Ka-Vanga Posted June 30, 2008 Author Posted June 30, 2008 [quote name='ewka i haker']witamy no pies na treningu byl:d haha nio, wreszcie [quote name='weszka']Takie "beznadziejne" też się miło ogląda ;) to ciesze sie :cool3:, jeszcze mam gorsze z tego dnia jak sobie smiagaja po treningu razem, tak sie fajnie bawily i wiekszosc fot poszla do kosza buuuuu, ale co tam wstawie Wam te kilka sztuk co sie zachowalo :evil_lol: . Quote
LeCoyotte Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 http://i294.photobucket.com/albums/mm93/Ka-Vanga/DSC_4055.jpg rzeczywiście bardzo nieudane zdjęcie, w ogóle psa nie widać przez te patyki http://i294.photobucket.com/albums/mm93/Ka-Vanga/DSC_4083.jpg a to? no aż słów brak:shake: :diabloti: PS. nie przesadzaj bo jest dobrze:eviltong: Quote
Ka-Vanga Posted June 30, 2008 Author Posted June 30, 2008 [quote name='LeCoyotte']http://i294.photobucket.com/albums/mm93/Ka-Vanga/DSC_4055.jpg rzeczywiście bardzo nieudane zdjęcie, w ogóle psa nie widać przez te patyki http://i294.photobucket.com/albums/mm93/Ka-Vanga/DSC_4083.jpg a to? no aż słów brak:shake: :diabloti: PS. nie przesadzaj bo jest dobrze:eviltong: hahaha ja bym chciala, zeby mi lepsze wychodzily :diabloti:, no ale moze za duzo oczywkuje od siebie o 7 nad ranem na treningu :evil_lol: ;) ale dzieki za dobre slowa :cool3: Quote
malawaszka Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Ka-Vanga napisał(a):o 7 nad ranem na treningu :evil_lol: ;) :mdleje: to ja już chyba wiem dlaczego nie wybrałam się jeszcze nigdy na takie psie zabawy :evil_lol: Quote
Ka-Vanga Posted July 1, 2008 Author Posted July 1, 2008 Bzikowa napisał(a):Pięknie z Czarnuszkiem hasają :loveu: wreszcie sie mogla z kims "brutalnie" pobawic, bo Czarnuszek tez lubi takie zabawy :evil_lol: deer_1987 napisał(a):Ale sie wybawily razem nio :loveu: Doginka napisał(a):To z badylkami żółtymi też super:loveu: hahaha - baduli - dobre :evil_lol: eria napisał(a):ahh foty w ruchu boskie:loveu: dziekuje :oops: malawaszka napisał(a)::mdleje: to ja już chyba wiem dlaczego nie wybrałam się jeszcze nigdy na takie psie zabawy :evil_lol: tez mialam problemy ze wstaniem :evil_lol: Quote
weszka Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Witam czarne piękności :) Jak się miewa rekonwalescentka??? Quote
Doginka Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 A ja się witam o 2.45 w nocy i od razu mówię DOBRANOC:diabloti: Quote
Ka-Vanga Posted July 2, 2008 Author Posted July 2, 2008 ewka i haker napisał(a):witamy:D:D:) łapeczek napisał(a):witamy sie we wtorek wieczor Doginka napisał(a):A ja się witam o 2.45 w nocy i od razu mówię DOBRANOC:diabloti: czesc dziewczynki :multi: weszka napisał(a):Witam czarne piękności :) Jak się miewa rekonwalescentka??? witam, witam :loveu: Nafula generalnie lepiej, ALE ciagle ma problemy z lapami, staaaaaasznie sie slizga (wyglada to tak jakby jej sie czasem nie sluchaly), nadal bardzo szybko sie meczy, no i PIJE i PIJE i PIJE. Wyglada jak takie dziecko afrykanskie - waziutka w talii, a brzuszek pekaty. Nadal bierze bardzo duza dawke sterydow - wiec jest non-stop glodna, tylko patrzy kazdemu na rece, czy czasem nie ma czegos do jedzenia. Najgorzej jak wejdzie do mnie na gore, to potem ciezko jej sie schodzi, bo na zakrecie sa szerokie stopnie i biduli sie przeokropnie lapki rozjezdzaja. Ta choroba ja przeokrutnie wyniszczyla - jakby ktos ja widzial przed (czyli rok i 3 - 4 miesiace) i teraz to by w zyciu jej nie poznal. Ze smuklej, pelnej energii, zycia, ciagle myslacej o zabawie suczki - kleszcz zrobil wrak psa :-( :-( :-(. Oczywiscie jest wesola, taki typ, ze nawet jak jest bardzo zle, to ona "nadrabia mina" ale podbiegnie troche i juz jest zmeczona. STRASZNIE ja kocham (szczegolnie za ten jej charakter) i az mi sie wyc chce jak czasem widze te rozjezdzajace sie lapiny. Modle sie o to, zeby choc troche sprawnosc jej wrocila i nadal mogla tak mocno cieszyc sie zyciem jak przedtem!!!! Quote
