobiegnie czy skoczy za piłką. Może spróbuj zakończyć zabawę piłką wtedy, kiedy on ma ochotę na jeszcze. Tak samo ze szkoleniem. Pies będzie kojarzyl zabawę i szkolenie z czymś przyjemnym, na co iał ochotę, a nie z czymś nudnym, męczącym, kiedy już miał dość.

A nie możesz wyprowadzać Maxa i Neski razem? ;) To by znacznie ułatwiło Ci życie. Jak masz wątpliwości czy dasz radę, weź je razem na podwórko na smyczy na spacer, wyjdź niedaleko na ulicę na próbę :) Jak stwierdzisz, że nie dasz rady to myślę, że Twój pomysł nie jest zły :)

Powodzenia :)

Posted

understandme napisał(a):
Wikikoniki wykorzystaj to w nauce, że dla Maxa są ważne pochwały, pieszczoty. Nie każdy pies reaguje na smaczki czy zabawki. Pisałaś wcześniej ( chyba, że się pomyliłam) że Max czasami pobiegnie czy skoczy za piłką. Może spróbuj zakończyć zabawę piłką wtedy, kiedy on ma ochotę na jeszcze. Tak samo ze szkoleniem. Pies będzie kojarzyl zabawę i szkolenie z czymś przyjemnym, na co iał ochotę, a nie z czymś nudnym, męczącym, kiedy już miał dość.

A nie możesz wyprowadzać Maxa i Neski razem? ;) To by znacznie ułatwiło Ci życie. Jak masz wątpliwości czy dasz radę, weź je razem na podwórko na smyczy na spacer, wyjdź niedaleko na ulicę na próbę :) Jak stwierdzisz, że nie dasz rady to myślę, że Twój pomysł nie jest zły :)

Powodzenia :)


Właśnie tak dzisiaj zrobiłam. Na razie będziemy sobie chodzić nba takie krótkie, spokojne spacery coraz dalej. Niestety kiedy pojawia się inny pies jest dla mnie męczarnia, bo Max ciągnie, a Neska za nim.

Posted

wikikoniki napisał(a):
Właśnie tak dzisiaj zrobiłam. Na razie będziemy sobie chodzić nba takie krótkie, spokojne spacery coraz dalej. Niestety kiedy pojawia się inny pies jest dla mnie męczarnia, bo Max ciągnie, a Neska za nim.



To jak bedziesz sama na spacerze z Maxem ( z Neską także ), ćwicz z nim skupianie uwagi na sobie w obecności psów. Długa i żmudna praca przed Tobą, ale przyniesie ona efekty. :)

Posted

understandme napisał(a):
To jak bedziesz sama na spacerze z Maxem ( z Neską także ), ćwicz z nim skupianie uwagi na sobie w obecności psów. Długa i żmudna praca przed Tobą, ale przyniesie ona efekty. :)


Z Neską już załatwione. A co z Maxem, jak on ani nie umie sztuczek (tak robiłam z NEską) ani nie łapie zabawek ? Kiedy widzę psa to kazać mu na siebie wskoczyć i miziać ?

Posted

Opowiem Ci jak to było ze mną i Cesarem. Tak w skrócie, bo musze się uczyć. Cesar kiedy widział psa, uważał że zawsze może się powąchać. Niestety, nie zwracał uwagi że to jest pies, który nie ma dobrych zamiarów. No i to wkońcu ja mam decydować czy może się powąchać z psem czy nie. Kiedy widziałam psa i on tez widział to zabawki, smaczki mogłam sobie odpuścić. Nie interesowały go, widział on tylko psa. Wtedy obracałam go tyłem do psa, sadzałam na doopie, i kazałam się bestii patrzec na mnie, nie mógł się obrócić i patrzeć na psa i koniec. Kiedy chciałam się minąć z psem, a on już się na psie skupiał zanim napiął smycz korygowałam szarpnięciem i szliśmy dalej. Jak ja mówię że mamy iść dalej i nie wąchać się z psem to tak ma być i koniec. W nagrodę za to, że ładnie minął się z psem, pozwalałam mu się z tym psem powąchać. Jeszcze nie jest idealnie, dużo musimy ćwiczyć ale da się już minąc z psem, bo jak Cesar się zaparł to ja mogłam sobie na głowie stanąć, ale 55 kilo ciężko jest ruszyć. Wymagam od psa na spacerze częstego kontaktu wzrokowego. Może to coś Ci pomoże :)

