Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kastracja w poniedziałek dopiero, a może wtorek :(
Nasz wet jest w Austrii na nartach, na szczęście druga babka z kliniki tam jest i jakby co, to mam przychodzić po antybiotyk...

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wikikoniki napisał(a):
Kastracja w poniedziałek dopiero, a może wtorek :(

No i co taka smutna? Powinnaś się cieszyć! kastracja = mniej chorób = samo szczęście!!!
Gratuluję i trzymam kciukasy!!! :D

Posted

wikikoniki napisał(a):
Słuchajcie. Znowu nie weźmiemy udziału z kursie agility. Neska na 90% ma ropomacicze, jutro rano idę na 3-cie USG z pełnym pęcherzem, ale jest to raczej pewne. Także niedługo sterylizacja ;(

o boziu co? :placz: mojej kol 10 letnie sunia niedawno też miała przez tą chorobe sterylkę i sunia ma się dobrze mimo swojego wieku.. a wiec się nie martw. Trzymam za Nesie kciuki !

Posted

rasowa2410 napisał(a):
No i co taka smutna? Powinnaś się cieszyć! kastracja = mniej chorób = samo szczęście!!!
Gratuluję i trzymam kciukasy!!! :D

Ty chyba jesteś jakaś"chora"
Suka ma ropomacicze, a Ty mówisz, że dziewczyna ma się cieszyć:crazyeye:
Nie ma tu nic do radości:shake:


Wikikoniki trzymam kciuki z całych sił, żeby Nessi szybko doszła do siebie:thumbs::glaszcze:

Posted

Hej, okazało się, że jedna z klinik ma dzisiaj blok operacyjny i wolne okienko. Tak więc po 10 minutach byłyśmy już tam.
Wet dał jej 'głupiego Jasia' i kazał nam się na 10 przejść. Kiedy zaczęła się chwiać pociekły mi zły i leciały aż do oddania lekarce.
Jakieś 20 minut temu wetka zadzwoniła, że Ness się wybudziła, już podnosi głowę i jest do odebrania po 14-stej, ale że musimy pogadać bo " musimy pogadać o tym ropomaciczu"...

Napiszę jak wrócimy :)

Posted

Hej. właśnie ją odebrałam. okazało się, że w macicy nic jeszcze nie było, a jedynie zaczynało się tworzyć...

W sobotę zdjęcie 'wałeczka' (coś, żeby się nie drapała) a w następny piątek zdjęcie szwów :)

Neska teraz leży i się trzęsie w swoim łóżku... idę się do niej położyć, tak mi jej szkoda :(

Posted

wikikoniki napisał(a):
Przestała się trochę trząść... ale pić nadal nie chce. zastanawiam się jak ją na dwór wyprowadzać...


Brać na ręce, sprowadzać na nich ze schodów, stawiać na trawie i czekać. Na pewno nie chodzić.

Posted

Jean napisał(a):
Brać na ręce, sprowadzać na nich ze schodów, stawiać na trawie i czekać. Na pewno nie chodzić.


No tak, to wiem. ale mam nadzieje, że da mi znać jak będzie chciała wyjść. nie piła nic od 7:30... ale po zabiegu była pod kroplówką chyba...

Posted

myślę, że raczej po zabiegu miała kroplówkę, bo przecież nie wiadomo kiedy się pies przebudzi. Mojej koleżanki psina obudziła się na przykład 5-6h po zabiegu. Najwyżej jak masz strzykawkę(oczywiście bez igły)nalej do niej wody i podaj Nesce. Jak będzie wypluwała to daj jej spokój. Sprawdzisz za jakiś czas czy nie chcę. Może jest zmęczona po operacji i nie chcę jej się podnosić tyłka + może ją jeszcze troszkę boleć.

Posted

Przepraszam, że wszystko tak jeden pod drugim... :<

Tak więc pies zaczyna się wiercić ale dzielnie leży opatulony :D Siostra przykryła ją swoimi kocykami dla lalek xD

Posted

Po operacji radzę pilnować dobrze szwów, żeby pies w nich nie grzebał i żeby za dużo nie łaził. Brzuch źle zszyty albo szwy obluzowane grożą wydostaniem się na zewnątrz kawałka jelita a z tym fantem potrzebna kolejna operacja. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...