taxelina Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Jeszcze nie mialam okazji widziec psa ktorego sie kocha a on cierpi.. ale moje swinki morskie w hodowli tak-.- Quote
Doginka Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Ola, zobaczysz, że Naffulka jeszcze stanie pewnie na łapkach;):loveu: - tyle ciotek za nią się modli:razz::loveu: Quote
Bzikowa Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Najważniejsze, że jej stan jest stabilny. Teraz może być już tylko lepiej, nie? :wink::multi: Trzymamy kciuki :loveu: Bezu miał babeszjozę prawie 2 lata temu - na szczęście szybko wykrytą i nic nie zdążyła zniszczyć - ale ja po pierwsze pamiętam jak on się przez tamten ponad tydzień zachowywał a po drugie widzę drobną różnicę między moim psem przed babeszjozą a moim psem po... Jest nieduża ale jest... nie chcę nawet myśleć co by było gdybym pojechała do weta parę godzin później... Więc współczuję Wam. trenujecie dziś? :cool3: Quote
Ka-Vanga Posted July 2, 2008 Author Posted July 2, 2008 deer_1987 napisał(a):Jeszcze nie mialam okazji widziec psa ktorego sie kocha a on cierpi.. ale moje swinki morskie w hodowli tak-.- najgorzej jak nic nie mozna zrobic, tylko czekac ... Doginka napisał(a):Ola, zobaczysz, że Naffulka jeszcze stanie pewnie na łapkach:loveu: - tyle ciotek za nią się modli:razz::loveu: oby i nawet nie wiecie jak nam milo za te wszystkie kciuki i cieple slowa :loveu: Bzikowa napisał(a):Najważniejsze, że jej stan jest stabilny. Teraz może być już tylko lepiej, nie? :wink::multi: Trzymamy kciuki :loveu: Bezu miał babeszjozę prawie 2 lata temu - na szczęście szybko wykrytą i nic nie zdążyła zniszczyć - ale ja po pierwsze pamiętam jak on się przez tamten ponad tydzień zachowywał a po drugie widzę drobną różnicę między moim psem przed babeszjozą a moim psem po... Jest nieduża ale jest... nie chcę nawet myśleć co by było gdybym pojechała do weta parę godzin później... Więc współczuję Wam. trenujecie dziś? :cool3: jutro jedziemy na kontrole i mam nadzieje, ze wyniki krwii sie poprawia! Aniu, my wykrylismy bardzo wczesnie, tylko Nafula nie reagowala na ten lek przciw babesi (iminol, imuzol - czy jak mu tam) - miala chyba go trzykrotnie podawanego zanim w ogole cos zasoczylo, no i potem te powiklania ... odpukac zarowno watroba jak i nerki sa zdrowe!!!!!!! Nie wyobrazam sobie przy tej ilosci lekow jaka ona wziela co by bylo jakby cos z watroba bylo nie halo ... jak dam rade to sie pojawie, chcialabym bardzo, ale jutro z rana wyjezdzam i musze sie ogarnac :evil_lol: oooooo moje Nafiatko wlasnie przyszlo sie do mnie przytulic i polozyc obok - moja kochana :loveu:! Quote
ewka i haker Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 z przykrością sie zegnam na ok1.5tygodnia ponieważ wyjeżdżam Quote
weszka Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Olu ślicznie piszesz o Naf :loveu: To kochana suczka i z pewnością to że ma takich cudownych ludzi koło siebie daje jej siłę :loveu: Zbierze się dziewczynka i będzie jeszcze biegać jak typowy stuknięty sznup :evil_lol: Quote
taxelina Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 co u Was? nie ma Was :( a u mnie - po kliknieciu w banner - zaczynaja sie foty z wystawy, troche jest sznaucerow z mysla o Tobie ;) ale ok 220 z 640 mam dopiero zmiejszone a ponad 180 juz wrzucone Quote
LeCoyotte Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 hello :helo: deer_1987 napisał(a):ale ok 220 z 640 mam dopiero zmiejszone a ponad 180 juz wrzucone ręcznie zmniejszasz? bo można automatycznie;) Quote
taxelina Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 recznie bo automatycznie to bym musiala dwa razy zeby schodkow nie bylo.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.