wikikoniki Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 Kastracja w poniedziałek dopiero, a może wtorek :( Nasz wet jest w Austrii na nartach, na szczęście druga babka z kliniki tam jest i jakby co, to mam przychodzić po antybiotyk... Quote
rasowa2410 Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 wikikoniki napisał(a):Kastracja w poniedziałek dopiero, a może wtorek :( No i co taka smutna? Powinnaś się cieszyć! kastracja = mniej chorób = samo szczęście!!! Gratuluję i trzymam kciukasy!!! :D Quote
Aleksa. Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 noo,a dopiero chciałas ją ciachać. bedzie dobrze. Quote
wikikoniki Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 boje się o nią. ciągle leży, a kiedy pogłaskałam ją od Jean to delikatnie zapiszczała... a kastracja powinna być już jutro / pojutrze dlatego się martwię... Quote
Natalia&Cody Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 O kurcze...Nie za dobrze. Leć z nią jak najszybciej na sterylke! Trzymamy z Codym kciuki i łapki, żeby wszystko poszło dobrze i sprawnie... Quote
roadtonowhere Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 wikikoniki napisał(a):Słuchajcie. Znowu nie weźmiemy udziału z kursie agility. Neska na 90% ma ropomacicze, jutro rano idę na 3-cie USG z pełnym pęcherzem, ale jest to raczej pewne. Także niedługo sterylizacja ;( o boziu co? :placz: mojej kol 10 letnie sunia niedawno też miała przez tą chorobe sterylkę i sunia ma się dobrze mimo swojego wieku.. a wiec się nie martw. Trzymam za Nesie kciuki ! Quote
Doginka Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 rasowa2410 napisał(a):No i co taka smutna? Powinnaś się cieszyć! kastracja = mniej chorób = samo szczęście!!! Gratuluję i trzymam kciukasy!!! :D Ty chyba jesteś jakaś"chora" Suka ma ropomacicze, a Ty mówisz, że dziewczyna ma się cieszyć:crazyeye: Nie ma tu nic do radości:shake: Wikikoniki trzymam kciuki z całych sił, żeby Nessi szybko doszła do siebie:thumbs::glaszcze: Quote
wikikoniki Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 Hej, okazało się, że jedna z klinik ma dzisiaj blok operacyjny i wolne okienko. Tak więc po 10 minutach byłyśmy już tam. Wet dał jej 'głupiego Jasia' i kazał nam się na 10 przejść. Kiedy zaczęła się chwiać pociekły mi zły i leciały aż do oddania lekarce. Jakieś 20 minut temu wetka zadzwoniła, że Ness się wybudziła, już podnosi głowę i jest do odebrania po 14-stej, ale że musimy pogadać bo " musimy pogadać o tym ropomaciczu"... Napiszę jak wrócimy :) Quote
wikikoniki Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 Hej. właśnie ją odebrałam. okazało się, że w macicy nic jeszcze nie było, a jedynie zaczynało się tworzyć... W sobotę zdjęcie 'wałeczka' (coś, żeby się nie drapała) a w następny piątek zdjęcie szwów :) Neska teraz leży i się trzęsie w swoim łóżku... idę się do niej położyć, tak mi jej szkoda :( Quote
Patik Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 To dobrze,ze jej już nic nie jest trzymamy kciuki,żeby jej się jeszcze bardziej polepszyło Quote
Natalia&Cody Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Uff. To super! :D Teraz tylko trzymać kciuki, żeby szybko wyszła z tego wszystkiego i żeby jej stan się nie pogorszył! :) Quote
wikikoniki Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 Przestała się trochę trząść... ale pić nadal nie chce. zastanawiam się jak ją na dwór wyprowadzać... Quote
Jean Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 wikikoniki napisał(a):Przestała się trochę trząść... ale pić nadal nie chce. zastanawiam się jak ją na dwór wyprowadzać... Brać na ręce, sprowadzać na nich ze schodów, stawiać na trawie i czekać. Na pewno nie chodzić. Quote
wikikoniki Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 Jean napisał(a):Brać na ręce, sprowadzać na nich ze schodów, stawiać na trawie i czekać. Na pewno nie chodzić. No tak, to wiem. ale mam nadzieje, że da mi znać jak będzie chciała wyjść. nie piła nic od 7:30... ale po zabiegu była pod kroplówką chyba... Quote
Natalia&Cody Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 myślę, że raczej po zabiegu miała kroplówkę, bo przecież nie wiadomo kiedy się pies przebudzi. Mojej koleżanki psina obudziła się na przykład 5-6h po zabiegu. Najwyżej jak masz strzykawkę(oczywiście bez igły)nalej do niej wody i podaj Nesce. Jak będzie wypluwała to daj jej spokój. Sprawdzisz za jakiś czas czy nie chcę. Może jest zmęczona po operacji i nie chcę jej się podnosić tyłka + może ją jeszcze troszkę boleć. Quote
wikikoniki Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 daje jej co pół godziny na mokrym palcu i odwraca głowę. zobaczymy niedługo... Quote
wikikoniki Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 Melduję, że właśnie się napiła z mojego palca. zaczyna się wiercić :multi: Za jakieś pół godziny z nią wyjdę... Quote
wikikoniki Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 Przepraszam, że wszystko tak jeden pod drugim... :< Tak więc pies zaczyna się wiercić ale dzielnie leży opatulony :D Siostra przykryła ją swoimi kocykami dla lalek xD Quote
monia&nero Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Biedulka :( ale już po wszystkim. Teraz będzie już tylko dobrze! Neska wracaj do zdrówka kochana! Quote
Onomato-Peja Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Po operacji radzę pilnować dobrze szwów, żeby pies w nich nie grzebał i żeby za dużo nie łaził. Brzuch źle zszyty albo szwy obluzowane grożą wydostaniem się na zewnątrz kawałka jelita a z tym fantem potrzebna kolejna operacja. :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.