Posted

understandme napisał(a):
Opowiem Ci jak to było ze mną i Cesarem. Tak w skrócie, bo musze się uczyć. Cesar kiedy widział psa, uważał że zawsze może się powąchać. Niestety, nie zwracał uwagi że to jest pies, który nie ma dobrych zamiarów. No i to wkońcu ja mam decydować czy może się powąchać z psem czy nie. Kiedy widziałam psa i on tez widział to zabawki, smaczki mogłam sobie odpuścić. Nie interesowały go, widział on tylko psa. Wtedy obracałam go tyłem do psa, sadzałam na doopie, i kazałam się bestii patrzec na mnie, nie mógł się obrócić i patrzeć na psa i koniec. Kiedy chciałam się minąć z psem, a on już się na psie skupiał zanim napiął smycz korygowałam szarpnięciem i szliśmy dalej. Jak ja mówię że mamy iść dalej i nie wąchać się z psem to tak ma być i koniec. W nagrodę za to, że ładnie minął się z psem, pozwalałam mu się z tym psem powąchać. Jeszcze nie jest idealnie, dużo musimy ćwiczyć ale da się już minąc z psem, bo jak Cesar się zaparł to ja mogłam sobie na głowie stanąć, ale 55 kilo ciężko jest ruszyć. Wymagam od psa na spacerze częstego kontaktu wzrokowego. Może to coś Ci pomoże :)
g

Dzieki... Pewnie to wyorzystam. Musze po prostu znalezc "Zloty srodek" na oby dwoch zterolqpnych ;)

Ale bym sobie poagilitowala. Neska xhyba tez, z tego co wywnioskowalam po slalomie i skakania po lawkach :D

Sorry za brak polskich znakow ale pisze z telefonu

Posted

Silky123 napisał(a):
Super Wam idzie ze slalomem, oby tak dalej. Tylko w przyszłości będziesz musiała coś skontruować, żeby te 'kijki' były bliżej siebie. ;)
Trzymamy kciuki za Neske i za Maxa. :)




Mamy w domu wlasny slalom, ale jego tak chetnie Neska nie robi... Oczywiscie bedziemy na nim cwiczyc ale moze najpierw wycwiczymy komendy ( raz - dwa. ) i wejscie ?

Aleksandra, dzieki ;))

Posted

Z tego co widzę to Max jest idealnych rozmiarów i płci aby mieć dobry kontakt z Lejdi od pierwszego spotkania;)
Ja Interesuję sie bechawiorystyką a nauka obcych psów idzie mi lepiej niż własnego(choć tu też nie najgorzej idzie) więc myśle że może mi się udać pomóc ci w szkoleniu Maxa;)
Co do Neski to nie wykluczam że na początku mogął być małe spiecia ale do ułagodzenia...
Myślę że powinnyśmy sie umówić w miejscu wybiego podobnym gdzie można by je spuścić ,mam tu na myśli Maxa bo skoro trudno się go szkoli to pewnie lepiej go spuszczać bardzo zdala od ulicy i na dużym rozległym terenie.

Posted

Mada95 napisał(a):
Z tego co widzę to Max jest idealnych rozmiarów i płci aby mieć dobry kontakt z Lejdi od pierwszego spotkania;)
Ja Interesuję sie bechawiorystyką a nauka obcych psów idzie mi lepiej niż własnego(choć tu też nie najgorzej idzie) więc myśle że może mi się udać pomóc ci w szkoleniu Maxa;)
Co do Neski to nie wykluczam że na początku mogął być małe spiecia ale do ułagodzenia...
Myślę że powinnyśmy sie umówić w miejscu wybiego podobnym gdzie można by je spuścić ,mam tu na myśli Maxa bo skoro trudno się go szkoli to pewnie lepiej go spuszczać bardzo zdala od ulicy i na dużym rozległym terenie.


:evil_lol: tak się zajmujesz że nawet poprawnie napisać nie potrafisz
pisze się behawiorystyka

Posted (edited)

Mada95 napisał(a):
Z tego co widzę to Max jest idealnych rozmiarów i płci aby mieć dobry kontakt z Lejdi od pierwszego spotkania;)
Ja Interesuję sie bechawiorystyką a nauka obcych psów idzie mi lepiej niż własnego(choć tu też nie najgorzej idzie) więc myśle że może mi się udać pomóc ci w szkoleniu Maxa;)
Co do Neski to nie wykluczam że na początku mogął być małe spiecia ale do ułagodzenia...
Myślę że powinnyśmy sie umówić w miejscu wybiego podobnym gdzie można by je spuścić ,mam tu na myśli Maxa bo skoro trudno się go szkoli to pewnie lepiej go spuszczać bardzo zdala od ulicy i na dużym rozległym terenie.


Neska nie bawi się z każdym psem a Maxa na razie spuszczę tylko i wyłącznie na wybiegu.
Ja też staram się niektóre różne psie fakty zrozumieć, ale chyba wolę szkolenie. Lecz chyba jedno nie wykulcza drugiego...

EDIT: Jakim cudem potrafisz uznać, na podstawie tego, jakiej płci oraz wielkości jest Max , żeby bawić się z Twoją suką ? Nie znasz jego charakteru ani nic o nim nie wiesz... :-o

Edited by wikikoniki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...